Reklama

Ślad po ŚDM w Juszczynie

2017-09-21 09:31

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 39/2017, str. 6

Kamil Karkoszka
Wspólny śpiew w wykonaniu młodzieży

Wspomnienie ŚDM jest u nich wciąż żywe, dlatego postanowili utrwalić je w formie książki. Grupa osób z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Juszczynie wraz z administratorem parafii ks. Andrzejem Zawadą postanowiła opracować książkę poświęconą wspomnieniom ŚDM w Juszczynie. Udało się, a akcja promocyjna odbyła się w parafii na początku września

Pomimo iż ŚDM już dawno za nami, nasza wspólnota młodzieżowa wciąż żyje i działa. Rok temu przyszedł do parafii nowy Ksiądz Proboszcz. Chciał lepiej poznać naszą grupę młodzieżową. Dużo mówiliśmy mu o naszych przeżyciach z ŚDM i spotkaniu pielgrzymów z Kolumbii, a on po prostu stwierdził: – Trzeba by to spisać. Za jego radą postanowiliśmy zebrać relacje mieszkańców, wolontariuszy oraz księży i w ten sposób powstała książka pt. „Światowe Dni Młodzieży w Juszczynie. Wspomnienia parafian i pielgrzymów z ŚDM w Polsce 2016”. Inicjatywę realizujemy już od pół roku – mówi naszej redakcji Anna Tomiak z zespołu redakcyjnego, a w 2016 r. parafialna koordynatorka ŚDM.

Jak zaznacza Anna Tomiak, praca nad książką stała się okazją, by ponownie się spotkać w gronie osób zaangażowanych w ŚDM i wspólnie działać. – Wprawdzie nie było nas aż tyle, co rok temu, ale również sporo. Zebrała się grupa osób i zadziałała, tworząc 10-osobowy zespół redakcyjny. Dorota Tracz i Justyna Świniańska wraz z przewodniczącym Rady Parafialnej Tadeuszem Traczem zebrały informacje, czyli teksty od rodzin, gdyż książka składa się ze wspomnień każdego, kto chciał uwiecznić w ten sposób to wydarzenie. Ja zajęłam się złożeniem tych wszystkich tekstów – poukładaniem ich w logiczną całość i nadaniu ciekawych tytułów. Razem z Agnieszką Zemczak myślałyśmy nad koncepcją książki i nadałyśmy jej młodzieżowy wygląd w charakterze barw ŚDM. Agnieszka stworzyła resztę. Cała obróbka graficzna – cały wygląd tej książki – to dzieło jej i pomocników, m.in. Kasi Kupczak. Prócz osób już wymienionych przeze mnie w przygotowanie książki zaangażowały się jeszcze Agnieszka Biegun, Gabriel Tuleja, Dominik Pawela i oczywiście nasz Ksiądz Proboszcz. Myślę, że bez tych ludzi nie byłoby dziś tej książki – mówi Anna Tomiak. Członkowie zespołu redakcyjnego zgodnie podkreślają, że wspólnymi siłami realizowali poszczególne etapy powstawania książki, aby w takiej postaci pozostawić ślad po ŚDM w Juszczynie. – Do dziś jej mieszkańcy pamiętają chwile wzruszeń, żar modlitw prowadzonych w kościele, a także historie, które rozśmieszają do łez – mówią.

Zjednoczeni w działaniu

Ks. Andrzejowi Zawadzie zależało, aby zainspirować młodzież i zjednoczyć ją w działaniu. – Podczas przygotowań do opracowania i wydania publikacji napotykaliśmy także na trudności. Ale najważniejsze jest uwieńczenie tego dzieła, jakie zjednoczyło ludzi wokół jednej sprawy, która jest dziełem nie tylko ludzi, ale i Ducha Świętego. Bez Niego nie bylibyśmy w stanie nic zrobić – podkreśla ks. administrator. – Podczas współpracy nawiązywaliśmy do słów papieża Franciszka wypowiedzianych w Krakowie, żeby zejść z kanapy i działać. Nie o to chodzi, żeby po ŚDM młodzi weszli na tę tzw. kanapę i zaczęli się wpatrywać w ekran telewizora czy komputera. Chodzi o to, aby nadal być aktywnym członkiem Kościoła, tak jak to młodzi pokazali podczas ŚDM. Myślę, że Duch Święty będzie dalej nas wspierał światłem, a młodzież będzie nadal aktywnie działać w parafii – dodaje kapłan.

Reklama

W 2016 r. Juszczyna gościła 50 Kolumbijczyków wraz z bp. Julio Hernandezem Garcią Pelaezą. Pielgrzymi mieszkali u 21 rodzin, a od strony parafii przyjmował ich poprzedni proboszcz ks. Kazimierz Buba i wikariusz ks. Józef Pasternak. Owocem wspólnych działań po zakończonych ŚDM jest nie tylko sama barwna i bogata we wspomnienia i fotografie publikacja, lecz także akcja promocyjna książki zorganizowana w kościele w Juszczynie, którego wystrój w tym dniu również nawiązywał do ŚDM. – W pierwszą niedzielę września ks. Andrzej Zawada wraz z wikarym ks. Andrzejem Bojdą sprawowali uroczystą Mszę św. połączoną ze śpiewem i czytaniem fragmentów książki. Przygotowaliśmy także prezentację z niespodzianką dla naszych rodzin: niektórzy z Kolumbii nagrali filmiki z pozdrowieniami dla juszczynian i rodzin, u których mieszkali, i przesłali je do nas. Na koniec zaśpiewaliśmy „Barkę”, po czym każda rodzina otrzymała pamiątkową książkę – podkreśla Anna Tomiak. Młodzi planują, aby publikacja trafiła do każdej rodziny w Juszczynie, żeby podzielić się tymi wspomnieniami z resztą społeczności.

Dzieło ŚDM wciąż trwa

Jak zauważa ks. Andrzej Zawada, warto wspominać o ŚDM przede wszystkim dlatego, aby uchwycić historię czegoś, co się wydarzyło rok temu, także uchwycić wspomnienia, które ludzie noszą w swoich sercach. – Myślę, że to nie jest dzieło, które się skończyło, ale ono trwa. To dzieło Ducha Świętego ciągle aktualne. Gdybyśmy po ŚDM usiedli na laurach, stwierdzili, że wszystko się skończyło i wracamy do swoich obowiązków, to byśmy przypominali uczniów idących do Emaus, którzy też twierdzili, że wszystko się skończyło, gdyż Pan Jezus umarł. A przecież Jezus zmartwychwstał. I żyje. A Duch Święty nadal działa w Kościele. Dlatego to dzieło trzeba kontynuować i żyć tym, co nam zostawił Pan Jezus, i co zostawił nam Ojciec Święty po ŚDM – żyć po prostu Ewangelią. To jest powód, dla którego powstają pewne dzieła, m.in. powstała ta książka, by zainspirować ludzi do myślenia, pobudzić na nowo do tego, co było, żeby na nowo odkryli takie czy inne formy działania w Kościele – zaznacza ks. administrator, podkreślając, że pewno jeszcze niejedno dobre dzieło uda się zrealizować w Juszczynie wspólnie z młodzieżą. Jednym z planów będzie przygotowywanie się do udziału w 34. Światowych Dniach Młodzieży, które odbędą się 22-27 stycznia 2019 r. w stolicy Panamy. Kapłan dodaje: – Będziemy chcieli, aby przedstawiciele naszej parafii reprezentowali nas w Panamie. Choć wiąże się to z kosztami, wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych w Kościele, o czym pokazują nam przykłady świętych i błogosławionych. Oni postawili na Boga i wszystko stało się możliwe. My też chcemy dalej współpracować z Duchem Świętym i Bożą łaską, ufając że wszystko co Boże, będzie możliwe do zrealizowania.

Tagi:
ŚDM w Krakowie

Ławeczka „Dziękuję – proszę – przepraszam”

2018-10-03 08:07

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 40/2018, str. VIII

Maria Fortuna- Sudor
O. Jan Maria Szewek OFMConv przekonuje, że trzy słowa umieszczone na ławeczce w pięciu językach są nam potrzebne w życiu

Na placu, przy bazylice franciszkanów w Krakowie, można usiąść na ławeczce „Dziękuję – proszę – przepraszam”, upamiętniającej wizytę papieża Franciszka podczas ŚDM w 2016 r. Trzy słowa wyryto w pięciu językach.

O. Jan Maria Szewek OFMConv zapytany, kogo franciszkanie zapraszają na ławeczkę, stwierdza: – Ławeczka jest dla wszystkich. Tylko musimy pamiętać kontekst wydarzenia, do którego nawiązuje. I przypomniał, że papież Franciszek skierował umieszczone na ławeczce słowa w pierwszej kolejności do nowożeńców, którym pogratulował życiowego wyboru i mówił, że to nie jest łatwa droga. Równocześnie zachęcił ich, aby budowali relację, opierając ją właśnie na słowach: „proszę, dziękuję, przepraszam”, aby one stały się filarami ich małżeństwa i przyszłej rodziny. O. Szewek przekonuje, że propozycja Franciszka jest skierowana do wszystkich, bo właśnie przy pomocy tych słów łatwiej przezwyciężać troski, problemy, konflikty. I podkreśla: – Przecież wszyscy żyjemy w otoczeniu innych, nawiązujemy z nimi relacje i każdemu te trzy słowa są potrzebne. Tym bardziej nas cieszy, że są one do przyjęcia także przez ludzi niewierzących.

Pomysłodawcą takiej formy upamiętnienia spotkania z Ojcem Świętym jest menedżer kultury Adam Mazurkiewicz, a zaprojektował i wykonał ławkę artysta plastyk Andrzej Górnisiewicz, wykorzystując motyw nasturcji z polichromii Stanisława Wyspiańskiego, znajdującej się w pobliskiej franciszkańskiej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patriarcha Bartłomiej wystosował orędzie na 85. rocznicę Wielkiego Głodu

2018-11-15 07:00

kg (KAI/RISU) / Kijów

Jak co roku historyczny i współczujący konstantynopolski Kościół-Matka łączy się z wami wszystkimi w brzemieniem na sercu, w modlitwie, wspominając Wielki Głód narodu ukraińskiego – napisał patriarcha Bartłomiej w orędziu na 85. rocznicę tej tragedii. Jednocześnie potwierdził swą decyzje udzielenia autokefalii Kościołowi na Ukrainie.

pl.wikipedia.org

Honorowy zwierzchnik światowego prawosławia zwrócił uwagę, że to „tragiczne i nieludzkie wydarzenie z lat 1932-33, gdy niezliczone rzesze ludzi zginęły wskutek umyślnego i okrutnego głodu (...), mówi samo za siebie”. Tragedia ta – pośród innych ciężkich zbrodni przeciw ludzkości i stworzeniu Bożemu, popełnionych w dwudziestym wieku – jest największą znaną dotychczas tragedią przemocy w historii”, podkreślił autor przesłania. Zwrócił uwagę, że pamiętając o przeszłości, należy wyciągnąć wnioski i kroczyć naprzód w przyszłość ze współczuciem i przebaczeniem.

Bartłomiej przypomniał następnie, że Tron Ekumeniczny odpowiada za jedność i stabilność prawosławia, dlatego nie może pozostawać obojętnym na cierpienia narodu ukraińskiego z powodu nierozwiązanego problemu kościelnego.

„Włączamy się w tę sprawę, gdyż jest to nasz obowiązek, wyłącznie na zasadach wiarygodnych i kościelnych, ogólnoświatowych i kierując się jedynie kryteriami ponadnarodowymi, w imię prawdy i tradycji Kościoła, obrony porządku kanonicznego i tożsamości prawosławia, zawsze w celu rozbudowy Ciała Chrystusowego, a nie dla siebie i nie po to, aby okazywać światową siłę czy władzę” – zapewnił patriarcha. Dodał, że zachowując obojętność, „pozostalibyśmy bez usprawiedliwienia przed Bogiem i historią”.

Ta wielka odpowiedzialność Kościoła – Matki, Świętego i Wielkiego Kościoła Chrystusowego, bezwarunkowo nie ma granic. Dlatego podobnie jak udzieliliśmy autokefalii wszystkim Kościołom lokalnym, Święty Synod [Konstantynopola – KAI] postanowił udzielić autokefalii umęczonemu Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie, aby on także dołączył do pełni prawosławia w jedności i pokoju wewnętrznym” – czytamy w przesłaniu. Przypomniano też i podkreślono, że „tylko Pierwszy Tron Prawosławia, Kościół Konstantynopolski niesie tę wielką odpowiedzialność zgodnie ze świętymi kanonami”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kochaj, by naprawdę żyć

2018-11-15 21:04

Spotkanie autorskie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem