Reklama

Pasterz z kaznodziejską pasją

2017-09-19 14:55

Agnieszka Dziarmaga
Niedziela Ogólnopolska 39/2017, str. 10-11

TER
Bp Kazimierz Ryczan

Kierował diecezją kielecką w latach 1993 – 2014, w niełatwym czasie przełomu tysiącleci, gdy w Polsce młoda demokracja zmagała się z demonami przeszłości. Historia narodu spleciona z dziejami Kościoła, patriotyzm – w wyrazistym wydaniu, godność człowieka – te sprawy były śp. Biskupowi Kazimierzowi bliskie i odważnie poruszane w nauczaniu. Było ono na tyle zaangażowane i charakterystyczne, że nie pozostawało się na nie obojętnym. Zdecydowane, zwarte, z zastosowaniem określonej retoryki i stylistyki kazania już przechodzą do historii...

Bp Kazimierz Ryczan zmarł 13 września 2017 r., po kilku latach zmagań z chorobą nowotworową, w 54. roku kapłaństwa i 78. roku życia. W encyklopedycznym skrócie: Był członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz przewodniczącym Rady Głównej Konferencji Episkopatu Polski ds. Społecznych „Iustitia et Pax”, a także od 2008 r. krajowym duszpasterzem ludzi pracy. Został odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Złotym Medalem za Długoletnią Służbę. Przyjęto go w poczet członków Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Otrzymał tytuł honorowego obywatela Kielc i honorowe obywatelstwo rodzinnej gminy Żurawica.

Z klasą i niepowtarzalnym stylem

Jak zostanie zapamiętany w diecezji, w Polsce? Przede wszystkim jako kaznodzieja o wyjątkowym, niepowtarzalnym stylu homilii, często odwołujący się do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych oraz jako hierarcha związany z etosem ludzi pracy i ze strukturami Solidarności. Za czasów jego pasterzowania renesans przeżyły zarówno szkolnictwo katolickie w diecezji, media diecezjalne, jak i znane szeroko w kraju i za granicą wydawnictwo „Jedność”. Dynamicznie rozwijały się struktury i dzieła Caritas Diecezji Kieleckiej. Jego zasługą pozostaje także ustanowienie nowych kapituł i uzyskanie tytułów bazylik dla kościołów w Miechowie, Wiślicy i Pacanowie.

Reklama

Z naukowym zaangażowaniem

Ingres do bazyliki kieleckiej nigdy nie stał w sprzeczności z naukową pasją bp. Ryczana. Zapytany kiedyś przez autorkę niniejszego tekstu, czy udaje się pogodzić posługę biskupią z pracą naukową, czy te rzeczy się uzupełniają, czy raczej wykluczają, bp Ryczan odpowiedział: „Gdy byłem studentem KUL, amfibia pastoralno-naukowa zupełnie mnie nie interesowała. Pamiętam dyskusje w gronie profesorskim na ten temat... Wróciłem na KUL tylko na rok, pozostałem 19 lat. Nie ma dla mnie dzisiaj najmniejszej wątpliwości, że widzenie świata w perspektywie Pana Boga jest przy zaangażowaniu naukowym znacznie szersze. Studenci są bardzo inspirujący, a środowisko akademickie pozwala na szeroką wymianę zdań i stawianie kwestii, których samemu może by się nie postawiło”.

Zainteresowania naukowe bp. Ryczana koncentrowały się m.in. wokół socjologii religii i katolickiej nauki społecznej. Prace badawcze dotyczyły: religijności, powołań kapłańskich i zakonnych, tradycji religijnej, wartości podstawowych społeczeństwa, koncepcji ładu społecznego i roli Kościoła w życiu społecznym. Jego bibliografia obejmuje kilkadziesiąt pozycji, ponadto drukiem kilkakrotnie ukazywały się zbiory kazań.

Bp Ryczan jest autorem 12 pozycji książkowych, 67 artykułów naukowych, artykułów popularnonaukowych, haseł encyklopedycznych, introdukcji, sprawozdań. Wypromował dziesiątki doktorantów, magistrów, licencjuszy, wielokrotnie był recenzentem naukowych prac.

Oblegany przez studentów

Oczkiem w głowie zmarłego biskupa pozostawało także duszpasterstwo akademickie. „Dobry duszpasterz akademicki to taki, który nie ma dla siebie czasu, bo wciąż jest oblegany i poszukiwany przez swoich studentów... I dobrze byłoby, aby takie duszpasterstwo było posadowione w parafiach, wszędzie tam, gdzie są studenci. Podobnie rzecz się ma z wszelkimi wspólnotami” – mówił kiedyś. „Matecznikiem” nazywał seminarium. „Życzeniem pasterza jest być w seminarium i dla seminarium – jak najczęściej. Ale przecież nie mogę krępować rektora...” – dodał zaraz.

Kazimierz Ryczan urodził się 10 lutego 1939 r. w Żurawicy k. Przemyśla. W 1956 r. rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu, które musiał przerwać, aby odbyć dwuletnią służbę wojskową w Morągu. W 1963 r. przyjął święcenia kapłańskie, następnie pracował jako wikariusz w parafiach w Szebniach i Rzeszowie.

Kapłańska i pasterska droga

W latach 1966-69 odbył studia specjalistyczne w Instytucie Teologii Pastoralnej KUL. Następnie w latach 1970-75 pracował jako duszpasterz akademicki w Rzeszowie i prowadził wykłady z katolickiej nauki społecznej w WSD w Przemyślu. W 1978 r. uzyskał stopień naukowy doktora, w 1983 r. został adiunktem w Katedrze Socjologii Religii. Wyjeżdżał na stypendia naukowe w Instytucie Katolickim w Paryżu oraz na Uniwersytecie Katolickim w Leuven. Po zatwierdzeniu rozprawy habilitacyjnej objął stanowisko kierownika Katedry Socjologii Religii w Instytucie Teologii Pastoralnej KUL. W 1993 r.

został wybrany na prodziekana Wydziału Teologii KUL, urzędu jednak nie podjął, ponieważ jednocześnie został mianowany biskupem diecezjalnym w Kielcach.

W 1993 r. przyjął święcenia biskupie – ingres do katedry kieleckiej odbył się 11 września. Nowy biskup kielecki przyjął zawołanie: „W więzach wspólnoty”. Bp Ryczan nadal prowadził wykłady oraz seminaria doktoranckie. Od 1997 r. był profesorem nadzwyczajnym.

W czasie pracy na KUL był m.in. sekretarzem, a potem I wiceprzewodniczącym Komisji Uczelnianej „Solidarności” (1980-81), wicedyrektorem Konwiktu księży studentów (1983-89), a potem jego dyrektorem (1989-93).

Dekretem bp. Kazimierza Ryczana w diecezji kieleckiej zostało powołanych ponad 20 nowych parafii. Zostało także reaktywowane szkolnictwo katolickie. Bp Ryczan powołał Katolickie Liceum Ogólnokształcące, Katolickie Gimnazjum oraz Katolicką Szkołę Podstawową. Za jego zgodą Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu odbudowało Zespół Szkół Sióstr Nazaretanek im. św. Jadwigi Królowej. Zostały także powołane Ludowy Uniwersytet Katolicki oraz Świętokrzyski Instytut Teologiczny afiliowany przy KUL.

Nazywał rzeczy po imieniu

Zarzucano mu niekiedy zbyt radykalne nazywanie rzeczy po imieniu; ci, którzy bliżej znali Księdza Biskupa, potwierdzają zdecydowanie, jak drogie było mu kierowanie wiernych ku właściwej relacji z Panem Bogiem, no i dobre imię Ojczyzny. Swoje słowo nasycał patriotyzmem wyuczonym w domu, w szkole, w czasach tak różnorodnej posługi kapłańskiej. Zawsze bronił życia, zawsze piętnował obłudę. Młodzież uczył ceny wolności, konsekwentnie przypominając zmagania Polaków z zaborcami, okupantami, z sowieckim zniewoleniem. Było to przemyślane słowo, zbudowane z doświadczenia życia człowieka, kapłana, naukowca, członka Episkopatu, duszpasterza ludzi pracy i biskupa odpowiedzialnego za powierzonych mu wiernych.

Lapidarne, krótkie i celne zdania śp. bp. Ryczana to niezmiennie ciekawa interpretacja ciągle aktualnych prawd wiary, z kolorytem sytuacyjnym, który porusza serce człowieka. Będzie nam ich brakować. I wciąż będziemy czerpać z tego skarbca.

***

Bp Kazimierz Ryczan powiedział. Z homilii wygłoszonej 3 maja 2014 r. w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie:

(...) „Dziękujemy wam, chłopi, którzy chlebem wyrosłym na polskiej ziemi karmiliście swoją miłość do Ojczyzny, a ziemię przekazywaliście synom i córkom.

– Dziękujemy wam, powstańcy. Powiedzieliście światu, że niepodległe serce Polski żyje, pulsuje. Dziękujemy wam, katorżnicy i banici. Przychodzimy na wasze groby porozrzucane po świecie. Postanawiamy trwać przy Polsce XXI wieku, bo Polska jest naszą Ojczyzną, miejscem wzrastania polskich dzieci, miejscem mogił rodziców i bohaterów powracających po śmierci na spoczynek.

– Dziękujemy wam, nauczyciele, nie tylko wiejscy. Z polskim alfabetem otwieraliście bramy do wolności, do godności narodowej, do dumy z naszej przeszłości, bo było w Polsce z czego się chlubić.

– Dziękujemy wam, kapłani i zakonnicy. Gdy zmuszano Polaków mówić po niemiecku, w kościołach i klasztorach była Polska. Gdy rusyfikowano i prześladowano Polaków za katolicyzm, w kościołach i klasztorach była Polska. Gdy pytano o kierunek, o słuszność walki, duchowni stawali się przewodnikami. Nieśli Boga, nieśli Ewangelię, nieśli Kościół. Służyli Królowej Polski, byli braćmi z narodem. O tym dziś należy pamiętać.

– Dziękujemy wam, poeci i pisarze. Wasze pióro było niedościgłe. Byliście natchnieniem dla ducha niepodległego. Do dziś karmicie nas chlebem swojej miłości do Ojczyzny, a kto jest jej spragniony, czerpie z was obfitą garścią. Pisarz, poeta, kompozytor żyje w swoich wierszach, w prozie, w niezapomnianych melodiach.

Przyszli kolejni okrutni okupanci i podpalili ojczysty dom. Niemcy pobudowali krematoria i zamknęli braci naszych w obozach koncentracyjnych. Rosjanie przygotowali dla polskich oficerów Sybir, Katyń i strzał w tył głowy. Dziś, w rocznicę ogłoszenia królestwa Maryi, należy o tym pamiętać.

Powtórzyła się historia zdrajców z czasów zaborów. Władzę przejęli przefarbowani na biało-czerwono Rosjanie. Wojsko, policję i tajne służby przejęli polsko-żydowscy komuniści. Reszta ocalałej polskiej inteligencji została skazana na zagładę. Rozpoczął się proces sowietyzacji. Znamy żyjących do dziś kolaborantów sowieckich. Jedynie serce zadaje pytanie: co oni dotychczas robią w polskim parlamencie?(...)”.

Tagi:
biskup bp Kazimierz Ryczan bp Ryczan

Kielce: biskup rozpoczął procedurę usunięcia z parafii proboszcza z Mnichowa

2018-06-30 19:22

dziar / Kielce (KAI)

Jak dowiedziała się KAI, bp Jan Piotrowski zamierza usunąć dotychczasowego proboszcza z Mnichowa, stosując odpowiednie przepisy prawa kanonicznego. Do czasu mianowania nowego proboszcza obowiązki duszpasterskie spełnia wikary, pomocą służy także dziekan dekanatu jędrzejowskiego i księża skierowani przez biskupa.

TER
Bp Jan Piotrowski

Do poważnego konfliktu na plebanii w Mnichowie k. Jędrzejowa doszło w sobotę 23 czerwca.

Wikariusz ks. Dariusz Nyga w niedzielę następnego dnia pokazał się wiernym ze śladami pobicia. Parafianie z Mnichowa tego samego dnia zmusili proboszcza, ks. Grzegorza Kaliszewskiego, do opuszczenia plebanii. Proboszcz złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury w Jędrzejowie. - Tuż po tym gorszącym wydarzeniu odbyło się spotkanie w cztery oczy pomiędzy bp. Piotrowskim i ks. Kaliszewskim – mówi ks. Mirosław Cisowski, rzecznik Kurii w Kielcach.

27 czerwca w środę ks. Grzegorz Kaliszewski zwołał w Kielcach konferencję prasową dla mediów, na której przedstawił swoją wersję zdarzeń. Stwierdził, że to on jest ofiarą, jako pobity przez wikariusza, na którego nigdy nie podniósł ręki. Konferencja została zwołana bez wiedzy kurii.

- Były podejmowane próby skontaktowania się z ks. Kaliszewskim, na które on nie reaguje. Dostarczył do kurii zwolnienie lekarskie - mówi ks. Cisowski. Dodaje, że sam był dzisiaj w Mnichowie. – Powiedziałem ludziom, że ksiądz biskup jest zdeterminowany, aby ks. Kaliszewski odszedł z parafii, ale muszą się odbyć procedury przewidziane prawem kanonicznym. Przeprowadzenie postępowania wymaga zrealizowania ścieżki proceduralnej, sprawa jest badana – wyjaśnia.

Zdaniem rzecznika, jest kilka przesłanek do przeprowadzenia tzw. administracyjnej procedury usunięcia proboszcza – zaistniały przesłanki z kan. 1741 KPK, ale dla dobra sprawy nie zostają ujawnione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja przyznaje rację Benedyktowi XVI

2018-07-19 17:06

vaticannews.va / Paryż (KAI)

Francja przyznaje rację Benedyktowi XVI: używanie prezerwatywy nie chroni przed zakażeniem wirusem HIV. W 2009 r. podczas konferencji prasowej w samolocie Benedykt XVI stwierdził, że sposobem na epidemię AIDS nie może być rozdawanie prezerwatyw, które zamiast chronić tylko potęgują problem. Słowa ówczesnego papieża zostały powszechnie napiętnowane. Francuski rząd wyraził wówczas żywe zaniepokojenie, a parlament Belgii oficjalnie potępił Benedykta XVI.

Mazur/episkopat.pl

Jak podaje tygodnik „Famille Chrétienne”, dziś po 9 latach Francuski Inspektorat Generalny Spraw Socjalnych oficjalnie ostrzega przed nieskutecznością prezerwatyw w walce z epidemią AIDS. „Wbrew powszechnie rozpowszechnionemu przekonaniu o 100-procentowej skuteczności ochrony, prezerwatywa zapewnia ochronę na poziomie 80 proc. w relacjach heteroseksualnych i 70 proc. w relacjach jednopłciowych” – czytamy w raporcie francuskiego urzędu. Celem raportu nie jest oczywiście rehabilitacja Benedykta XVI, lecz wprowadzenie skuteczniejszych środków ochrony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem