Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Niosą pomoc

2017-09-13 11:20

Anna Józwik
Edycja łódzka 38/2017, str. 1

Ks. Paweł Kłys

Dziękuję Bogu za was, młodzi wolontariusze, za wasze wrażliwe serca, za wasze pomocne dłonie, za wasze oczy, które widzą nie tylko własne potrzeby, ale i potrzeby innych; za wasze uszy, które słyszą prośby o pomoc nawet te niewypowiedziane; za wasze nogi w butach wyczynowych, jak mówił o was papież Franciszek. Niech przez wasze świadectwo miłosierny Bóg przymnaża światu nieustannie apostołów miłosierdzia – mówił bp Wiesław Szlachetka, przewodniczący komisji charytatywnej KEP do wolontariuszy przybyłych na ogólnopolski zjazd Szkolnych Kół Caritas w Łodzi. Mszy św. z udziałem wolontariuszy i dyrektorów Caritas poszczególnych diecezji przewodniczył bp Ireneusz Pękalski.

Bp Szlachetka wskazał na szczególną rolę Caritas w pełnieniu posługi miłosierdzia w Kościele, w wymiarze diecezji, jak również parafii i szkół. – Ta posługa miłosierdzia, jaką pełnicie, sprzyja rodzeniu się przyjaźni między wami i tymi, którym pomagacie. Taka właśnie przyjaźń jest szczególnie miła w oczach Zbawiciela. Bo jest to przyjaźń miłosierdzia, którą On sam pragnie nawiązać z każdym z nas – mówił. Hierarcha wskazał, że istotną cechą niesienia pomocy jest radość, która towarzyszy zarówno temu, kto pomaga, jak i temu, kto pomoc przyjmuje. – Każdy z nas mógłby powiedzieć, że zawsze wtedy, gdy okaże komuś pomoc, to doświadcza w swoim sercu radości. To jest radość od Boga. Jest ona pierwszym owocem każdego czynu miłosierdzia, a jednocześnie jawi się jako zapowiedź wiecznej radości. Ta perspektywa naszej przyszłości stanowi najważniejszą motywację dla wszystkich dzieł miłosierdzia, jakie podejmujemy w Kościele.

Reklama

Dwudniowy zjazd z udziałem ponad 1500 wolontariuszy Szkolnych Kół Caritas zakończył wspólny posiłek na pl. Katedralnym. Wcześniej młodzież zgromadziła się na pl. Wolności, by w marszu „Od zabawy do świętości” z relikwiami św. Faustyny Kowalskiej, bł. Rafała Chylińskiego i bł. Karoliny Kózkówny poprzez świadectwa, modlitwę i śpiew dać wyraz posłannictwa wolontariuszy Caritas do głoszenia miłosierdzia Bożego.

Tagi:
Caritas wolontariat zjazd

Kielce: ponad 100 tys. zł zebrali wolontariusze dla chorych podczas kampanii Pola Nadziei

2018-06-14 20:41

dziar (KAI) / Kielce

Ponad 100 tys. zł na potrzeby podopiecznych hospicjum św. Matki Teresy z Kalkuty zebrali wolontariusze Caritas diecezji kieleckiej w trakcie akcji Pola Nadziei. 14 czerwca podczas uroczystej gali w Domu Środowisk Twórczych podsumowano tę kampanię i wyróżniono najbardziej w nią zaangażowanych.

maxlkt/pixabay.com

Jej celem jest uwrażliwianie społeczeństwa na potrzeby osób terminalnie chorych, przypominanie o ich miejscu w społeczeństwie i zbieranie funduszy na różne formy pomocy. W ramach tegorocznej edycji przy dużym wkładzie wolontariuszy odbywały się m.in. uliczne zbiórki, happeningi, koncerty.

Rzeszy zaangażowanych w sprawę wolontariuszy podziękowali m.in. bp Jan Piotrowski, senator PiS Krzysztof Słoń, wicekurator oświaty Tomasz Pleban, dyrektor Caritas kieleckiej ks. Stanisław Słowik.

Wyróżnienie „Anioł Nadziei z Żonkilem” otrzymała Joanna Jaworska - nauczycielka ze Szkoły Podstawowej i Niepublicznego Gimnazjum w Brynicy, która aktywnie angażowała młodzież w kampanię. Doceniono także Wiktorię Ucig, która od blisko roku jest wolontariuszką w Hospicjum św. Matki Teresy z Kalkuty. Za wieloletnie wspieranie kampanii specjalne wyróżnienie trafiło do senatora Krzysztofa Słonia i Krzysztofa Lipca - prezesa świętokrzyskiego PiS-u.

Ks. Stanisław Słowik podkreślił podczas wydarzenia, jak wiele kampania zawdzięcza wolontariuszom. "W tych działaniach, zarówno promocyjnych, jak i w pozyskiwaniu funduszy, wolontariusze są nieodzowni i niezastąpieni, są filarem naszych działań" – stwierdził ks. dyrektor.

Według organizatorów akcji, suma ok. 100 tysięcy może jeszcze wzrosnąć, ponieważ niektóre parafie nadal prowadzą kwesty.

W 2017 r. jesiennym sadzeniem żonkili – symboli hospicyjnej nadziei - rozpoczęła się ósma edycja kampanii w diecezji kieleckiej, dzisiaj podsumowana. Angażowały się w nią instytucje publiczne, prywatne, parafie, stowarzyszenia i wspólnoty oraz szkoły. Między innymi dzięki niej możliwa była kilka lat temu budowa pierwszego w regionie hospicjum stacjonarnego, zrealizowana przez diecezjalną Caritas. Była to inwestycja ok. 4,5 mln zł. Obecnie potrzeby funkcjonującego hospicjum są ogromne, stąd wdzięczność organizatorów dla wolontariuszy i ofiarodawców w ramach Pól Nadziei.

Pola Nadziei to ogólnopolska kampania, organizowana na terenie województwa świętokrzyskiego przez Caritas diecezji kieleckiej. Jej celem jest szerzenie idei hospicyjnej, edukacja na temat potrzeb osób przewlekle chorych, niepełnosprawnych, starszych oraz zbieranie funduszy na rzecz hospicjum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Co rośnie w nas?

2018-06-13 09:54

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 33

Jednym z podstawowych elementów rzeczywistości jest wzrost. Rosną ludzie, wzrastają społeczności, rozwijają się idee i rzeczy. W dzisiejszych czytaniach mowa jest o wspaniałym cedrze, który wyrasta z małej gałązki, o ziarnku gorczycy, z którego wyrasta okazały krzew.

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Trzeba jednak zauważyć, że wzrost sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Wszak może wzrastać dobro, ale może także wzrastać zło. Żyjemy w czasach, w których rozpowszechniony jest zabobon postępu, który głosi, że nowe jest zawsze lepsze od starego. To jedna z przyczyn szybkiego rozpowszechniania się zła w postaci np. przekręcania znaczeń podstawowych pojęć, takich jak małżeństwo i rodzina. Co więcej, niekiedy może się wydawać, że zło rośnie szybciej niż dobro. Dlatego Jezus uczy nas zaufania i cierpliwości. Królestwo Boże nie przegrywa z królestwem szatana. Może wydawać się małe, niepozorne, jak ziarnko gorczycy, ale prędzej czy później wyrośnie we wspaniałą roślinę, w której gałęziach można znaleźć schronienie. Autentyczny, trwały wzrost dobra wymaga pokory. Czytamy u proroka Ezechiela, że drzewo wysokie, będzie poniżone, a drzewo niskie wywyższone. Chełpiący się swoją wielkością niech zatem uważają, bo mogą upaść. Pokornego natomiast podźwignie Pan. Niekiedy czujemy się jak uschłe drzewo, które nie przynosi żadnego owocu. Dzisiejsze Słowo nas pociesza: powierz swą słabość Bogu, w Nim odnajdziesz sens swego życia. Zauważyliśmy, że Jezus uczy nas cierpliwości w oczekiwaniu owoców, ale trzeba najpierw podkreślić, że sam Bóg jest cierpliwy. Duch Święty cierpliwie działa w nas i wokół nas, byśmy mogli żyć wiecznie. Niestety, cierpliwy umie być także duch zły. Wskazywał na to m.in. Efrem z Edessy (zm. 373). Diabeł krąży wokół nas cierpliwie, by nas zniewolić, często pod pozorem dobra. Zauważmy, jak działa przemysł aborcyjny albo ideologia tzw. mniejszości seksualnych. Zaczynają od przekonywających słów o wolności, tolerancji, poszanowaniu inności, i powoli doprowadzają do ustanowienia kolejnych, chorych praw, do medialno-prawnego zamordyzmu, w którym nie można publicznie nazwać zła złem. Przeciwstawiajmy się tym trendom, patrząc na Jezusa.

O zaufaniu i chęci podobania się Bogu mówi drugie czytanie. Przy czym apostoł Paweł porównuje ludzkie życie do pielgrzymki. Niekiedy cel wydaje się daleki, a droga coraz bardziej trudna. Ale postępujemy „według wiary, a nie dzięki widzeniu”. Na końcu staniemy wszyscy przed trybunałem Chrystusa. Jest to jednak Sędzia, który pragnie naszego wzrostu, a nie upadku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny: zmarł 94-letni biskup diecezji Quingdao

2018-06-18 12:53

pb (KAI/AsiaNews) / Qingdao

W wieku 94 lat zmarł 15 czerwca bp Giuseppe Li Mingshu, ordynariusz diecezji Qingdao, uznawany przez Stolicę Apostolską. Chciał sprowadzić do Chin Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, założone przez św. Matkę Teresę z Kalkuty, lecz list w tej sprawie, wysłany w 2005 r. przez ówczesną przełożoną generalną, s. Nirmalę Joshi, nie doczekał się nigdy odpowiedzi chińskich władz.

foulline

Wierni wspominają go jako biskupa lękliwego, posłusznego Patriotycznemu Stowarzyszeniu Katolików Chińskich, za którego pośrednictwem partia komunistyczna próbuje podporządkować sobie Kościół i uniezależnić go od Stolicy Apostolskiej.

Opublikowany po śmierci bp. Li nekrolog pomija okres 1953-1978, co może świadczyć o tym, że w tym czasie przebywał on w obozach pracy przymusowej, tak jak wielu innych chińskich kapłanów.

Giuseppe Li Mingshu urodził się w grudniu 1924 r. w wiosce Lijia w prowincji Szantung na wschodnim wybrzeżu Chin. Po ukończeniu niższego i wyższego seminarium duchownego, w kwietniu 1949 r. przyjął święcenia kapłańskie. Do 1953 r. pracował duszpastersko w Shaoguan (w prowincji Guangdong na południu kraju), ucząc także w szkole podstawowej i średniej. Z kolei po 1978 r. uczył metodyki pedagogicznej w szkole dla nauczycieli oraz angielskiego w szkole wyższej w Boxing. Od 1986 do 1994 był wiceprefektem ds. studiów w seminarium duchownym w prowincji Szantung.W 1994 r. został administratorem diecezji Qingdao, a 13 sierpnia 2000 r. otrzymał sakrę biskupią z mandatu Stolicy Apostolskiej jako ordynariusz tej diecezji. Jednocześnie w latach 2000-2005 był wicerektorem krajowego seminarium duchownego w Pekinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem