Reklama

Córki bł. Marii Angeli Truszkowskiej

2017-09-13 11:20

Anna Gliwa
Edycja lubelska 38/2017, str. 6

Paweł Wysoki
Jubileuszowa procesja z darami

Siostry felicjanki z Kazimierza Dolnego świętowały złoty jubileusz swojej obecności i posługi w tym nadwiślańskim miasteczku

Uroczystości jubileuszowe odbyły się w ostatnią niedzielę sierpnia. Centralnym wydarzeniem była Eucharystia sprawowana w kazimierskiej farze pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Uczestniczyły w niej felicjanki obecnie i niegdyś pracujące w parafii nad Wisłą, a także siostry z domów zakonnych, m.in. z Lublina i Przemyśla wraz z matką prowincjalną s. Amadeus Pacławską. – Jesteśmy dłużnikami sióstr od 50 lat posługujących na kazimierskiej ziemi. Za wszelkie dobro, jakim nas obdarzają, jesteśmy im winni wdzięczność i modlitwę – mówił ks. Tomasz Lewniewski, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja.

Czas świadectwa

Brązowe habity duchowych córek bł. matki Marii Angeli Truszkowskiej wpisały się w pejzaż miejscowości znanej z bogactwa kulturowego dokładnie pół wieku temu. 1 września 1967 r. przy ul. Małachowskiego powstał dom zakonny Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo. Dom wraz z przyległym terenem został przekazany przez ks. Antoniego Olszewskiego, którego dwie rodzone siostry były felicjankami. Zakonnice zostały przyjęte z wielką życzliwością, zarówno przez ówczesnego proboszcza ks. Wacława Staniszewskiego, jak i najbliższych sąsiadów oraz mieszkańców Kazimierza. Wpisały się w historię parafii przez nieustanną modlitwę i ofiarną pracę, zwłaszcza w katechezie.

– Dziękuję za życzliwość, modlitwę i wszelkie dobro wszystkim, którzy pomagają naszym siostrom iść szlakiem przetartym przez bł. matkę Marię Angelę. Siostrom dziękuję za piękną pracę i życzę, by dzień jubileuszowy, wpisany w tak ważne wydarzenia w Kościele i ojczyźnie (Fatima, Jasna Góra), był wyrazem nowych mocy Ducha Świętego, abyście odnowione w miłości Trójcy Przenajświętszej, w pogłębionej komunii z Kościołem szły śladami Jezusa i Jego Matki Maryi, z nadzieją i zaufaniem Bogu, który jest miłością – mówiła Matka Prowincjalna.

Reklama

– Dziękujemy za waszą obecność, która jest ważnym świadectwem w dzisiejszych czasach – mówił abp Stanisław Budzik.

– Uważam, że w sposób szczególny potrzebujemy świadectwa osób konsekrowanych, które swoje życie ofiarowały na służbę Bogu i bliźniemu w Kościele. To świadectwo jest tym bardziej potrzebne, im bardziej świat oddala się od chrześcijańskich ideałów. Śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa są wołaniem skierowanym do współczesnego świata o pierwszeństwo dla Boga, dla spraw duchowych, dla dóbr przyszłych. Osoby życia konsekrowanego są żywym znakiem świata nadprzyrodzonego; śluby zakonne niosą w sobie orędzie eschatologiczne i wskazują nasze powołanie do życia wiecznego. Przypominają, że nasza ojczyzna jest w niebie; że życie jest pomostem, na którym nie da się zbudować trwałego domu, ale po którym trzeba przejść, by dojść do Boga, który jest celem do którego wszystko zmierza, blaskiem przed którym blednie ziemskie światło, i pięknem, które jest w stanie zaspokoić najgłębsze pragnienia – podkreślał. Jak mówił Ksiądz Arcybiskup, Bóg przygotował dla każdego człowieka niepowtarzalny scenariusz; wystarczy Mu zaufać. – Powierzając się Chrystusowi, niczego nie tracimy, a wszystko zyskujemy – powtarzał za papieżami XX wieku. – Żyjemy w czasach, kiedy potrzeba zdecydowanego i wyraźnego świadectwa, opowiedzenia się po stronie dobra, życia, wiary i miłości – mówił Pasterz, dziękując za świadectwo sióstr felicjanek z Kazimierza.

Każdy jest bliźnim

Felicjanki na wzór swojej założycielki bł. Marii Angeli Truszkowskiej „wezwane przez Boga współpracują z Chrystusem w duchowej odnowie świata i czynią wszystko, by być wiarygodnym znakiem nieskończonej miłości Boga do każdego człowieka”. Wzorem są dla nich Maryja, św. Józef, św. Franciszek z Asyżu i św. Feliks z Kantalicjo.

Przez współczującą miłość i miłosierdzie, ofiarną służbę potrzebującym i troskę o zbawienie wszystkich ludzi są obecne w kontemplacyjnym i apostolskim dziele Kościoła od 1855 r. Wzorem założycielki poświęcają się pracy wychowawczej, opiekuńczej i charytatywnej. Wierne słowom matki Marii Angeli wszystkim bez wyjątku niosą pomoc: „Do tego was powołanie obowiązuje, aby nikogo nie wyłączać, bo każdy jest bliźnim naszym”.

Bł. Maria Angela (Zofia Kamila Truszkowska) urodziła się w 1825 r. w Kaliszu, ale wkrótce przeniosła się wraz z rodziną do Warszawy. Od najmłodszych lat cechowała ją wielka pobożność objawiająca się w gorącej modlitwie, miłości bliźniego i zamiłowaniu do umartwień. Jej pragnieniem było „aby każdemu potrzebującemu: dziecku, kalece, choremu, starszemu, głodnemu zapewnić opiekę i godziwe warunki życia”. Założyła dzieło, które nazwano Instytutem Panny Truszkowskiej; znalazły w nim opiekę dzieci i starsze kobiety. Chcąc stać się całkowitym darem dla innych, pod kierunkiem o. Honorata Koźmińskiego uroczyście oddała się pod opiekę Maryi, przyjęła habit zakonny i stanęła na czele nowego zgromadzenia. Dziewczęta, które ochoczo wstępowały w szeregi felicjanek, zakładały i podejmowały pracę w schroniskach dla dzieci, opiekowały się chorymi, starcami, więźniami i powstańcami. We wszystkim wspierała je matka Angela, ofiarując swoją pomoc, modlitwę i długotrwałe cierpienie (została dotknięta głuchotą i chorobą nowotworową). Zmarła w opinii świętości w 1899 r. W 1993 r. Jan Paweł II ogłosił ją błogosławioną.

Więcej informacji o życiu bł. Marii Angeli Truszkowskiej oraz działalności sióstr felicjanek można znaleźć na stronie internetowej www.felicjanki.przemysl.pl

Tagi:
zgromadzenie

Anioł Stróż i jego działanie

2018-07-16 20:23

Salve TV

Kim są aniołowie? Czy Siostry od Aniołów mają szczególną relację z aniołami? Czy siostry bezhabitowe mogą się malować, czy nosić biżuterię?

- Wszyscy aniołowie są blisko, ale szczególnie nasi patroni, to Aniołowie Stróżowie. Są dla nas wzorem. Na wzór Anioła Stróża, który jest przy człowieku, który służy Bogu, ale w taki niewidoczny sposób, ukryty - mamy tak samo służyć jak Anioł Stróż - mówila s. Joanna Andruszczyszyna.

- Nasze zgromadzenie liczy około 150 sióstr. Każdy z nas jest ukochany przez swojego anioła stróża. Każdy z nas jest strzeżony na rozkaz Boga przez anioła. Jemu bardzo zależy na to, żebyśmy z nim rozmawiali. On chce nam pomagać - mówiła s. Agnieszka Mazur.

- Mój anioł stróż pomógł mi zdać prawo jazdy. Anioł stróż nie tylko jest karetką pogotowia od takich nagłych wypadków. Pomógł mi też zrealizować moje marzenie - opowiadała.

- Na Syberii jesteśmy jako wspólnota sióstr od Aniołów od trzech lat. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez polskiego księdza. Jest to olbrzymia parafia, jedna z największych na świecie. Terytorialnie co najmniej taka jak trzy razy Polska. Tam, że mogłam tam pojechać, to jest łaska - podkreślała s. Joanna.

- Na Syberii jest dużo katolików, którzy pojechali tam do pracy. Nie mają żadnej opieki duchowej. Na tym terytorium jest dużo miast, gdzie ksiądz dojeżdża i tak odbywa się Msza Święta - zaznaczyła.

- Nasze Zgromadzenie w charyzmacie ma bycie tam, gdzie utrudniona jest posługa kapłanów. Mamy wiele takich miejsc, choćby w Afryce, na Litwie, Białoruś, Ukraina - podsumowała s. Agnieszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W Afryce jedność wydaje się niemożliwa

2018-07-21 16:53

vaticannews / Addis Abeba (KAI)

W Etiopii obradują biskupi wschodniej Afryki. Jednym z kluczowym problemów tego kontynentu jest budowanie harmonijnego współistnienia pomimo wielkich różnic kulturowych i etnicznych.

ArTo/pl.fotolia.com

Afryka jest kontynentem tak bardzo zróżnicowanym, że harmonijne współżycie wydaje się tam niemal niemożliwe. Tym ważniejsze jest w takich okolicznościach świadectwo Kościoła, który pokazuje, że można się wznieść ponad różnice etniczne i kulturowe – uważa bp Bernardin Mfumbusa z Tanzanii. Uczestniczy on w spotkaniu Stowarzyszenia Członków Konferencji Biskupów Wschodniej Afryki (AMECEA), które trwa w stolicy Etiopii.

W obradach bierze udział 200 biskupów z 11 krajów. Zakres poruszanych tematów jest bardzo szeroki. Wielu hierarchów zwraca uwagę na problem uchodźców. Wiąże się on przede wszystkim z trwającą od 5 lat wojną domową w Sudanie Południowym.

Głównym tematem obrad jest poszukiwanie zgody i jedności tego kontynentu pomimo obecnych tam wielkich różnic. Jak zauważa bp Mfumbusa, budowanie jedności jest tym trudniejsze, że wszyscy, którym zależy na wyzysku Czarnego Lądu odwołują się do tego, co dzieli Afrykańczyków. Jego zdaniem szczególne znaczenie tego zgromadzenia plenarnego polega właśnie na tym, że podjęło się ono tematu jedności i różnorodności. "Dziś mamy na naszym kontynencie wiele problemów z różnorodnością. Trwają konflikty, które odwołują się do różnic etnicznych. Na tej konferencji szukamy tego, co nas łączy, choć pochodzimy z dziewięciu różnych krajów, w których żyje ponad 200 grup etnicznych. Największym problemem są chyba różnice języków i kultur. Widzimy to na przykład tutaj w Etiopii, której język i kultura tak bardzo różni się od innych krajów. Musimy uznać, że te różnice istnieją i sprawiają, że harmonijna jedność jest po prostu niemożliwa. Jednakże spotkania takie jak nasze to próba zmierzenia się z tym problemem. Pamiętajmy, że polityków interesuje niestety przede wszystkim władza i pieniądze. I w tym celu dzielą ludzi. My natomiast poprzez nasze obrady wysyłamy inne przesłanie, pokazujemy, że jedność jest możliwa. Trzeba tylko chcieć. Dlatego ważne jest, by takich inicjatyw było więcej, byśmy pokazywali, że potrafią ze sobą współpracować katolicy, ale nie tylko, również chrześcijanie różnych wyznań, a także chrześcijanie i muzułmanie. A wtedy dotrze to również do naszych polityków" - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Mfumbusa.

Podczas obrad przedstawicieli afrykańskich Kościołów bp Mfumbusa prowadził dyskusję panelową na temat nowych mediów. Zwrócił w niej uwagę na to, że ludzie nie dojrzeli do korzystania z nowych technologii. Wypowiadają się na Facebooku czy Twitterze zanim się zastanowią nad konsekwencjami, tego co piszą. W ten sposób bardzo łatwo wznieca się konflikty i powoduje dodatkowe podziały – przyznał tanzański biskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem