Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dzielmy się chlebem, dzielmy się niebem

2017-09-13 11:20

Anna Janowska
Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 56

Nie zdziwmy się, jeżeli w dniach 17-24 września br. spotkamy na ulicy lub w okolicach kościoła osoby, które obdarują nas chlebem. To wolontariusze Caritas, którzy włączą się w realizowaną każdej jesieni akcję „Kromka chleba”. Pod skromną nazwą kryje się ważna inicjatywa Caritas Polska, która ma wymiar zarówno materialny, jak i – tak samo ważny – edukacyjny

Akcja ma wieloletnią tradycję i co roku specjalne przesłanie – w tym roku jej temat brzmi: „Kromka chleba dla sąsiada”. Organizatorzy chcą w ten sposób zwrócić uwagę na potrzeby osób, które żyją obok nas, a czasem nie mają możliwości i sił, by starać się o wsparcie. Chodzi tu zwłaszcza o osoby starsze, chore i samotne, mające ograniczone środki do życia, a także o rodziny dotknięte bezrobociem. Poza tym, że chcą nas uwrażliwić na biedę i wzbudzić w nas poczucie solidarności z potrzebującymi, wolontariusze w całym kraju będą zbierać artykuły spożywcze i środki finansowe na pomoc żywnościową dla osób potrzebujących oraz na zaopatrzenie ośrodków Caritas realizujących taką pomoc w ciągu roku.

Zagrać w „siatkę”, by pomóc

W Internecie pojawiły się już plakaty z zaproszeniem na II Charytatywny Mecz Piłki Siatkowej „Kromka chleba Caritas” w Gorzowie Wielkopolskim. Mecz organizuje Caritas wspólnie z Lubuskim Związkiem Piłki Siatkowej 17 września br. w Hali Sportowej ZSTiO. Swój udział zapowiedzieli znani sportowcy. Wstęp na mecz jest bezpłatny i ma formę rekreacyjno-piknikowej zabawy. Podczas spotkania będzie przeprowadzona zbiórka pieniędzy do puszek na wsparcie i dożywianie dzieci z placówek Caritas. Przed meczem o godz. 9 w pobliskim kościele przy ul. Czereśniowej 15 zostanie odprawiona Msza św. Wolontariusze zadbają o to, aby podczas Eucharystii przypomnieć o akcji Caritas, eksponując chleb jako powszedni posiłek każdego człowieka.

Nie marnujmy jedzenia

– Przez kampanię zwracamy uwagę na potrzeby osób skrajnie ubogich, ale też wskazujemy, że wielu osobom można by pomóc, gdyby nie ogromne marnotrawstwo żywności – mówi ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, i dodaje: – Nasi wolontariusze w ubiegłym roku rozdawali zapakowane kromki chleba wraz z informacją na temat marnotrawienia żywności, bo skala tego zjawiska jest ogromna. Najczęściej marnują się wędliny, nabiał i chleb, bo robimy zakupy na zapas, często pod wpływem reklamy lub promocji. Pieniądze zbierane podczas akcji przeznaczamy na chleb, bo mamy zasadę, że w naszych placówkach chleba nie może zabraknąć – każdy, kto prosi o chleb, musi go otrzymać. Zamierzamy również rozwinąć akcję „Spiżarnia Caritas”. W ramach tej inicjatywy w sklepach dyskontowych zbieramy żywność, a następnie ją przetwarzamy, bo np. osoba bezdomna, która nie ma ani garnka, ani kuchenki, nie będzie miała gdzie ugotować ryżu, powinna więc otrzymać go w postaci przygotowanej do spożycia.

Reklama

– Budzenie szacunku dla chleba i żywności jest bardzo ważne – zwraca uwagę ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas. – Żywności produkuje się bardzo dużo, ale trzeba ją szanować, a jeżeli mamy jej nadmiar, to musimy się dzielić z innymi. Będziemy o tym mówić i apelować o otwarte serca podczas Mszy św. 17 września br. w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, podczas dożynek parafialnych w Lubieniu i wszędzie tam, gdzie dotrą nasi wolontariusze.

Biedronka też pomaga

Głównym partnerem akcji jest sieć sklepów Biedronka, w których 19 września br. będzie prowadzona zbiórka żywności. W jej przeprowadzenie w 880 sklepach sieci włączą się wolontariusze Caritas. Zebrane artykuły trafią do podopiecznych tej organizacji. Jak informuje Caritas Polska, sieć Biedronka przekazuje w ramach projektu samochody do transportu żywności – dwa mają być przekazane podczas pikników tegorocznej akcji „Kromka chleba”. Samochody będą służyły do odbierania ze sklepów żywności o krótkim terminie spożycia i przekazywania jej potrzebującym w prowadzonych przez Caritas ośrodkach pomocy dla osób bezdomnych, charytatywnych jadłodajniach, domach pomocy społecznej, ośrodkach dla matek z dziećmi oraz świetlicach.

Każda Caritas diecezjalna, każdy Parafialny Zespół Caritas mogą mieć własny pomysł na akcję. Ważne, aby o „Kromce chleba dla sąsiada” pamiętać przez cały rok.

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

"Gurgacz. Kapelan Wyklętych"

2018-02-23 14:15

Filmowy portret niezwykłego kapłana, który nie wahał się konsekwentnie podążać drogą sumienia w najczarniejszych latach powojennej Polski. Ksiądz Władysław Gurgacz, jezuita, był kapelanem Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej.


Głosił prawdę w czasach zniewolenia, ratował zbłąkane dusze, prowadził ludzi do Boga. Idąc za głosem sumienia, trwał do końca przy młodych żołnierzach, którzy z bronią w ręku przeciwstawiali się komunistycznemu reżimowi. W 1939 roku, na początku swej kapłańskiej drogi, przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ukochanej Ojczyzny. Osiem lat później został skazany na śmierć.

„Gurgacz. Kapelan Niezłomnych” to przejmujący obraz na styku dokumentu i fabuły. Archiwalne fotografie, zapiski kapłana, świadectwa przeplatają się ze scenami fabularnymi, w których znakomitą kreację głównego bohatera stworzył Wojciech Trela. Najnowsze dzieło Dariusza Walusiaka, współtwórcy „Teraz i w godzinę śmierci”, to nie tylko filmowy zapis dramatycznej, prawdziwej historii. To przede wszystkim poruszająca opowieść o wolności, poświęceniu dla ideałów i głębokiej wierze.

PREMIERA: 2 MARCA 2018 r.
gatunek: dokument fabularyzowany
czas trwania: 76 min
www.gurgaczfilm.pl
Film jest częścią oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" 2018

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska u stóp Pogórza Dynowskiego. W sierpniu 1931 roku wstąpił do nowicjatu Ojców Jezuitów w pobliskiej Starej Wsi. Po złożeniu ślubów zakonnych wyjechał do Pińska, gdzie w tamtejszym kolegium jezuickim przebywał do 1937 roku. Dalszą naukę kontynuował w krakowskim kolegium Towarzystwa Jezusowego.

7 kwietnia 1939 roku w Częstochowie na Jasnej Górze w obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami Władysław Gurgacz złożył swoje życie w ofierze za odkupienie win narodu polskiego. Akt ten był zapowiedzią jego męczeńskiej drogi – „Przyjm, Panie Jezu Chryste, ofiarę, jaką Ci dzisiaj składam, łącząc ją z Twoją Najświętszą krzyżową Ofiarą. Za grzechy Ojczyzny mojej, tak za winy narodu całego, jako też i jego wodzów, przepraszam Cię, Panie, i błagam zarazem gorąco, byś przyjąć raczył jako zadośćuczynienie całkowitą ofiarę z życia mego”.

Święcenia kapłańskie Władysław Gurgacz otrzymał 24 sierpnia 1942 roku. W tym czasie w Warszawie przygotowywał się do złożenia egzaminu licencjackiego. Z powodu ciągłych dolegliwości musiał jednak rozpoczął kurację zdrowotną. Jednocześnie otrzymał zgodę na zdawanie egzaminu w Starej Wsi. Decyzja ta uratowała mu życie, bowiem po wybuchu powstania warszawskiego Niemcy wymordowali jezuitów z kolegium przy ul. Rakowieckiej.

W kwietniu 1945 roku ks. Gurgacz trafił do szpitala powiatowego w Gorlicach, gdzie spędził niemal trzy lata. Tam sprawował posługę kapłańską. „Szpital dla wielu jest domem rekolekcyjnym; zmienia całkowicie dawnych niedowiarków lub nałogowych grzeszników, nawet rodzi powołania zakonne” – pisał.

Od września 1947 roku ks. Władysław pełnił posługę w domu Sióstr Służebniczek w Krynicy, gdzie dał się poznać jako gorliwy duszpasterz. Głoszone przez niego kazania przyciągały do kościoła tłumy wiernych, co nie podobało się komunistycznej władzy. Tak sam o tym pisał: „W Krynicy publiki było tak dużo, że stali ludzie już na zewnątrz. (…) Rano obstawili konfesjonał, w którym miałem spowiadać, sami mężczyźni. Dotąd ciągle jeszcze spowiadam w kościele i w domu, a raz po raz zamawiają się telefonicznie albo pośrednio przez kogoś jubilaci, co po kilkadziesiąt lat nie praktykowali. Prawdziwa ulewa z nieba. Powodzenie to rozwścieczyło lewicę”. W tym czasie dwukrotnie próbowano kapłana zabić.

Podczas pobytu w Krynicy z ks. Gurgaczem nawiązał kontakt Stanisław Pióro, twórca działającej na Nowosądecczyźnie konspiracyjnej organizacji Polska Podziemna Armia Niepodległościowa. W maju 1948 roku ksiądz przyjął funkcję kapelana w tworzonym oddziale leśnym Żandarmerii PPAN. W konspiracji występował pod pseudonimem „Sem” – Sługa Maryi. „Obowiązkiem moim była opieka moralna nad grupą, a więc odprawiałem msze święte, spowiadałem członków grupy, objaśniałem im Ewangelię świętą. Poza tym miałem wykłady dotyczące dziedziny filozoficznej, a mianowicie przeprowadzałem krytykę materializmu marksistowskiego” – pisał o swoich zadaniach.

Odział Żandarmerii PPAN przygotowywał przyszłe kadry na ostateczną rozprawę z komunistami po wybuchu trzeciej wojny światowej. Partyzanci wspierani przez miejscową ludność przetrwali w lesie ponad rok. 2 lipca 1949 roku, po nieudanej akcji zdobycia pieniędzy potrzebnych na dalszą działalność, Urząd Bezpieczeństwa w Krakowie aresztował ks. Gurgacza. „Nie uciekłem po napadzie, ponieważ nie chciałem pozostawić członków organizacji i tak samo jak i oni chciałem ponieść odpowiedzialność” – wyznał kapłan.

13 sierpnia 1949 roku, po pokazowym procesie, podczas którego ksiądz przedstawiany był jako herszt zbrodniczej bandy, skazano go na karę śmierci wraz z dwoma towarzyszami: Stefanem Balickim i Stanisławem Szajną. Na sali sądowej powiedział: „Ówczesny rząd nie jest rządem polskim, tylko to są uzurpatorzy nasłani przez Kreml… Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Wyrok wykonano w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku. Ciała zamordowanych pochowano na cmentarzu wojskowym przy dzisiejszej ul. Prandoty. Tuż przed śmiercią ks. Gurgacz napisał do swego prowincjała: „Teraz, gdy stoję przed bramą wieczności, odczuwam wielki spokój. Niedługo wypowiem ostatnie «Ite, missa est!» (Idźcie, ofiara spełniona)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem