Reklama

Wasze świadectwa

Przestrzeń dla ciebie

2017-09-13 11:20


Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 50-51

Jacob Lund /fotolia.com

Z początkiem roku szkolnego i akademickiego jest trochę jak z Nowym Rokiem. Zamykamy jakiś etap życia i wkraczamy w nowy. Wypoczęci po wakacjach, zrelaksowani, pełni energii i optymizmu mamy postanowienia i tak – podobnie jak z tymi noworocznymi bywa – być może nie wszystkie będą zrealizowane, ale nie ma nic istotniejszego od wyznaczania sobie celu i próby realizacji. To, co chcemy ci zaproponować, to nie jakiś długo- bądź krótkoterminowy projekt, który kiedyś się skończy. Zapraszamy cię do przyjaźni z Bogiem na całe życie, a kiedy już zasmakujesz życia z Nim, to przekonasz się, że inne już traci wartość. Dobrym sposobem na zaprzyjaźnienie się z Panem Bogiem, na pogłębianie z Nim relacji jest wspólnota. W grupie zawsze raźniej i milej, choć początki mogą być różne. Przeczytaj, jak to było u Michaliny i Mateusza z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Sandry i Samuela z Ruchu Światło-Życie. Być może KSM czy oaza to także miejsce dla ciebie...

Potrzebne są moje chęci

Na pierwsze spotkanie oazowe przyszłam „przez przypadek“ w pierwszej klasie gimnazjum i na początku byłam do tego sceptycznie nastawiona. Po pewnym czasie spodobało mi się i po kilku spotkaniach zdecydowałam się pojechać na moje pierwsze rekolekcje ewangelizacyjne, które odbywały się w ferie. Na początku trochę się wahałam, bo do końca nie wiedziałam, co mnie tam czeka, ale w ostateczności pojechałam i nie żałuję. Wtedy pierwszy raz świadomie spotkałam żywego Chrystusa w drugim człowieku oraz we wspólnocie. To doświadczenie całkowicie zmieniło moje podejście do pewnych spraw oraz całe moje życie. Na początku myślałam, że jeśli jest tak super, to będzie tak cały czas... Niestety, szatan nie śpi i każdego dnia jestem w pełni tego świadoma, że czym bliżej jestem Boga, tym bardziej on kusi. Jednak zaufałam Panu i wiem, że to On zawsze daje mi siłę do walki ze złem, tylko ja muszę mieć chęci. Teraz jestem już 6. rok w Oazie i nie żałuję ani chwili tu spędzonej. Chwała Panu!

Sandra Perak

Z Nim można wszystko

W Ruchu Światło-Życie jestem od ok. 4 lat. Na rekolekcjach byłem dwa razy. To czas, który bardzo przybliża do Pana Boga, ponieważ jest wiele różnych punktów w czasie dnia rekolekcyjnego związanych z modlitwą. Najważniejszym dla mnie momentem, przybliżającym do Boga, była Msza św., kolejnym z takich punktów był „namiot spotkania”. To czas osobistego pochylenia się nad Słowem Bożym, kiedy możemy pobyć i porozmawiać sam na sam z naszym Panem jak z przyjacielem. Program 15 dni rekolekcyjnych bierze pod uwagę ciszę po modlitwach wieczornych, dzięki której mogłem jeszcze bardziej otworzyć się na ojcowską miłość Boga do mnie jako Jego syna. Moja osobista relacja z Bogiem po rekolekcjach bardzo się poprawiła. Przed rekolekcjami nie miałem zbytnio potrzeby modlenia się, bo myślałem, że modlitwa mi w niczym nie pomaga. Jednak po rekolekcjach to się zmieniło, zobaczyłem, że modlitwa przybliża mnie bardzo do Pana Boga. Nasz Pan wysłuchuje mnie w każdej sprawie, z jaką do Niego się uciekam.

Reklama

Polecam wyjazdy na rekolekcje szczególnie młodym osobom i tym, którym drogi się pokrzyżowały, bo z Panem Bogiem można wszystko. Chwała Panu!

Samuel Jasik

Działam dla Boga

Mam 23 lata, mieszkam w Zawierciu i jestem studentem. Członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży jestem od roku, a wstąpiłem do niego krótko po tym, jak się nawróciłem (wcześniej byłem letnim katolikiem). Podczas Światowych Dni Młodzieży byłem wolontariuszem. Kiedy parafie przyjmowały pielgrzymów, wtedy po raz pierwszy miałem okazję spotkać ludzi z KSM-u, a niedługo potem ks. Andrzej (ksiądz asystent KSM w archidiecezji częstochowskiej oraz w naszym oddziale KSM) zapytał mnie, czy nie chciałbym od września przychodzić na spotkania. Moja szybka odpowiedź wywołała lekkie zdziwienie na jego twarzy.

Dokładnie rok temu zaczęła się moja przygoda z KSM-em. Początkowo nie było mi łatwo, miałem wątpliwości, czy odnajdę się w tej wspólnocie, czy będę miał wystarczająco czasu, by przychodzić na spotkania itp. Jednak ze spotkania na spotkanie było coraz lepiej, a ja poczułem, że ta wspólnota jest dla mnie odpowiednia. KSM to miejsce, w którym mogę poznawać Pana Boga, poprzez nasze cotygodniowe spotkania stale się formuję. Jest także miejscem, gdzie mogłem spotkać wielu wspaniałych wierzących ludzi, z którymi spędzam mnóstwo czasu, daje mi to duże oparcie, a także pomoc, jeśli mam jakiś problem związany z wiarą. Przez nasze akcje czuję, że mogę działać dla Pana Boga. W pamięci zapadła mi szczególnie jedna – był to zorganizowany dzień św. Mikołaja dla pacjentów szpitala w Zawierciu. Móc zobaczyć radość na twarzach tamtych ludzi było bezcenne.

Oprócz działalności związanej z formacją duchową i ewangelizacją w KSM-ie mam okazję także formować się jako patriota przez spotkania dotyczące historii Polski.

W ramach takich spotkań biorę udział w akcjach związanych z upamiętnieniem wydarzeń historycznych ważnych dla naszego państwa, jak np. obchody Dnia Niepodległości. Poza całą działalnością związaną z formacją, KSM jest dla mnie miejscem, gdzie mogę miło spędzać czas z przyjaciółmi. Jeśli ktoś zastanawia się nad wstąpieniem do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, to powinien czym prędzej wybrać się na najbliższe spotkanie, a na pewno nie pożałuje.

Mateusz Gajek

On mówi do mnie

Moje życie religijne kiedyś to tylko niedzielna Msza św. i odklepanie modlitwy z pamięci. Ale przez ostatni rok wszystko zaczęło się zmieniać. Pojechałam na Lednicę. Dlaczego? – nie wiem do tej pory. Wyjazd był organizowany przez oddział KSM-u w moim mieście. I tak przez cały dzień na Lednicy słyszałam od wszystkich: „Przyjdź na KSM, zobaczysz, że warto”. Byłam ciekawa, co im tak się podoba w tej wspólnocie. W końcu przyszłam na jedno spotkanie, potem drugie i już na każde następne. Początkowo byłam jedynie obserwatorem – patrzyłam z podziwem na to, jak inni modlą się... Ja tak nie potrafiłam. Ale na jednym z Wieczorów Miłosierdzia moje życie, myślenie zmieniło się o 180°. Fragmenty Pisma Świętego, słowa księdza brzmiały tak, jakby były skierowane tylko do mnie. Poczułam, że Bóg zwraca uwagę właśnie na mnie, usłyszałam słowa, że wybacza wszystko i czeka na nas. Dopiero po tym wieczorze poczułam chęć do modlitwy, do rozmowy z Jezusem, pozwoliłam prowadzić się Bogu. Niedługo potem przystąpiłam do Krucjaty KSM – codziennej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji KSM-owiczów i zrozumiałam moc wspólnoty. W momencie, gdy wpadam w kryzys wiary, wiem, że każdego dnia ludzie modlą się także w mojej intencji. Ale KSM to nie tylko czas spędzony na modlitwie, angażujemy się w Szlachetną Paczkę, organizowaliśmy w naszym mieście FISHMOB – taniec dla Jana Pawła II, bawimy się na Chrystotekach, a wszystko to, by „przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie”. GOTÓW?

Michalina Urbaniak

Episkopat Polski ustalił zasady sporządzania i modyfikacji aktu chrztu w związku z adopcją

2018-06-19 17:15

lk, BPKEP / Warszawa (KAI)

Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem (adopcją). W tym celu opracowała specjalny dekret, który po recognitio (potwierdzeniu) Stolicy Apostolskiej został 19 czerwca promulgowany.

Wiesław Ochotny

Sprawa dotyczy przypadków, które zgłaszane były przez samych rodziców adopcyjnych. Prawomocne orzeczenie sądu rodzinnego o przyznaniu im praw rodzicielskich jest jednocześnie nakazem dla Urzędu Stanu Cywilnego właściwego na miejsce urodzenia dziecka, aby dokonał zmian w akcie urodzenia dziecka. Wiąże się z tym też często zgłaszana przez świeżo upieczonych rodziców chęć dokonania zmian w księdze ochrzczonych, o którą wnioskują w biurze parafialnym.

Teraz Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady postępowania w takich przypadkach. Opracowano zatem w dekrecie przepisy sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem. Nad ich przygotowaniem pracowała Rada Prawna KEP.

Dekret zaznacza na wstępie, że wpisów dotyczących przysposobienia (adopcji) dokonuje się wyłącznie na wniosek przysposabiających (rodziców adopcyjnych) lub na wniosek pełnoletniej osoby przysposobionej, skierowany do ordynariusza miejsca za pośrednictwem proboszcza parafii, w której został sporządzony lub ma zostać sporządzony akt chrztu. Decyzję o dokonaniu wpisu oraz jego formie podejmuje ordynariusz miejsca i tylko on wydaje stosowne polecenie proboszczom, których sprawa dotyczy.

Do wniosku powinny zostać dołączone dokumenty cywilne potwierdzające dane osobowe oraz fakt przysposobienia. Jest to sądowe orzeczenie przysposobienia i odpis zupełny aktu urodzenia.

W przypadku, gdy adopcja nastąpiła po chrzcie, należy dołączyć świadectwo chrztu. Jeśli jednak istnieją trudności z przedstawieniem tego dokumentu, kuria diecezjalna powinna nakazać przeprowadzenie stosownej kwerendy w oparciu o dostępne dane osoby przysposobionej, jej rodziców naturalnych i informacji na temat miejsca ich zamieszkania.

"Jeżeli chrzest następuje po przysposobieniu, do aktu chrztu wpisuje się aktualne dane osobowe osoby, z zaznaczeniem na marginesie, że dziecko zostało przysposobione. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych" - stwierdza dekret KEP.

W dekrecie zaznaczono też, że jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy nie został sporządzony nowy akt urodzenia, należy wpisać do aktu chrztu nowe dane osobowe osoby ochrzczonej, bez zacierania danych oryginalnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione.

Jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy został sporządzony nowy akt urodzenia, możliwe jest sporządzenie nowego aktu chrztu, do którego wpisuje się, zgodnie z brzmieniem dokumentów cywilnych: imiona i nazwiska ochrzczonego, datę i miejsce urodzenia, dane przysposabiających, datę i miejsce chrztu (lub na wniosek przysposabiających miejsce sporządzenia nowego aktu), imię i nazwisko szafarza, dane rodziców chrzestnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione oraz podaniem miejsca i numeru dotychczasowego aktu chrztu. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych.

Na marginesie dotychczasowego aktu chrztu, na polecenie ordynariusza miejsca, umieszcza się klauzulę zabraniającą jego ujawnienia, w brzmieniu: „Akt z racji przysposobienia nie podlega ujawnieniu”.

Na marginesie modyfikowanego lub sporządzanego na nowo aktu chrztu należy podać podstawę prawną dokonywanych zmian, czyli powołać się zarówno na reskrypt z kurii diecezjalnej, jak i stosowny dokument cywilny, który powinien być archiwizowany.

W wydawanych odpisach aktu chrztu (metrykach) osób przysposobionych ujawnia się wyłącznie nowe dane, nie czyniąc wzmianki o przysposobieniu i rodzicach biologicznych.

Aby uniknąć zawarcia nieważnego małżeństwa przez osoby biologicznie spokrewnione (np. naturalne rodzeństwo), wystawiając świadectwo chrztu należy wręczyć zainteresowanemu nupturientowi odpis zawierający dane o rodzicach adopcyjnych, tak jak widnieją w księdze ochrzczonych, natomiast pełną informację o rodzicach biologicznych przesłać – zachowując sekret – przesyłką poleconą bezpośrednio do parafii, w której ma być przeprowadzane przedślubne dochodzenie kanoniczne.

Duszpasterz spisujący protokół przedślubny winien z zachowaniem należnej dyskrecji sprawdzić, czy narzeczonych nie łączy naturalne pokrewieństwo. Jeśli zainteresowana osoba nie ma świadomości, że została przysposobiona, nie należy jej o tym informować.

Utajnienie aktu oznacza, że nie wydaje się zeń odpisów, chyba że o metrykę zwróci się osoba pełnoletnia, której ów akt dotyczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież krytykuje USA za politykę wobec migrantów i broni swej linii rządzenia Kościołem

2018-06-20 16:52

kg (KAI/Reuters) / Watykan

Franciszek skrytykował obecną administrację amerykańską prezydenta Donalda Trumpa za jej politykę wobec nielegalnych migrantów, przybywających do Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z agencją Reutera papież bronił też swej polityki dążącej do normalizacji stosunków z Chinami i reformy Kurii Rzymskiej.

Grzegorz Gałązka

Na gruncie nowej polityki imigracyjnej rząd Donalda Trumpa chce karać wszystkich migrantów schwytanych na próbach nielegalnego przekraczania granicy meksykańsko-amerykańskiej, wtrącając dorosłych do więzień i odsyłając ich dzieci do strzeżonych ośrodków. Wywołało to ostrą krytykę władz przez biskupów amerykańskich a Franciszek wyraził swą solidarność z ich stanowiskiem. Podkreślił, że rozdzielanie dzieci i ich rodziców „jest sprzeczne z naszymi wartościami i niemoralne”. Przyznał, że jest to trudny problem, ale – dodał – „populizm nie jest rozwiązaniem”.

Różne populizmy „tworzą psychozę” w sprawie imigracji, a starzejącym się społeczeństwom, których jest wiele w Europie, „grozi wielka zima demograficzna” – tłumaczył dalej papież. W tej sytuacji imigranci są potrzebni, bo bez nich „Europa stanie się pusta” – stwierdził z przekonaniem Franciszek.

Skrytykował Trumpa także za wprowadzenie przezeń nowych ograniczeń w podróżach i handlu USA z Kubą oraz za wycofanie się Ameryki z porozumień paryskich w sprawie zmian klimatycznych. Wyraził nadzieję, że prezydent przemyśli na nowo swe stanowisko.

Papież bronił polityki Stolicy Apostolskiej wobec Chin. Zapewnił, że rozmowy z władzami w Pekinie w sprawie nominacji biskupów zgodnie z zasadami katolickimi „są na dobrej drodze”.

Papież powiedział, że pragnie powoływać więcej kobiet na kierownicze stanowiska różnych urzędów watykańskich, gdyż – jego zdaniem – są one bardziej zdolne do rozwiązywania konfliktów. Ale nie powinno to prowadzić do „maskulinizmu w spódnicy” – dodał. Jednocześnie wykluczył dopuszczenie kobiet do kapłaństwa i przypomniał, że Jan Paweł II zajął w tej sprawie jasne stanowisko, „zamykając przed kobietami drzwi [do kapłaństwa] i ja tego nie odwrócę”. „Była to sprawa poważna, a nie kaprys” – podkreślił z mocą Franciszek.

Zapewnił następnie, że jest zdrowy, mimo bólu w kolanach związanego ze stanem jego pleców. Przyznał, że mógłby wprawdzie wcześniej czy później ustąpić ze swego urzędu za względu na stan zdrowia, jak to uczynił w 2013 jego poprzednik Benedykt XVI, ale dodał: „W tej chwili nie przychodzi mi to nawet do głowy”.

Wracając do tematu uchodźców papież wspomniał o statku „Aquarius” z 629 migrantami na pokładzie, wynajętym przez dwie organizacje humanitarne, którego władze włoskie nie wpuściły na swoje terytorium i który wskutek tego musiał udać się do Hiszpanii. „Uważam, że nie powinno się odrzucać tych przybywających ludzi, trzeba ich przyjąć, pomóc im urządzić się, towarzyszyć im i zobaczyć, gdzie można ich umieścić, i to w całej Europie” – stwierdził Ojciec Święty.

Inne pytanie dziennikarza Agencji Reutera dotyczyło obecnej sytuacji Banku Watykańskiego, czyli Instytutu Dzieł Religijnych (IOR). Według papieża IOR działa dobrze i po reformie, rozpoczętej jeszcze przez papieża Ratzingera nie stanowi już problemu. „Toczyły się tam walki, musiałem podejmować stanowcze decyzje, ale teraz wszystko jest jasne, inwestycje są jasne” – zapewnił papież. Dodał, że obecnie, gdy kończy się 5-letnia kadencja kierownictwa IOR, trzeba będzie być może mianować nowych konsultantów, kardynałów i nowe władze.

Papieża niepokoją natomiast nieruchomości należące do Watykanu, zarządzane przez Administrację Dziedzictwa Stolicy Apostolskiej (APSA). Najwięcej zastrzeżeń Ojca Świętego budzi brak jasnych podstaw prawnych dotyczących tytułów własności. „Powinno się postępować z pełną jasnością, a to zależy od APSA” – podkreślił papież. Zapowiedział mianowanie „pod koniec tego miesiąca” nowych władz Agencji, gdy ze względu na wiek ustąpi obecny jej przewodniczący kard. Domenico Calcagno (3 lutego br. skończył on 75 lat). „Badam ze szczególną uwagą kandydatów, dobrze, żeby to była nowa osoba po tylu latach. Calcagno dobrze zarządza, ale może sposób myślenia powinien być nowy” – oświadczył Franciszek.

Pytany o sprawę kard. Raymonda L. Burke’a, który wraz z trzema innymi kardynałami wystosował jesienią 2016 list do papieża z wątpliwościami dotyczącymi nauczania Kościoła nt. małżeństwa i rodziny, papież zaznaczył, że dowiedział się o tym liście ze środków przekazu. Zapewnił, że reforma Kurii Rzymskiej przebiega prawidłowo, ale – dodał – jest jeszcze wiele do zrobienia. Skrytykował karierowiczów kurialnych mających „duchowego Alzheimera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem