Reklama

Ekonomia bez wartości? Na pewno nie w Łodzi

2017-09-13 11:20

Ks. Jarosław Krzewicki
Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 24


Czy warto studiować, gdy od matury upłynął dłuższy czas, a obowiązki zawodowe naukowym przygodom? Dokąd się udać, by połączyć pracę z solidnym kształceniem i uzyskać dyplom?

W Łodzi jest takie miejsce, które obrosło w historię, a dziś zaprasza do nauki, refleksji i badawczych dociekań. Szkołę Wyższą Ekonomii i Zarządzania założyli i tworzyli Księża Salezjanie. Zbudowali środowisko studentów i nauczycieli. Wyrobili dobrą markę, która do dziś pozostaje na ustach urzędników, samorządowców, polityków i ludzi biznesu w kraju i za granicą. Gdy prowadzenie jej nie było już priorytetem zakonu, jego władze zdecydowały się przekazać uczelnię w dobre ręce, by mogła dalej istnieć, bo środowisko Alma Mater nie może zgasnąć, inaczej w życiu byłych absolwentów zrodziłaby się pustka.

Czego można się tu nauczyć? Ekonomii, rachunków, zarządzania, administracji. To nie wystarczy, by odnaleźć się w życiu. Uzyskać tytuł i zdobyć wiedzę to jedno, osadzić to na mocnym fundamencie to coś znacznie ważniejszego. Nauka odbywa się w poszanowaniu wartości. Mówią o tym studenci i wykładowcy, którzy czują się tu jak w domu. Zajęcia odbywają się w piątki i soboty, bo niedziela jest dla Pana Boga i rodziny. Atmosfera jest rodzinna, ale wymagania wysokie, bo trzeba sobie ufać, a to znaczy także stawiać wymagania.

Szkoła jest niepubliczną uczelnią, która powstała w 1996 r. Posiada pełne uprawnienia akademickie i wpisana jest do rejestru szkół niepublicznych Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pielęgnuje dziedzictwo naukowego poszukiwania prawdy z poszanowaniem chrześcijańskich wartości, dostosowuje kierunki kształcenia do potrzeb i rozwoju gospodarczego oraz oczekiwań studentów.

Reklama

Uczelnia oferuje możliwość podjęcia studiów pierwszego stopnia w trybie niestacjonarnym w zakresie nauk ekonomicznych na takich kierunkach, jak: administracja, finanse i rachunkowość, zarządzanie, europeistyka oraz pedagogika. Ofertę kształcenia uzupełniają liczne studia podyplomowe, kursy i szkolenia.

W tym roku szczególną uwagę przyciągają psychodietetyka oraz ochrona danych osobowych. Oba kierunki, oferowane w formie studiów podyplomowych, są dziś szczególnie potrzebne, a ich absolwenci nie muszą się martwić o możliwość podjęcia pracy. Dietetyka daje wiedzę, jak zdrowo się odżywiać, a w formie zaproponowanej przez uczelnię przygotowuje terapeutów, którzy oprócz solidnej wiedzy będą mieli też praktykę pracy z ludźmi, którym złe żywieniowe nawyki utrudniają życie. Ochrona danych osobowych jest z kolei wymogiem naszych czasów. Do przebudowania mentalności i wdrożenia dobrych zasad do instytucji państwowych i społecznych trzeba kompetencji. Studenci SWEiZ będą się tego uczyć. Po takim przygotowaniu nie trzeba się martwić o dobrze płatną pracę, by żyć godziwie i spokojnie utrzymać rodzinę.

W tym roku uczelnia będzie też miejscem II sesji Kongresu Ruchu „Europa Christi”. Staje się w ten sposób narzędziem badań i kontaktów naukowych i społecznych, by na płaszczyźnie ekonomii budować relacje do świata kultury, polityki, mediów, do innych nacji. Wszystko to osadzone jest na wierności chrześcijańskiej tradycji i na poszanowaniu wartości, na których ojcowie zbudowali nasz świat.

Zapisy trwają, bo wrzesień to czas ważnych życiowych decyzji. Gdy rodzi się pytanie, co dalej robić w życiu, by poprawić jego jakość i nadać mu sens, odpowiedź można znaleźć w przyjaznych progach Szkoły Wyższej Ekonomii i Zarządzania w Łodzi, która czeka na studentów i zaprasza ich do przygody z nauką w budowaniu własnej i wspólnej przyszłości. Najlepszą inwestycją jest ciągłe samokształcenie – to drogocenny dar dla narodu, rodziny i samego siebie.

Tagi:
szkoła

Jubileusz Katolika

2018-06-20 08:09

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 25/2018, str. IV

Tak właśnie określa się popularną w Legnicy szkołę, a właściwie zespół szkół prowadzonych przez Ojców Franciszkanów przy parafii św. Jana. Ta dobrze znana w regionie szkoła w tym roku obchodzi jubileusz 60-lecia istnienia

Monika Łukaszów
Mszę św. odprawiono w intencji absolwentów i pracowników „Katolika”

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się 7 czerwca br. uroczystą Mszą św., a zakończyły w sobotę 9 czerwca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Obchody Radomskiego Czerwca'76 z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego

2018-06-22 13:24

rm / Radom (KAI)

Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odbędą się w najbliższy poniedziałek obchody z okazji 42. rocznicy protestu radomskich robotników w 1976 roku. Mszy świętej polowej przy pomniku Ludzi Skrzywdzonych i homilię wygłosi biskup radomski Henryk Tomasik. W trakcie uroczystości zostanie odczytany list od prezydenta Andrzeja Dudy.

Grzegorz Gałązka
Premier Mateusz Morawiecki

Poniedziałkowe obchody rozpoczną się o godzinie 18.00 u zbiegu ulic 25 Czerwca i Żeromskiego. Tam przy pomniku zostanie odprawiona msza święta. Przed liturgią głos zabierze premier Mateusz Morawiecki.

Tego samego dnia o godzinie 16.00 odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń Krzyż Wolności i Solidarności działaczom opozycji niepodległościowej z lat 1976-1989. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Z kolei w niedzielę popołudniu na Placu Corazziego odbędzie się piknik historyczny „Witryna Radomskiego Czerwca”. Będzie okazja do spotkania z samymi uczestnikami wydarzeń sprzed 42 lat, którzy będą opowiadać o przyczynach i przebiegu protestu, a także o represjach jakie ich później spotkały. Będzie też można zobaczyć wiele archiwalnych zdjęć i sprzęt, jaki wówczas przeciwko robotnikom wykorzystywały oddziały Milicji Obywatelskiej i ZOMO.

Także w niedzielę Zarząd Regionu NSZZ Solidarność Ziemia Radomska” zaprasza na godz. 15.30 do katedry, gdzie odbędzie się koncert „Pamięć i Chwała Bohaterom”. Wystąpią artyści Teatru Wielkiego w Łodzi.

42 lata temu na ulice Radomia w proteście przeciwko planowanym przez rząd podwyżkom cen żywności wyszło ok. 25 tys. ludzi. Doszło do starć z milicją i oddziałami ZOMO. Zatrzymano ponad 650 osób. Sądowym trybem postępowania objęto 255 osób, a orzeczone kary pozbawienia wolności sięgały 10 lat. Pracę straciło ok. 900 radomian.

Uczestnicy protestów, przez rządzących nazwani pogardliwie "warchołami", poddani zostali brutalnym represjom. Byli bici na tzw. ścieżkach zdrowia i wyrzucani z pracy. Niektórzy pozostali inwalidami na całe życie. Do dzisiaj nie zostali osądzeni ani wydający polecenia, ani wykonawcy - członkowie ZOMO i pracownicy SB.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem