Reklama

Dookoła Polski

2017-09-13 11:20


Niedziela Ogólnopolska 38/2017, str. 10

Rosja u naszych bram

Nie wiadomo, ilu żołnierzy weźmie udział w rozpoczynających się manewrach Zapad 2017 – tysiące czy dziesiątki tysięcy. Niezależnie od tej liczby muszą one budzić zaniepokojenie w krajach bałtyckich, w Polsce, na Ukrainie, na Białorusi i w całym NATO. Intencje Władimira Putina są nieznane. Eksperci NATO zastanawiają się, jaki jest cel Zapadu 2017: jeśli zastraszenie Europy, to nic nowego. Ale niekoniecznie właśnie to.

Rosyjsko-białoruskie manewry w pobliżu polskiej granicy, które mają potrwać do 20 września br., nieprzypadkowo wywołują niepokój. Nikt nie wierzy w zapewnienia, że mają one charakter czysto obronny. Tysiące żołnierzy ma walczyć przeciw armiom hipotetycznych krajów, wśród których nietrudno rozpoznać Polskę, Litwę i Łotwę.

– Mówiło się o ćwiczeniach defensywnych, jednak scenariusz jasno wskazuje na ofensywę. Nie dopuszcza się obserwatorów, bo zachowania armii są agresywne i wskazują na działania, które nie byłyby mile widziane w NATO – twierdzi Jarosław Guzy, ekspert ds. międzynarodowych. Są m.in. obawy, czy wkrótce na Białorusi nie powstanie rosyjska baza wojskowa.

Reklama

Jeżeli po manewrach żołnierze nie wrócą do jednostek, trzeba będzie wyciągnąć wnioski. Konsekwencją powinno być wzmocnienie sił NATO na wschodniej flance Sojuszu – uważa – i słusznie – wiceszef MON Michał Dworczyk. A Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, przypomina, że ćwiczenia wojskowe służyły już Rosji za przykrywkę dla działań przeciwko Gruzji i Ukrainie.

Wojciech Dudkiewicz

***

Na ostatniej prostej

Najlepszym dowodem na to, że po wakacyjnej przerwie wraca dyskusja na temat reformy sądownictwa, jest spotkanie prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. O rozmowie prezydenta z prezesem PiS wiadomo na pewno, że dotyczyła projektów ustaw, które ma złożyć prezydent, a także ustalenia drogi, by zostały one uchwalone i naprawiały polskie sądownictwo. – Przebiegała ona w bardzo dobrej atmosferze – poinformowała rzeczniczka PiS Beata Mazurek. W końcu września br. prezydent Andrzej Duda przedstawi projekty ustaw reformujących sądownictwo, które mają być alternatywą dla zawetowanych wcześniej i proponowanych przez PiS ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. – Projekty prezydenckie są już na ostatniej prostej – informuje Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta. Nieoficjalnie wiadomo, że mają zwiększyć kompetencje głowy państwa. Swoją kampanię na rzecz zmian w sądownictwie rozpoczął rząd – uruchomiono stronę: www.sprawiedliwesady.pl , pojawiły się spoty i banery Polskiej Fundacji Narodowej.

wd

***

Cała Polska strefą

Trudno przecenić ten pomysł. Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną – propozycja rzucona przez wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego jest odpowiedzią na jedyny wskaźnik gospodarczy, który martwił ekspertów, czyli inwestycje. Bo choć obserwujemy wzrost inwestycji, to nie jest on taki, jaki byśmy sobie życzyli. O tym, że specjalne strefy ekonomiczne faworyzują zachodnie, a nie polskie firmy, a każdy, kto działał poza strefą, miał mniejsze szanse na rozwój, wiedzieli wszyscy przedsiębiorcy. Zmiana ma w ciągu 10 lat dać 117 mld zł inwestycji i prawie 160 tys. nowych miejsc pracy. – To będzie prawdziwy przełom w dotychczasowej polityce gospodarczej Polski – twierdzi Mateusz Morawiecki.

wd

***

Atakują „... Życie”

Liberalne i lewicowe media zaatakowały Duchową Adopcję Dziecka Poczętego. „Wszechmogący na pewno przetransmituje modlitwy do konkretnego łona” – napisała postkomunistyczna „Polityka”. Autorka w tekście „Wirtualna ciąża przez telefon” kpi z osób korzystających z aplikacji „Adoptuj Życie”, stworzonej przez Fundację Małych Stópek. Fundacja odniosła się do sprawy, stanowczo sprzeciwiając się w oświadczeniu ignorancji wobec działań na rzecz obrony życia, także wobec osób modlących się o dzieci zagrożone aborcją. Inicjatywa mobilnego asystenta Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego to pomoc dla osób podejmujących się modlitwy od poczęcia aż do narodzenia dziecka.

jk

***

Łatwiejsze „500+”

Składanie wniosków o wsparcie „500+” drogą elektroniczną będzie jeszcze łatwiejsze. Do dotychczasowych banków, które umożliwiają swoim klientom zakładanie profilu zaufanego, dołączyły kolejne. Dzięki profilowi zaufanemu można złożyć wniosek o świadczenie „500+” i inne formy wsparcia bez wychodzenia z domu. Oferowały to dotychczas: PKO BP, Bank Pekao, Envelo, ING, Inteligo, Millennium, teraz dołączyły mBank oraz BZ WBK.

wd

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

2018-06-17 20:12

Ks. Mariusz Frukacz

„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Ks. Mariusz Frukacz

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

- Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

- Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” - A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” - Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

- Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.

Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny: zmarł 94-letni biskup diecezji Quingdao

2018-06-18 12:53

pb (KAI/AsiaNews) / Qingdao

W wieku 94 lat zmarł 15 czerwca bp Giuseppe Li Mingshu, ordynariusz diecezji Qingdao, uznawany przez Stolicę Apostolską. Chciał sprowadzić do Chin Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, założone przez św. Matkę Teresę z Kalkuty, lecz list w tej sprawie, wysłany w 2005 r. przez ówczesną przełożoną generalną, s. Nirmalę Joshi, nie doczekał się nigdy odpowiedzi chińskich władz.

foulline

Wierni wspominają go jako biskupa lękliwego, posłusznego Patriotycznemu Stowarzyszeniu Katolików Chińskich, za którego pośrednictwem partia komunistyczna próbuje podporządkować sobie Kościół i uniezależnić go od Stolicy Apostolskiej.

Opublikowany po śmierci bp. Li nekrolog pomija okres 1953-1978, co może świadczyć o tym, że w tym czasie przebywał on w obozach pracy przymusowej, tak jak wielu innych chińskich kapłanów.

Giuseppe Li Mingshu urodził się w grudniu 1924 r. w wiosce Lijia w prowincji Szantung na wschodnim wybrzeżu Chin. Po ukończeniu niższego i wyższego seminarium duchownego, w kwietniu 1949 r. przyjął święcenia kapłańskie. Do 1953 r. pracował duszpastersko w Shaoguan (w prowincji Guangdong na południu kraju), ucząc także w szkole podstawowej i średniej. Z kolei po 1978 r. uczył metodyki pedagogicznej w szkole dla nauczycieli oraz angielskiego w szkole wyższej w Boxing. Od 1986 do 1994 był wiceprefektem ds. studiów w seminarium duchownym w prowincji Szantung.W 1994 r. został administratorem diecezji Qingdao, a 13 sierpnia 2000 r. otrzymał sakrę biskupią z mandatu Stolicy Apostolskiej jako ordynariusz tej diecezji. Jednocześnie w latach 2000-2005 był wicerektorem krajowego seminarium duchownego w Pekinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem