Reklama

Odrzucona ikona

2017-09-06 12:18

Dk. Waldemar Rozynkowski
Edycja toruńska 37/2017, str. 1

Wiesław Ochotny/ procesja z 27 czerwca br.
Od 1947 r. w uroczystość Matki Bożej Nieustającej Pomocy na ulice Torunia wychodzi procesja, w której niesiona jest kopia obrazu Matki Bożej

W bieżącym roku mija 50 lat od koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu, której 1 października 1967 r. dokonał prymas Polski Stefan Wyszyński. W kolejnych tygodniach chcemy przybliżyć historię toruńskiego wizerunku oraz miejsca, które wybrała Maryja, aby odbierać cześć, a także zaprosić na obchody rocznicy koronacji

Rocznica koronacji przypomina, że Matka Boża Nieustającej Pomocy jest patronką diecezji toruńskiej, czyli wyjątkową orędowniczką naszej wspólnoty diecezjalnej, która w tym roku obchodzi jubileusz 25 lat istnienia. Co dla mnie oznacza ten patronat maryjny? Kiedy byłem ostatni raz w sanktuarium diecezjalnym w Toruniu? Może warto zmierzyć się z tymi pytaniami i być może odpowiedź na nie stanie się jednym z ważniejszych wymiarów przeżywanego jubileuszu.

Początki redemptorystów w Toruniu

Początki redemptorystów w Toruniu sięgają 1920 r. Ich pierwszy dom zakonny funkcjonował przez kilka lat na terenie Stawek. Powstający dom zakonny oraz szkołę oddano pod opiekę św. Józefowi, którego figurę ustawiono na dziedzińcu domu zakonnego. Ta figura obecnie stoi na placu między świątynią a domem zakonnym.

W 1924 r. zgromadzenie kupiło od miasta ok. 5 ha piaszczystej ziemi na Bielanach. W 1926 r. rozpoczęto budowę domu gospodarczego, który miał służyć jako tymczasowy klasztor. Cały kompleks, czyli część szkolną, klasztorną oraz pomieszczenia gospodarcze, ukończono w 1931 r., ale ich wyposażanie trwało do 1936 r.

Reklama

Ze względu na brak funduszy nie podjęto decyzji o wybudowaniu kościoła, lecz wzniesiono tymczasową kaplicę, którą poświęcono 11 września 1927 r. Obecna świątynia została wzniesiona w latach 1958-63. Oznacza to, że dynamiczny rozwój kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu, który zaowocował koronacją, związany był ze skromną i ubogą kaplicą.

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Toruńska ikona jest kopią ikony znajdującej się w świątyni św. Alfonsa w Rzymie. Powstała w 1901 r., napisana na desce orzechowej o wymiarach 53 x 41,5 cm.

W 1902 r. została poświęcona przez papieża Leona XIII z przeznaczeniem dla parafii w Osieku Rypińskim w diecezji płockiej.

Na historii kultu maryjnego ogniskującego się wokół ikony zaważyła rozwijająca się w diecezji płockiej herezja mariawityzmu. W środowisku mariawityzmu otaczano wyjątkowym kultem ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, dlatego władze diecezji płockiej podchodziły sceptycznie do rozwoju kultu maryjnego związanego z tym właśnie wizerunkiem. Taka rzeczywistość miała wpływ na osłabienie kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w wielu miejscach, m.in. w parafii w Osieku, gdzie obraz został nawet usunięty ze świątyni.

Aby zmienić tą trudną sytuację związaną z rozwojem kultu maryjnego w diecezji płockiej, poproszono redemptorystów o przeprowadzenie misji w parafiach zagrożonych mariawityzmem. Do parafii w Osieku Rypińskim misjonarze dotarli w 1925 r., a w 1928 r. dokonali tam renowacji misji. Wyjeżdżając z Osieka, otrzymali od proboszcza zapomnianą już w parafii ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy i zabrali ją do Warszawy. W tym okresie powstawał dom zakonny w Toruniu, więc ikonę przekazano do tego właśnie miejsca. Uroczyste wprowadzenie ikony do kaplicy na Bielanach miało miejsce 17 czerwca 1928 r. Wydarzenie to zgromadziło ponad 5 tys. wiernych.

Toruńska ikona niemalże od początku doświadczała swoistego odrzucenia, więc można odnieść wrażenie, że wokół kultu maryjnego związanego z tym wizerunkiem, rozgrywała się ogromna walka duchowa.

Rozwój kultu maryjnego

Wokół toruńskiego wizerunku Matki Bożej Nieustającej Pomocy zaczął się dynamicznie rozwijać kult. Świadczą o tym liczne wpisy w kronice domu zakonnego. W dniu uroczystego wprowadzenia obrazu powołano do życia Bractwo Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po kilku tygodniach bractwo liczyło już ok. 2 tys. członków. W 1936 r. o. Ludwik Frąś, który opiekował się w Toruniu bractwem, założył na wzór amerykański Straż Honorową Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po kilku tygodniach do straży należało już przeszło 700 osób.

Trudny okres II wojny światowej

Na początku września 1939 r. wojsko niemieckie zajęło toruński klasztor. Obraz Matki Bożej wyrwano z ołtarza, ograbiono z wotów i porzucono pod chórem. Znalazła go tam pewna kobieta, wyniosła z kaplicy i przekazała redemptoryście br. Gerardowi, który w tajemnicy zaniósł go do domu Franciszka i Józefy Jeziorskich mieszkających przy Szosie Chełmińskiej 122. Ikona pozostała tam przez okres wojny – na początku ukryta, potem umieszczona w domowym ołtarzyku gromadziła na modlitwie domowników i zaprzyjaźnione osoby.

Przywrócenie obrazu do kultu i procesje

Po zakończeniu II wojny światowej redemptoryści odbudowywali duszpasterstwo, myśleli o przywróceniu do kultu obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Potrzebny był jednak bardzo wyraźny akcent, gdyż ikona została nie tylko odsunięta na kilka lat od publicznego kultu, ale także znieważona i ograbiona. Główne wydarzenia maryjne miały miejsce 22 czerwca 1947 r. i zgromadziły ok. 15 tys. wiernych.

Po odprawieniu Mszy św. na placu przy kaplicy ulicami parafii przeszła procesja z obrazem. Od tego czasu podczas uroczystości Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbywała się uroczysta Suma, a po niej wyruszała procesja z kopią obrazu. Trasa procesji wiodła ulicami: św. Józefa, Żwirki i Wigury, Szosą Chełmińską oraz Grunwaldzką. Każdego roku w uroczystościach brało udział ok. 10 tys. wiernych. Po kilkunastu latach takiej formy świętowania w 1961 r. komunistyczne władze miasta zabroniły procesji z ikoną. Trzeba było czekać na zmiany ustrojowe, aby procesja maryjna powróciła na ulice Torunia.

cdn.

Tagi:
rocznica koronacja

Niezwykła wystawa ku czci Matki Bożej Jasnogórskiej w Senacie RP

2017-12-14 20:56

it / Warszawa (KAI)

„Jubileusz trzechsetlecia koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej” to tytuł wystawy otwartej w czwartek, 14 grudnia w Senacie RP. To niemal ostatni akcent obchodów jubileuszowych wpisany w ustanowiony przez polski parlament Rok 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu. Na ekspozycji znalazły się korony Matki Bożej i Dzieciątka podarowane Jasnej Górze przez św. Jana Pawła II oraz kopia obrazu jasnogórskiego, uzupełnione tablicami przybliżającymi historię jego koronacji i konsekwencję tego wydarzenia.

senat.gov.pl

Podczas otwarcia wystawy marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski przypomniał, że izba wyższa przyjęła w ub.r. uchwałę ustanawiającą rok 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej.

„Była to pierwsza koronacja, która miała miejsce poza Włochami i wielkie wyróżnienie dla Polski i Polaków. Na tamte uroczystości przybyło 200 tys. osób, co w przeliczeniu na obecną populację dawałoby prawie 1 mln. To znak, jak wielką wagę Polacy przywiązywali do Jasnej Góry, która jest stolicą duchową Polski”, powiedział marszałek. Dodał, że do Częstochowy pielgrzymujemy i tam „prosimy i dziękujemy także za to, że Maryja jest naszą Królową, na którą zawsze można liczyć, na którą liczyło tak wiele pokoleń Polaków”.

senat.gov.pl

Po tych słowach spontanicznie rozległ się śpiew Apelu Jasnogórskiego co wywołało wielkie wzruszenie licznie zgromadzonych senatorów i posłów oraz wielu gości.

Generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski podkreślił, że prezentacja ekspozycji w Senacie jest jednym z ostatnich punktów świętowania rocznicy jubileuszu 300-lecia koronacji jasnogórskiego obrazu. „Ta wielka rocznica ma źródło przede wszystkim w cudownej ikonie jasnogórskiej Maryi. Dobrze wiemy, że trudno wyobrazić sobie historię Polski i Polaków bez niej. Od 1382 r. Maryja wpisała się głęboko w dzieje naszej Ojczyzny i Jasna Góra jest chyba jedynym na świecie, które tak mocno jednoczy dzieje chrześcijaństwa, katolicyzmu na naszej ziemi i dzieje naszej Ojczyzny”, mówił Generał Paulinów. Dodawał, że „będąc tutaj w Senacie uświadamiamy sobie rolę jasnogórskiego Sanktuarium, które pozostaje przede wszystkim miejscem kultu, ale Maryja Jasnogórska skupia w sobie radosną i trudną historię naszej Ojczyzny, tego nikt i nic nie zmieni”.

- Wielkimi propagatorami kultu jasnogórskiej Maryi byli św. Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński. Dzięki tym dwóm wielkim Polakom i Jasna Góra i Maryja są obecne na całym świecie – powiedział o. Arnold Chrapkowski. Podkreślił, że kolejne pokolenia Polaków przyjmują to bogate dziedzictwo naszej wiary, która ma w Polsce szczególny rys maryjny i zobowiązanie do niesienia go dalej, „by z Maryją z Jasnej Góry iść w świat i różne ludzkie sytuacje”. - Niech Ona nas wszystkich, Polaków, we wszelkich dobrych dokonaniach wspiera - zakończył o. Arnold Chrapkowski.

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra podziękował za ważne wydarzenia, które miały miejsce także w Senacie RP w jubileuszowym roku koronacji.

- Przez te akty na nowo uświadamiamy sobie rolę Jasnej Góry w historii Polski, rolę działania Najświętszej Dziewicy Maryi. Dziękujemy za Jej matczyne prowadzenie naszego narodu i ufam, że Jej opieka będzie nam towarzyszyła w służbie naszej Ojczyźnie - powiedział o. Waligóra.

Na ręce marszałka Senatu jasnogórski przeor przekazał srebrny medal 300-lecia koronacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej.

Jak wyjaśnił kustosz wystawy Jerzy Żmudziński ekspozycja ma charakter w dużej mierze wirtualny. - Nie było możliwości pokazać w jednym miejscu pamiątek po wydarzeniach z 1717 r. które są w różnych miejscach, nie tylko na Jasnej Górze. Staraliśmy się je sfotografować, udokumentować i ułożyć z nich pewną opowieść o okolicznościach tej koronacji - powiedział Jerzy Żmudziński.

senat.gov.pl

Ekspozycja zawiera 10 tablic ilustrowanych fotografiami zabytków, dzieł malarstwa i złotnictwa, druków, rękopisów o historii koronacji obrazu i o jej genezie. Także o genezie tytułu królowej stosowanego wobec Matki Bożej, o samej koronacji, jej przebiegu, konsekwencjach i o darach złożonych później na Jasnej Górze.

Tablicom towarzyszyły korony Matki Bożej i Dzieciątka ofiarowane Jasnej Górze w 2005 r. Korony tylko na kilka godzin opuściły częstochowskie sanktuarium. - Wykonane zostały z inicjatywy Ojców Paulinów, ale za wiedzą i błogosławieństwem Ojca Świętego Jana Pawła II, który na kilka dni przed śmiercią zdążył te korony poświęcić i ofiarował do ich ozdoby jeden ze swoich papieskich pierścieni. Te korony są na przemian z innymi umieszczane na obrazie – przypomniał kurator wystawy.

Na ekspozycji prezentowana jest kopia obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w diademach ofiarowanych na pierwszą koronację w 1717 r. przez papieża Klemensa XI.

Kurator wystawy przypomniał, że koronacja obrazu to forma „udostojnienia” cudownych wizerunków, która od XVII w. była stosowana we Włoszech, a potem się rozprzestrzeniła w całej Europie. - Polegało to na tym, że za zgodą papieża i Kapituły św. Piotra w Rzymie, wykonywano kosztowne ozdoby w kształcie płaskich koron dla Matki Bożej i Dzieciątka, które potem uroczyście były przytwierdzane do obrazu. Ten zwyczaj jest do dzisiaj kontynuowany, obecnie mamy tych koronowanych obrazów w Polsce sporo ponad 100. Pierwszą koronacją poza Włochami, jakiej w ogóle dokonano w Europie była właśnie koronacja obrazu jasnogórskiego - przypomniał Jerzy Żmudziński.

W uroczystościach udział wzięli m.in. wicemarszałkowie Senatu RP: Maria Koc i Bogdan Borusewicz, uczennice prywatnego liceum sióstr nazaretanek w Warszawie.

Współinicjatorami senackiej uchwały i wystawy są senatorowie: Artur Warzocha i Czesław Ryszka.

W uchwale Senatu RP z 4 listopada 2016 r. czytamy m.in., że „sanktuarium jasnogórskie stanowi jedno z najważniejszych miejsc na mapie naszego kraju zarówno dla Polaków, jak też dla licznie przybywających pielgrzymów i turystów z całego świata. Miejsce to jest swoistym Ambasadorem polskości, niosąc wielkie przesłanie współczesnym. Także kompleks klasztorno-sanktuaryjny jest swoistą skarbnicą narodowej tradycji i kultury, a pobyt w nim, oprócz celu ściśle religijnego, zawsze jest lekcją historii i patriotyzmu”.

Uchwałę o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia jasnogórski przeor nazwał „wydarzeniem bezprecedensowym w historii Jasnej Góry, wielką radością i ogromnym wyzwaniem”.

Senat RP jest przekonany, iż przywołanie historycznego wydarzenia z roku 1717, i z tej okazji ustanowienie Roku 300-lecia Koronacji to znaczący wkład w propagowanie patriotycznej i religijnej tradycji Rzeczypospolitej, lekcja polskiego dziedzictwa i argument edukacyjny dla młodego pokolenia.

W uchwale czytamy, że obrzęd koronacji papieskimi koronami Ojca Świętego Klemensa XI dokonany 8 września 1717 r. na Jasnej Górze zjednoczył Polaków, był ogólnonarodową manifestacją wiary a koronacja stała się okazją do wielkiego dziękczynienia Matce Bożej Jasnogórskiej za Jej opiekę nad polskim narodem i wpisała się w ciąg bezprecedensowych wydarzeń, związanych z czcią oddawaną Matce Bożej w Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Droga Ekmana we Wrocławiu

2018-02-24 21:18

Agnieszka Bugała

Za nami pierwszy dzień konferencja „Duch Pana Boga nade mną”.

M. Rosik

W sali wrocławskiego Centrum Kongresowego szczególnym gościem był dziś bp. Andrzej Siemieniewski i UlfEkman.

Dzięki uprzejmości ks. prof. Mariusza Rosika w najnowszym numerze wrocławskiej „Niedzieli” prezentujemy wywiad z UlfemEkmanem i jego żoną Birgittą.

Przeczytaj także: Droga Ekmana. Wiara, która zwycięża świat
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem