Reklama

Wakacyjne rekolekcje małżeńskie

2017-09-06 12:18

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 37/2017, str. 4

Teresa Jagielska

Wakacje to nie tylko czas wypoczynku, regeneracji sił fizycznych i umysłowych w przerwie między codzienną pracą. To często czas, w którym coraz większa liczba osób łączy odpoczynek z regeneracją duchową – „naładowaniem akumulatorów”, czas pozwalający na chwilę refleksji nad własnym życiem i postępowaniem, umożliwiający zatrzymanie się i zastanowienie nad sprawami najważniejszymi dla człowieka.

Świdnicki Ośrodek Spotkań Małżeńskich w czasie tegorocznych wakacji przygotował dwa turnusy rekolekcji przeznaczonych dla małżonków. Pierwszy w lipcu, organizowany razem z ośrodkiem zielonogórskim w Stroniu Śląskim, pośród wzniesień Masywu Śnieżnika w samym sercu Kotliny Kłodzkiej. Drugi – sierpniowy w Łukęcinie nad morzem, gdzie program rekolekcji małżeńskich rozszerzony został o dialog nastolatków. Podczas turnusu odbyły się spotkania z dialogiem dla małżonków oraz dodatkowo dla młodzieży, by zainteresować ich tematem dialogu i zainspirować do kierowania się dialogiem w więzi z rodzicami, rodzeństwem, rówieśnikami, innymi ludźmi oraz z Panem Bogiem.

Na turnus wakacyjny Spotkań Małżeńskich do Stronia Śląskiego przybyło 12 małżeństw z całej Polski – Gdyni, Olsztyna, Szczecina, Rzeszów, Warszawy, Torunia, Świebodzina, Krosna, Poznania, Kostrzyna, Gubina i Szczawna-Zdroju. Rodzice uczestniczyli w rekolekcjach wraz ze swoimi dziećmi, których w sumie było 25, w wieku 2-12 lat. Przy organizacji turnusu współpracowały dwa ośrodki Spotkań Małżeńskich – świdnicki i zielonogórski. Spotkania prowadziły pary animatorów – Teresa i Robert Jagielscy z ośrodka świdnickiego oraz Magda i Robert Soleccy z ośrodka zielonogórskiego. Tematyka rekolekcji obejmowała trudności w dialogu, sposoby ich rozwiązywania, rozpoznawanie swoich uczuć, temperamentów, potrzeb psychicznych. Podczas dialogu rodziców dzieci były pod opieką zorganizowaną przez ks. Ryszarda Szula – proboszcza parafii pw. Matki Bożej Królowej Pokoju i św. Maternusa w Stroniu Śląskim oraz Krystyny Rabendy z parafialnego oddziału Akcji Katolickiej. Podczas wieczornych spotkań rodzice rozmawiali między innymi o trudnościach w wychowaniu dzieci, zagrożeniach duchowych, o tym, jak wygospodarować czas dla siebie wśród codziennych obowiązków, o doświadczaniu obecności Boga w ich życiu... Rodziny uczestniczyły w codziennej Eucharystii, w tym Mszy św. odprawionej na górze Iglicznej, a także w sanktuarium w Wambierzycach, podczas której odnowiona została przysięga małżeńska.

Reklama

Oprócz sześciu spotkań z dialogiem uczestnicy rekolekcji wzięli udział w wyprawach w góry – na Śnieżnik, Czarną Górę, Błędne Skałki, Szczeliniec, Borówkową. Zwiedzili również Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie, Kopalnię Złota i Park Techniki w Złotym Stoku. Całe rodziny świetnie bawiły się podczas zabaw integracyjnych, chętnie brały udział w konkurencjach rekreacyjno-sportowych, rywalizacji rodzin czy urządzaniu grilla.

Teresa i Robert Jagielscy, świdniccy organizatorzy rekolekcji w Stroniu Śląskim, po zakończeniu spotkań wyrazili ogromną wdzięczność za bezinteresowną pomoc ks. proboszcza Ryszarda Szula i Krystyny Rabendy: „Dla nas była to nieoceniona pomoc. Chcemy bardzo podziękować, bo nie spodziewaliśmy się aż takiego zaangażowania i wsparcia od osób, których wcześniej nie znaliśmy i którzy nie są bezpośrednio związani z naszą wspólnotą. Poczuliśmy taką prawdziwą przynależność do żywego Kościoła. Również nasi gospodarze, państwo Justyna i Tomasz Piątkowscy, u których mieszkaliśmy, zapewnili nam nie tylko bardzo dobre warunki mieszkaniowe i pyszne jedzenie, ale również okazali nam ogromną życzliwość i szacunek do tego, co robimy. Jest dla nas wielką radością, że mogliśmy prowadzić te spotkania, bo przyjaźń, która zrodziła się kilka lat temu na takim właśnie turnusie, kiedy byliśmy uczestnikami, zaowocowała prowadzoną dziś wspólną pracą na rzecz innych małżeństw.

Świdnicki Ośrodek Spotkań Małżeńskich działa od 2011 r. Jest częścią międzynarodowego ruchu świeckich małżeństw, które dzielą się swoim doświadczeniem dialogu z innymi. Siedziba ośrodka mieści się w Świdnicy w Diecezjalnej Specjalistycznej Poradni Rodzinnej przy ul. Budowlanej 6. W ciągu roku organizowanych jest 2-4 weekendów podstawowych i weekend pogłębiający. Podczas rekolekcji weekendowych ośrodek korzysta z gościny księży pallotynów z Ząbkowic Śląskich. Od maja 2015 r. prowadzone są również spotkania Małej Grupy, podczas których w gronie 8 małżeństw kontynuowana jest nauka dialogu rozpoczęta w czasie weekendu podstawowego. Uczestnicy spotykają się raz w miesiącu z przerwą na wakacje. W maju 2016 r. powstała druga Mała Grupa. Ośrodek świdnicki współorganizuje także rekolekcje dla małżeństw cywilnych w powtórnych związkach tzw. małżeństw niesakramentalnych. Ponadto podejmuje przygotowania do sakramentu małżeństwa – włączając się w prowadzenie Wieczorów dla Zakochanych oraz Rekolekcji dla Narzeczonych.

Spotkania Małżeńskie popularnie zwane Dialogami Małżeńskimi, tworzą ruch rekolekcyjny mający na celu pogłębianie więzi małżeńskiej, pomoc w lepszym i głębszym zrozumieniu męża i żony oraz pełniejsze doświadczenie sakramentalnego wymiaru ich związku. Małżonkowie mają wybór takiej właśnie formy dialogu, która z jednej strony pozwoli mężowi i żonie głębiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś – w przypadku zaistnienia nieporozumień – pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami. Na Spotkania Małżeńskie zapisują się osoby w różnym wieku i różnym poziomie wiedzy oraz zaangażowania religijnego, mający większy lub mniejszy staż małżeński. Na weekendowe spotkania zgłaszać się mogą zarówno małżeństwa przeżywające poważne konflikty, często zamyślające nawet o rozwodzie, ale również małżeństwa niemające żadnych większych problemów, a chcące swój związek jeszcze bardziej umocnić, by ich wspólne życie nieustannie się rozwijało. Oddziaływanie Spotkań Małżeńskich polega na tym, że małżonkowie mogą podczas ich trwania na nowo przeżyć i doznać wzajemnych uczuć, odnowić lub odkryć na ponownie swoją jedność. Program spotkań jest tak ułożony, by każda para mogła spojrzeć na własne życie w duchu miłości, i oparty jest na nowoczesnej wiedzy z zakresu psychologii komunikacji i teologii.

***

Świadectwa uczestników

Beata i Mariusz: – Wyjeżdżamy bardzo ubogaceni świadectwami innych małżeństw, będą one inspiracją do wprowadzenia pewnych zmian w naszym małżeństwie i naszej rodzinie. Na pewno musimy popracować nad tym, by nasze decyzje podejmowane w stosunku do naszych dzieci były jednomyślne.

Jacek: – Nie brakowało nam tu absolutnie niczego. Mogliśmy porozmawiać ze sobą o sobie jak nigdzie indziej. Nawet o sprawach trudnych.

Michał: – Turnus dał mi możliwość oddechu, zastanowienia się i przemyślenia w dialogu z żoną tego, co minęło, co można było zrobić lepiej i tego, co teraz i w przyszłości można naprawić.

Marta: – Wyjeżdżam z nowym zapałem, by trwać w Spotkaniach Małżeńskich, jako drodze doskonalenia wewnętrznego oraz jedności małżeńskiej. Turnus pozwolił nam zbliżyć się z mężem, zrozumieć i dowiedzieć się rzeczy, których nie mieliśmy wcześniej odwagi wypowiedzieć.

Krysia: – Szczególnie ważna była dla mnie rozmowa z kapłanem, ponieważ rzadko spotykam się z takim zrozumieniem i współodczuwaniem…

Andrzej: – Te rekolekcje były dla mnie kolejnym potwierdzeniem, że Bóg jest i odpowiada konkretnie na moje pytania, które Mu stawiam, i na potrzeby, które mam. Że troszczy się o moją rodzinę...

Tagi:
rekolekcje małżeństwo

Małżonkowie na randce

2018-02-22 10:40

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 8/2018, str. IV

– Małżeństwo jest najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzył Bóg. Biblia mówi nam, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, stworzył ich na swoje podobieństwo (por. Rdz 1,27). Oznacza to, że mężczyzna i kobieta, którzy stają się jednym ciałem, są obrazem Boga – zaznaczył w homilii do małżonków w kościele parafialnym w Gawłuszowicach ks. Tomasz Cuber, dyrektor Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu. Ciekawa inicjatywa kontynuowana jest w Stalowej Woli i rodzi się chociażby w Gawłuszowicach. Przyjrzyjmy się na czym polega fenomen „Randek małżeńskich”

Ks. Adam Stachowicz
Tak bawili się małżonkowie na „Randce” w parafii Gawłuszowice

Zaczęło się w Stalowej Woli

Po raz trzeci Walentynkowy Dzień Małżeński w Stalowej Woli zorganizowało miejscowe Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie. – Fenomenem tego wydarzenia jest to, że łączymy trzy wydarzenia: modlitwę, konferencje i zabawę. Te trzy rzeczy są potrzebne w małżeństwie: modlitwa, zdobywanie wiedzy i odpoczynek. To proponujemy i myślę, że dlatego mamy takie zainteresowanie – zaznacza Jadwiga Zynwala z KCPR w Stalowej Woli, koordynatorka akcji.

Spotkania w Stalowej Woli z powodu ogromnego zainteresowania rozłożono na dwa dni – pierwsza tura w sobotę 10 lutego, a druga w niedzielę 11 lutego. Łącznie na „Randce” pojawiło się ponad 150 par małżeńskich. Uczestnicy rozpoczęli spotkanie od Mszy św. w kościele pw. św. Jana Pawła II w Stalowej Woli. Na zakończenie Eucharystii wszystkie małżeństwa otrzymały specjalne błogosławieństwo indywidualne.

Druga część walentynek odbyła się w restauracji „Sezam”. Był czas na zabawę, organizatorzy przygotowali posiłki, a z okolicznościowymi konferencjami wystąpił Jan Wilk. – Byliśmy zaproszeni razem z żoną Małgorzatą na Święto Małżeństw w Stalowej Woli. Jesteśmy doradcami życia rodzinnego i mediatorami rodzinnymi. Prowadzimy w Zawierciu w archidiecezji częstochowskiej ośrodek duszpasterstwa rodzin „Nazaret”, gdzie odbywają się m.in. kursy dla narzeczonych. Zostaliśmy zaproszeni, aby do małżeństw powiedzieć konferencje o przebaczeniu w małżeństwie i świętości w rodzinie. Chcę przekładać teologię, którą daje nam chrześcijaństwo, na konkret naszego codziennego życia i dać małżonkom konkretne narzędzia, by budować miłość w swoich relacjach. W pierwszej konferencji była mowa o tym, jak budować miłość poprzez przebaczenie, a w drugiej jak budować świętość w małżeństwie. Każdy z nas słyszał, jak Pan Jezus mówił, że zawsze trzeba przebaczać i miłować nieprzyjaciół. Ale czasami traktujemy to nauczanie jako coś odległego, jako niedościgły wzór dla nas. Pan Jezus jednak nie stawia przed nami zadań, które są nierealne, które są tylko dla doskonałych. To wezwanie jest bardzo konkretne – dążyć do doskonałości, bo Bóg jest doskonały. Ważne, żeby te treści przełożyć na własne życie. Chcę dać małżonkom konkretne narzędzia, które sami stosujemy w naszym życiu małżeńskim, które trwa już 28 lat i przynosi nam ciągle wiele radości oraz wzajemnego wsparcia – zaznacza prelegent.

Zabawa nie mogła by się odbyć bez wodzireja. W tym roku część integracyjną poprowadził Wojciech Senus z Dolnośląskiego Bractwa Wodzirejów „Freak Frak”.

Ruszyli w Gawłuszowicach

Zainspirowany powodzeniem „Randki małżeńskiej” m.in. w Stalowej Woli i w trosce o małżeństwa w swojej parafii proboszcz z Gawłuszowic ks. Witold Szczur postanowił u siebie zorganizować podobne wydarzenie. – Pomysł zorganizowania Walentynkowego Dnia Małżeńskiego – Randki Małżeńskiej nie jest nowy. W wielu miejscach takie spotkania są organizowane. Spotkanie w Gawłuszowicach będzie pierwszym tego typu wydarzeniem. Formuła spotkania zawiera modlitwę, dwie konferencje o komunikacji w małżeństwie oraz zabawę. Myślę, że będzie to dobrą okazją do modlitwy, refleksji nad małżeństwem i rodziną. Większość uczestników spotkania to nasi parafianie, dlatego może ono stanowić przyczynek do ożywienia duszpasterskiego i być świadectwem dla innych małżeństw – zaznaczył ks. Witold Szczur.

Spotkanie rozpoczęto modlitwą w kościele parafialnym. Podczas homilii ks. Tomasz Cuber, nawiązując do św. Jana Pawła II, przypomniał jego słowa: „Rodziny bez wyjątku winny upodobnić się do tej, która wychowywała Jezusa, ponieważ ona jest pierwowzorem i przykładem wszystkich rodzin chrześcijańskich”. – Obecność Jezusa w domu Józefa i Maryi to recepta na szczęście rodzinne. Ma być to taka obecność Jezusa w domu, która pozwoli pokonać wszystko, wszelkie trudności. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na relacje w rodzinie, które powinny układać się w następującej kolejności: najważniejsza to mąż – żona, później rodzice – dzieci, małżonkowie do swoich rodziców i teściów czy w końcu małżonkowie do innych osób. Nie można tego zaburzyć i zmienić kolejności – podkreślał kaznodzieja. Na zakończenie Mszy św. odbyło się specjalne błogosławieństwo dla małżonków, którzy następnie przy dźwiękach marsza weselnego uroczyście wyszli ze świątyni. Kolejno wszyscy udali się do okolicznej miejscowości Brzyście i do zajazdu „Anna”.

– Wraz z mężem Andrzejem prowadzimy ten zajazd, w którym zostało przez naszego Księdza Proboszcza zorganizowane to spotkanie. Przybyły małżeństwa młodsze i starsze. Jest to pierwsza tego typu impreza u nas i bardzo podobają mi się ciekawe prelekcje oraz fajnie prowadzone zabawy przez wodzirejów. Mam nadzieję, że tego typu spotkania dla małżeństw będą organizowane również w przyszłości i więcej osób będzie mogło z nich skorzystać – zaznacza Łucja Dąbrowska.

Prowadzącymi prelekcje byli państwo Marta i Marek Babikowie z Krakowa. – Pierwsza konferencja była refleksją nad tym, co się dzieje w małżeństwie. W temacie „Być mężem, być żoną” chodziło o pokazanie, że małżeństwo jest pewną drogą rozwoju, gdzie każdy nabywa coraz więcej umiejętności i warto patrzeć na drugą osobę, jak te umiejętności działają w relacji – czy ją rozwijają, czy popychają do przodu. Zwracaliśmy uwagę na te elementy, które zawsze warto przemyśleć i rozwijać budując relację – zaznacza Marta, a Marek dodaje: – W drugiej części chcieliśmy pokazać, że podstawą wejścia w przestrzeń seksualności i miłości wyrażanej poprzez ciało jest postawa miłości bezwarunkowej: „Kocham cię nie za coś, nie po coś, nie dla czegoś, ale dlatego, że to jesteś ty”. To szczególnie ważne, by pokazać, że seksualność opiera się na miłości – zaznacza prelegent.

Zabawę poprowadzili Helena Dobrowolska i Tomasz Bełz z zespołu wodzirejskiego „Trio z Rio”. – Bardzo się cieszymy, że możemy wziąć udział w takim wydarzeniu. Zarówno Heli, która ma swojego męża, jak i mnie, który mam swoją żonę, tematyka małżeńska jest bardzo bliska. I to, że tu spotykają się małżeństwa z bardzo różnym stażem małżeńskim jest piękne. Każdy z nich chce się spotkać, dostrzega potrzebę bycia ze swoim współmałżonkiem, chce też mieć chwilę dla siebie i pobawić się razem w ramach parafii – zauważa Tomasz. W spotkaniu wzięło udział 30 par w ogromnej większości z parafii Gawłuszowice.

Uczestnicy mówią

Wiesława i Tomasz Fila z Jeżowego, parafia św. Jana Chrzciciela: – Pierwszy raz jesteśmy na takiej zabawie połączonej z nauką dla małżonków. Dowiedziałam się o tym wydarzeniu z tygodnika „Niedziela”, gdzie był artykuł opisujący „Randkę małżeńską”. Na początku nie było szans zapisać się na spotkanie sobotnie tylko już na niedzielę, a to nie bardzo nam pasowało. Ale na szczęście udało się. Jesteśmy krótko małżeństwem, ale zawsze staramy się korzystać z takich spotkań i czujemy się zaproszeni na takie spotkania małżeńskie. Lubimy się razem modlić, przebywać ze sobą. Widzimy, że modlitwa nam pomaga i trzyma nas razem. Próbujemy iść z Chrystusem w małżeństwie i razem pokonujemy trudności. Biorąc udział w tym spotkaniu, śmiało możemy polecić taką imprezę każdemu.

Alina i Jerzy Płachta z parafii Gawłuszowice: – Dzisiejszy dzień to najwspanialszy dzień dla małżeństw. Jesteśmy szczęśliwi i cieszymy się, że Ksiądz Proboszcz taki dzień zaproponował. Jesteśmy małżeństwem 32 lata. Mamy dużo zajęć, więc w codzienności czasami trudno znaleźć czas dla siebie. Taki dzień jest dla nas przypomnieniem tych pierwszych najwspanialszych dni w naszej relacji. Życzę wszystkim, aby w przyszłym roku jak najwięcej małżeństw skorzystało z udziału w takim święcie dla małżeństw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor

Ks. Józef Kudasiewicz
Edycja kielecka 39/2003

Tajemnica czwarta

„W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się białe” (Łk 9,28 n).

Tajemnica Przemienienia Jezusa wbudowana jest w ciąg Jego zwykłej działalności mesjańskiej: cuda, nauczanie, zapowiedź Męki. I nagle Jezus przerwał codzienną pracę i zabrał „ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno” (Mt 17,1). Dlaczego na górę? Góra w języku biblijnym ma znaczenie teologiczne: jest to miejsce bliskości Boga, objawienia się Boga, np. Góra Synaj. Na tę górę prowadzi uczniów Jezus: „wziął”, „zaprowadził”. Celem tego wyprowadzenia na górę jest modlitwa.
Gdy Jezus się modlił, twarz Jego odmieniła się. Mówiąc dosłownie - „została odmieniona”, „została przemieniona”, domyślnie przez Boga. Św. Mateusz napisze, że „twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło”. Światło i słońce wskazują na teofanię, tj. na objawienie się Boga na Obliczu (czyli Osobie) Jezusa. W czasie ziemskiego życia Jezusa, Jego Bóstwo było ukryte. W kolędzie śpiewamy: „Pan niebiosa - obnażony”. Jak Mojżeszowi Bóg objawił się na moment w płonącym krzewie, tak wybranym uczniom objawił się On w Obliczu Jezusa na Górze Tabor. Na objawienie Boga wskazuje również „obłok świetlany”.
Dlaczego Bóg objawił się w Jezusie wobec uczniów? Ojciec Święty Jan Paweł II wskazuje na podwójny cel tego objawienia. Cel pierwszy - Przemienienie było przygotowaniem uczniów na bolesną godzinę Męki, by nie ulegli zgorszeniu krzyża. Cel drugi - kontemplując przemienione Oblicze Jezusa, „wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego Obrazu”. Kontemplując przemienione Oblicze Jezusa, upodabniamy się do Niego i przemieniamy się. Jak możemy dziś kontemplować przemienione oblicze Pana? Najpierw w Eucharystii; w świetlistobiałej Hostii obecny jest przemieniony i uwielbiony Pan. Z Jego przemienionego Oblicza spływają na nas Boże moce, jak na uczniów na Górze Tabor. Możemy wpatrywać się w przemienione Oblicze Pana na kartach Ewangelii i na świętych ikonach, które są obrazowym przedstawieniem Ewangelii.
Okoliczności Przemienienia Pańskiego przypominają bardzo ważną i aktualną prawdę. Uczeń Jezusa powinien, na wzór swego Mistrza, od czasu do czasu przerwać codzienny kołowrotek pracy, wejść na górę wysoką, na spotkanie z Bogiem i wpatrywać się w świetliste Oblicze Jezusa. Są to spotkania przemieniające. Człowiek wyzwala się w ten sposób z niewoli materii, czasu i pracy. Okazją do takiego wyjścia może być dzień Pański, rekolekcje. Będziemy zawsze wracać z góry przemienieni i umocnieni.
Jeszcze jedno światło bije z Góry Tabor, szczególnie dla ludzi młodych. Chrześcijaństwo to pewien rodzaj alpinizmu; to wspinanie się na górę, na spotkanie z Panem i mozolne schodzenie w dół, na ten padół płaczu, by służyć braciom. Chrześcijaństwo jest wielką przygodą. Z góry widać lepiej i piękniej. Człowiek przemieniony lepiej widzi i piękniej służy. Tak przeżywał swe chrześcijaństwo Jan Paweł II - zamiłowany taternik; tak przeżywał je bł. Piotr Frassatti - znakomity alpinista. Góra Tabor ma to do siebie, że możemy wchodzić na nią aż do końca, do ostatniego tchu życia, do ostatniego spotkania z Panem. Chrześcijanin bowiem całe życie wspina się do góry na spotkanie z Bogiem i schodzi w dół, by służyć.

Boże, Ty przy chwalebnym Przemienieniu Twojego jedynego Syna potwierdziłeś tajemnicę wiary świadectwem Ojców i ukazałeś chwałę, jaka czeka Twoje przybrane dzieci. Spraw abyśmy, posłuszni głosowi Twojego umiłowanego Syna, stali się Jego współdziedzicami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Franciszek apeluje o natychmiastowe zaprzestanie przemocy w Syrii

2018-02-25 19:51

KAI

Ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy i zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej w Syrii zwrócił się Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

epa/facebook/Marcin Schmidt

"W tych dniach moje myśli często biegną do ukochanej i udręczonej Syrii, gdzie na nowo wybuchła wojna, szczególnie we wschodniej Gucie. Luty bieżącego roku był jednym z najbardziej gwałtownych w ciągu siedmiu lat konfliktu: setki tysięcy ofiar cywilnych, dzieci, kobiety, osoby starsze; uderzono w szpitale; ludzie nie mogą zapewnić sobie żywności ... Wszystko to jest nieludzkie.

Nie można zwalczać zła innym złem. Dlatego zwracam się ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy, zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej: żywności i lekarstw oraz ewakuację rannych i chorych - powiedział Franciszek i wezwał do chwili modlitwy, po czym odmówiono "Zdrowaś Mario".

Według ostatnich doniesień w sobotę we Wschodniej Gucie podczas bombardowań przez reżimowe siły syryjskie tego bastionu islamskich rebeliantów pod Damaszkiem zginęło 21 osób. W sumie w ciągu ostatniego tygodnia w wyniku bombardowań w tym regionie zginęło 492 cywili, w tym 116 dzieci i 64 kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem