Reklama

Biskup Kazimierz Majdański a Porozumienie Szczecińskie 1980 r. (2)

2017-08-31 09:24

Michał Siedziako
Edycja szczecińsko-kamieńska 36/2017, str. 3


Nazajutrz po drugiej wizycie delegacji MKS u bp. Majdańskiego w Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego odbyło się uroczyste podpisanie porozumienia kończącego strajki Sierpnia’80 w stolicy Pomorza Zachodniego

Biskup Kazimierz Majdański nadał wówczas telegram do św. Jana Pawła II. „Ojcze Święty! – pisał w nim – Szczecin od dzisiejszego sobotniego poranka oddycha Bożym pokojem i radością. Pokornie dziękujemy Namiestnikowi Chrystusowemu za jego modlitwy i prosimy, by jego błogosławieństwo umocniło owoce ofiar, trudów i udręki”. Pytanie: na ile sam ordynariusz szczecińsko-kamieński przyczynił się do podpisania Porozumienia Szczecińskiego na dzień przed zakończeniem strajku w Gdańsku, co było de facto złamaniem zasady solidarności i mogło zostać wykorzystane przez władze do rozbijania rodzącego się solidarnościowego ruchu?

Przeczytaj także: Biskup Kazimierz Majdański a Porozumienie Szczecińskie 1980 r. (1)

Zdaniem Marcina Stefaniaka, hierarcha miał decydujący wpływ na podpisanie porozumienia w Szczecinie już 30 sierpnia 1980 r. „Kazimierz Barcikowski [przewodniczący komisji rządowej negocjującej porozumienie w Szczecinie – przyp. M.S.] – tłumaczył historyk – który dążył do jak najwcześniejszego zakończenia protestu, miał świadomość, iż brak porozumienia z MKS w Gdańsku w sprawie pierwszego postulatu [zgody na rejestrację niezależnych od partii i rządu związków zawodowych – przyp. M.S.] może odwlec ostateczną decyzję szczecińskiego MKS. Z tego powodu 29 sierpnia rozmawiał z bp. Kazimierzem Majdańskim i przekonał go do spotkania ze strajkującymi i nakłonienia ich do ostatecznego zakończenia protestu 29 sierpnia. Bp Majdański spełnił prośbę wicepremiera i wywołał spotkanie z przedstawicielami MKS. Doszło do niego ok. godz. 22, stronę strajkową reprezentowali w nim Jarosław Mroczek i Marian Juszczuk. Ordynariusz powtórzył argumentację przytoczoną mu wcześniej przez Barcikowskiego. […] Na koniec biskup stwierdził, iż przekazuje tylko i wyłącznie wolę «wielkiego człowieka», mając na myśli prawdopodobnie prymasa Wyszyńskiego. Tak jednoznaczne oczekiwania hierarchy spowodowały, iż po tej wizycie MKS już nie dyskutował, czy zakończy strajk”. O wpływie ordynariusza na podpisanie porozumienia w Szczecinie, nie podejmując jednak tego wątku szerzej, pisał również znawca dziejów Kościoła na Pomorzu Zachodnim – ks. Grzegorz Wejman. Z kolei Przemysław Fenrych – jeden z liderów szczecińskiej „Solidarności” – w innym artykule wyraził pewność, że bp Majdański wywarł wpływ na termin zakończenia przez szczecinian strajku, bez czekania na ostateczne ustalenia w Gdańsku. Wspominał przy tym, że „biskup przy każdej okazji podkreślał dumę z tego powodu, że w Szczecinie te porozumienia zostały podpisane dzień wcześniej”.

Reklama

W świetle relacji Jarosława Mroczka kwestia wpływu bp. Majdańskiego na finał strajku w Szczecinie jest jednak bardziej skomplikowana. Kiedy 29 sierpnia wieczorem hierarcha namawiał przedstawicieli MKS do zakończenia protestu, sprawa była już – twierdzi Mroczek – właściwie przesądzona. Z drugiej strony wiadomo, że po powrocie delegacji od biskupa do stoczni, jeszcze przez kilka godzin dopracowywano porozumienie, które zostało podpisane o poranku. Czy negocjatorzy ze strony MKS brali pod uwagę zdanie pasterza diecezji? Czy gdyby nie namawiał, aby zakończyć już strajk, mógłby się on jeszcze przeciągnąć i oba Porozumienia: Szczecińskie i Gdańskie, zostałyby podpisane tego samego dnia? Niestety, dziś nie jesteśmy w stanie udzielić na te pytania stuprocentowo pewnej odpowiedzi.

Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że bp Majdański powitał Porozumienie Szczecińskie z wielką radością i jednocześnie ulgą. Strajkujący, upominając się o prawa i wolności obywatelskie, wygrali bowiem z komunistycznymi władzami, co stanowiło wydarzenie bez precedensu w skali całego bloku wschodniego. Już szesnaście miesięcy później okazało się jednak, że obawy, iż komuniści nadal są w stanie dławić wolnościowe aspiracje Polaków, wyprowadzając czołgi na ulice, wcale nie były bezpodstawne…

Tagi:
Porozumienie Szczecińskie

Kard. Nycz o wydarzeniach sierpnia 1980 r.

2017-08-31 14:21

mip / Warszawa / KAI

- W całej złożoności wydarzeń roku 1980 i późniejszych lat powinniśmy szukać modelu rozwiązywania współczesnych problemów – powiedział w rozmowie z KAI kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski przypomniał okres intensywnych przemian ustrojowych w Polsce i podkreślił znaczenie społecznego ruchu pracowniczego „Solidarność”.

Grzegorz Jakubowski / KPRP

Kard. Nycz zwrócił uwagę, że pamięć o wydarzeniach roku 1980 powinna być wyzwaniem dla współczesnych, byśmy również dziś potrafili być razem wokół ważnych spraw. – Kiedyś wolność Polski była sprawą niezwykle ważną. Potrafiliśmy być razem, w znaczeniu milionów ludzi, ale też razem w znaczeniu struktur, które powstały, by bronić godności człowieka i podmiotowości jego pracy, a także by walczyć o wolność i suwerenność ojczyzny – powiedział. - Bardzo ubolewam nad tym, że brak nam tego bycia razem, że z tamtych doświadczeń zbyt mało zostało na dzisiejsze czasy i nasze obecne wyzwania i potrzeby – dodał.

Metropolita warszawski wyraził ubolewanie wobec "ahistoryczności" ocen wygłaszanych w opinii publicznej. - Nie jest uczciwą rzeczą oceniać ludzi tamtego czasu, roku 1980 i stanu wojennego, według dzisiejszej wiedzy. Dzisiaj wszyscy są mądrzy: „Można było lepiej, krócej, szybciej, inaczej…”. Natomiast ten, kto doświadczył tamtego czasu, jako człowiek dorosły, reflektując, mając wiedzę i znając kontekst, ten doskonale wie, że nie było czarno-białych rozwiązań – wyjaśnił kardynał.

- Pamiętam dobrze kontekst tego, co doprowadziło do powstania w 1980 roku „Solidarności”. Towarzyszyłem temu, co działo się w Polsce przez kolejnych dziewięć lat i doprowadziło do wolnej Polski - stwierdził. - To czas, za który nieustannie Panu Bogu dziękuję. Dziękuję także ludziom, którzy tych wielkich rzeczy byli sprawcami – przyznał.

Metropolita warszawski wskazał, że już jako biskup pamięta dyskusję na temat udziału Kościoła w wydarzeniach z wiosny roku 1989, czyli Okrągłego Stołu, którą przeprowadzono podczas obrad Konferencji Episkopatu Polski. - Pamiętam głęboki namysł i refleksję wielkich biskupów tamtego czasu: kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego, abp. Jerzego Stroby, czy abp. Ignacego Tokarczuka. To była naprawdę wielka debata – wspominał kardynał.

- Potrzeba więcej szacunku do tamtych wydarzeń. Szacunku do cierpienia i śmierci ludzi, którzy wtedy walczyli i wywalczyli wolność – stwierdził kardynał. – Trzeba też pamiętać, że wpływ na wszystkie tamte wydarzenia, jak i na "Solidarność”, miał także Jan Paweł II. Trzeba pamiętać też o tych wydarzeniach, które się działy za granicą - wyjaśnił. - Przemiany roku 1989 to suma pewnych wydarzeń. I ich całej złożoności powinniśmy szukać również modelu rozwiązywania współczesnych problemów – powiedział w rozmowie z KAI.

W czwartek, 31 sierpnia mija 37 lat od podpisania tzw. porozumień sierpniowych, które pozwoliły na powstanie niezależnego związku zawodowego „Solidarność”. Była to pierwsza w krajach komunistycznych, niezależna od władz, legalna organizacja związkowa. Powstanie „Solidarności” uznawane jest za początek przemian ustrojowych roku 1989, którego najdobitniejszym skutkiem było obalenie komunizmu i wonne wybory.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do biskupów włoskich: lepiej by homoseksualiści nie byli przyjmowani do seminariów

2018-05-24 10:37

st (KAI) / Watykan

Podczas swojej trzygodzinnej poufnej rozmowy z biskupami włoskimi Franciszek poruszył między innymi kwestię obecności osób o skłonnościach homoseksualnych w seminariach i domach formacji - donosi portal vaticaninsider. Po raz pierwszy Franciszek mówił o tym publicznie – przypomina Salvatore Cernuzio. Papież wskazał, że jeśli istnieją wątpliwości co do kandydata, to lepiej, by go nie przyjmować do seminarium.

Synod2018/facebook

W tym kontekście dziennikarze przypominają skandale w różnych częściach świata spowodowane przez księży- czynnych homoseksualistów. Zaznaczają, że jeśli dopiero teraz Ojciec Święty porusza tę kwestię, to zapewne jest to związane z bardzo realnymi problemami Kościoła. Jednocześnie podkreślają, że słowa Franciszka odzwierciedlają wskazania zawarte w opublikowanym w roku 2016 przez Kongregację ds. Duchowieństwa "Ratio Fundamentalis". Mowa tam między innymi: „Gdy idzie o osoby o tendencjach homoseksualnych, które usiłują wstąpić do seminariów lub które podczas formacji odkrywają taką sytuację, w zgodzie z własnym nauczaniem Kościół, głęboko szanując osoby, których dotyczy ten problem, nie może przyjmować do seminarium ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską». Osoby takie, w istocie, znajdują się w sytuacji, która poważnie uniemożliwia im poprawną relację do mężczyzn i kobiet. Nie można w żaden sposób zignorować negatywnych konsekwencji mogących zrodzić się na skutek święceń osób o głęboko zakorzenionych tendencjach homoseksualnych” (n. 199).

Ratio rozróżnienia między aktami homoseksualnymi a skłonnościami homoseksualnymi: akty homoseksualne są określane jako „grzechy ciężkie”, „wewnętrznie niemoralne i sprzeczne z prawem naturalnym”. Odnośnie do osób wykazujących tendencje homoseksualne, które są określone jako w każdym przypadku „obiektywnie nieuporządkowane”, mowa jest tam o postawie „szacunku i wrażliwości”, unikając „jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji”. Jednocześnie zaznaczono: „jeśli kandydat uprawia homoseksualizm albo wykazuje głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne, jego kierownik duchowy, a także spowiednik ma w sumieniu obowiązek odwieść go od ubiegania się o święcenia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W Dzień Dziecka nabożeństwa przebłagalne za grzech aborcji

2018-05-25 17:53

Artur Stelmasiak

"Przepraszamy za polityków stanowiących prawo, którzy bardziej słuchają ludzi niż Ciebie i kompromisowo traktują ludzkie życie tolerując niesprawiedliwe prawo, które nie broni życia każdego człowieka!" - to słowa modlitwy ekspiacyjnej za grzech aborcji, która zostanie odmówiona w polskich kościołach w pierwszy piątek miesiąca 1 czerwca z okazji Dnia Dziecka

itsmejust/fotolia.com

Modlitwa ekspiacyjna za grzech aborcji jest propozycją Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Zaleca się, by modlitwa została odmówiona podczas czerwcowego nabożeństwa w pierwszy piątek miesiąca, który jest jednocześnie Światowym Dniem Dziecka.

Co roku 1 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Dziecka. Jest to zawsze czas dawania większej radości dzieciom i okazywania im przez to, że miłość jest nieskończona. W parlamencie wstrzymywane są prace nad projektem obywatelskim mającym zapewnić życie, poprzez ochronę prawną, wykluczanej dziś grupy dzieci, które się jeszcze nie narodziły, a życie ich zagrożone jest aborcją w wyniku zdiagnozowanej choroby. Jest to obecnie w Polsce największe bezprawie i niesprawiedliwość społeczna, w wyniku której średnio co 8 godzin zabijane jest jedno takie dziecko. "Zależy więc nam, aby w Dniu Dziecka nasze społeczeństwo i Kościół pamiętały również o tych dzieciach, które są jeszcze w łonach matek. Pragniemy Bogu ofiarować w tym dniu szczególną modlitwę przebłagalną. Można ją wykorzystać np. w czasie nabożeństwa lub po pierwszopiątkowej Mszy Świętej" - czytamy we wprowadzeniu, które napisała Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Uzasadnienie nabożeństwa przebłagalnego oraz treść modlitwy została rozesłana do proboszczów w Polsce oraz opublikowana na stronie internetowej www.duszpasterstwo.episkopat.pl

Cała treść modlitwy przebłagalnej:

Modlitwa ekspiacyjna za grzech aborcji do odmówienia w czasie nabożeństwa pierwszopiątkowego

Światowy Dzień Dziecka, 1 czerwca 2018r.

Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci!

[W dniu, w którym świat obchodzi święto Dziecka,] pragniemy Ci podziękować za każde dziecko, które jest błogosławieństwem i darem od Ciebie, Boga Miłości i Boga Życia i z całego serca przeprosić, że często ten dar i błogosławieństwo Twoje odrzucamy.

Przepraszamy za ojców, którzy odrzucili odpowiedzialność za swoje poczęte potomstwo

i pozwolili dokonać aborcji lub nawet do niej nakłaniali, za to, że nie wspierali matek swoich dzieci i nie walczyli o zachowanie życia swojego potomstwa!

Przepraszamy za kobiety, które odrzuciły powołanie do bycia kochającą mamą,

a wybrały piętno śmierci!

Przepraszamy za tych wszystkich, którzy wywierali presję ku podjęciu tragicznego wyboru śmierci, i którzy nie wspierali kobiet w wychowaniu dzieci!

Przepraszamy za lekarzy i pracowników służby zdrowia, którzy zamiast ratować każde życie ludzkie, nawet te najmniejsze, neutralnie podchodzą do wyborów między życiem i śmiercią lub stają się szafarzami śmierci!

Przepraszamy za polityków stanowiących prawo, którzy bardziej słuchają ludzi niż Ciebie (por. Dz 5, 29) i kompromisowo traktują ludzkie życie tolerując niesprawiedliwe prawo,

które nie broni życia każdego człowieka!

Przepraszamy za ludzi nauki i osoby kształtujące opinię publiczną, które deprecjonują wartość życia ludzkiego stawiając wyżej wartość wyboru planów życiowych!

Przepraszamy za wszystkich, którzy przyczyniają się w jakikolwiek sposób do nastania bezdusznej cywilizacji śmierci!

Przepraszamy za wszystkich, którzy nic nie uczynili, aby obronić najbardziej bezbronne, jeszcze nienarodzone dzieci, które same bronić się nie mogą!

Nade wszystko przepraszamy za nas samych, że świadectwo naszego życia nie przyciąga innych do Chrystusa i wypełniania Jego wezwania: „to co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40)!

Maryjo, Królowo Polski i Bogarodzico, która w pełni przyjęłaś dar Dziecięcia w swoim łonie (por. Łk 1, 26-38), wyproś nam u swego Syna Jezusa Chrystusa łaskę przebaczenia grzechów naszych popełnionych przeciwko dzieciom nienarodzonym!

Boże Miłosierdzia, położyłeś przed nami "życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo" (Pwt 30, 19 i Pwt 30, 15).

Błagamy, nie odbieraj nam Swojego błogosławieństwa!

Błagamy, by Twoje słowo z Księgi Ezechiela stało się w nas ciałem: "I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali" (Ez 36, 26n)!

Duchu Święty, Duchu Pocieszycielu, Duchu Prawdy, prowadź nas ku poszanowaniu godności każdego dziecka, które od poczęcia Bóg powołał do istnienia ku Swojej chwale! Dodaj nam odwagi i mądrości, byśmy zawsze wybierali życie, a nie śmierć, byśmy stale kroczyli drogami sprawiedliwości i miłości, zgodnie z wolą naszego Stwórcy. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem