Reklama

Wśród rowerowych pielgrzymów

2017-08-30 12:21

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 36/2017, str. 1

TD

Zgodnie mówią, że aby zrozumieć, czym jest rowerowa pielgrzymka, należy w niej po prostu uczestniczyć. Podkreślają autentyzm motywacji, wyjątkowość wspólnoty i duchowość pielgrzymki rowerowej, komfort ciszy i obcowania z przyrodą, specyficzny, wypracowany w trudzie jazdy, komfort jednania się z Bogiem przy kratkach konfesjonału w chłodnych kościołach przy trasie. Jubileuszowa V Pielgrzymka Rowerowa Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę trwała od 16 o 19 sierpnia, z udziałem ponad pięciuset pielgrzymów, w tym 11 księży, 6 sióstr zakonnych, 3 kleryków.

– Trzeba pojechać, przeżyć to wszystko, doświadczyć ducha pielgrzymki i już się wraca – mówi Piotr Zieliński, związany z Rowerową od początku. Żona Monika jedzie po raz drugi. Mają swoje cele i intencje, a Piotr organizację i pomysł określa jako nieprawdopodobny strzał w dziesiątkę.

To fakt, jest to prawdopodobnie największe tego typu wydarzenie w kraju, oferta dla tych, którzy kochają Matkę Bożą i są pasjonatami jazdy na rowerze, a takich ludzi przybywa; i dla tych, którzy mają ograniczony czas i nie mogą uczestniczyć w (dłuższej) pielgrzymce pieszej. Jak by nie było, chętnych jest bardzo dużo i trzeba wręcz założyć limity, bo pięćset osób, dzielonych na kilkunastoosobowe grupy, znaczone kolorami chorągiewek, to peleton 5 km – i wyzwanie na drodze dla służb porządkowych oraz dla samych rowerzystów. I służby, i rowerzyści spisują się na medal.

Reklama

Wyruszali w upalny poranek spod kościoła św. Maksymiliana. Zapisy, rozdawanie kamizelek, powitania po rocznym niewidzeniu się... słowem – panował ogromny entuzjazm. Księża i policja cierpliwie pouczali o zasadach ruchu drogowego i bezpieczeństwa w tak dużym peletonie, księża przypominali duchowy wymiar pielgrzymki. – Dziękuję wszystkim, którzy umieją dzielić się słowem, gestem, a nawet cukierkiem, nasza pielgrzymka to także lekcja odpowiedzialności – mówił ks. Adam Rosochacki. – Brawa dla was, ale przede wszystkim dla Pana Boga, bo ta pielgrzymka to Jego dzieło – mówił ks. Tomasz Biskup, kierownik i pomysłodawca rowerowego pielgrzymowania do Jasnogórskiej Madonny. – Pielgrzymka bez modlitwy nie ma sensu: pamiętajmy, że gdy się modlimy, modlimy się wszyscy: proszę każdego z was – otwórzmy serca na Pana Boga – zachęcał. Przypominał, że w każdym kościele księża na trasie służą w konfesjonałach. – Jeśli ktoś chce „tylko” jechać na rowerze, niech jedzie w drugą stronę, to nie dla niego – zastrzegał szef Rowerowej. Ale takich już w tej wspólnocie nie ma.

Nazaretanka s. Maria Józefa w tym roku zadebiutowała podczas Rowerowej, którą znała z entuzjastycznych świadectw i relacji, m.in. s. Pauli, która w tym roku pojechała po raz piąty, na czele grupy białej. – Pozbierałam intencje od sióstr, przyjaciół i znajomych. Proszę Matkę Bożą o dar zdrowia dla chłopca chorego na raka, ucznia mojego kolegi – mówi.

Klerycy kieleckiego seminarium także mieli swoje intencje, ale służyli również pomocą – podczas liturgii, w organizacji przejazdu, modlitwy, wypoczynku. Byli to Dawid Dzienniak (IV r.), Damian Jędrzejczyk (III r.) i Jakub Suchecki (V r.). Alumn Suchecki to wierny weteran – z Rowerową jest od początku. Wspomina Apele po trasie (np. w Mnichowie) i ten nieporównywalny z niczym moment – pokłon i modlitwę przed częstochowską Madonną, do której w upale i trudzie jechał przez 280 km.

Po raz drugi pojechał na pielgrzymkę niewidomy 30-letni Piotr Franiek z Kielc, jego towarzyszem i pilotem pierwszego dnia był Tomasz Dziarmaga. – Świetnie się zgraliśmy, dobrze nam się razem jedzie, rozmawia i się modli. Chciałem coś z mojego czasu ofiarować Pan Bogu i Piotrkowi – mówi Tomasz podczas pierwszego postoju w Kaczynie. Przyznaje, że były obawy, czy potrafi dobrze zaopiekować się osobą niewidomą, ale Piotrek świetnie sobie radzi. Ten pierwszy dzień bardzo pozytywnie zaskoczył także Piotra. – Jechało mi się zupełnie inaczej niż wcześniej, bo rower jest idealny, a przed rokiem psuł się i bez przerwy coś w nim naprawialiśmy. Dużo lżej się jedzie, nie męczę się prawie wcale, a pilot to już zupełna rewelacja. Każdym przejechanym kilometrem dziękuję Bogu i ludziom za ten dar. Na każdym kroku spotykam się z życzliwością i sympatią – mówi Piotr. I już za chwilę Paulina i Aneta porywają go na kolację do gościnnych gospodarzy w Wiślicy. Rower to nie jedyna pasja Piotrka. Żegluje i śpiewa w chórze gospel. Pracuje jako informatyk w Okręgu Świętokrzyskim Polskiego Związku Niewidomych, ucząc osoby niewidome elektroniki i obsługi codziennych urządzeń. Marzy o psie przewodniku.

Pierwszy dzień pielgrzymi rowerowi zakończyli Mszą św. koncelebrowaną i Apelem Jasnogórskim w bazylice w Wiślicy. Była m.in. niespodzianka dla szefa Rowerowej – ks. Tomasza Biskupa. Otrzymał od pielgrzymów ornat z logo pielgrzymki i dwie stuły z symbolami i napisami nawiązującymi o pielgrzymki rowerowej.

Po raz piąty w peletonie pielgrzymów był Władysław Nogalski z Masłowa, z wnuczkami: Gabrielem, trzynastolatkiem (także po raz piąty) i 8-letnim Oliwierem. – Trudno słowami opisać wrażenia. Ta pielgrzymka daje mi po prostu wszystko, ładuję akumulatory na cały rok, jestem blisko Boga i ludzi, poznaję wciąż nowe osoby, zaprzyjaźniam się – mówi pan Władysław.

Ks. dr Karol Starczewski z kieleckiej parafii Chrystusa Króla uczestniczy w Rowerowej po raz trzeci; „wiózł” rowerem intencje swoje i innych: o wyprostowanie życiowej drogi, o umocnienie miłości w małżeństwie, o świętość w kapłaństwie. – Doświadczam tutaj wspólnoty i naprawdę głębokiej duchowości. Ludzie wiedzą, po co jadą do Matki Bożej, nie ma przypadkowych uczestników – uważa ks. Starczewski, zaangażowany także w obsługę muzyczną pielgrzymki.

Ks. Tomasz Biskup – niestrudzony w sprawnym przygotowaniu i przebiegu tego niełatwego logistycznie wydarzenia – w rozmowie z „Niedzielą” podkreśla życzliwość ludzi, parafii i księży przyjmujących pielgrzymów po trasie oraz solidną pracę policji.

W Złotej Pińczowskiej, w drugim dniu pielgrzymowania, policja świętokrzyska zorganizowała spotkanie pn. „Przystanek bezpieczeństwa”. Oprócz zasad przemieszczania się w peletonie – zachowania odległości, rezygnacji bagażu na plecach itp., była mowa m.in. o pożytkach płynących z poruszania się rowerem. Komendant Artur Putowski z Wydziału Ruchu Drogowego Policji Świętokrzyskiej wyjaśnia, że cała trasa jest starannie zabezpieczona na długości blisko 222 km, czyli na terenie woj. świętokrzyskiego, w powiatach buskim, pińczowskim, jędrzejowskim. Na ostatnich odcinkach trasy zabezpieczenie zapewnia policja woj. śląskiego.

Trudno uwierzyć, że trzy filigranowe dziewczyny z Łosienia: p. Katarzyna Olszewska – mama, i dwie jej szczuplutkie córki: Agnieszka l. 9 i Aleksandra l. 13 – dają radę sprostać jeździe w upalne sierpniowe dni. – Zawsze z intencją, w tym roku głównie o zdrowie. Nie udawało się iść na Pieszą ze względu na obowiązki, a tutaj jest krócej. Aga jest po raz pierwszy, ale Ola – już po raz czwarty. Można powiedzieć, że jest fanką pielgrzymki i płakałaby, gdy została w domu – uważa p. Kasia. Przyjechali w grupie z proboszczem, ks. Stanisławem Królem. Jak co roku.

Rowerzystom towarzyszyło hasło wspólne dla XXXVI Pieszej Pielgrzymki Kieleckiej i V Rowerowej: „Idźcie i głoście. Z Maryją nieśmy światu Jezusa”.

W codziennym programie pielgrzymki była Msza św., wspólny Anioł Pański, Koronka do Miłosierdzia Bożego i możliwość spowiedzi. I to „coś”, co sprawia, że myśli się już o kolejnej Rowerowej, za rok.

Tagi:
pielgrzymka 2017

Jasna Góra: policjanci pielgrzymowali do Czarnej Madonny

2017-09-24 18:52

mir / Jasna Góra

Za funkcjonariuszy Policji Państwowej pomordowanych na Kresach Wschodnich przez NKWD, a także policjantów poległych na służbie i za wszystkich przedstawicieli służb mundurowych - modlili się uczestnicy 16. Jasnogórskich Spotkań Środowiska Policyjnego.

Bożena Sztajner/Niedziela

O potrzebie odwagi, rozwagi i uczciwości w podejmowanych działaniach mówił w homilii biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Jako Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Policji dziękował za pełną determinacji i odwagi pracę służb bezpieczeństwa i porządku publicznego.

- Drogie policjantki i policjanci, to wy codziennie stajecie do walki ze złem, nierzadko dobrze zorganizowanym i coraz bardziej brutalnym. Doceniamy każdą waszą interwencję w domach, gdzie ma miejsce przemoc. Pomagając ofiarom przemocy zyskujecie nie tylko wyróżnienia i nagrody w konkursie "Policjant, który mi pomógł", ale nade wszystko za okazaną pomoc przez wielu ludzi nazywani jesteście "aniołami dobroci" – mówił w homilii bp Guzdek.

Wyraził uznanie policjantkom i policjantom za ofiarną służbę, która wiąże się z zagrożeniem utraty zdrowia, a nawet życia. - Trzeba wciąż przypominać naszemu społeczeństwu, że na Tablicy Pamięci w Komendzie Głównej Policji w Warszawie umieszczonych zostało już 113 tabliczek z imionami i nazwiskami policjantów, którzy polegli na służbie. Trzeba pamiętać o wdowach i sierotach po poległych policjantach – apelował kaznodzieja.

Biskup polowy zwrócił uwagę także na tych funkcjonariuszy policji, którzy swoja służbę zaczynali przed wejściem nowej ustawy o policji z początku lat 90-tych XX w. Od 1 października 2017 r. obowiązywać ma znowelizowana ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych. Nowe przepisy obniżą świadczenia emerytalne i rentowe funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL pełniących służbę na w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Ustawa ma także objąć członków ich rodzin pobierających po nich dzisiaj rentę, w sumie grupę ponad 32 tysięcy osób.

Bp Guzdek podkreślił, że należy pamiętać, ze ci funkcjonariusze w większości także walczyli z przestępczością, która zagrażała bezpieczeństwu zwykłych obywateli, tracąc nieraz zdrowie. – Pamiętajmy, zło ma wciąż jedna twarz; chce żyć kosztem pracy innych, a więc wszystkim, którzy podejmują walkę ze złem należy się szacunek i wdzięczność. Wielu z nich to ludzie uczciwi, którzy postępowali zgodnie z zasadami dekalogu. Owszem byli i tacy, którzy walczyli z narodem i Kościołem w imię wierności partii, dopuszczali się nadużyć i przestępstw. Ci, którzy byli powodem cierpienia i łez, a nawet mają krew na rękach, powinni być osądzeni i ponieść słuszną karę – mówił w homilii delegat ds. Duszpasterstwa Policji.

Kaznodzieja pytał czy podstawowym kryterium oceny człowieka i jego czynów może być tylko czas, w którym żył? Przywołał słowa kard. Wyszyńskiego, że każdy dobry czyn, takim pozostanie na zawsze, niezależnie od upływającego czasu i zmieniających się okoliczności.

Bp Guzdek przestrzegał też przed nieuczciwą pracą i łamaniem zawodowego kodeksu. – Kto nie przestrzega kodeksu polskiego policjanta, jest niewierny rocie ślubowania, wykorzystuje stanowisko lub mundur w niewłaściwy sposób, powinien ponieść odpowiedzialność, aż po wykluczenie z szeregu policji. Apelował, by w trosce o dobro całej formacji, prestiż i zaufanie społeczne, podejmować odważne decyzje - wskazywał hierarcha.

- Tej odwagi potrzeba także tam, gdzie drugiemu dzieje się krzywda. Widząc krzywdzonego człowieka, nie wolno nam milczeć – upominał kaznodzieja. Wyjaśnił, że choć można się w ten sposób narazić na odrzucenie, krytykę, inwektywy, to trzeba ująć się za pokrzywdzonym, bo „dziś on a jutro ty możesz się spotkać z niesprawiedliwym potraktowaniem”. – Uczciwi nie mogą milczeć – podkreślił biskup polowy.

Specjalne listy do zebranych na Jasnej Górze przedstawicieli policji wystosowali: Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.

16. Jasnogórskie Spotkanie Środowiska Policyjnego zgromadziło komendantów wojewódzkich, powiatowych, miejskich i rejonowych, policjantów i pracowników Policji z całego kraju oraz ich rodziny. Na modlitwę przybyli także przedstawiciele związków zawodowych, stowarzyszeń i fundacji działających w Policji oraz duszpasterze Policji.

Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki spotkali się na modlitwie w kaplicy cudownego obrazu Matki Bożej. Przy płaskorzeźbie „Gloria Victis" oddali hołd 13 tys. policjantom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez Sowietów. Płaskorzeźba „Chwała Zwyciężonym" została wmurowana w ścianę Kaplicy podczas I Pielgrzymki Policji w 2001 r. Został również odczytany Akt Zawierzenia Policji.

Jasnogórskie Spotkanie Środowiska Policyjnego odbywa się w przededniu patronalnego święta Policji - Świętego Archanioła Michała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bilet do Panamy od Ambasadora

2018-02-21 10:32

Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 15


Po modlitwie „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa w niedzielę 11 lutego br. Franciszek zapisał się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie, w dniach 22-27 stycznia 2019 r.

Przy tej okazji Ojciec Święty powiedział: – Dzisiaj rozpoczynają się zapisy na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w styczniu 2019 r.

Również ja w tej chwili, w obecności dwojga młodych, zapisuję się przez Internet (w tym momencie Franciszek kliknął aplikację na tablecie – przyp.). Właśnie się zapisałem jako pielgrzym na Światowy Dzień Młodzieży. Musimy się przygotować! Zachęcam wszystkich młodych ludzi na całym świecie, aby przeżywali z wiarą i entuzjazmem to wydarzenie łaski i braterstwa, zarówno udając się do Panamy, jak i uczestnicząc w nim w swoich wspólnotach.

KAI

***

Bilet do Panamy od Ambasadora

Konkurs dla młodzieży

Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej i Zakonie Maltańskim Janusz Kotański ufunduje ze środków własnych bilet lotniczy na Światowe Dni Młodzieży w Panamie dla jednego uczestnika z Polski.

Bilet (w obie strony) jest nagrodą w konkursie wiedzy o Światowych Dniach Młodzieży. Bilet od Pana Ambasadora otrzyma osoba, która zostanie wylosowana spośród uczestników konkursu, którzy przyślą do „Niedzieli” prawidłowe odpowiedzi na trzy pytania:

1. Kto był inicjatorem Światowych Dni Młodzieży?

2. Kiedy i w jakich miastach w Polsce odbyły się do tej pory Światowe Dni Młodzieży?

3. Jak brzmi hasło Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 r.?

Prosimy o nadsyłanie odpowiedzi pocztą pod adresem: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, z dopiskiem: „Wygraj bilet od ambasadora”.

Odpowiedzi wraz z dokładnym adresem uczestnika należy nadsyłać do 30 kwietnia 2018 r. (decyduje data stempla pocztowego).

Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich, których stan zdrowia pozwala na samodzielne odbycie podróży lotniczej do Panamy.

Do zobaczenia w Panamie!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Ryś: potrzebujemy dialogu z Izraelem!

2018-02-25 22:05

xpk / Łódź (KAI)

Chrześcijanom jest bardzo potrzebny dialog z Izraelem. My absolutnie potrzebujemy tego dialogu! – mówił abp Ryś podczas spotkania z rabinem Skórką w Centrum Dialogu w Łodzi.

neu_alf

„Zrozumieć Braci” to tytuł spotkania, które odbyło się w niedzielę 25 lutego w łódzkim Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, a którego gośćmi byli rabin Abraham Skórka i abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. To międzyreligijne spotkanie odbyło się z inicjatywy Joanny Podolskiej, dyrektor Centrum Dialogu Marka Edelmana.

– Gdy spotkałam się z metropolitą łódzkim zaproponowałam to spotkanie, a moja propozycja został przyjęta. – tłumaczyła dyrektor - Wraz z księdzem arcybiskupem uznaliśmy, że odpowiednim tytułem dla tego spotkania będzie: „Zrozumieć braci”, bo chcemy się wzajemnie zrozumieć, a nasze spotkanie odbywa się w ramach szerszego cyklu zatytułowanego „Tłumaczenie świata” – dodała.

Pochodzący z Argentyny Abraham Skórka, profesor literatury biblijnej i rabinicznej, biofizyk, autor wielu książek i rabin gminy żydowskiej Benei Tikva, przyjechał do Łodzi po raz trzeci i jest z tym miastem związany przez więzy krwi.

- Łódź jest dla mnie miastem o którym wiem nieco więcej i mówię o Łodzi, jako o „lodzi” – bo tak mówili o tym mieście moi dziadkowie. Łódź jest takim żywym pomnikiem, gdzie po latach mogę oglądać fasady tych samych kamienic, które dawniej były świadkami Litzmannstadt Getto. W Łodzi urodziła się matka mojej matki, a wiec moja baka, której grób dziś odwiedziłem. – mówił rabin.

- Dzisiejsze nasze spotkanie – zaznaczył abp Ryś - tak jak jest w tytule, dotyczyło tego, żebyśmy jeszcze bardziej chcieli się zrozumieć. Ja po każdym tego rodzaju dialogu wychodzę lepiej rozumiejąc siebie samego. Każda rozmowa chrześcijanina z żydem, daje chrześcijaninowi lepsze rozumienie siebie samego, jeśli w ogóle możemy siebie rozumieć bez umiejscowienia siebie w głębi Izraela. My nie zrozumiemy siebie, jeśli odetniemy się od korzeni. Myślę, że nie zrozumiemy siebie, jeśli odetniemy się od dzisiaj istniejącego Izraela. Nie możemy rozumieć tego korzenia w takich kategoriach, że nas interesuje tylko Izraela biblijny, a ten dzisiejszy już nie. Siebie rozpoznajemy słuchając naszych Braci w przekonaniu, że są ludem Boga, a my jesteśmy ludem Boga w jedności z nimi. Inaczej nie można siebie pojąć. Chrześcijanom jest bardzo potrzebny dialog z Izraelem, a my absolutnie potrzebujemy tego dialogu! – tłumaczył arcybiskup.

Metropolita łódzki zapytany o aktualną sytuację relacji polsko-iraelskich stwierdził, że jako duchowny nie włącza się do polityki.

- Bardzo interesuje mnie jednak to, co Kościół robi dla dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i oczywiście to, że każdy w Kościele, kto w ten dialog jest zaangażowany patrząc na to, co się aktualnie dzieje, patrzy na to z dużym smutkiem – zauważył metropolita.

- Polityka nie może wpłynąć na dialog, to jest pewne od czasów "Nostra Aetate" – wyjaśniał rabin Skórka. - Słyszę od wielu duchownych z obu stron, że dialog jest już na tyle trwały, że żadna polityka nie jest w stanie tego zmienić. Dialog, który się odbywa, odbywa się na różnych poziomach. Ja tutaj prowadziłem dialog z arcybiskupem, ale jest także dialog, który prowadziłem z Ojcem Świętym. Napisaliśmy wspólną książkę, kiedy pp. Franciszek był jeszcze arcybiskupem Buenos Aires. Prowadziliśmy w telewizji 31 spotkań i rozmów, wraz z kard. Bergoglio – to też był dialog – dodał rabin.

- Dialog oznacza nie tylko to, że ludzie siadają i mówią. Dialog, o którym mówię, to jest dialog, o którym uczymy, dajemy przykład, a nie tylko spotykamy się, by wspólnie napić się herbaty. Tego polityka nie zmieni! Jest jeszcze inny poziom dialogu ze zwykłymi ludźmi, tam wpływ polityków może wyrządzić wiele złego – zauważył Skórka.

Odpowiadając na pytanie dotyczące spotkania z arcybiskupem Rysiem, rabin Skórka podkreślił, że - ten typ dialogu dla nas [Żydów - przyp. KAI] jest niezwykle istotny, podobnie jak dla chrześcijan. Świat jest dziś szczególnie złożony i dzieje się w nim wiele złych rzeczy i zawsze jest tak, że ci którzy prowadzą dialog, chcą osiągnąć porozumienie, chcą budować jakąś wspólnotę. My pracujemy razem, aby działać w dobrej wierze, aby ten świat był coraz lepszy. Chcemy budować nową rzeczywistość inną od tej, którą widzimy, która nam się nie podoba. Jeśli możemy rozmawiać, to korzystamy z takiej szansy. Budujemy świat wzajemnego szacunku, a wiec to, co wcześniej powiedzieli nasi prorocy. Próbujemy budować rzeczywistość, która jest i wspólna i dobra – zaznaczył rabin.

Jak poinformowała Justyna Tomaszewska,rzecznik prasowy Centrum Dialogu, arcybiskup Ryś był w Centrum już po raz kolejny. – Wcześniej odwiedził nas, zobaczył nasze wystawy, poznał zespół i rozmawiał z nami - co nie ukrywam bardzo nas ucieszyło. Wiem, że razem będziemy robić jeszcze różne projekty, bo to dla nas dopiero początek współpracy – dodała.

Zainteresowanie spotkaniem było bardzo duże. Ci którzy nie mogli uczestniczyć w nim w auli, która mogła pomieścić 200 osób, przygotowano specjalne miejsca na holu przed telebimem.

Dzisiejsze spotkanie rabina z arcybiskupem, to kolejne z cyklu spotkań, które odbywają się regularnie od 2015 roku, a których gośćmi są ważne i cenione postacie ze świata religii, kultury, polityki i życia społecznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem