Reklama

100 modlitw za Polskę i kalendarz Katolika Patrioty

Homilia

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

2017-08-30 09:00

Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 36/2017, str. 33

Kościół parafialny w Oleszycach – mal. Eugeniusz Mucha (XX wiek)

Zwracając się do Boga, prorok Jeremiasz zanosi wołanie, w którym uwypukla silną więź miłości, która łączy go z Bogiem. Porównuje ją do uwiedzenia odnoszonego do dziewcząt, które „tracą rozum” dla ukochanego mężczyzny. Lecz w parze z emocjami idzie pełne posłuszeństwo Bogu, co czyni z proroka narzędzie wypełniania Jego woli. Stając się głosem Boga w świecie, natrafia na liczne i bolesne sprzeciwy. Co więcej, staje się pośmiewiskiem, gdy zapowiada niszczycielskie skutki złego postępowania, a nie wydarza się nic, co natychmiast potwierdzałoby jego słowa. Gdy nachodzą go zwątpienie i chęć zaniechania swej misji, rozpoznaje w sobie ogień, który nie pozwala mu jej zaprzestać ani milczeć. Również profetyczna funkcja ludzi Bożych w Kościele polega na tym, by niestrudzenie stawać się głosem Boga w świecie, który odwraca się od Boga i kpi z Jego głosicieli. Moc do wypełniania tego zadania pochodzi z wnętrza otwartego na przyjęcie łaski, pozwalającej skutecznie przezwyciężyć najtrudniejsze wyzwania i próby. Prosząc o siłę do wytrwałego świadczenia o Bogu, wierni wołają za psalmistą: „Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza”.

Wierność Bogu wymaga ducha ofiary, który obejmuje całego człowieka. Gdy tak się dzieje, całe życie chrześcijanina, jak podkreśla św. Paweł, staje się liturgią, czyli rozumną służbą Bogu. Nie ogranicza się więc ona do ołtarza i świątyni, lecz obejmuje wszystkie dziedziny życia. Przychodzimy do kościoła, aby uwielbić Boga, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie; wychodzimy z kościoła, aby Go głosić i o Nim niezłomnie świadczyć. Ta postawa potrzebuje stałego rozeznawania, „co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe”. Rozpoznajemy tutaj znamienne stopniowanie, które wskazuje na coraz wyższy poziom motywowanego miłością posłuszeństwa okazywanego Bogu.

Reklama

Zapowiedź losu naznaczonego cierpieniem, męką i śmiercią w Jerozolimie następuje zaraz po wyznaniu przez Piotra mesjańskiej godności Jezusa. Gdy stało się wiadome, jaka naprawdę jest misja Mesjasza, Piotr usiłuje Go odwieść od wypełnienia jej w kształcie zamierzonym przez Boga. Reakcja Jezusa jest stanowcza. W komentarzu do tego wydarzenia Jan Paweł II napisał: „Tak więc Piotr nie lękał się Boga, który stał się człowiekiem. Natomiast lękał się o Syna Bożego, jako człowieka. Nie mógł bowiem przyjąć, iż będzie On biczowany i cierniem ukoronowany i w końcu ukrzyżowany. Tego Piotr nie mógł przyjąć. Tego się lękał. I Chrystus za to Piotra surowo skarcił. Ale go nie odrzucił. Nie odrzucił tego człowieka, który miał dobrą wolę i gorące serce”. Za surowym upomnieniem poszło ukazanie właściwej drogi życia, możliwej dzięki obecności i blaskowi Krzyża. Chociaż naznaczona przeciwnościami i trudnościami, ma tę wartość, że ukazuje najgłębszy sens naszego istnienia i trwania przy Bogu. W jej świetle codzienne dylematy, jak przeżyć, nabywają nowego znaczenia, gdy przez ufne naśladowanie Chrystusa otrzymujemy odpowiedź, jak żyć. Wychodzi ona poza ramy doczesności i ukierunkowuje na powtórne przyjście Chrystusa, który „wtedy odda każdemu według jego postępowania”.

Tagi:
Ewangelia homilia

Królestwo Boże przenikające królestwa ziemskie

2018-11-26 12:11

Bp Ignacy Dec

Świdnica, 25 listopada 2018 r.

TD
Wizerunek Chrystusa Króla w kościele na Baranówku, ołtarz główny, mozaika

Homilia wygłoszona w świdnickiej katedrze w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Wstęp

Drodzy bracia i siostry, w homilii dzisiejszej połączymy wątek biblijno-liturgiczny, związany z dzisiejszą z uroczystością Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata z wątkiem historycznym, związanym z 650. rocznicą śmierci Bolka II Małego Świdnickiego, fundatora katedry świdnickiej.

1. Piłat przesłuchuje Jezusa; Sędzia świata przed sądem człowieka

Przesłuchanie Jezusa przez Piłata, o którym słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, to konfrontacja władzy człowieka z władzą Boga. Jezus, przyszły Sędzia świata na Sądzie Ostatecznym, staje przed sędzią ludzkim. Stwórca sądzony jest przez stworzenie. Piłat stawia Jezusowi pytanie: "Czy Ty jesteś Królem żydowskim?" (J 18,33b). Stawiając takie pytanie, namiestnik rzymski myśli kategoriami polityki i doczesnej władzy, gdzie liczy się siła, rywalizacja, skuteczność, wygrywanie własnych interesów, ogrywanie przeciwnika. Jezus wskazuje, że Jego królowanie polega na czymś innym. "Królestwo moje nie jest z tego świata" (J 18,36a). Jakby mówił: "nie bój się, nie jestem twoim konkurentem w walce o władzę. Nie chcę ci zabrać władzy, nie chcę cię pozbawić tronu. Mnie chodzi o prawdę o tobie, o prawdę o człowieku, o skłonienie ludzi do miłowania, do przebaczania, do wzajemnej służby, by mogli budować lepszy świat: świat prawdy, miłości, sprawiedliwości i pokoju, a potem posiedli szczęście wieczne. Moje królestwo nie jest z tego świata, ale urzeczywistnia się już w tym świecie i przetrwa na wieki".

Ta scena z dziedzińca Piłata powtarzała się w ciągu wieków i ma miejsce także dzisiaj, również w naszym życiu. Jezus dzisiaj staje przed różnymi, ludzkimi trybunałami, władcami, parlamentami, ideologiami, politykami, mediami. Jest osądzany i czasem odrzucany jako postać z odległej historii, jako niepotrzebny, bo nie dzisiejszy, nie nowoczesny, staroświecki. To my dzisiaj często jesteśmy Piłatami, oskarżamy Boga, domagamy się, żeby wytłumaczył się ze swoich działań. To my nasze myślenie, skażone walką o wpływy, o władzę, o majętność doczesną, przenosimy czasem na Boga, na Kościół. Tak bardzo pragniemy być ważnymi, osiągnąć sukces i to szybko. Nie chcemy zostać w tyle. Stosujemy światowe, czasem niemoralne środki, w drodze do osiągnięcia doczesnej kariery. Chrystus Król wywraca tę logikę. On objawia sie w pokornej służbie, w uniżeniu, w gotowości pójścia na krzyż ... za nas, za mnie, by nas uwolnić z grzechów. A my czasem trwamy przy swoim. Nie potrafimy zrezygnować ze światowych metod zdobywania ziemskiej fortuny. Może się zdarzyć, że jesteśmy po prostu zwykłymi graczami w tym świecie, że jesteśmy po prostu- jak się wyraża jeden z dzisiejszych teologów - łajdakami w płaszczach myślicieli, udajemy inteligentów mądrzejszych od Pana Boga, a wszystko po to, by ocalić siebie, swoje stołki, ochronić na twarzy swoją maskę, by móc nie przestać grzać się przy ogniu władzy, by nie wypaść z życiowego pociągu.

2. Przyjmijmy na nowo wezwanie do budowania z Chrystusem Bożego Królestwa

"Królestwo moje nie jest z tego świata... Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18,36a.37b).

Człowiek woli dzisiaj budować królestwo światowe, z ludźmi interesu. Wiemy, że nowożytne systemy gospodarczo społeczne kładły na to nacisk. Królestwo doczesne próbował budować marksizm, który obiecywał raj na ziemi. Wiemy, że marksizm jako ideologia państwowa przegrał w wielu miejscach na świecie, ale wciąż słyszymy wezwanie do budowania nowego światowego świata, rzekomo lepszego, pod sztandarami postępu i liberalizmu. Wiara w postęp każe porzucić niepraktyczną myśl o wieczności, o zbawieniu, które jest darem Boga. Wielka chrześcijańska nadzieja zostaje zastąpiona małymi nadziejami na tu i teraz, na to tylko co doczesne, niekiedy z wykluczeniem tego, co wieczne. Człowiek jednak nie może żyć bez wielkiej nadziei, która przekracza ten świat.

Rozpoznajmy dziś na nowo naszego króla, w którego królestwie formalnie jesteśmy od naszego chrztu. Żyjąc na tym świecie, w królestwie doczesnym, w naszym państwie, wśród narodów europejskich i światowych, pamiętajmy jednak o tym, że jako wierzący chrześcijanie jesteśmy członkami królestwa Bożego, którym jest dzisiaj widzialny Kościół, królestwa, które jest także w nas, gdy wierzymy, kochamy i słuchamy naszego ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Króla, Jezusa Chrystusa. On powiedział: "Miejcie odwagę, Jam zwyciężył świat" (J 16,33b), "zaufajcie Mi, do Mnie należy cała wieczność; chcę abyście tam na zawsze byli ze Mną".

3. 650. rocznica śmierci Bolka II Małego Świdnickiego

Mówiąc dzisiaj o królestwie Chrystusa, do którego dziś należymy, jako dzisiejsi świdniczanie, cofnijmy się do czternastego wieku. Od kilku już miesięcy, gdy wchodzimy na plac przed naszą katedrę wita nas na dawnym Kolegium Jezuickim, a dzisiejszym gmachem Świdnickiej Kurii Biskupiej, wielka plansza z napisem: "650. rocznica śmierci Bolka II Małego Świdnickiego, Wielkiego Księcia Piastowskiego, Fundatora Katedry Świdnickiej". Bolko II był najstarszym synem księcia świdnickiego Bernarda i Kunegundy, córki Władysława Łokietka, a więc wnukiem polskiego monarchy. Przydomek "Mały" otrzymał jeszcze w czasach mu współczesnych, na skutek niskiego wzrostu. Po śmierci ojca Bernarda, objął we władanie księstwo świdnickie ok. roku 1326. Przez historyków jest uznawany za ostatniego niezależnego śląskiego księcia piastowskiego, wielkiego arbitra monarchów i genialnego dyplomatę. Toczył mniejsze i większe walki, potyczki zbrojne z sąsiadami, zwłaszcza z królem czeskim Janem Luksemburskim. Zabiegał usilnie o niezależność księstwa świdnickiego. Bolko II Mały pojął za żonę, księżną Agnieszkę Habsburską, z którą jednak nie miał potomstwa. To właśnie za jego sprawą w roku 1330 rozpoczęto budować naszą dzisiejszą katedrę, która przez wieki była i jest ozdobą naszego miasta i całego Dolnego Śląska. Bolko II Mały Świdnicki zmarł 28 lipca 1368 roku i został pochowany w klasztorze w Krzeszowie, gdzie do dzisiejszego dnia zachował się jego nagrobek. Nagrobek zdobi rzeźba zmarłego naturalnej wielkości. Książę w tej rzeźbie ubrany jest w zbroję, w lewej ręce trzyma tarczę ze śląskim orłem, w prawej mizerykordię. Po śmierci Bolka II Małego księstwo świdnicko-jaworskie znalazło sie w rękach jego żony Agnieszki Habsburskiej i dopiero po jej śmierci, po roku 1392 zostało połączone z Koroną Czeską, jako wiano bratanicy Bolka II dla księżniczki Anny, żony króla czeskiego i cesarza niemieckiego Karola IV.

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, w królestwa i państwa tego świata, także w księstwo świdnicko-jaworskie, które dziś za sprawą Bolka II Małego - wspominamy, wpisane było królestwo Boże zwane Kościołem Chrystusowym. Dzisiaj także to Boże królestwo przenika różne kraje i narody świata. Królestwa, ustroje społeczne przemijają, a królestwo Chrystusa trwa i ciągle jest budowane z nowymi ludzkimi pokoleniami. Dla nas dzisiaj trwa aktualnie czas naszego budowania królestwa Bożego na ziemi. Właściwie to buduje je sam Bóg: Bóg Ojciec przez Chrystusa w Duchu Świętym. My Mu tylko pomagamy albo przeszkadzamy. Niech nas to Boże królestwo obchodzi, fascynuje, cieszy. Czujmy się dobrze w tym królestwie, jak w najlepszym rodzinnym domu. Słuchajmy naszego Króla, gdyż to jest jedyny Król, którego "jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie". Dlatego często powtarzajmy: "Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie". Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Warszawa: powstał Komitet Akcji Wyborczej Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego

2018-12-09 08:01

lsg / Warszawa (KAI)

8 grudnia podczas VI Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego, odbywającego się na Stadionie Narodowym w Warszawie, ogłoszono powstanie Komitetu Akcji Wyborczej Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego.

Piotr Babisz

Inicjator Kongresu, poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek w wystąpieniu inicjującym zwrócił uwagę na konieczność pracy nad zachowaniem chrześcijańskiego charakteru Europy. - Polska nie przetrwa jako niepodległe i suwerenne państwo, jeśli Europa będzie odrzucać nasze wartości - dodał.

Przykładem takiego odrzucenia – podkreślił - jest genderowa konwencja stambulska, która uderza w fundamenty społeczne. Jurek wezwał polski rząd do jej niezwłocznego wypowiedzenia, a równocześnie zachęcił, by Polska podjęła inicjatywę promocji Konwencji Praw Rodziny, przygotowanej z jego inicjatywy oraz Prawicy Rzeczypospolitej.

Lider Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego zwrócił uwagę, że PiS „emocjonalnie i finansowo wspiera potrzebujących” czym bardzo skutecznie usypia odpowiedzialność społeczną.

Wskazał też z kim widzi możliwość budowania republikańskiego bloku politycznego. Wymienił Pawła Kukiza ze swoim ruchem, Ruch Prawdziwa Europa, inicjatywę Europa Christi. Jurek zachęcał też PSL do odłączenia się od liberalnej opozycji, którą określił mianem „partii zagranicy”.

Zdaniem Jurka potrzebna jest w Polsce „silna, aktywna, odważna opinia chrześcijańska”. Przy okazji ogłosił inicjatywę Narodowego Marszu Życia, który przejdzie ulicami Warszawy 24 marca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Niepokalaną modlili się o dar wiary

2018-12-09 21:58

Kamil Krasowski

Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio w Zielonej Górze 8 grudnia zorganizowała „Wieczór z Niepokalaną”. Czuwanie wpisywało się w obchodzoną tego dnia uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Karolina Krasowska
Uczestnicy spotkania modlili się za swoje rodziny i o dar wiary dla tych, którzy ją utracili

Spotkanie odbyło się w parafii św. Alberta, a poprowadził je opiekun wspólnoty ks. Krzysztof Hojzer. Uczestnicy sobotniego nabożeństwa modlili się o dar wiary dla tych, którzy ją utracili. – Spotykamy się dzisiejszego wieczoru, żeby prosić Niepokalaną o dar wiary. Matka Najświętsza w sposób niezwykły pokazała nam swoim człowieczeństwem i zawierzeniem Panu Bogu, czym jest wiara i jaką łaską jest wiara, którą daje Bóg. Chcielibyśmy ją dzisiaj poprosić, aby takiej wiary nas nauczyła, ale też ją ofiarowała. Przez Jej Niepokalane Poczęcie, niezwykłą świętość chcemy prosić Boga, aby takiej łaski nam udzielił – powiedział ks. Krzysztof.

Spotkaniu towarzyszyła szczególna modlitwa za rodziny i tych wszystkich, którzy utracili swoją wiarę, a każdy z uczestników nabożeństwa otrzymał Cudowny Medalik oraz błogosławieństwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem