Reklama

Z obrączką na palcu bez mężczyzny u boku

2017-08-24 10:12

Marta Wiatrzyk-Iwaniec
Edycja zielonogórsko-gorzowska 35/2017, str. 6-7

Archiwum autorki
Eleonora Sikora z Gorzowa

Nie jest mężatką, a nosi obrączkę. Zakochała się w Jezusie Chrystusie. Spotkał ją na pewnym etapie jej życia, zatrzymał się przy niej, oczarował ją sobą, ona zachwyciła się Nim i tak już zostało. I mogłoby tak już trwać. Miała przecież ustabilizowane życie zawodowe, wiernych przyjaciół, angażowała się w życie Kościoła – czegóż chcieć więcej?

Ale ta historia miłosna Boga i kobiety nie zakończyła się na rutynowych czynnościach duchowych i praktykach religijnych, lecz miała ciąg dalszy. Cztery kobiety z naszej diecezji podjęły decyzję o dziewictwie konsekrowanym. Jedna z nich mieszka w Zielonej Górze, druga w Gorzowie, pozostałe obecnie żyją i pracują poza diecezją, a w całej Polsce jest ich 255. Jak wygląda ich codzienność? Dlaczego wybrały taki styl życia? Jakie warunki należy spełnić, by zostać dziewicą konsekrowaną? Tajemnicę swojej drogi życiowej opowiedziały dwie z nich – Maria Moskaluk oraz Eleonora Sikora.

Niesamowite historie

Zadziwiające w ich historii jest to, że swoje powołanie obie odkryły w wieku nie tyle młodzieńczym, co dojrzałym. Wiąże się to z cezurą wiekową – na taką ścieżkę życiową nie mogą wkroczyć osoby zbyt młode, preferuje się wiek od 26 lat wzwyż. Warunkiem dopuszczenia do konsekracji, poza dojrzałością duchową kobiety, jest konieczność spełnienia wymogu czystości, wyrażający się w tym, że nie zawarła ona związku małżeńskiego ani nie żyła publicznie w stanie zaprzeczającym czystości, czyli nie mieszkała z mężczyzną, a w ogólnej opinii środowiska cieszy się poważaniem jako kobieta obyczajna. Kandydatka do tego stanu powinna zwrócić się do biskupa diecezjalnego.

(Nie)zwyczajne życie

Dziewica konsekrowana żyje w świecie sama, musi zarobić na swoje utrzymanie, nie ma nad sobą bezpośredniego przełożonego jak siostry zakonne (choć podlega biskupowi), może mieszkać sama, ale nie ma przeciwwskazań, by mieszkała z rodzicami lub rodziną, nie podlega żadnej strukturze życia wspólnotowego, lecz może przynależeć do wybranej przez siebie parafialnej wspólnoty. Jest to forma życia indywidualnego w świecie dedykowana tym kobietom, które chciałyby w sposób szczególny należeć do Chrystusa i naśladować Go, ale nie widzą siebie we wspólnocie zakonnej. Początki sięgają czasów apostolskich i to właśnie z tego stanu narodziły się zakony, gdy dziewice konsekrowane zaczęły łączyć się we wspólnoty. Istotnym elementem w życiu dziewicy konsekrowanej jest dążenie do osobistej świętości, a priorytetem jest być w Kościele bardziej niż działać.

Reklama

W samotności?

Nasuwa się tutaj pytane, czym różnią się od osób wybierających życie w świecie w samotności, które również z racji tego stanu są zobowiązane do zachowania czystości, czyli osób popularnie nazywanych singlami. I po co ta konsekracja? Czy nie wystarczy prywatny ślub czystości? Eleonora Sikora przyznaje, że punktem ciężkości jest miłość do Chrystusa oraz pragnienie całkowitego poświęcenia się Jemu sercem, duszą i ciałem, które przybiera formę publicznego wyznania, jakim jest ceremonia konsekracji. – Małżeństwo jest tylko cieniem tego życia, które wybieramy. Myślę, że wszystko to, co jest, okaże się tam, po drugiej stronie – dodaje.

Jak?

Jak to się stało, że pani Maria i pani Eleonora zostały dziewicami konsekrowanymi? W jaki sposób Bóg przemówił do ich serc? Obie kandydatki nie były zaznajomione z istotą dziewictwa konsekrowanego, nie słyszały o takiej możliwości życia, aż do pewnego momentu, gdy sam Pan zaprosił je na tę drogę. Myśl o tym, że ramiona Pana Jezusa są otwarte dla pani Eleonory powstała w trakcie adoracji w czasie pielgrzymki do Fatimy po drodze we Francji – konkretnie w Paryżu w bazylice Sacré Coeur w sierpniu 1996 r. Pierwszy impuls, który mocno poruszył jej serce, powstał podczas Mszy św. w 2005 r., kiedy będąc na drugim tygodniu rekolekcji ignacjańskich, usłyszała intencję: „Za dziewicę konsekrowaną”. Rok później, odprawiając kolejny tydzień rekolekcji, ponownie do jej uszu dotarła ta sama intencja mszalna i wówczas zrozumiała, że jest to bezpośrednio do niej skierowane Boże wezwanie, za którym podążyła. Po rekolekcjach otrzymała kontakt do dziewicy konsekrowanej, zaczęła czytać książki na ten temat, a w 2007 r. podjęła decyzję o zgłoszeniu się do bp. Adama Dyczkowskiego z formalną prośbą o zgodę na podjęcie formacji przygotowującej ją do ceremonii konsekracji, która trwała półtora roku.

Dla pani Marii istotne było odnalezienie swojego miejsca w Kościele: – Wiedziałam, co mam robić w życiu. Lubię swoją pracę, ale chciałam wiedzieć, co mam robić w Kościele. Chciałam mieć tożsamość, mieć swoje miejsce w Kościele. W procesie poszukiwań nie odnajdywałam tej drogi dla siebie. Chodziło mi o Kościół, nie o życie w świecie, dlatego nie interesował mnie stan bezżenny, czyli singielki. Potrzebowałam, by Bóg skonkretyzował tę przynależność do Niego – mówi. Któregoś dnia w 2006 r. po Komunii św. w czasie pierwszej niedzieli Adwentu pani Maria usłyszała w swoim sercu słowa: „Wychowuję cię do dziewictwa konsekrowanego”. Te słowa ją zaskoczyły, ponieważ nie wiedziała, co to jest. Po powrocie do domu zaczęła poszukiwać w Internecie informacji na ten temat. Zdobywając wiedzę, upewniała się, że to jest jej droga, co ją niezmiernie ucieszyło. Okres przygotowawczy trwał 3 lata, aż wreszcie nadszedł upragniony dzień 21 listopada 2009 r., wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, dzień konsekracji. Niby listopad, ale Bóg zrobił mały prezent dla pani Marii, nietypowo jak na tę porę roku niebo było błękitne i sunęły po nim białe obłoczki...

Ślub

Obrzęd zaślubin z Chrystusem stał się wyjątkowym momentem w ich życiu, dzieląc życie na „przed” i „po”. – Jestem absolutnie szczęśliwa – wyznaje pani Maria. – Bóg potwierdza powołanie do tego stanu. Po odkryciu, czym jest dziewictwo konsekrowane, nie widziałam siebie gdzie indziej. Byłam zdeterminowana, sądziłam, że już nie ma dla mnie miejsca w Kościele – nie zakon, nie instytut, nie bezżenność, ja chciałam konkretów. Nie chciałam być wolnym elektronem w Kościele. Po ceremonii konsekracji jakość relacji z Nim się zmieniła i wciąż ewoluuje. Pani Maria wierzy, że wszystko jest w życiu po coś, dlatego stara się nie unikać nieznanych i trudnych sytuacji, czy ludzi, którzy mogą być męczący, przez co pokonuje samą siebie ze względu na miłość do Chrystusa. Przyznaje, że po konsekracji chętniej podejmuje wyzwania, które są nawet wbrew jej charakterowi. W życiu codziennym doświadcza pokoju mimo sytuacji, które są wymagające. W relacji do Boga mówi, że jest nieśmiała, ale zdarzają się w życiu takie skomplikowane wydarzenia, kiedy wie, że tylko On może daną sprawę załatwić. Wówczas jest natarczywa i powołuje się na dar konsekracji, prosząc Go o rozwiązanie. Podobnie pani Eleonora wyznaje, że chcąc wyprosić łaskę w sytuacji różnych trudności czy kryzysów, czasami ucieka się do odprawienia 9-dniowej nowenny z wykorzystaniem modlitwy konsekracyjnej, która w sposób szczególny zmiękcza serce Boga, gdy jest zanoszona przez jego konsekrowane oblubienice.

Dla pani Eleonory życie po konsekracji również się zmieniło: – Pewne znajomości się urwały, inne relacje się poluźniły, nastąpiło ogałacanie z dużej liczby znajomych, by zrobić miejsce dla Pana Jezusa – mówi. Metamorfoza objęła również sferę zawodową – do 2009 r. była czynną trenerką piłki nożnej, miała bardzo dużo treningów w klubie, a oprócz tego pracowała na uczelni, jednak z własnej woli zrezygnowała z nadmiaru zajęć, by przenieść środek ciężkości z życia ogólnoświatowego na życie duchowe. – Żeby żyć z Panem Jezusem, nie da się na trzy minuty usiąść, westchnąć. Myślę, że wszelkie poważne kryzysy zaczynają się, gdy się zaprzestaje życia duchowego – podkreśla. Dziewice konsekrowane dbają o strawę duchową: starają się uczęszczać na codzienną Mszę św., odprawiają Jutrznię i Nieszpory, chodzą na adorację, medytują, oddają się rozmyślaniu, jeżdżą na comiesięczne spotkania dziewic, korzystają z dni skupienia u sióstr zakonnych, odprawiają rekolekcje, mają obowiązek posiadania spowiednika i kierownika duchowego. Pani Eleonora na weekendy wyjeżdża do Myśliborza lub Warszawy na chwile skupienia. Wieczorami słucha katechez o. Augustyna Pelanowskiego, któremu – jak wyznaje – bardzo wiele zawdzięcza w swojej drodze duchowej.

Ofiarowana czystość

Złożony ślub czystości dziewice konsekrowane rozumieją nie tylko dosłownie w sensie fizycznym. Pani Maria przyznaje, że czystość ma dla niej szersze znaczenie i pragnie ją zachowywać w innych dziedzinach życia, jak chociażby w czystości wypowiadanego słowa. W praktyce oznacza to np. powstrzymywanie się niekiedy od mówienia, obmowy, wybór milczenia, właściwy dobór słów, wybór ogólnie pojętej czystości języka mówionego. To jest upragniony ideał, prowadzący do czystości wewnętrznej i bliskości Boga.

Jak przystało na Boskiego Małżonka, Pan Jezus okazuje miłość na różne sposoby swojej oblubienicy. O jednym z nich wspomina pani Eleonora. W czasie pewnej rozmowy, w przeddzień rocznicy konsekracji, spowiednik powiedział jej, że widział w duchowym widzeniu różę. W nocy pani Eleonora dostała SMS-a z różą, a gdy poszła na śniadanie – dostała różę. Potem poszła do katedry i tam też dostała różę, a wieczorem pod drzwiami czekała na nią dziewczyna z bukietem róż, które okazały się przesyłką z okazji konsekracji. Pan Jezus w ten sposób obsypał swoją oblubienicę ulubionymi kwiatami.

Czy dziewice konsekrowane mogą robić makijaż lub malować paznokcie? W społecznym wyobrażeniu może się to nie godzić: jak to – dziewica i farbowane włosy? Dziewica i manicure? Ale czy oblubienica Pana nie może pomalować siwiejących włosów lub ukryć podkrążonych oczu pod warstwą korektora? Żadne dokumenty nie wspominają nic na ten temat. Ponoć może...

Dobrą nowiną dla kobiet, które wstąpiły w sakramentalny związek małżeński, a teraz są wdowami, jest ta, iż dla nich również istnieje możliwość złożenia ślubu czystości. W naszej diecezji mamy dwie wdowy konsekrowane, zwane inaczej wdowami pobłogosławionymi.

Miałam wrażenie, że rozmowa z dziewicami konsekrowanymi w pewien sposób oczyszcza, a kontakt z nimi wprowadza jakąś duchową przejrzystość w duszy. W końcu to, czym człowiek żyje, promieniuje na innych, a zatem jeśli jest to czystość, jaką żyją, to udziela się ona dookoła. I to pewnie kolejny ich charyzmat.

Tagi:
świadectwo dziewica konsekrowana

Konsekracja dziewicy

2018-05-09 10:54

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 19/2018, str. III

Ks. Adrian Put
Elżbieta Lont w rozmowie z bp. Tadeuszem Lityńskim przed liturgią konsekracji

W kościele parafialnym w Górzycy 6 maja bp Tadeusz Lityński przyjął do grona dziewic konsekrowanych w naszej diecezji kolejną osobę. Elżbieta Lont od lat jest katechetką. Religii uczy od 1990 r. Obecnie od 25 lat mieszka i katechizuje w Górzycy. – Już od 18. roku życia myślałam o takiej drodze życia. Szukałam, jak móc to pragnienie zrealizować. Na początku nie wiedziałam, że istnieje możliwość indywidualnej drogi konsekracji. Jeździłam na różne rekolekcje i ciągle szukałam. Chciałam jednak być przede wszystkim blisko Pana Jezusa. Osiem lat temu zgłosiłam się do kapłana odpowiedzialnego w naszej diecezji za indywidualne życie konsekrowane i tak rozpoczęłam przygotowanie – powiedziała Elżbieta Lont.

W uroczystości bardzo licznie uczestniczyli parafianie, a także rodzina p. Lont. W obrzęd wprowadził i wyjaśniał go zebranym ks. kan. Zygmunt Zapaśnik, który w diecezji odpowiada za indywidualne formy życia konsekrowanego. Od tego dnia w naszej diecezji na stałe mieszkają i posługują trzy dziewice konsekrowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki szturm modlitwy za Ojczyznę

2018-06-19 11:34

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 9-11

Kiedy kilka miesięcy temu ogłaszaliśmy rozpoczęcie konkursu „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, nie spodziewaliśmy się, że zaprowadzi nas tak wysoko. Chodzi przede wszystkim o jego wartości duchowe i obecność laureatów na Jasnej Górze, ale także o wizytę w Pałacu Prezydenckim w Warszawie i spotkanie z Pierwszą Damą.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Wizyta w Pałacu Prezydenckim była specjalną nagrodą dla laureatów i organizatorów konkursu, przygotowaną przez ks. prał. Zbigniewa Krasa – Kapelana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, inicjatora konkursu i przewodniczącego jury.

Wyjątkowy dzień

Środa 13 czerwca br. zaczęła się dla niektórych już o godz. 2 w nocy. Trzeba było nieraz wielu godzin jazdy i rezerwy czasowej na ewentualne korki drogowe, by na godz. 11 dojechać np. z województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego czy podkarpackiego na Krakowskie Przedmieście w Warszawie.

Kiedy wszyscy dopełniliśmy formalności związanych ze sprawdzeniem listy uczestników i z kontrolą bezpieczeństwa, przywitał nas ks. prał. Zbigniew Kras, którego uczestnicy konkursu mieli okazję poznać w dniu ogłoszenia wyników – 2 czerwca br., kiedy na zakończenie konkursu odprawił w intencji Ojczyzny Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Niemal dla wszystkich była to pierwsza wizyta w siedzibie Głowy Państwa. Wizyta specjalna, składająca się z kilku części: Mszy św. w Kaplicy Prezydenckiej, zwiedzania najważniejszych sal pałacu i spotkania z Agatą Kornhauser-Dudą – małżonką Prezydenta RP. Przewidziano również poczęstunek w Pałacu Prezydenckim, który podany w porze obiadu nazywa się tam kolacją. Wszyscy mieli eleganckie stroje i fryzury, przygotowane na ten wyjątkowy dzień. Szczególnie wyróżniała się grupa uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 z Przemyśla, która przyjechała z opiekunami: s. Dorotą Burczyk ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła, o. Pawłem – karmelitą, Anetą Jabłońską – wicedyrektorką szkoły oraz Angeliką Bugirą – katechetką. Uczniowie z Przemyśla otrzymali specjalne zaproszenie do pałacu, ponieważ z ich szkoły napłynęło na konkurs wyjątkowo dużo ciekawych prac.

Życie jak modlitwa

Eucharystii dla konkursowej wspólnoty przewodniczył ks. prof. Krzysztof Pawlina – rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, dyrektor Collegium Joanneum i członek jury konkursu. Koncelebrowali ks. prał. Zbigniew Kras i ks. Mariusz Frukacz z redakcji „Niedzieli”. Piękną oprawę liturgiczną Mszy św. zapewnili uczniowie z Przemyśla. Urocze było ich stawanie na palcach, aby dosięgnąć mikrofonu np. podczas śpiewania psalmu.

Patrząc na konkurs już z pewnej perspektywy czasowej, ks. Kras przypomniał na początku Mszy św., że naszym punktem wyjścia były dawne, historyczne i bardzo piękne modlitwy Polaków, m.in. ks. Piotra Skargi i św. Andrzeja Boboli. – Dzisiaj do tych wszystkich, pewnie bardzo dobrze znanych, modlitw chcemy dołożyć Wasze modlitwy, bo Polska, Polacy, my wszyscy stanowimy jedną rodzinę i musimy się za nią modlić. Jest wiele form patriotyzmu i troski publicznej, ale człowiek wierzący zdaje sobie sprawę, że więcej można osiągnąć modlitwą niż mieczem, pistoletem czy innym narzędziem walki – podkreślił ks. Kras. Podziękował również redakcji „Niedzieli” za upowszechnienie idei konkursu i zorganizowanie wielkiego szturmu modlitewnego w intencji naszej Ojczyzny.

Ks. prof. Pawlina przypomniał w kazaniu ewangeliczny zapis o tym, jak uczniowie zwrócili się do Pana Jezusa z prośbą: „Panie, naucz nas się modlić!”. Z podobną prośbą organizatorzy konkursu zwrócili się kilka miesięcy temu do młodego pokolenia: „Pomóżcie nam się modlić za Ojczyznę w czasach, w których żyjemy!” Modlitwy stanowiące odpowiedź na tę prośbę, zostały zapisane na wielu setkach stron. Są świadectwem odwagi autorów – bo moja modlitwa, moje zwrócenie się do Boga jest bardzo osobistym doświadczeniem i trzeba wiele odwagi, by podzielić się nim z innymi – zauważył ks. Pawlina. Zapisane modlitwy będą pomocą dla tych, którym brakuje słów, by wyrazić miłość do Ojczyzny czy wdzięczność za niepodległość.

Ks. Pawlina uświadomił słuchaczom, że ważny jest nie tylko sam akt modlitwy, ale również to, by całe nasze życie było modlitwą, budowaniem bliskiej relacji z Bogiem. W życie każdego, a zwłaszcza młodego człowieka, wpisana jest konieczność pracy nad charakterem. Trzeba na to zwracać uwagę w obecnych czasach, kiedy dostępnych jest wiele dróg i możliwości zaspokojenia pragnień. Ale trzeba pamiętać, że bezkrytyczne zaspokajanie pragnień może nas uczynić ludźmi zniewolonymi.

Pięknym akcentem Mszy św. było wręczenie ks. prał. Zbigniewowi Krasowi najważniejszego wyróżnienia „Niedzieli” – statuetki „Sursum Corda”. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna tygodnika, przekazując statuetkę, podkreśliła, że jest to podziękowanie za stałą modlitewną troskę Księdza Kapelana Prezydenta RP o Ojczyznę, o dobro Polski i Polaków oraz wyraz uznania za inicjatywę zorganizowania z „Niedzielą” Konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, pod Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz za przewodniczenie Komisji Konkursowej.

Wręczono również nagrody i wyróżnienia uczestnikom konkursu, którzy wcześniej nie mogli być obecni na uroczystej konkursowej gali w auli „Niedzieli” w Częstochowie. Na zakończenie Mszy św. modliliśmy się za Ojczyznę słowami św. Andrzeja Boboli.

Dzień w Pałacu Prezydenckim

Chociaż Kaplica Prezydencka ma krótką historię – powstała bowiem w 1994 r. – jest w niej wiele cennych pamiątek. Wmurowane są tam tablice upamiętniające wizyty dwóch papieży: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Jest też krzyż wycięty z fragmentów stali z nowojorskich budynków World Trade Center, zniszczonych podczas zamachów terrorystycznych 11 września 2001 r. W Kaplicy Prezydenckiej znajduje się Krzyż Virtuti Militari znaleziony na miejscu tragedii smoleńskiej oraz umieszczona jest tablica upamiętniająca ofiary tej tragedii, pod którą prezydent Andrzej Duda każdego 10. dnia miesiąca składa biało-czerwoną wiązankę kwiatów. Jest także gablota z relikwiami 13 osób wyniesionych na ołtarze, m.in. św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Boboli, św. Kingi, bł. ks. Jerzego Popiełuszki, św. Joanny Beretty Molli oraz polskich kapłanów męczenników z Pariacoto.

Kapelan Prezydenta RP poświęcił naszej – jak się okazało, wyjątkowo licznej – grupie wiele czasu. Opowiedział o przeznaczeniu poszczególnych reprezentacyjnych sal Pałacu Prezydenckiego i innych pomieszczeń tego obiektu, wśród nich – głównej sieni, w której odbywają się powitania oficjalnych delegacji. Zobaczyliśmy Salę Chorągwianą, na której ścianach zawieszone są polskie sztandary z różnych okresów historii, Salę Obrazową, a także Salę Białą im. Lecha Kaczyńskiego, Salę Rokoko, Salę Niebieską. Ksiądz Kapelan mówił o różnych zakamarkach pałacu, a także o zimowym ogrodzie.

W Sali Kolumnowej – tej samej, w której odbywają się spotkania z korpusem dyplomatycznym i wręczane są nominacje profesorskie, spotkaliśmy się z Małżonką Prezydenta RP. Agata Kornhauser-Duda pogratulowała laureatom i uczestnikom konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”. – Razem z mężem bardzo cieszymy się z każdej takiej inicjatywy – powiedziała Pierwsza Dama do laureatów konkursu, członków jury oraz redaktorów „Niedzieli”. Małżonka Prezydenta RP sporo wiedziała o konkursie z „Niedzieli”. Podkreśliła, że pozostaje pod wrażeniem modlitw ilustrujących radość i dumę z niepodległości oraz troskę o Ojczyznę. Wiedziała, że do konkursu zostały zgłoszone również teksty modlitw z zagranicy. Wymieniła Stany Zjednoczone, Kanadę, Wielką Brytanię, Norwegię, Ukrainę i Białoruś.

Redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz na prośbę Pierwszej Damy przypomniała ideę konkursu i przybliżyła jego przebieg. Podziękowała za objęcie konkursu Patronatem Narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Wspomniała również, że wśród zagranicznych uczestników konkursu, w którym główną nagrodą jest pielgrzymka do Włoch, był ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański. – Mógł więc wygrać powrót do domu w Rzymie – powiedziała z uśmiechem. Autorzy nagrodzonych tekstów odczytali swoje prace, które Pierwsza Dama nagrodziła oklaskami, oraz opowiedzieli o indywidualnym pojmowaniu patriotyzmu. Była też chwila na wręczenie Pierwszej Damie własnoręcznie przygotowanych przez dzieci laurek i na wspólne zdjęcia. Najpiękniejsze to te, na których dzieci są dosłownie wtulone w Małżonkę Prezydenta RP albo biegną, aby ją jak najdłużej zatrzymać. To wspaniała pamiątka utrwalająca w kadrze wyjątkowe spotkanie z wyjątkowymi ludźmi w wyjątkowym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Skaldowie w hołdzie Janowi Pawłowi II

2018-06-22 13:47

Anna Buchar

Kilkadziesiąt osób przybyło wczoraj wieczorem na Ostrów Tumski, aby wysłuchać koncertu zespołu Skaldowie. Koncert pięknie wpisał się w 35. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Anna Buchar
koncert poprzedziła katecheza Jana Budziszka

Występ Skaldów poprzedziła katecheza perkusisty zespołu, Jana Budziaszka. - Musimy zdać sobie sprawę z tego, że największe wydarzenia XX w. zostały zbudowane na różańcu. Wiedzieli o tym Ojciec Pio, Matka Teresa z Kalkuty i Jan Paweł II. Ojciec święty rozdał Polakom 40 mln różańców. Każdy, kto do niego przychodził, bez względu na to, jakiej był narodowości i wyznania, dostawał od niego tą najważniejszą broń przeciwko szatanowi. Maryja we wszystkich swoich objawieniach prosiła nas tylko o jedno, byśmy odmawiali różaniec. Dlatego pójdźmy za Jej głosem i odmówmy dziesiątek różańca, za naszego wielkiego rodaka, św. Jana Pawła II – zachęcał Jan Budziaszek, a za jego głosem publiczność odmówiła wspólną modlitwę.

Na scenie pojawił się także bp Jacek Kiciński, który wspomniał na wydarzenia sprzed 35 lat. - Dzisiejszy wieczór jest dla nas szczególny, ponieważ dziękujemy Panu Bogu za to, że 35 lat temu mogliśmy na wrocławskiej ziemi gościć i spotkać się z naszym pasterzem, dziś już św. Janem Pawłem II. W dzisiejsze przedpołudnie miałem okazję i wysłuchałem tych wszystkich słów, które Ojciec Święty skierował do nas, do mieszkańców Dolnego Śląska. W swojej homilii wskazał nam przede wszystkim na naszą patronkę św. Jadwigę, która uczy nas wiary, zaufania, pojednania i jedności. To co powiedział Ojciec Święty 35 lat temu okazuje się dzisiaj niezwykle aktualne. Dlatego cieszę się, że możemy wspólnie podziękować Panu Bogu za dar św. Jana Pawła II i że możemy wracać do tego testamentu, który nam pozostawił – mówił bp Jacek Kiciński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem