Reklama

Pfizer - PoloCard

Terytorialsi

2017-08-10 09:34

Ks. Szymon Helwin
Edycja wrocławska 33/2017, str. 1

MON
Po odstąpieniu od zasadniczej służby wojskowej obrona kraju skupia się w rękach zawodowej armii

Bądź pozdrowiona Panno, Matko Boga,
Ciebie prosimy, wspomóż zwalczyć wroga.
Ocal nam Polskę w tym srogim frasunku.
Niech znów dozna Twojego ratunku.
Przyczyń się Panno, niech z Twojej obrony
Zbawienie będzie dla polskiej korony –

to „Modlitwa chocimska” była zamieszczona na obrazku biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Gawliny, który sprawował opiekę duszpasterską nad polskimi żołnierzami od 1933 do 1947 r. Pokazuje ona wielką ufność, z jaką do Maryi odnosili się nasi przodkowie, także w chwilach niebezpieczeństw dla całego narodu. Szczególnym znakiem tej matczynej troski jest 15 sierpnia, gdy obchodzimy nie tylko uroczystość Wniebowzięcia NMP, ale także rocznicę Cudu nad Wisłą, będącego wielkim zwycięstwem odrodzonego Wojska Polskiego nad Armią Czerwoną. Przyczyniła się do tego nie tylko siła stali, lecz również odwaga, hart ducha, poświęcenie wszystkich stających do walki oraz modlitwa wznoszona w całym kraju. W obliczu zagrożenia wszyscy Polacy – żołnierze i cywile – potrafili ofiarnie stanąć wspólnie w obronie Ojczyzny, bo w chwili próby ważne jest nie tylko uzbrojenie, lecz przede wszystkim wola walki narodu.

Reklama

Obecnie po odstąpieniu od zasadniczej służby wojskowej obrona kraju skupia się w rękach zawodowej armii. Od połowy 2016 r. jesteśmy świadkami powstawania nowych oddziałów – Wojsk Obrony Terytorialnej. Podobne istnieją również w innych państwach Europy: w Holandii, Szwecji, Norwegii czy Szwajcarii. Jako pierwsze sformowane zostały brygady na wschodzie kraju i sukcesywnie powstają kolejne. Ten proces ma zakończyć się w 2019 r. w województwach zachodnich m.in. dolnośląskim. „Terytorialsi” mogą stać się ważnym ogniwem w obronności i w życiu społecznym w Polsce głównie dlatego, że są oparci na ochotnikach, którzy poza pracą i życiem rodzinnym z pasją realizują swoją służbę. Oprócz zadań związanych ze szkoleniami i podnoszeniem kwalifikacji WOT mogą służyć pomocą w chwilach klęsk żywiołowych czy promować wychowanie patriotyczne. Na portalu Ministerstwa Obrony Narodowej jest wiele informacji o zasadach rekrutacji i wpływie służby na pracę zawodową żołnierzy. Dołączenie do „terytorialsów” może być sposobem na realizowanie nie tylko własnych planów, lecz także czynnym wyrazem troski o dobro Ojczyzny, zwłaszcza tej „małej”, w której żyjemy na co dzień.

Tagi:
wojsko

Warszawa: Msza św. dla żołnierzy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych

2018-06-28 11:45

kos / Warszawa (KAI)

Mszą św. w kościele pw. Matki Bożej Ostrobramskiej na warszawskim Boernerowie zainaugurowali obchody swego święta żołnierze i pracownicy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii wyraził wdzięczność żołnierzom za służbę na rzecz pokoju i bezpieczeństwa. Po Mszy św. uczestnicy Eucharystii złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

BOŻENA SZTAJNER

W homilii bp Guzdek podkreślił, że świątynia jest miejscem, które sprzyja „modlitwie, wyciszeniu i refleksji”. – To tutaj stawiamy sobie fundamentalne pytania o sens życia, o sens naszej służby i jakość wykonywanych zadań. Pytamy samych siebie o motywacje przy wypracowaniu i podejmowaniu decyzji. Pytamy wreszcie o szacunek do podległych nam żołnierzy lub pracowników i o szacunek wobec przełożonych. Musimy sobie zadać pytanie, czy mamy odwagę mówić prawdę i budować na prawdzie, wszak tylko ona stanowi fundament każdej wspólnoty celów i zadań – powiedział.

Biskup polowy zauważył, że fundamentem każdego racjonalnego działania są: myśl, słowo i czyn. – Żadna z nich oddzielnie, w oderwaniu od pozostałych wartości, ale wszystkie razem stanowią źródło sukcesu – powiedział.

Przywołując ewangeliczny obraz domu budowanego na skale, podkreślił, że „fundamentem każdej wspólnoty celów i zadań jest myśl, wysiłek intelektualny”. – Drugim warunkiem odniesienia sukcesu jest odpowiedzialność za każde wypowiadane słowo. Najczęściej powierzone nam zadania przerastają nasze indywidualne możliwości. Potrzebny jest zespół ludzi, którzy się doskonale rozumieją i mają do siebie pełne zaufanie – powiedział.

Dodał, że równie ważna jest „umiejętność słuchania”. – Kto z nas w życiu nie umie zamilknąć, by posłuchać, postępuje tak jak ten, kto chciałby tylko wydychać, nie wdychając powietrza. Czasami jednak milczenie może być oznaką słabości człowieka. Dzieje się tak wtedy, gdy zabraknie nam odwagi, aby słowem dać świadectwo prawdzie, zająć jasne i zdecydowane stanowisko w konkretnej sprawie. Powiem z całą mocą i przekonaniem, że boję się milczenia ludzi uczciwych – powiedział.

Ordynariusz wojskowy przestrzegł także przed obmową i plotkarstwem, „które niszczą wspólnotę, podkopują wzajemne zaufanie i niszczą autorytet”.

Zdaniem bp. Guzdka trzecim warunkiem sukcesu są podejmowane czyny. – Nie wystarczą: wysiłek intelektualny i potok słów – potrzebne jest skuteczne działanie. Czyny są także warunkiem osiągnięcia nagrody nieba. Jezus powiedział: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” – przypomniał.

Ordynariusz wojskowy wyraził wdzięczność żołnierzom Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych za „służbę na rzecz pokoju i bezpieczeństwa”. – Życzę, aby na co dzień towarzyszył Wam wysiłek intelektualny, wszak on jest wszelkich prac początkiem. Niech słowa prawdy stanowią przęsła mostu, który łączy Waszą wspólnotę w realizacji zamierzonych celów. Skoro po owocach poznaje się drzewo, niech podejmowane czyny potwierdzają szlachetność Waszych serc i umysłów – powiedział.

We Mszy św. uczestniczyli m.in. gen. bryg. Tadeusz Mikutel, zastępca Dowódcy Operacyjnego, adm. Krzysztof Jaworski, dowódca Centrum Operacji Morskich – Dowódca Komponentu Morskiego, gen. bryg. Tomasz Piotrowski, szef Sztabu w Dowództwie Operacyjnym, gen. bryg. Piotr Krawczyk, rektor-komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, żołnierze i pracownicy Dowództwa Operacyjnego.

Na Mszy św. obecna była także wdowa po gen. broni Bronisławie Kwiatkowskim, Dowódcy Operacyjnym, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem oraz por. Henryk Troszczyński, 95–letni uczestnik Powstania Warszawskiego, jeden ze świadków odkrycia grobów polskich oficerów w Katyniu.

Po zakończeniu Eucharystii pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej złożone zostały kwiaty i zapalono znicze.

Dowództwo Operacyjne odpowiada za planowanie i dowodzenie wojskami w operacjach pokojowych, ratowniczych, humanitarnych oraz działaniach prowadzonych w celu zapobiegania aktom terroru. Planuje, organizuje i prowadzi ćwiczenia, sprawdza utrzymanie zdolności dyżurnych sił do realizacji zadań poza granicami państwa, a także sprawuje nadzór nad operacjami specjalnymi.

Do tej pory dowództwo operacyjne dowodziło Polskimi Kontyngentami Wojskowymi w ramach operacji Sojuszu Północnoatlantyckiego, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, m.in. w Pakistanie, Syrii, Libanie, Kosowie, Bośni i Hercegowinie, Iraku, Afganistanie, Czadzie, Mali, Kongu, Republice Środkowoafrykańskiej, w krajach bałtyckich i na Morzu Śródziemnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: potomkowie uczestników zamachu na Hitlera opowiadają się za silną i zjednoczoną Europą

2018-07-20 18:48

ts (KAI) / Berlin

Potomkowie uczestników zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 i innych niemieckich członków ruchu oporu w 74. rocznicę tego wydarzenia opowiedzieli się za silną i zjednoczoną Europą. „Jak wyglądałaby Europa dziś, gdyby tamten dzień przebiegł inaczej? Gdyby zamach von Stauffenberga się udał, gdyby Hitler zginął, a dyktatura w Niemczech zakończyła się już w 1944 roku?” – zastanawiają się autorzy okolicznościowego listu zamieszczonego na łamach berlińskiego „Tagesspiegel” z 20 lipca. List podpisało ok. 400 osób – potomków i krewnych uczestników wydarzeń sprzed ponad 70 lat.

karlherl/pixabay.com

„Ludzie «Kreisauer Kreis» (Kręgu z Krzyżowej) oraz wielu skazanych na śmierć członków ruchu oporu tamtych lat podkreślało, że marzyli o doczekaniu zjednoczonej Europy narodów, w której na pierwszym planie będzie człowiek, a nie naród, w której to, co wspólne, będzie miało większą wagę niż to, co dzieli” – głosi tekst w „Tagespost”. Jego autorzy zaznaczyli, że ta wizja sprzysiężonych w 1944 nie była odosobniona. O zjednoczonej Europie marzyli także członkowie innych ruchów opozycyjnych, jak np. „Białej Róży”.

Europejska wspólnota państw stoi dziś wobec groźby rozpadu. „Wydaje się, że wypracowane w czasach Oświecenia i umocnione po doświadczeniach drugiej wojny światowej takie podstawowe zasady, jak humanizm, solidarność i sprawiedliwość, stopniowo mają coraz mniejszą wartość” – stwierdzają autorzy i podkreślają, że „nie takie dziedzictwo mieli na myśli uczestnicy sprzysiężenia z 20 lipca 1944”.

„W przypadającą dziś rocznicę pragniemy przypomnieć odwagę i wizjonerską moc naszych rodziców, dziadków, pradziadków i krewnych oraz wyrazić nadzieję, że narodowe «drogi w pojedynkę» nie zagrożą zjednoczonej, silnej, pokojowej Europie, o której dla nas i dla naszych dzieci marzyli nasi przodkowie” – napisali potomkowie nieudanego zamachu na Hitlera w 1944 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem