Reklama

MAIKA nabiera wiatru w żagle

2017-08-09 10:48

Edyta Hartman
Niedziela Ogólnopolska 33/2017, str. 28-29

Archiwum MAIKI
Ludzie MAIKI. Od lewej: ks. Zbigniew Kucharski – dyrektor Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA, biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński, Seweryn Wawrzynowicz, Agnieszka Wojnarowicz, Łukasz Brodzik – redaktor naczelny MAIKI

W zorganizowanej formie działa zaledwie rok, a już zdobyła rzesze fanów. Obecnie liczba odwiedzających portal Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA – bo o niej mowa – przekracza 100 tys. wejść miesięcznie. Już sam ten fakt pokazuje tkwiący w agencji potencjał

Pomysłodawcą serwisu jest ks. Zbigniew Kucharski, który uruchomił go przy wsparciu młodych ludzi związanych z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Już jakiś czas temu dostrzegli oni, że w przestrzeni wirtualnej brakuje miejsca, w którym swobodnie mogliby wypowiadać się młodzi ludzie związani bliżej z Kościołem, skupieni w różnych wspólnotach. I to nie tylko relacjonować, co i kiedy się odbyło, ale też dzielić się pomysłami, wymieniać doświadczenia, słowem – motywować się do działania w swoich lokalnych, parafialnych środowiskach. A co za tym idzie, osoby związane z młodymi – katechetów i kapłanów zaangażowanych w duszpasterstwo młodzieżowe – inspirować do poszukiwania nowych rozwiązań i sposobów dotarcia z przekazem Dobrej Nowiny i wartości do tej właśnie grupy.

Dobra koncepcja

Początki prac koncepcyjnych nad MAIKĄ sięgają jesieni 2013 r. Zaowocowały one tym, że już w lipcu 2014 r. wykupiono domenę www.maika.com.pl . Oficjalna prezentacja agencji miała miejsce w czerwcu 2016 r. podczas konferencji prasowej w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Tym samym MAIKA stała się darem KSM-u dla młodzieży i Ojca Świętego z okazji ŚDM w Polsce. „W dobie mediów społecznościowych tworzących «szósty kontynent» – jak mówi papież Franciszek – pragniemy, aby świat się dowiedział o młodych ludziach głoszących Ewangelię, angażujących się w życie Kościoła, dających innym świadectwo swojej miłości do Jezusa Chrystusa. Naszą misją jest nietrzymanie światła pod korcem. Chcemy pokazać dobro wyrastające z młodych serc, na które trzeba się napatrzyć, aby je odkryć” – tak inicjatorzy MAIKI uzasadniają jej powstanie. Reasumując, zbierać w skali kraju przykłady działań w ramach duszpasterstwa młodzieży. A że takiego miejsca w sieci do tej pory nie było, MAIKA skutecznie wypełniła tę lukę.

Reklama

Samonapędzająca się maszyna

Redaktorem naczelnym portalu został Łukasz Brodzik, były przewodniczący Prezydium Rady Krajowej KSM. W działaniach propagujących MAIKĘ wsparł on ówczesnego asystenta generalnego tego stowarzyszenia ks. Zbigniewa Kucharskiego, kapłana mającego szerokie kontakty z osobami związanymi z duszpasterstwem młodych w całej Polsce, rozpoznawalnego i lubianego. Machina ruszyła i zaczęła zataczać szerokie kręgi nie tylko w samej Polsce, ale również w środowisku młodzieży polonijnej. A to zaowocowało różnorodnością i w krótkim czasie ogromem informacji, filmów i świadectw zamieszczanych na portalu przez młodych dla młodych – bo to oni w założeniu są nie tylko jego odbiorcami, ale również współtwórcami – a w konsekwencji liczbą wejść. Fakt ten pokazuje, że wbrew temu, co myślą niektórzy, młodych ludzi poszukujących wartości, kierujących się w życiu Dekalogiem, szukających informacji o katolickim profilu nie brakuje. I tak MAIKA – niemal niepostrzeżenie nawet dla samych twórców – stała się hitem. Potencjał ten zauważył biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński, który z dniem 1 czerwca br. powołał ks. Kucharskiego na pierwszego dyrektora MAIKI. – To był powód mojej rezygnacji z funkcji asystenta generalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży – mówi ks. Zbigniew. – Perspektywa rozwoju MAIKI i potrzeba zaangażowania się w jej dalsze funkcjonowanie uświadomiły mi niemożność łączenia obu tych funkcji. Jeśli już coś się robi, trzeba angażować się na 100 proc. i oddać temu serce i siły w pełni – podkreśla.

Szerokie horyzonty

W planach inicjatorów tego innowacyjnego przedsięwzięcia w pierwszej kolejności jest dalsze poszerzanie źródeł pozyskiwania informacji, a co się z tym wiąże – środowisk, które z nich będą korzystać. Po drugie, rozwijanie i stałe udoskonalanie się od strony technicznej, komunikacyjnej i dziennikarskiej (MAIKA będzie się angażować w działalność Młodzieżowej Akademii Dziennikarstwa – we wspólny projekt Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski, który ma rozwijać wśród młodzieży umiejętności skutecznego funkcjonowania w mediach, głównie społecznościowych). – Mimo niewątpliwego sukcesu obiecujemy, że nie spoczniemy na laurach. Jesteśmy otwarci na dialog i wszelkie sugestie dotyczące funkcjonowania naszego portalu, wszak nie od dziś wiadomo, że razem możemy więcej. Zapraszamy wszystkich chętnych do jego współtworzenia – zachęca ks. Kucharski. – Masz pasje, talenty, którymi chciałbyś się dzielić, a może problem, z którego chciałbyś się zwierzyć, organizujesz coś dobrego, czym chciałbyś się pochwalić, pragniesz zaprosić innych do współpracy czy też poszukujesz wolontariuszy do organizacji jakiejś szczytnej akcji? A może po prostu chcesz wiedzieć więcej? – MAIKA jest miejscem dla ciebie. Bo tu ma zastosowanie zasada: nic o młodych bez młodych.

Posłowie odrzucili petycję ws. legalizacji homoseksualnych związków partnerskich

2018-06-20 13:42

lk / Warszawa (KAI)

Petycja postulująca "zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenia przez nie związków" przepadła w środę na posiedzeniu komisji ds. petycji. Posłowie odrzucili wniosek o dalsze prace nad nią i ewentualne zapytanie rządu, czy planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w takich związkach. Dołączona do projektu ekspertyza Biura Analiz Sejmowych podkreśla, że legalizacja homozwiązków partnerskich i adopcja przez nie dzieci jest sprzeczna z polską konstytucją.

Wikipedia

Petycja zgłoszona przez osobę prywatną stwierdzała, że "państwo polskie nie dokłada starań mających na celu zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenie przez nie związków". W imieniu autora przedstawiła ją poseł Kornelia Wróblewska (Nowoczesna).

Zdaniem autora petycji, brak uregulowań prawnych co do formalizacji takich związków zmusza pozostające w nich osoby do tworzenia "nieformalnych, łatwo rozpadających się relacji, przy czym brak prawnych uregulowań jest właśnie jedną z przyczyn niemożności zbudowania trwałego związku".

Autor petycji utrzymywał, że w większości państw europejskich i państw wysoko rozwiniętych "istnieją uregulowania prawne, które gwarantują zabezpieczenie podstawowych praw osób nieheteroseksualnych w zakresie dziedziczenia, obejmowania ubezpieczeniem zdrowotnym partnera, uzyskiwania informacji o stanie jego zdrowia, adopcji dzieci czy zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania".

Jego zdaniem, brak takich rozwiązań w Polsce jest zauważalny na arenie europejskiej i "trzeba być świadomym, że prędzej czy później Polska będzie zmuszona je wprowadzić ze względu na obowiązki wynikające z członkostwa w organizacjach międzynarodowych".

Miażdżąca dla tej propozycji okazała się jednak opracowana dla komisji ekspertyza Biura Analiz Sejmowych. Jej autorka dr Jolanta Waszczuk-Napiórkowska, ekspert ds. legislacji w BAS przypomniała, że postulat wprowadzenia legalizacji homoseksualnych związków partnerskich jest sprzeczny z polską konstytucją, zwłaszcza z jej art. 18, który określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a tworzona przez nich rodzina pozostaje pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie można też zgodzić się z twierdzeniem autora petycji, jakoby osoby homoseksualne – z uwagi na brak unormowania prawnego związku partnerskiego – nie miały zabezpieczonych podstawowych praw w zakresie dziedziczenia, objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, uzyskania informacji o stanie zdrowia, czy też zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania.

Ekspertka BAS przytoczyła szereg już istniejących przepisów prawa spadkowego, kodeksu cywilnego i konkretnych ustaw oraz rozporządzeń, które przeczą tezie o prawnej dyskryminacji osób homoseksualnych pozostających we wspólnych związkach.

Odnośnie postulatu o adopcji dzieci przez takie osoby podkreśliła, że w prawie polskim przysposobić (dokonać adopcji) wspólnie mogą tylko małżonkowie.

"Przyjęte rozwiązanie jest zasadne, ponieważ małżonkowie są w stanie stworzyć warunki odpowiadające rodzinie naturalnej. Rozwiązanie takie jest zgodne z dobrem dziecka" - wyjaśniła dr Waszczuk-Napiórkowska, nawiązując do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 kwietnia 2003.

Przewodniczący komisji ds. petycji Sławomir Piechota (PO) argumentował, że komisja ds. petycji ma charakter uzupełniający dla innych komisji, w których powstają konkretne projekty legislacyjne i powinna się ograniczyć właśnie do rozpatrywania petycji lub dezyderatów kierowanych do władz.

Stworzenie projektu ustawy jest raczej zadaniem komitetu inicjatywy obywatelskiej, który może zebrać też głosy poparcia dla takiej inicjatywy. Wówczas projekt mógłby trafić do Sejmu i byłby rozpatrywany.

Poseł Wróblewska zaproponowała zatem przygotowanie dezyderatu skierowanego do rządu z pytaniem, czy i w jaki sposób planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w związkach partnerskich.

Poseł Piechota odpowiedział wówczas, że skoro w Sejmie został już złożony projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa klubu Nowoczesna, to z pewnością będzie on przedmiotem debaty.

Poseł Grzegorz Wojciechowski z PiS złożył następnie wniosek o niezajmowanie się petycją, który został przyjęty przez członków komisji stosunkiem 9 za i 2 wstrzymujące się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952” – spotkanie w redakcji „Niedzieli”

2018-06-20 20:07

Ks. Mariusz Frukacz

Antymasońska aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej, działalność tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski popieranej, a nawet częściowo finansowanej przez prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, to tematyka spotkania, które 20 czerwca odbyło się w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Marian Florek/TV Niedziela

Spotkanie połączone było z promocją książki Tomasza Kroka, pt. „Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952”.

W wydarzeniu wzięli udział m. in. Tomasz Krok, autor książki, Bartosz Kapuściak z katowickiego IPN, Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, przedstawiciele Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr. Arturem Dąbrowskim, przedstawiciele Klubu Inteligencji Katolickiej, pracownicy „Niedzieli” oraz duchowni i osoby życia konsekrowanego.

Spotkanie poprowadził Marian Florek, który podkreślił, książka jest „owocem żmudnych badań” – Ten sensacyjny materiał na temat masonerii został zebrany w trakcie starannej kwerendy prowadzonej w archiwach IPN – mówił Marian Florek i dodał: „Być może książka autorstwa Tomasza Kroka oświetli nieco ciemne zakamarki działalności masonerii w Polsce po II wojnie światowej”.

- Cieszymy się, że „Niedziela” jest miejscem spotkań cyklicznych, podczas których są prezentowane najnowsze publikacje dotyczące Kościoła katolickiego w Polsce. Miejscem odkrywania prawdy – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Następnie rozmowę z autorem książki Tomaszem Krokiem poprowadził Bartosz Kapuściak, który zaznaczył, że „temat podjęty przez autora jest nietypowy i mało zbadany.”

Autor zapytany o szersze tło działalności masonerii w okresie PRL wskazał najpierw na tę działalność w okresie międzywojennym w Polsce – Masoneria miała pewne wpływy polityczne na odzyskanie niepodległości przez Polskę. Józef Piłsudski w tamtym czasie traktował masonerię w sposób instrumentalny, chociaż sam nie był masonem – mówił Tomasz Krok.

Autor zapytany o istnienie tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski zaznaczył, że „o tej komórce na pewno wiedział bp Klepacz z Łodzi i kard. Wyszyński” – Taka komórka oficjalnie nie istniała. Warto zauważyć, że kard. Wyszyński zarówno masonów, jak i komunistów traktował za wrogów i jako czynnik antykościelny – mówił Tomasz Krok.

- Kard. Wyszyński bardzo wiele ryzykował. Sama działalność takiej komórki mogła posłużyć komunistom i funkcjonariuszom UB do poróżnienia prymasa z biskupami – kontynuował Tomasz Krok.

M. in. o to, czy infiltrowani byli członkowie „Odrodzenia” zapytał ks. inf. Ireneusz Skubiś – Już w okresie międzywojennym „Odrodzenie” było infiltrowane przez II Oddział Wojskowy, a wielu oficerów sanacyjnych było w masonerii – odpowiedział autor książki.

Podczas dyskusji autor książki przypomniał również, że ludzie działający w antymasońskiej komórce Episkopatu Polski okazało się potem, że byli współpracownikami UB, jak Jerzy Krasnowolski – Dlatego przebadanie tego tematu jest skomplikowane i trudne – dodał Tomasz Krok.

Autor w swojej książce podejmuje problematykę właściwie szerzej nigdzie nie opisaną, czyli antymasońską aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej. Równolegle do działań antymasońskiej komórki Episkopatu Polski rozpracowanie środowisk wolnomularskich prowadzili funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa.

Czytelnik książki Tomasza Kroka odkryje istnienie dwóch wrogo do siebie nastawione opcje, Kościoła katolickiego oraz Urzędu Bezpieczeństwa, w walce ze środowiskiem masońskim. Autor opisuje nieznane dotąd fakty z historii Kościoła Katolickiego w Polsce, nieznane działania i postanowienia hierarchów.

Tomasz Krok (ur. 1991 r.) – historyk, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skołodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytetu Warszawskiego. W swoich badaniach zajmuje się działalnością komunistycznego aparatu bezpieczeństwa w pierwszych latach po wojnie. Pracownik Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni. Kazimierza Sosnkowskiego.

Pierwsze spotkanie na temat najnowszych publikacji dotyczących Kościoła katolickiego w Polsce zorganizowane przez tygodnik katolicki „Niedziela” oraz Instytut pamięci Narodowej Oddział w Katowicach odbyło się w redakcji „Niedzieli” 29 maja br. W ramach spotkania nt. jak SB planowało prześladować Kościół odbyła promocja książki pt. „Instrukcje, wytyczne, pisma Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z lat 1962-1989. Wybór dokumentów”, autorstwa profesorów: Adama Dziuroka i Filipa Musiała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem