Reklama

Święty Maksymilian się o to nie gniewa

2017-07-19 15:20

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 30/2017, str. 4-5

WD

Było to w dniu kanonizacji św. Maksymiliana podczas pierwszej Mszy św. na placu w Skroniowie 10 października 1982 r., tutaj, gdzie dziś stoi kościół. Jeden z mieszkańców, dziś już nieżyjący p. Jan Rzepka, krzyknął, że kościół, który tutaj powstanie, powinien nosić tytuł św. Maksymiliana Marii Kolbego. U części zgromadzonych osób wywołało to zdziwienie, a nawet rozbawienie, ponieważ wielu nie wierzyło, że w Skroniowie kiedykolwiek zostanie wybudowana nowa świątynia. Rzucony, wydawałoby się przypadkowo, pomysł dotarł do uszu bp. Szymeckiego, który widząc potrzebę duszpasterską, powołał tu ośrodek duszpasterski i przydzielił księdza z parafii Trójcy Świętej w Jędrzejowie dla mieszkańców Skroniowa i okolic.

W tym samym roku zbudowano w Skroniowie kaplicę i utworzono przy niej ośrodek duszpasterski. Osobna parafia została erygowana w 1983 r. dekretem bp. Stanisława Szymeckiego. Powstała z miejscowości wchodzących dotychczas w skład parafii pw. bł. Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie, obejmując wsie Skroniów, Prząsław Mały, część wsi Książe-Skroniów oraz należących do parafii w Krzcięcicach (część wsi Potok Wielki) i do parafii w Ciernie (wieś Brynica Sucha). Patronem parafii został św. Maksymilian Maria Kolbe. Kościół parafialny zbudowano w latach 1984 – 1992 staraniem pierwszego proboszcza – ks. Jerzego Gredki. 11 października 1992 r. biskup Stanisław Szymecki konsekrował świątynię.

Odwiedzający go nie ma wątpliwości, komu dedykowano kościół. Do patrona bowiem nawiązuje wystrój i wymowa głównego ołtarza, w którym zobaczymy scenę ukrzyżowania utrwaloną w Ewangelii św. Jana. Zamiast jednak stojącego pod krzyżem najmłodszego ucznia, którego Jezus miłował, obok Maryi autor – rzeźbiarz krakowski Jan Funek – postawił św. Ojca Maksymiliana: w habicie, z różańcem, z głową zwróconą w kierunku krzyża Jezusa. Ten sam artysta wykonał stacje Drogi Krzyżowej.

Ten kult świętego męczennika, który oddał swoje życie za współwięźnia w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz, przyjął się od razu w parafii i ściśle wiąże się z kultem maryjnym. W każdy czwartek mieszkańcy modlą się w kościele za przyczyną patrona i oddają cześć jego relikwiom przez ucałowanie. Odpust parafialny 14 sierpnia poprzedza nowenna do św. Maksymiliana.

Reklama

Wzorem św. Maksymiliana z Ewangelią do rodzin

– Święty Maksymilian jest również takim nieoficjalnym patronem mediów i dziennikarzy. Jak nikt inny starał się wykorzystywać media do ewangelizacji. Podkreślał: „Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. Mając to na uwadze, staramy się w parafii docierać z przekazem Ewangelii poprzez różne czasopisma: w tym „Niedzielę”, „Gościa Niedzielnego”, „Małego Gościa Niedzielnego” oraz „Dobre Nowiny”. To ostatnie pismo otrzymuje za darmo każda rodzina. Być może taka forma wyrobi w ludziach, zwłaszcza w młodym pokoleniu, nawyk sięgania po prasę katolicką – mówi ks. Jerzy Słupik, proboszcz parafii.

Zaznacza, że ewangelizacja odbywa się różnymi kanałami. Dobrą okazją jest wizyta duszpasterska i rozmowy z mieszkańcami. W czasie kolędy każda rodzina otrzymała publikację Jacka Pulikowskiego „O pojednaniu w małżeństwie i rodzinie”. I zaznacza, że samo wręczanie wspomnianej książeczki już wywołało dużo ciekawych rozmów na temat relacji i kryzysów małżeńskich, pokazując jak bardzo jest potrzebna duszpasterska troska o małżeństwo i rodzinę. – Dlatego planujemy w najbliższym czasie rekolekcje ze Wspólnotą Trudnych Małżeństw Sychar, którą zaprosiłem do parafii – dodaje.

Wyjątkowe nabożeństwa pierwszosobotnie

– Nasza parafia jest bardzo maryjna, ale wierzę, że Maksymilian się o to nie gniewa, ponieważ on zawsze prowadzi do Maryi, która wskazuje na Jezusa. Figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, która stanęła na zewnętrznym murze świątyni, jest także nawiązaniem do patrona. – W jego biografii można przeczytać, że gdziekolwiek się pojawiał i chciał rozpocząć nowe dzieło, stawiał figurę Niepokalanej. Przy naszej figurze mieszkańcy gromadzą się czasem na modlitwę. Długą i piękną tradycję w parafii mają nabożeństwa Pierwszych Sobót Miesiąca, wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy nasze i całego świata. W 2000 r. sprowadzono i poświęcono figurę Matki Bożej Fatimskiej.

– Na początku nabożeństwa pierwszosobotnie były organizowane w kościele. Jednak ktoś z mieszkańców zaproponował, by nabożeństwo rozpoczynało się w jednej z wiosek procesją do kościoła. Ten pomysł spodobał się i kolejne miejscowości także zorganizowały takie procesje. Przyjęło się, że nabożeństwa odbywają się zawsze w innej wiosce: Skroniów, Prząsław Mały, Książe-Skroniów, Brynica Sucha. Mieszkańcy przygotowują zawsze mały ołtarzyk, na którym stawiana jest figura Matki Bożej. Po powitaniu Maryi przez przedstawicieli wioski rusza procesja do kościoła, w czasie której śpiewana jest część Różańca i pieśni maryjne. Sama procesja ma dla mnie głęboką wymowę. Maryja, niesiona na ramionach przez mieszkańców, prowadzi ich do kościoła, do swojego Syna. Tutaj prawie wszyscy uczestnicy procesji spotykają się na spowiedzi z Jezusem Miłosiernym. Zawsze służy w konfesjonale jeden z ojców cystersów, a wierni dzięki temu uczestniczą w pełni we Mszy św. pojednani z Bogiem. Ta Msza św. zawsze sprawowana jest w intencji mieszkańców danej wioski. Oni również przygotowują oprawę liturgii. Na zakończenie całego nabożeństwa, na wzór św. Maksymiliana, jeden z mieszkańców odczytuje akt oddania Matce Bożej całej miejscowości, wszystkich jej mieszkańców i całej naszej parafii – relacjonuje ks. Słupik.

W bieżącym roku w związku z 300-leciem koronacji obrazu MB Częstochowskiej otrzymaliśmy od przeora Jasnej Góry, który pochodzi z naszej parafii, piękny różaniec. W kolejne niedziele różaniec zabierany jest do rodzin, które zgłoszą chęć modlenia się na nim przez cały tydzień. W ten sposób próbujemy odpowiadać na wezwanie Maryi, jakie płynie m.in. z Fatimy i Gietrzwałdu o modlitwę różańcową.

Bractwo św. Wincentego Kadłubka

– To grupa adoracyjna działająca w parafii już od wielu lat. Wiemy że bł. Wincenty Kadłubek, uczestnik soboru laterańskiego, kiedy powrócił z soboru, wprowadzał wieczne lampki w kościołach przed Najświętszym Sakramentem. W naszym kościele w pierwsze soboty miesiąca grupa parafian adoruje Jezusa w Najświętszym Sakramencie w ciszy. Są tacy, którzy przychodzą zawsze, ale pojawiają się też nieregularnie różne osoby w różnym wieku – opowiada ksiądz proboszcz. W parafii działa również Rycerstwo Niepokalanej, choć obecnie nie jest ono tak prężne jak przed laty.

Maksymilian nam błogosławi

W pracy duszpasterskiej z dziećmi dobrze układa się współpraca z tutejszą szkołą podstawową i przedszkolem. Nauczycielki z katechetą przygotowały dzieci do roli kolędników misyjnych, dzięki czemu wierni mogli wesprzeć dzieła misyjne adresowane do dzieci. Kościół wraz z otoczeniem jest zadbany. Teren przykościelny jest niemal w całości ogrodzony. Trwają przygotowania do wykonania ogrodzenia za plebanią oraz malowania dachu kościoła i plebanii. Parafia licząca niespełna 1,5 tys. mieszkańców boryka się z typowymi problemami jak większość małych parafii. Wielu młodych wyemigrowało przed laty z tych stron, jednak ostatnio coraz częściej mówią o chęci powrotu. Na razie jednak więcej jest osób starszych. Statystyki pokazują, że liczba pogrzebów rocznie przewyższa liczbę chrztów. Codzienne z wieży kościelnej na Mszę św. wzywa mieszkańców dzwon św. Maksymiliana, który – jak wszyscy wierzą – troszczy się o małą wspólnotę i błogosławi jej z nieba.

Tagi:
parafia patron św. Maksymilian Kolbe

Tu Maryję wynosili z płomieni

2018-08-14 11:06

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 33/2018, str. IV

Obecny kościół w Brzegach to już czwarta świątynia stojąca w tej miejscowości. Poprzednie nie przetrwały, niszczone przez czas i przez różnego rodzaju dziejowe burze. Nawet ta świątynia, którą możemy obecnie oglądać, jeszcze nie tak dawno, bo w połowie ubiegłego wieku, była ruiną. Strawił ją pożar, wywołany uderzeniem pioruna. Mieszkańcom z narażeniem życia udało się uratować ołtarz główny, w którym od wieków znajduje się łaskami słynący obraz Maryi z Dzieciątkiem

TER
Łaskami słynący obraz Maryi Szkaplerznej w Brzegach

Patronem kościoła jest jednak św. Mikołaj z Myry, chociaż na przestrzeni wieków zmieniały się kościoły oraz ich patroni. Pierwszy drewniany kościół został zbudowany w 1338 r. w czasach panowania Kazimierza Wielkiego. Nie przetrwał długo, bo już 8 października 1448 r. król Kazimierz IV Jagiellończyk dekretem wydanym w Grodnie „eryguje i uposaża” kolejny, nowo wybudowany kościół w Brzegach. I ta świątynia nie przetrwała jednak do naszych czasów. Po trzystu latach chyliła się ku ruinie. Zachodziła konieczność wybudowania nowej świątyni. I tak, w 1748 r. własnym sumptem i staraniem nowy kościół postawił miejscowy proboszcz i dziekan zarazem ks. Józef Szymon Andrzej Andracki. Dwa lata później świątynia została konsekrowana pod wezwaniem św. Szymona i Judy Apostołów. Było w niej „ołtarzów ordynaryjnych starożytnych – trzy”. W ołtarzu głównym ulokowano obraz Najświętszej Maryi Panny Łaskawej z licznymi wotami, zapewne przeniesiony z poprzedniej świątyni. A jeden z ołtarzy zajmował św. Mikołaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Piekary Śląskie: pielgrzymka kobiet do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej

2018-08-19 21:06

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

„Wdzięczność” była tematem, który zdominował piekarskie wzgórze podczas stanowej pielgrzymki kobiet do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

www.piekary.pl

O wdzięczności mówił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. – Wdzięczność oznacza, że potrafimy dostrzec i docenić dobro, jakie otrzymujemy od Boga i od ludzi – mówił.

Szczególne podziękowania złożył rodzinom, w których kobiety odgrywają niezwykle ważną rolę. Mobilizował równocześnie pątniczki do tego, aby uczyły „dzieci i młodzież macierzyństwa przyjmującego życie i strzegącego życia; macierzyństwa rozumianego jako misja i powołanie; macierzyństwa przekazującego wiarę, wartość i kulturę oraz umiłowanie ojcowizny i ojczyzny”.

Temat rodziny przewinął się także podczas homilii w czasie Eucharystii. Wygłosił ją abp Tomasz Peta z Kazachstanu, który zwrócił uwagę, że „ostateczna walka między dobrem i złem rozegra się właśnie o świętość rodziny”.

Metropolita katowicki zauważył także, że „paleta inicjatyw rządowych i pozarządowych na rzecz umocnienia rodziny oraz jej kompleksowego wspierania (…) dają nadzieję na pomyślna przyszłość”.

Hierarcha zaapelował także o rozważenie projektu dotyczącego wprowadzenia emerytur dla kobiet, które całe swoje życie poświęciły na wychowanie dzieci. Ta wypowiedź spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem ze strony pątniczek.

W Piekarach odniesiono się także kilkakrotnie do nauczania papieża Franciszka. Abp Skworc zwrócił uwagę, że grudniowy szczyt klimatyczny jest „doskonałą okazją do jeszcze lepszego poznania nauczania papieża zawartego w encyklice „Laudato si”.

W czasie nieszporów biskup nominat Grzegorz Olszowski przytoczył natomiast papieskie nauczanie zawarte w adhortacji Gaudete et exsultate. Przypomniał, że ojciec święty przestrzega przed niebezpieczeństwami na naszej drodze do świętości. - Takimi niebezpieczeństwami są: współczesny subiektywizm, czyli „po swojemu”. Bo mnie się wydaje, że to jest tak i nie dopuszczam innej możliwości… (…). Drugie niebezpieczeństwo to współczesny pelagianizm, kiedy chcemy wszystko zrobić o własnych siłach – mówił biskup nominat.

Jednym z tematów poruszonych przez abp Tomasza Petę z Kazachstanu był walka między dobrem a złem, która trwa w sercu każdego człowieka. Wymienił także zagrożenia, „niszczące idee przewalające się przez świat, idee bezbożnictwa i braku rozumu”. Zaliczył do nich: ideologię gender, eutanazję, brak poszanowania życia od poczęcia, „prawo do aborcji”, czyli do zabicia drugiego człowieka, liberalne podejście do małżeństwa.

Podczas pielgrzymki głos zabrał także bp Tadeusz Kusy OFM, który podczas „godziny ewangelizacji” opowiadał o strasznej sytuacji panującej w ogarniętej wojną domową Republice Środkowej Afryki. Prosił także kobiety o modlitwę w intencji RŚA, zwłaszcza o dar pokoju i zakończenie walk. – Sytuacja jest tak trudna i pogmatwana, że po ludzku rozwiązać się jej nie da – stwierdził.

Szczególnym akcentem tegorocznej pielgrzymki świata żeńskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej było ofiarowanie złotej róży. Komentując ten gest metropolita katowicki zauważył, że „w symbolice chrześcijańskiej róża oznacza Chrystusa, ale także doskonałość i cnoty Maryi. Tytuł Maryi „Róża Duchowna” został zatwierdzony przez Kościół jako odpowiedni do wypowiedzenia duchowego piękna Maryi, ponieważ Ona jest ikoną piękna Boga”.

W niedzielę po 15 sierpnia świat żeński archidiecezji katowickiej pielgrzymuje do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Corocznie na piekarskie wzgórze przybywa około 80 tys. kobiet. W tym roku homilię podczas pielgrzymki wygłosił abp Tomasz Peta z Kazachstanu, a głównym celebransem Eucharystii był bp Jan Kopiec z Gliwic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem