Reklama

Macierzyńska misja Maryi

2017-07-12 14:40

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 29/2017, str. 1, 3

Marek Kuś

Święto Matki Bożej Płaczącej po raz kolejny zgromadziło tysiące wiernych na wspólnej modlitwie. 3 lipca maryjne uroczystości zostały połączone z dziękczynieniem za 25 lat istnienia metropolii lubelskiej

Centralną częścią obchodów 68. rocznicy cudu lubelskiego była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego. Sprawowali ją również biskupi: Henryk Tomasik z Radomia, Edward Frankowski z Sandomierza, Piotr Sawczuk z Siedlec oraz Stanisław Budzik, Mieczysław Cisło, Józef Wróbel i Ryszard Karpiński. Jak wyjaśniał abp Budzik, obecność pasterzy z diecezji siedleckiej i sandomierskiej, które należą do archidiecezji lubelskiej, podkreślała jubileusz metropolii powstałej przed 25 laty. Do istnienia powołał ją św. Jan Paweł II bullą „Totus Tuus Poloniae populus” w marcu 1992 r. W wielkie dziękczynienie Kościoła w Lublinie za dar reorganizacji struktur, a nade wszystko za dar macierzyńskiej opieki Maryi włączyło się kilkudziesięciu kapłanów, osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele różnego stopnia władz i instytucji. Wielu pielgrzymów przybyło na pl. Katedralny w pieszych pielgrzymkach.

Zjednoczeni wokół Maryi

We wprowadzeniu do Liturgii abp Stanisław Budzik podkreślił związki Lublina z Jasną Górą. Czczony w katedrze cudowny wizerunek Matki Bożej jest kopią Ikony Jasnogórskiej, obecnej w matce lubelskich kościołów od 1927 r. – W roku jubileuszu 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej warto wspomnieć o związkach Częstochowy z Lublinem. Kiedy książę Władysław Opolczyk 635 lat temu sprowadził na Jasną Górę Ojców Paulinów, dwa lata później przywiózł im z Bełza ikonę Matki Bożej, zwaną dziś Częstochowską. Przez pewien czas Bełz należał do diecezji chełmskiej, której spadkobierczynią jest diecezja lubelska, oraz do województwa lubelskiego. 300 lat temu koronacji dokonał biskup chełmski Krzysztof Szembek, a pamiątką tego wydarzenia jest bogato zdobiona perłami i diamentami mitra biskupia, pieczołowicie przechowywana w skarbcu. Gdy w 1918 r. biskupem lubelskim został Marian Leon Fulman, wcześniej proboszcz u św. Zygmunta w Częstochowie, kilka lat później przywiózł do swojej katedry i umieścił w ołtarzu kopię Jasnogórskiej Ikony. Gromadzimy się wokół niej, by czcić Maryję jako Najświętszą Maryję Pannę Płaczącą i dziękować Bogu za znak Jego Miłosierdzia – wyjaśniał abp Stanisław Budzik.

Matki nie płaczą bez powodu

W homilii bp Jan Piotrowski nawiązał do 30. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Lublinie. Za Papieżem Polakiem wzywał do stawania się „solą ziemi i światłem świata”. Zastanawiał się, czy w mieście i kraju, który po 30 latach od pamiętnej pielgrzymki bardzo się zmienił, „człowiek wypiękniał przez to, że nadal pamięta o swoim Odkupicielu”. Niestety, w opinii biskupa kieleckiego współczesny świat cierpi na krótkowzroczność i pychę, które odrzucają Boże prawa. – Bez Prawdy i Miłości, którą jest Bóg objawiający się w Chrystusie Odkupicielu, nie będzie lepszego świata – diagnozował. Lekarstwem na choroby jest Maryja, która w słowach z Kany Galilejskiej nieustannie prosi, by człowiek słuchał Jezusa. – Z kart Ewangelii płynie nauka Boskiego Nauczyciela, który mówi: Jedni drugich brzemiona noście, przebaczajcie sobie wzajemnie, szukajcie prawdy, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela, to czyńcie na moją pamiątkę, idźcie i głoście… Głos Jezusa zanika w szumie świata i z trudem dociera do ludzkich serc, ale niezmiennie trwa macierzyńska misja Maryi. Jej wołanie o nawrócenie, modlitwę i pokutę w Gietrzwałdzie i Fatimie, Jej łzy w Syrakuzach i Lublinie to nic innego, jak ponowiona na inne sposoby prośba z Kany Galilejskiej: Uczyńcie wszystko, co wam powie Syn – mówił bp Piotrowski. Wskazując na bolesną duchową głuchotę, której konsekwencją są wojny, prześladowania i nieludzkie ideologie, Pasterz Kościoła w Kielcach podkreślał: – Nasze matki nigdy nie płaczą bez powodu; bywa, że swoją miłość muszą wylać przez łzy, aby ją dostrzec i dać na nią odpowiedź. – Naszym osobistym nawróceniem i wewnętrzną przemianą dajmy satysfakcję Maryi; to osuszy Jej łzy i ukoi ból matczynego serca. Za przykładem Jej wielkich czcicieli św. Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego zaufajmy Jej prośbie i w naszym życiu postępujmy tak, jak tego oczekuje od nas Jezus Chrystus. Nie opuszczajmy szkoły Maryi – apelował bp Piotrowski.

Reklama

W odpowiedzi kilkutysięczna rzesza wiernych przeszła ulicami Lublina z różańcem w ręku. Modlitewna wędrówka za cudownym obrazem Matki Bożej Katedralnej zakończyła się aktem oddania i Apelem Jasnogórskim, a pielgrzymi, niczym św. Jan, zabrali Maryję do swoich serc, domów i miejsc pracy.

* * *

Patrząc na dzieje naszego miasta, które przez wieki było pomostem łączącym chrześcijański Wschód i Zachód oraz miejscem owocnego spotkania różnych kultur i religii, prosimy Cię, Maryjo, o wstawiennictwo, abyśmy umieli również w obecnych, przełomowych czasach odczytać i wypełnić to posłannictwo, jakie Bóg nam, żyjącym na tej ziemi, w wierze wyznacza. O Matko, która znasz nasze cierpienia i nadzieje, wspomagaj swoje dzieci w codziennych próbach i spraw, aby dzięki wspólnym wysiłkom wszystkich ciemności nie przemogły świata. Tobie, Jutrzenko zbawienia, powierzamy naszą drogę, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, Światłość świata i jedynego Zbawiciela.
Z aktu oddania Matce Bożej

Tagi:
cud lubelski

Rocznica cudu lubelskiego

2017-06-29 10:21

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 27/2017, str. 1

Pod hasłem: „Raduj się, Maryjo” w archikatedrze lubelskiej – sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej trwają Dni Maryjne, które są przygotowaniem do kolejnej rocznicy cudu lubelskiego

Paweł Wysoki
Procesja różańcowa z cudownym obrazem na ulicach Lublina

Cud miał miejsce 3 lipca 1949 r. Wówczas, jak zawsze, przed obrazem Matki Bożej – kopią Ikony Jasnogórskiej modlili się wierni. Po południu jedna z sióstr zakonnych zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się łza. Wieść o zdarzeniu szybko rozeszła się po mieście i okolicy, a do katedry zaczęły napływać tysiące pielgrzymów. Mimo represji ze strony władz komunistycznych wierni zdążali do Matki, by za Jej wstawiennictwem wypraszać u Boga potrzebne łaski i tak po ludzku dzielić się z Nią trudami życia w powojennej Polsce. Chociaż samego zjawiska łez Kościół za cudowne nie uznał, to już w lipcu 1949 r. podkreślił, że „liczne pielgrzymki, nawrócenia, spowiedzi i uzdrowienia z pewnością są cudownym znakiem działania Bożej łaski”. Potwierdzeniem szczególnej obecności Maryi było ukoronowanie obrazu papieskimi koronami w 1988 r. Wcześniej św. Jan Paweł II wiele razy modlił się przed obrazem i przy różnych okazjach przywoływał wydarzenia z Lublina.

Rocznicowe uroczystości odbywają się zawsze 3 lipca, gromadząc tysiące wiernych. Pielgrzymi przychodzą do Matki, która przed laty przemówiła przez łzy, stając w obronie swoich dzieci, ich wiary, godności i wolności. Tym razem odpust wpisuje się w program roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście”. Jak podkreśla proboszcz archikatedry i kustosz sanktuarium ks. Adam Lewandowski, „to wezwanie Jezusa jest skierowane także do nas, a wzorem wypełniania tej misji jest Maryja”. Pod przewodnictwem ks. Waldemara Sądeckiego wierni przez kilka dni rozważają kolejne słowa Pozdrowienia Anielskiego. W poniedziałek 3 lipca ostatnie nauki na kanwie słów „Błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus” rekolekcjonista poprowadzi podczas Mszy św. o godz. 6.00, 7.00, 8.30, 10.00 i 11.30. Wieczorem, o godz. 19.00, Mszy św. pontyfikalnej będzie przewodniczyć i słowo Boże wygłosi biskup kielecki Jan Piotrowski. Po Eucharystii ulicami miasta przejdzie procesja różańcowa z cudownym obrazem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młodzi w Kościele

2018-02-25 19:04

Karolina Mysłek

Do roku poświęconego w Kościele młodym ludziom nawiązuje 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. 23 lutego br. na Jasną Górę dotarło ponad tysiąc moderatorów i animatorów z Polski i zagranicy (z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi). Jej tematem przewonim jest tradycyjnie temat kolejnego roku formacyjnego, który rozpoczyna się latem, a tym razem brzmi on: „Młodzi w Kościele”.

Niedziela TV

Nowe metody

– Próbowaliśmy zastanawiać się nad tym, jaki przede wszystkim język znaleźć w przepowiadaniu Słowa Bożego dla współczesnej młodzieży, w jaki sposób do nich dotrzeć z orędziem Ewangelii – tłumaczy ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie. Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie bp Krzysztof Włodarczyk, który po raz pierwszy bierze udział w Kongregacji w takim charakterze, doprecyzowuje: – Zadaniem Ruchu na dzień dzisiejszy jest szukanie metody ewangelizacji, czyli umiejętności dostosowania się z językiem ewangelizacji. Nie mogą to być ścisłe formuły teologiczne, pobożne teksty, ale język prosty, trafiający do młodego pokolenia, pokolenia, które ma swoja secyfikę.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

Warto zaznaczyć, że oaza to już nie Ruch zwłaszcza dzieci i młodych, jak jeszcze było niedawno. Dziś proporcje zmieniły się – ta grupa stanowi 50 proc., z kolei drugie 50 proc. to Ruch dojrzały, tzn. rodzinna gałąź – Domowy Kościół.

Dlatego też oaza szuka nowych metod docierania do młodych, czemu były poświęcone sobotnie i niedzielne wykłady.

Domowy Kościół

„Młodzi w Kościele” to temat nie tylko skierowany do młodzieży, ale w dużej mierze do rodzin. Bo to w nich wzrastają ci, do których Ruch kieruje swoje propozycje. Jak więc przekazywać wiarę w rodzinie? Swoim doświadczeniem dzieli się para krajowa Domowego Kościoła Katarzyna i Paweł Maciejewscy: – Ks. F. Blachnicki w genialny sposób wymyślił, że formacja, którą zaproponował, dotyczy zarówno dzieci i młodzieży, jak i rodzin. Dlatego jest to wzajemne oddziaływanie, wzajemna pomoc. Rodzice myślą o swoich dzieciach w kontekście nie tylko wychowania w domu, ale i dobrego fundamentu chrześcijańskiego. Myślą też, jak im stworzyć środowisko wzrostu rówieśniczego. Podprowadzenie młodych pod dobre środowisko chrześcijańskie, gdzie będą mieli wzorce animatorów, ludzi trochę starszych albo rówieśników, którzy wierzą w Pana Jezusa i idą za Nim, to bez wątpienia jeden z najbardziej sprawdzających się sposobów, chociaż nie łatwy. Podobnie wypowiada się ks. Tomasz Opaliński, moderator krajowy Domowego Kościoła: – W Domowym Kościele od początku jest katechumenat rodzinny. To najskuteczniejsza forma wdrażania młodych, kiedy oni nasiąkają życiem chrześcijańskim naturalnie, zanurzeni w środowisku domowym. Tego nic nie zastąpni – ani szkoła, ani rekolekcje, ani zewnętrzne ewangelizacje. (...) Trzeba w tym zmieniającym się świecie znaleźć dla ludzi młodych wchodzących w świat samodzielności grupę rówieśniczą, która będzie ich ciągnęła do dobrego, będzie dla nich autorytetem, a jednocześnie miejscem wzrastania w wierze, dzielenia się wiarą.

Doświadczenie jedności

Czym Kongregacja jest dla animatorów, ludzi posługujących na co dzień w diecezjach? – Pokazanie jedności ruchu, bo jest tu Domowy Kościół, młodzież, księża. To piękne, że możemy się spotkać w jednym czasie i tworzyć wspólnotę – dzieli się Ania z diecezji radomskiej. – Bo to jest też najważniejsze w Ruchu, wspólnota. Doświadczenie jedności, ale też służba drugiemu człowiekowi. Każdy nie jest tylko dla siebie, ale przez agape – tę doskonałą miłość jesteśmy w stanie wspólnie przeżywać te chwile radosne, ale i te smutne.

Arek z warszawsko-praskiej i Agata z łomżyńskiej jednomyślnie podkreślają, że na Kongregacji chcą przyjrzeć się tematowi kolejnego roku formacyjnego. – Najpierw go poznajemy, przyglądamy się mu, a dopiero później go ropoczniemy. On będzie w nas już żył i kiełkował. Nie wchodzimy w ciemno, nieprzygotowani – przekonuje Agata.

Piosenka roku

Tradycyjnie podczas zimowego spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy została zaprezentowana piosenka roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. Spośród 30 zgłoszonych do konkursu zwyciężyły „Młode serca” Marty i Darka Madejskich z Domowego Kościoła archidiecezji częstochowskiej (wywiad z autorami – w „Niedzieli” 8/2018).

Przeczytaj także: W rytmie młodych serc

Podsumowania

Jak podsumować Kongregację i jakich owocow spodziewać się po niej? Ks. Marek Sędek odpowiada: – Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Spodziewam się przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć. A bp Włodarczyk podsumowuje: – Ruch Światło-Życie ciągle jest atrakcyjną formą dorastania do wiary całych zastępów dzieci, młodzieży i dorosłych. Małe grupy oazowe nie tylko Polski, ale i świata pozwalają młodym spotkać żywego Jezusa. Ważne, że w tej Kongregacji mamy charyzmatyczną odwagę stawiania pytań i wierzymy, że Pan udzieli swojemu Kościołowi odpowiedzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Franciszek apeluje o natychmiastowe zaprzestanie przemocy w Syrii

2018-02-25 19:51

KAI

Ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy i zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej w Syrii zwrócił się Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

epa/facebook/Marcin Schmidt

"W tych dniach moje myśli często biegną do ukochanej i udręczonej Syrii, gdzie na nowo wybuchła wojna, szczególnie we wschodniej Gucie. Luty bieżącego roku był jednym z najbardziej gwałtownych w ciągu siedmiu lat konfliktu: setki tysięcy ofiar cywilnych, dzieci, kobiety, osoby starsze; uderzono w szpitale; ludzie nie mogą zapewnić sobie żywności ... Wszystko to jest nieludzkie.

Nie można zwalczać zła innym złem. Dlatego zwracam się ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy, zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej: żywności i lekarstw oraz ewakuację rannych i chorych - powiedział Franciszek i wezwał do chwili modlitwy, po czym odmówiono "Zdrowaś Mario".

Według ostatnich doniesień w sobotę we Wschodniej Gucie podczas bombardowań przez reżimowe siły syryjskie tego bastionu islamskich rebeliantów pod Damaszkiem zginęło 21 osób. W sumie w ciągu ostatniego tygodnia w wyniku bombardowań w tym regionie zginęło 492 cywili, w tym 116 dzieci i 64 kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem