Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Naród polski, naród amerykański i narody Europy wciąż wołają:

My chcemy Boga!

2017-07-12 10:07


Niedziela Ogólnopolska 29/2017, str. 12-15

Grzegorz Jakubowslo/KPRP

Przemówienie prezydenta Donalda Trumpa do Narodu Polskiego, wygłoszone 6 lipca 2017 r. przy pomniku Powstania Warszawskiego na placu Krasińskich w Warszawie

Dziękuję. Stany Zjednoczone mają wielu znakomitych dyplomatów, ale doprawdy nie ma lepszego ambasadora naszego kraju niż nasza wspaniała Pierwsza Dama Melania.

Przybyliśmy na spotkanie z polskim narodem z bardzo ważnym przesłaniem: Ameryka uwielbia Polskę, Ameryka kocha Polaków. Poza tym, że Polacy dokonali wiele dla tego regionu, Amerykanie polskiego pochodzenia bardzo wzbogacili Stany Zjednoczone i jestem naprawdę dumny z tego, że poparli mnie w wyborach w 2016 r.

To ogromny zaszczyt stać w tym mieście – pod pomnikiem Powstania Warszawskiego – i zwracać się do narodu polskiego, będąc w Polsce, o jakiej marzyło tak wiele pokoleń: bezpiecznej, silnej i wolnej.

Reklama

Prezydent Duda i cudowna polska Pierwsza Dama Agata powitali nas z niezwykłą uprzejmością i serdecznością, z jakiej Polska słynie na całym świecie. Dziękuję im obojgu, a także szczególnie ciepło Pani Premier Beacie Szydło.

Cieszymy się również, że jest z nami dziś były prezydent Lech Wałęsa – znany przywódca Solidarności. W imieniu wszystkich Amerykanów chciałbym też podziękować całemu narodowi polskiemu za gościnność okazaną naszym żołnierzom w Waszym kraju.

Żołnierze ci są nie tylko dzielnymi obrońcami wolności – są też symbolem zaangażowania Ameryki w zapewnienie Polsce bezpieczeństwa i miejsca w silnej i demokratycznej Europie. Jesteśmy dumni, że są z nami tutaj żołnierze amerykańscy, polscy, brytyjscy i rumuńscy.

Uczestniczyliśmy właśnie wraz z prezydentem Dudą w niezwykle udanym spotkaniu z przywódcami państw Trójmorza. Pragnę powiedzieć mieszkańcom tego wspaniałego regionu: Ameryka dąży do poszerzenia współpracy z Wami.

Będziemy chętnie pogłębiać partnerstwo i wymianę handlową z Waszymi rozwijającymi się gospodarkami. Zależy nam na tym, byście mieli zapewniony dostęp do alternatywnych źródeł energii, aby Polska i jej sąsiedzi nigdy więcej nie stali się zakładnikami jedynego dostawcy energii.

Panie Prezydencie, gratuluję Panu, a także Pani Prezydent Chorwacji przywództwa w postaci historycznej inicjatywy Trójmorza.

To moja pierwsza wizyta w Europie Środkowej w roli prezydenta – jestem zachwycony, że odbywa się ona właśnie tutaj, w tym wspaniałym kraju. Polska jest w geograficznym sercu Europy, a co ważniejsze: w polskim narodzie widać duszę Europy. Wasz naród jest wielki, bo jesteście silni wspaniałym duchem.

Przez dwa stulecia Polska padała ofiarą ciągłych, brutalnych ataków. Ale mimo że jej ziemie były najeżdżane i okupowane, a państwo zniknęło nawet z mapy, nigdy nie udało się wymazać Polski z historii czy też z Waszych serc. W tych mrocznych czasach nie mieliście wprawdzie swojego kraju, ale nigdy nie straciliście swojej dumy.

Dlatego mówię dziś z prawdziwym podziwem: od pól i wsi aż po wspaniałe katedry i miejskie place Polska żyje, Polska się rozwija, Polska zwycięża. Mimo wszelkich działań, które miały zmienić czy zniszczyć Wasz kraj, mimo opresji trwaliście i zwyciężaliście.

Jesteście dumnym narodem Kopernika, Chopina i św. Jana Pawła II. Polska jest krajem bohaterów. Jesteście narodem, który naprawdę wie, czego broni.

Tryumf polskiego ducha na przestrzeni stuleci, które ciężko doświadczyły kraj, daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zwycięża zło, a pokój odnosi zwycięstwo nad wojną.

Dla Amerykanów Polska zawsze była symbolem nadziei – od zarania dziejów naszego narodu. Polscy bohaterowie i amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w trakcie naszej wojny o niepodległość oraz w wielu późniejszych wojnach. Nasi żołnierze nadal dziś służą w Afganistanie i Iraku, zwalczając wrogów wszelkiej cywilizacji.

Ameryka nigdy nie zrezygnowała z wolności i niepodległości jako prawa i przeznaczenia polskiego narodu – i nigdy nie zrezygnuje. Oba nasze kraje łączy szczególna więź, u której podstaw leżą wyjątkowe dzieje i charakter narodu. Tego rodzaju wspólnota występuje tylko między ludźmi, którzy walczyli, przelewali krew i umierali za wolność.

Symbole tej przyjaźni można napotkać w stolicy Ameryki. Zaledwie kilka kroków od Białego Domu wznieśliśmy pomniki upamiętniające postacie o takich nazwiskach, jak Pułaski i Kościuszko. Podobnie jest w Warszawie, gdzie tabliczki z nazwami ulic przypominają o Jerzym Waszyngtonie i gdzie stoi pomnik jednego z największych bohaterów świata – Ronalda Reagana.

Jestem tu więc dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika, ale też by wskazać go jako przykład dla innych, którzy zabiegają o wolność i którzy pragną znaleźć odwagę i wolę do obrony naszej cywilizacji. Historia Polski to historia narodu, który nigdy nie stracił nadziei, nigdy nie dał się złamać i nigdy nie zapomniał, kim jest.

Jesteście narodem o ponadtysiącletniej historii. Granice Waszego państwa wymazano z map na ponad jeden wiek – i zaledwie przed 100 laty granice te zostały przywrócone.

W 1920 r., w bitwie zwanej Cudem nad Wisłą, Polska zatrzymała sowiecką armię dążącą do podboju Europy.

19 lat później, w 1939 r., znów zostaliście napadnięci – tym razem od zachodu przez nazistowskie Niemcy, a od wschodu przez Związek Radziecki. Pod podwójną okupacją naród polski przeżył nieopisaną gehennę: zbrodnię katyńską, Holokaust, warszawskie getto i powstanie w getcie, zniszczenie pięknej stolicy i zagładę prawie jednej piątej ludności.

Kwitnąca żydowska społeczność – najliczebniejsza w Europie – została zredukowana niemal do zera w wyniku systematycznych nazistowskich mordów na żydowskich obywatelach Polski, a brutalna okupacja pochłonęła niezliczone ofiary.

Latem 1944 r. armie hitlerowska i radziecka szykowały się do stoczenia w Warszawie straszliwej krwawej bitwy. W piekle na ziemi, które im zgotowano, Polacy stanęli w obronie swojej Ojczyzny.

To dla mnie ogromny zaszczyt, że są obok mnie weterani i bohaterowie Powstania Warszawskiego. Oddajemy cześć Waszemu poświęceniu i przyrzekamy, że zawsze będziemy pamiętać Waszą walkę o Polskę i wolność.

Pomnik ten przypomina nam, że w straceńczej walce z uciskiem zginęło ponad 150 tys. Polaków. Po drugiej stronie Wisły wojska radzieckie zatrzymały się – i czekały. Przyglądały się, jak naziści brutalnie zrównują miasto z ziemią, mordując okrutnie mężczyzn, kobiety i dzieci.

Chcieli na zawsze unicestwić ten naród, zabijając w nim wolę przetrwania. Ale nikomu nie udało się zniszczyć odwagi i siły, które znamionują charakter Polaków.

Polski męczennik bp Michał Kozal dobrze to wyraził słowami: „Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha u ludzi”.

Przez 4 dziesięciolecia rządów komunistycznych Polska i inne zniewolone narody Europy opierały się brutalnej kampanii, której celem było zniszczenie wolności, Waszej wiary, Waszych praw, Waszej historii, Waszej tożsamości – wszystkiego, co stanowi istotę Waszej kultury i człowieczeństwa.

Przez cały ten czas jednak nigdy nie straciliście ducha. Ciemięzcy próbowali was złamać, ale Polski złamać nie mogli. I kiedy nadszedł dzień 2 czerwca 1979 r., i gdy na placu Zwycięstwa na pierwszej Mszy św. z polskim Papieżem zgromadziło się milion Polaków – tego dnia każdy komunista w Warszawie musiał zdawać sobie sprawę, że opresyjny system wkrótce się załamie. Zrozumieli to dokładnie w tym momencie, gdy podczas kazania papieża Jana Pawła II milion Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – podjęło modlitwę.

Nie prosili o bogactwa. Nie prosili o przywileje. Słowami pieśni wypowiedzieli trzy proste słowa: „My chcemy Boga”.

Tymi słowami naród polski przywoływał obietnicę lepszej przyszłości. Polacy odnaleźli w sobie nową odwagę, by przeciwstawić się prześladowcom. I odnaleźli słowa, by zapowiedzieć, że Polska znów będzie Polską.

Kiedy stoję tu dzisiaj przed tym pełnym wiary narodem, wciąż słychać tamte powracające echem głosy. Niosą przesłanie, które dzisiaj jest równie prawdziwe jak dawniej. Naród polski, naród amerykański i narody Europy wciąż wołają: MY CHCEMY BOGA!

Razem z papieżem Janem Pawłem II Polacy umocnili swoją tożsamość jako naród poświęcony Bogu. I za sprawą tej dobitnej deklaracji, kim jesteście, zrozumieliście, co należy uczynić. Złączeni solidarnością wystąpiliście przeciwko uciskowi, przeciwko działającej bezprawnie tajnej policji oraz przeciwko okrutnemu i niegodziwemu systemowi, który zubażał Wasze miasta i Wasze dusze.

I wygraliście. Polska zwyciężyła. Polska zawsze zwycięży!

W tym zwycięstwie nad komunizmem byliście wspierani przez silny sojusz wolnych narodów na Zachodzie, które przeciwstawiły się tyranii. A obecnie wśród najbardziej oddanych członków NATO Polska powróciła na swoje miejsce jako wiodący kraj Europy, który jest silny, niepodzielny i wolny.

Silna Polska jest błogosławieństwem dla narodów Europy, o czym powszechnie wiadomo. A silna Europa jest błogosławieństwem dla Zachodu oraz całego świata.

100 lat po przystąpieniu amerykańskich sił do I wojny światowej transatlantycka więź między Stanami Zjednoczonymi a Europą jest mocniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

Nad tym kontynentem nie unosi się już widmo komunizmu. Ale dziś na Zachodzie wciąż stoimy w obliczu poważnych zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa i stylu życia. I są to realne zagrożenia. Stawimy im czoło. I na pewno zwyciężymy.

Stoimy w obliczu innej opresyjnej ideologii – której celem jest eksport terroryzmu i ekstremizmu na cały świat. Ameryka i Europa padają ofiarą jednego zamachu terrorystycznego po drugim. Powstrzymamy je.

Podczas historycznego spotkania w Arabii Saudyjskiej wezwałem przywódców ponad 50 krajów muzułmańskich, by połączyli siły dla wykorzenienia tej groźby, która zagraża całej ludzkości.

Musimy zewrzeć szyki w obliczu wspólnych wrogów, by pozbawić ich terytorium, finansowania, sieci powiązań oraz wszelkich form ideologicznego wsparcia.

I choć zawsze będziemy witali nowych obywateli, którzy podzielają nasze wartości i kochają naszych ludzi, nasze granice zawsze będą zamknięte przed terroryzmem i ekstremizmem.

Walczymy zdecydowanie z radykalnym islamskim terroryzmem. I walkę tę wygramy. Nie możemy zaakceptować tych, którzy posługują się nienawiścią, by usprawiedliwić przemoc wymierzoną w niewinnych.

Obecnie Zachód również staje w obliczu sił, których celem jest wystawienie na próbę naszej woli, zachwianie naszej determinacji i zagrożenie naszym interesom. By przeciwstawić się nowym formom agresji, w tym propagandzie, przestępczości finansowej oraz atakom cybernetycznym, musimy tak przystosować nasz sojusz, by skutecznie konkurował na nowych obszarach i na nowych polach bitewnych.

Wzywamy Rosję, by zaprzestała swoich destabilizujących działań na Ukrainie i wszędzie indziej i przestała udzielać wsparcia wrogim reżimom – w tym Syrii i Iranowi – a zamiast tego przyłączyła się do wspólnoty odpowiedzialnych narodów w naszej walce przeciwko wspólnym wrogom i w obronie cywilizacji.

I w końcu, po obu stronach Atlantyku, nasi obywatele mierzą się z jeszcze jednym niebezpieczeństwem – z którym możemy sobie w pełni poradzić. To zagrożenie jest dla niektórych niewidoczne, ale dla Polaków – znajome. Stały rozrost rządowej biurokracji, która pozbawia ludzi woli działania i bogactwa. Zachód osiągnął wielki sukces nie dzięki biurokracji i regulacjom, ale dlatego, że ludzie mieli możliwość podążania za swoimi marzeniami i realizowania swoich dążeń.

Amerykanie, Polacy i narody Europy cenią indywidualną wolność i suwerenność. Musimy pracować razem, by przeciwstawić się siłom, niezależnie od tego, czy pochodzą z wewnątrz, czy z zewnątrz, z Południa czy ze Wschodu, które z czasem grożą podważeniem tych wartości i zerwaniem więzów kultury, wiary i tradycji, które stanowią o naszej tożsamości. Jeśli się im nie przeciwstawimy – siły te pozbawią nas odwagi, nadwątlą naszego ducha i osłabią naszą wolę niezbędną do obrony siebie i naszych społeczeństw.

Ale podobnie jak nasi przeciwnicy i wrogowie z przeszłości dowiedzieli się tego w Polsce – wiemy, że te siły są również skazane na porażkę.

Są skazane na porażkę nie tylko dlatego, że nasz sojusz jest silny, nasze kraje odporne i nasza potęga nie ma sobie równych – choć wszystko to jest prawdą.

Nasi przeciwnicy są skazani na porażkę, bo nigdy nie zapomnimy, KIM JESTEŚMY. Jeżeli nie zapomnimy, nikt nas nie pokona. Nie zapomną Amerykanie. Nie zapomną narody Europy.

Jesteśmy najbardziej wolną i najwspanialszą wspólnotą narodów, jaką znał świat. Komponujemy symfonie. Dążymy do innowacji.

Oddajemy cześć naszym starożytnym bohaterom, pielęgnujemy nasze odwieczne tradycje oraz zwyczaje i zawsze szukamy oraz odkrywamy nowe możliwości.

Nagradzamy błyskotliwe talenty, dążymy do doskonałości i uwielbiamy inspirujące dzieła sztuki, które oddają cześć Bogu.

Cenimy praworządność – i bronimy prawa do wolności słowa.

Wspieramy kobiety – filary naszego społeczeństwa i naszego sukcesu.

A w sercu naszego życia stawiamy wiarę i rodzinę, a nie władzę i biurokrację.

Wszystko poddajemy debacie i kwestionujemy. Chcemy poznać wszystko – żeby lepiej poznać siebie.

I przede wszystkim doceniamy godność życia każdej ludzkiej istoty, bronimy praw każdego człowieka i podzielamy nadzieję na życie w wolności tkwiące w każdej ludzkiej duszy.

Tacy właśnie jesteśmy. Takie są bezcenne więzy, które nas łączą. Jako narody, jako sprzymierzeńców i jako cywilizację.

To, co mamy, to, co odziedziczyliśmy po naszych przodkach, nie istniało nigdy wcześniej. Państwo wiedzą o tym lepiej niż ktokolwiek inny, bo stoją tu z nami bohaterowie tamtych wydarzeń. A jeśli nie uda nam się tego obronić – nie zaistnieje to nigdy ponownie. Więc nie wolno nam przegrać.

Tę wielką międzynarodową społeczność łączy jeszcze jeden wspólny element: to NARÓD, a nie możni tego świata, stanowił zawsze podwaliny naszej wolności i kamień węgielny naszej siły.

To naród stanowił i stanowi podwaliny tych wartości tutaj, w Polsce, tu, w Warszawie, i od samego początku jej istnienia stanowił podwaliny Ameryki.

Nie po to obywatele naszych państw bili się wspólnie o wolność, nie po to wspólnie przetrwali horror wojen, nie po to wspólnie stawiali opór złu, żeby teraz zaprzepaścić tę wolność przez brak poczucia dumy i wiary w wartości, które wyznajemy. Nie dopuściliśmy i nie dopuścimy do tego.

Dopóty wiemy, skąd przyszliśmy, dopóki wiemy, dokąd zmierzamy.

Amerykanie są świadomi, że silne przymierze wolnych, suwerennych i niezależnych państw to najlepszy sposób na obronę naszych swobód i naszych interesów. To dlatego moja Administracja domaga się od wszystkich członków NATO wywiązywania się w pełni ze swoich sprawiedliwie ustalonych zobowiązań finansowych.

Stanowisko to już zaowocowało dodatkowymi miliardami dolarów. Moim zdaniem, te miliardy inaczej by nie napłynęły. Krytykom naszego twardego stanowiska chciałbym przypomnieć, że USA okazały nie tylko słowami, ale PRZEDE WSZYSTKIM CZYNAMI swoje nieugięte poparcie dla artykułu 5. wielostronnych zobowiązań obronnych. Łatwo rzucać słowa, ale liczą się CZYNY. Dla swojego własnego dobra EUROPA MUSI ZROBIĆ WIĘCEJ. Musi pokazać, że wierzy w swoją przyszłość, inwestując w nią SWOJE WŁASNE PIENIĄDZE.

Właśnie dlatego przyklaskujemy decyzji Polski o zakupie od USA sprawdzonych w boju systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej Patriot. Najlepszych na świecie. Właśnie dlatego tak cenimy naród polski, który jako jeden z nielicznych w NATO spełnia wymogi inwestycyjne we wspólną obronność. Dzięki, Polsko, za to, że dla innych krajów członkowskich NATO stanowisz wzór do naśladowania.

Nasza obronność to nie tylko zobowiązania finansowe – to także zaangażowanie woli. Historia Polski uczy nas, że obrona Zachodu nie zależy ostatecznie od pieniędzy, a od woli przetrwania narodu. I tu pojawia się zasadnicze pytanie naszych czasów: Czy Zachód ma wolę przetrwać? Czy wystarczająco silnie wierzymy w system naszych wartości, żeby bronić ich za wszelką cenę? Czy darzymy wystarczającym szacunkiem naszych obywateli, żeby bronić granic, w których żyją? Czy starczy nam chęci i odwagi, by bronić naszej cywilizacji w obliczu tych, którzy starają się ją podstępnie unicestwić?

Na nic zdadzą się największe gospodarki świata i broń największego rażenia, jeśli zabraknie silnej rodziny i solidnego systemu wartości. Tych, którzy zapomnieli o ich kluczowym znaczeniu, zachęcam do odwiedzenia kraju, który nigdy tego nie zapomniał – niech przyjadą do Polski.

Niech przyjadą tu, do Warszawy, i niech poznają historię Powstania Warszawskiego. Niech poznają historię Alei Jerozolimskich.

W sierpniu 1944 r., tak jak teraz, Aleje Jerozolimskie były jedną z głównych arterii przecinających miasto ze wschodu na zachód. Kontrola nad nią miała kluczowe znaczenie dla obu stron bitwy o Warszawę. Wojsko niemieckie chciało ją przejąć jako najkrótszą drogę przemieszczania oddziałów na front i z frontu.

Dla członków polskiej Armii Krajowej natomiast możliwość przedostawania się na północ i na południe przez Aleje Jerozolimskie miała zasadnicze znaczenie dla utrzymania Śródmieścia, a tym samym utrzymania przy życiu samego Powstania.

Noc w noc, pod obstrzałem broni maszynowej, Polacy znosili worki z piaskiem, by bronić swojego wąskiego przejścia w poprzek Alei Jerozolimskich. Dzień w dzień wróg rozbijał je w drobny mak. Wtedy Polacy zrobili okop, a wkrótce – barykadę. W ten sposób nieustraszeni powstańcy zaczęli przekraczać tę arterię.

To wąskie przejście zadecydowało o kontynuacji powstania. Mieszkańcy i powstańcy, ryzykując życiem, biegli tym wąskim przejściem, by nieść pomoc swojemu miastu. „To było zaledwie kilka metrów – wspominała młoda kobieta imieniem Greta. – Ten śmiertelnie niebezpieczny fragment ulicy przesiąknięty był krwią posłańców, łączniczek i kurierów”.

Snajperzy brali ich na cel. Żołnierze wroga palili każdy budynek, a kiedy atakowali barykadę, wykorzystywali Polaków jako żywe tarcze dla swoich czołgów.

Wróg nie ustawał w ataku na maleńki przyczółek cywilizacji, a Polacy nie ustawali w jego obronie.

Przesmyk przez Aleje Jerozolimskie wymagał ciągłej obrony, napraw i umocnień. Ale wola obrońców, nawet w obliczu śmierci, była niezachwiana; przejście istniało do ostatnich dni powstania. Nigdy nie zostało zapomniane, dzięki Polakom było zawsze dostępne.

Pamięć o ofiarach tego heroicznego wydarzenia woła do nas przez dziesięciolecia, a wspomnienia o obrońcach przejścia przez Aleje Jerozolimskie należą do najbardziej żywych.

Ci bohaterowie przypominają nam, że Zachód został ocalony dzięki krwi patriotów, że każde pokolenie ma w tej obronie do odegrania swoją rolę. I że każda piędź ziemi, każdy centymetr naszej cywilizacji są tej obrony warte.

Nasza walka w obronie Zachodu nie zaczyna się na polu bitwy – zaczyna się od naszych umysłów, naszej woli, naszych dusz.

Dzisiaj więzy spajające naszą cywilizację mają znaczenie nie mniejsze i wymagają nie mniej zaciekłej obrony niż ta piędź ziemi, na której skupiała się nadzieja Polski na istnienie. Nasza wolność, nasza cywilizacja i nasze przetrwanie zależą od tych właśnie więzi historii, kultury i pamięci.

I dziś, tak jak zawsze, Polska jest w naszych sercach, podczas gdy jej naród walczy. Ogłaszam dziś światu, że tak jak nie udało się złamać woli Polski, nie uda się nigdy złamać woli Zachodu.

System naszych wartości zwycięży. Nasze narody rozkwitną. A nasza cywilizacja zatriumfuje.

Więc walczmy wszyscy jak Polacy – o rodzinę, o wolność, o Ojczyznę i o Boga.

Dziękuję Wam. Niech Bóg Was błogosławi. Niech Bóg błogosławi Naród Polski. Niech Bóg błogosławi naszych sprzymierzeńców. Niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki.

Zmiany księży w internecie


Edycja warszawska (st.) 28/2004

O tegorocznych zmianach na stanowiskach proboszczów i wikariuszy w diecezji warszawsko-praskiej można się było dowiedzieć dzień przed ich ogłoszeniem. Wszystko dzięki oficjalnej stronie internetowej kurii biskupiej: www.diecezja.waw.pl/
Nowy sposób komunikowania zmian personalnych, jak nas zapewnia kuria biskupia, nie zastąpi tradycyjnego dostarczania zainteresowanym przez księży dziekanów imiennych dekretów Biskupa Ordynariusza. Ułatwia jednak rozeznanie wśród księży i parafian nowego miejsca pobytu konkretnego duszpasterza.
Z komentarzy zamieszczonych pod wykazem translokat wynika, że z nowej formy obiegu informacji najbardziej zadowoleni są młodzi księża, bo oni najczęściej korzystają z komputerów. Niektórzy wyrażali jedynie obawy o dehumanizację kontaktów z władzą diecezjalną. Przy okazji pojawiały się także, niezamierzone przez redagujących stronę, sugestie zmian w innych parafiach, niestety anonimowe. Należy więc sądzić, że podobnie jak to zrobiła wcześniej KAI, redakcja wycofa się z udostępniania forum dyskusyjnego pod dekretami biskupimi.
Drukujemy listę translokat z diecezjalnej strony internetowej uaktualnioną 25 czerwca br.

Zmiany proboszczów

Ks. Gaszkowski Zbigniew - z prob. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie zwolniony na emeryturę
Ks. Gugała Dariusz - z wik. par. św. Izydora w Markach na prob. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Markach
Ks. Koć Witold - z prob. par. Żuków na prob. par. Kuflew
Ks. Kopytko Edward - z wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie na prob. par. Starogród
Ks. Krzyżewski Janusz - z wik. par. św. Wincentego à Paulo w Warszawie na prob. par. Grzebowilk
Ks. Madej Wacław - z rektora Seminarium Duchownego na proboszcza parafii św. Marka Ewangelisty w Warszawie
Ks. Sałański Bogdan - z prob. par. Kuflew na prob. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie
Ks. Sobieraj Józef - z prob. par. Starogród na rezyd. par. Dębe Wielkie
Ks. Waligóra Krzysztof - z proboszcza parafii św. Marka Ewangelisty w Warszawie na rektora Seminarium Duchownego
Ks. Wójcik Zenon - z prob. par. Grzebowilk na prob. par. Żuków

Zmiany wikariuszy

Ks. Balikowski Jarosław - z wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie na wik. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie
Ks. Banach Paweł - z kapelana Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Hetmańskiej na wik. par. Wiązowna
Ks. Banaszek Adam - z wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonce na wik. par. Nawrócenia św. Pawła Ap. w Warszawie
Ks. Bieniecki Przemysław - z wik. par. Kamieńczyk na wik. par. św. Łukasza w Warszawie
Ks. Brzeszczyński Marcin - z wik. par. Nieporęt na wik. par. Klembów
Ks. Chaciński Michał - z wik. par. Radzymin na wik. par. św. Izydora w Markach
Ks. Danecki Jerzy - z wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Aninie na wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz.
Ks. Dębiński Robert - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku na wik. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie
Ks. Filipczuk Marek - z wik. par. Kałuszyn na wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce
Ks. Gawor Andrzej - z wik. par. Latowicz na wik. par. Kołbiel
Ks. Główka Piotr - z wik. par. św. Jakuba Ap. w Tarchominie na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku
Ks. Gosik Mariusz - z wik. par. św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz. na wik. par. św. O. Pio w Zagościńcu
Ks. Jarzębski Tomasz - z wik. par. Józefów k. Otwocka na wik. par. Chotomów
Ks. Jaśkowski Marek - z wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz. na wik. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie
Ks. Jeznach Marek - z wik. par. Kołbiel na wik. par. Św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz.
Ks. Juszczuk Aleksander - z wik. par. Nawrócenia św. Pawła Ap. w Warszawie na wik. par. św. Józefa w Legionowie
Ks. Kalinowski Paweł - z wik. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie na wik. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie
Ks. Kloch Zbigniew - z wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Falenicy na wik. par. Wieliszew
Ks. Kopczyński Janusz - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie-Tarchominie
Ks. Korporowicz Ireneusz - z wik. par. św. Michała Arch. w Nowym Dworze Maz. na wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie
Ks. Krupa Krzysztof - wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie na wik. par. św. Jerzego w Zielonce
Ks. Mazurek Jarosław - z wik. par. Józefów k. Otwocka na wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie
Ks. Miliszkiewicz Wojciech - z wik. par. św. Marii Magdaleny w Warszawie na wik. par. Jabłonna
Ks. Moczulski Tomasz - z wik. par. Klembów na wik. par. św. Michała Arch. w Nowym Dworze Maz.
Ks. Ostojski Krzysztof - wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie na wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce
Ks. Owczarek Emil - z wik. par. św. Brata Alberta w Warszawie-Zielonej na wik. par. św. Faustyny w Warszawie
Ks. Ożóg Marcin - z wik. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie na wik. par. Matki Bożej Różańcowej w Warszawie
Ks. Pieniak Wojciech - z wik. par. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie-Międzylesiu na wik. par. Radzymin
Ks. Płochocki Zbigniew - z wik. par. św. Franciszka z Asyżu w Warszawie na wik. par. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie-Międzylesiu
Ks. Rejmuza Dariusz - z wik. par. Wieliszew na wik. par. Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie
Ks. Rudzki Paweł - z wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce na wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Falenicy
Ks. Rzępołuch Paweł - z wik. par. św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz. na wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Markach
Ks. Serafin Marek - z wik. par. Jabłonna na wik. par. św. Marii Magdaleny w Warszawie
Ks. Sieńkowski Jerzy - z wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce na wik. par. Józefów k. Otwocka
Ks. Stanaszek Mariusz - z wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Markach na wik. par. Nieporęt
Ks. Staniszewski Artur - z wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze na wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz.
Ks. Stonio Dariusz - z wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz. na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku
Ks. Sulej Andrzej SDB - od księży salezjanów na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie
Ks. Szabaciuk Jacek - z wik. par. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku Mazowieckim na wik. par. Józefów k. Otwocka
Ks. Śpiewak Zbigniew - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Ząbkach na wik. par. św. Faustyny w Warszawie
Ks. Trzciński Paweł - z wik. par. Matki Bożej Różańcowej w Warszawie na wik. par. św. Włodzimierza w Warszawie
Ks. Walczyk Hubert - z wik. par. Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie na wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Starej Miłosnej
Ks. Wdowiak Kamil - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie na wik. par. Św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz.
Ks. Węglarz Krzysztof - z wik. par. św. Faustyny w Warszawie na wik. par. św. Patryka w Warszawie
Ks. Wnuk Bogusław - z wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Starej Miłosnej na wik. par. św. Jakuba w Warszawie
Ks. Wyszyński Sławomir - wik. par. św. Józefa w Legionowie na wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie
Ks. Yury Hrytsko ISChP - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie na wik. par. Celestynów
Ks. Zagórowski Grzegorz - z wik. par. św. Patryka w Warszawie na wik. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie
Ks. Zając Dariusz - z wik. par. św. Jerzego w Zielonce na wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonce
Ks. Zajkowski Andrzej - z wik. par. Chotomów na wik. par. Wiązowna
Ks. Zdanowicz Marek - z wik. par. św. Włodzimierza w Warszawie na wik. par. św. Brata Alberta w Warszawie-Zielonej
Ks. Zieliński Paweł - z wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie na wik. par. św. Wincentego à Paulo w Warszawie

Nominacje neoprezbiterów

Ks. Piotr Błażejczyk - par. Latowicz
Ks. Rafał Goliński - par. Kałuszyn
Ks. Marek Grzegrzułka - par. Kamieńczyk
Ks. Sławomir Kielczyk - par. Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie
Ks. Rafał Mieczkowski - par. Ostrówek
Ks. Rafał Paździoch - par. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku Maz.
Ks. Piotr Pierzchała - par. św. Jana Kantego w Legionowie
Ks. Stanisław Rychowiecki - par. Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze
Ks. Tomasz Sztajerwald - par. Radzymin
Ks. Artur Więsik - par. św. Franciszka z Asyżu w Warszawie-Nowodworach

Zmiany wśród studentów

Ks. Kożuchowski Wojciech - ze studiów w Rzymie na wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie
Ks. Miętek Maciej - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku na studia z KNS w Rzymie
Ks. Walkiewicz Grzegorz - z wik. par. Wiązowna na studia z muzykologii na UKSW (kapelan Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Hetmańskiej)
Ks. Wróbel Marcin - ze studiów na wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie

Zmiany rezydentów i inne

Ks. Adamczewski Bartosz - z rezyd. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie na rezyd. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie
Ks. Dudzik Andrzej - z wik. par. Radzymin skierowany do pracy w Moskwie
Ks. Mazurkiewicz Paweł - z rezyd. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie na rezyd. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie
Ks. Szewczyk Rafał - z rezyd. par. św. Barnaby w Warszawie na rezyd. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Co zrobić z Panem Bogiem w czasie wakacji?

2018-06-25 14:51

Agnieszka Bugała

Tomasz Lewandowski

Co wtedy zrobić?

Przez całe wakacje, co tydzień, ks. prof. Mariusz Rosik, wykładowca i znawca Biblii, rekolekcjonista i autor książek, zgodził się na łamach wrocławskiej Niedzieli rozstrzygać takie dylematy.

Pierwszy odcinek już 1 lipca, zapraszamy.

Dylematy do rozstrzygnięcia, które rodzą się w Państwa głowach i sercach można również przysyłać na  adres redakcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem