Reklama

Ludzie o szlachetnych sercach

2017-07-06 10:26

Edyta Hartman
Edycja podlaska 28/2017, str. 4-5

Bożena Sztajner/Niedziela

Modlą się za księży, bo wbrew temu, co lansują lewackie media, za św. Ambrożym „nie patrzą na osobiste przymioty kapłanów, lecz na ich zadanie”. Członkowie Apostolatu Margaretka – bo o nich mowa – w naszej, drohiczyńskiej diecezji zaadoptowali modlitewnie wielu kapłanów

Symbolem Apostolatu Modlitwy za Kapłanów stała się popularna i rozpoznawalna na pierwszy rzut oka nawet przez ogrodniczych laików margerytka – kwiat ozdobiony białymi płatkami z żółtą kulką w środku, popularnie zwana margaretką, łatwa w uprawie, a przy tym bardzo malownicza. Konotacja ta – wydawać by się mogło – rozwiązuje tajemnicę nazwy tego apostolatu. Nic bardziej mylnego. Nazwa, choć jej symbolem jest kwiatek, nawiązuje do kobiety – Małgorzaty O’Donnel z Kanady, która zainicjowała powstanie ruchu.

Niezwykła inicjatorka

Małgorzata O’Donnel, po angielsku Margaret, urodziła się w 1933 r., stanowiąc chlubę rodziców. Jej życie zmieniła ciężka choroba. W 1951 r., mając 18 lat, zachorowała. W krótkim czasie choroba Heinego-Medina odebrała jej całą radość życia i pozbawiła możliwości poruszania. Sparaliżowana dziewczyna mogła jedynie poruszać głową. Została przykuta do łóżka na długich 27 lat. Zmarła w Wielki Piątek 1978 r. w wieku 45 lat. Co czuła ta młoda dziewczyna, jakie myśli kłębiły się w jej głowie, trudno nawet sobie wyobrazić. Szarpała się z Bogiem? Złorzeczyła? Pewnie na początku tak. Tragedia, która ją dotknęła, przecież i dziś przeraża. Później, gdy chorobę i związane z nią ograniczenia przyjęła jako powołanie, a sens życia odnalazła w modlitwie za kapłanów, było jej zapewne o wiele łatwiej. Ci, którzy ją odwiedzali, prosząc o modlitwę, zaświadczali, że okazywała im wiele życzliwości i ciepła, lubiła też obdarowywać ich... margerytkami. Wieść o niezwykłej kobiecie rozeszła się błyskawicznie po całej Kanadzie. Z dnia na dzień odwiedzało ją coraz więcej duchownych, prosząc o wstawiennictwo u Boga...

Kanadyjskie i polskie początki

Sam ruch, któremu podwaliny dała postawa kalekiej Margaret, został założony w Kanadzie, za aprobatą miejscowego biskupa, 1 sierpnia 1981 r. przez prof. Louise Ward. Jego patronką została Najświętsza Maryja Panna Matka Kościoła.

Reklama

Dziś Apostolat Margaretka, będący duchową adopcją kapłana w modlitwie, istnieje w wielu krajach. W Polsce – jako oddolna inicjatywa osób świeckich, bo nie było oficjalnej aprobaty kościelnej – pierwsze grupy Margaretek powstały w 1998 r. Rozkwit tego apostolatu w naszej ojczyźnie przypadł w 2009 r. Przyczyna była prosta. Otóż z racji 150. rocznicy śmierci św. Jana Marii Vianneya – patrona proboszczów papież Benedykt XVI ustanowił w Kościele katolickim Rok Kapłański. Był on obchodzony od 19 czerwca 2009 r. do 11 czerwca 2010 r. Wówczas jak grzyby po deszczu zaczęły też powstawać strony internetowe szerzące ideę modlitwy za kapłanów.

Popularność apostolatu nie umknęła uwadze Konferencji Episkopatu Polski. Obradujący podczas 372. Zebrania Plenarnego w Gnieźnie i Poznaniu w dniach 14-16 kwietnia 2016 r. księża biskupi wybrali jego opiekuna krajowego. Został nim ks. Bogusław Nagel z archidiecezji krakowskiej. Naturalną konsekwencją tego wyboru było to, że zaczęto organizować ogólnopolskie spotkania i pielgrzymki tego ruchu. W bieżącym roku przedstawiciele z naszej diecezji zamierzają wziąć udział w 2.Ogólnopolskiej Pielgrzymce Apostolatu Margaretka w Krakowie. W pierwszej, która miała miejsce 8 października 2016 r. w sanktuarium św. Jana Pawła II i sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, uczestniczyło blisko 2 tys. osób. Początki zawsze są trudne, ale liczba ta dobrze rokuje na przyszłość.

Apostolat Margaretka w diecezji drohiczyńskiej

Istnieje on w 41 parafiach diecezji drohiczyńskiej. Pierwsza Margaretka powstała w 2000 r. w Bielsku Podlaskim. Obecnie w diecezji jest ich ponad 500, lecz – jak zauważa Renata Przewoźnik, obok ks. Romana Kowerdzieja, proboszcza parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Łochowie, wyznaczona przez Księdza Biskupa na opiekuna Margaretek w diecezji, choć nie wszyscy księża są tą modlitwą objęci, to zdarza się, że wielu zostało obdarowanych nawet kilkunastoma margaretkami. W zebranych danych występują również kapłani i osoby konsekrowane spoza diecezji.

Troska o kapłanów wypływa z serc wielu wiernych, którzy w życiu kierują się słowami świętego proboszcza z Ars. Twierdził on, że „nie ma złych kapłanów. Są tylko tacy, za których wierni za mało się modlą”. – Na terenie naszej diecezji osobą najbardziej zaangażowaną w tym apostolacie jest Hanna Koroś z parafii w Sadownem, która d 2002 r. do chwili obecnej założyła aż 107 grup Margaretek – informuje Renata Przewoźnik. – W gronie liderów trzeba też odnotować zmarłą w ubiegłym roku Urszulę Prześniak z parafii w Brańsku. P. Urszula założyła 86 grup modlących się codzienne za kapłanów. O jej odpowiedzialności świadczy fakt, że kiedy zachorowała i wiedziała, że zbliża się czas odejścia, zgromadzone i uporządkowane materiały przekazała odpowiedzialnej następczyni.

Margaretka – krok po kroku

Na logo ruchu wybrano margarytkę, czyli polny kwiat. Jak się okazuje, wybór ten nie jest przypadkowy. Roślina – zakorzeniona w glebie Kościoła i odżywiona życiem Ducha Świętego – ilustruje zaangażowanie w modlitwę, dowiadujemy się ze strony Krajowego Duszpasterstwa Apostolatu Modlitwy za Kapłanów Margaretka. Siedem płatków kwiatu symbolizuje siedem dni tygodnia. W modlitwie chodzi bowiem o to, aby w każdy dzień tygodnia ktoś modlił się za polecanego księdza, dana osoba w konkretnym dniu, w dowolnym miejscu i czasie wybraną przez siebie modlitwą – w tej kwestii panuje w apostolacie dowolność. Bo jak twierdzi prof. Louise Ward: „Każdy człowiek jest niepowtarzalny. Każdy liść z drzewa jest wyjątkowy; każdy płatek śniegu, kropla wody, ziarnko piasku są wyjątkowe, więc każdy znajdzie unikalny sposób. Bóg nie tworzy kopii. Odmiana jest chwałą Ojca”.

W centrum kwiatu wpisuje się księdza, któremu dana margaretka będzie poświęcona, na płatkach – imiona i nazwiska osób, które zobowiązały się do modlitwy za niego. Jedna osoba może należeć do kilku grup i modlić się za więcej niż jednego duchownego. Co ważne, przyrzeczenie takie, dane Bogu, przyjmuje się do końca życia. Margaretka rozpada się z chwilą śmierci księdza, niemniej – jeśli ktoś ma takie życzenie – dalej może się za niego modlić, z tymże na zasadzie dobrowolności, a nie obowiązku. Jeżeli zaś pierwsza umiera osoba, która podjęła modlitwę za kapłana, to nie ma obowiązku zastępowania jej kimś innym.

Oprócz modlitwy za wybranego kapłana wśród celów apostolatu wylicza się: troskę o jedność duszpasterzy ze swoim biskupem i między sobą, współpracę między kapłanami i świeckimi oraz wspieranie powołań kapłańskich i zakonnych.

Modlitewna tarcza

– Dziś modlitwa za kapłanów jest wręcz koniecznością – podkreśla p. Renata. – Nie mamy innej skutecznej broni przed złem. Tylko w ten sposób możemy ich wspomóc w tak nieprzychylnym dla tego sakramentu czasie. A że modlitwa jest ukierunkowana na osobę znaną nam z imienia i nazwiska, to dodatkowa motywacja. Otaczać modlitewną tarczą to zaszczyt i wyróżnienie – tak odczytuję swoje powołanie w Apostolacie Margaretka.

Tagi:
margaretka

Abp Jędraszewski: chce się zniszczyć Kościół, uderzając w pasterzy

2018-10-13 20:01

md / Kraków (KAI)

Chce się zniszczyć Kościół, uderzając w pasterzy – powiedział abp Marek Jędraszewki podczas Mszy św., której przewodniczył w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Odbyła się tam III Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolatu Margaretka.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Jędraszewski zauważył, że trwa „wielostronny atak na Kościół”, który skierowany jest przede wszystkim w stronę kapłanów. „Chce się zniszczyć Kościół, uderzając w pasterzy” – mówił hierarcha, podkreślając że jest to stara metoda, znana w historii.

„Dzisiaj ten atak na Kościół poprzez oskarżenia kierowane przeciwko kapłanom nadal się ponawia. Całe nieszczęście polega niestety również na tym, że niekiedy dochodzi do bardzo przykrych i gorszących wydarzeń, które się później uogólnia i mówi: wszyscy są tacy” – ubolewał metropolita krakowski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Dodał, że chociaż najbardziej oczywiste dane statystyczne zaprzeczają faktom, to kłamstwo wielokrotnie powtarzane zawsze zostawia ślad. „Żebyśmy nie dali się skrępować kłamstwu i złu trzeba wielkiej miłości! Miłość wyzwala, miłość pokonuje wszelką nienawiść i kłamstwo, miłość oczyszcza” – mówił.

Jego zdaniem, szczególną formą miłości jest modlitwa w Apostolacie Margaretka. Podziękował za modlitwy w jego intencji. „To jest Kościół pielgrzymujący do Boga i właśnie dlatego, że pielgrzymujący razem, razem za siebie wzajemnie się modlący. To jest cudowne doświadczenie jedności Kościoła” – zaznaczył kaznodzieja.

Zaapelował do członków Apostolatu Margaretka, aby trwali w tej modlitwie za kapłanów, bo dzięki niej Kościół jest silniejszy, a kapłani bardziej święci. „Wasza wierna, codzienna modlitwa, wynikająca z miłości do Chrystusa i do Kościoła jest naszą wielką radością i mocą. Niech trwa!” – podsumował.

Apostolat „Margaretka” już od 1981 r. gromadzi wiernych z całego świata, którzy swoją modlitwą i wyrzeczeniem wspierają kapłanów. W Polsce Centrum Apostolatu „Margaretka” tę formę modlitwy krzewi od 9 lat. Członkowie Apostolatu codziennie modlą się za konkretnych kapłanów, w odpowiedzi na prośbę Maryi Królowej Pokoju. Organizują również liczne spotkania modlitewne, adoracje, krucjaty czy rekolekcje. W swoich modlitwach pamiętają także o osobach konsekrowanych, gorliwie modląc się o liczne powołania kapłańskie, zakonne, misyjne, ale i hospicyjne.

Symbolem Apostolatu jest margaretka, czyli niewielki biały kwiatek o siedmiu płatkach, które symbolizują siedem dni tygodnia. W centrum kwiatu należy wpisać imię i nazwisko kapłana, a na listkach imiona i nazwiska siedmiu osób, które przyrzekają modlić się w intencji duchownego. Margaretkę mogą tworzyć pojedyncze osoby lub całe rodziny. Najważniejsze jednak, by każdego dnia ktoś otaczał modlitwą konkretnego kapłana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Młodzi w Europie – drugi dzień II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi

2018-10-15 21:51

Ks. Jakub Nagy

Ks. Jakub Nagy

Młodzi w Europie – drugi dzień II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi O młodych, dla młodych, za młodych i z młodymi. Tak można streścić wydarzenie odbywające się w Jasionce k. Rzeszowa w ramach II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi. Dzisiejsze spotkanie w Jasionce w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym (CWK) zgromadziło wiele osób z Podkarpacia. Wszystkich zebranych powitali Milena Sławińska – dziennikarka TVP oraz ks. Mariusz Mik.

Wśród uczestników spotkania byli m. in. ks. bp Jan Wątroba – Ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej, ks. bp Stanisław Jamrozek – biskup pomocniczy Archidiecezji Przemyskiej, przedstawiciele parlamentarzystów, władz państwowych i samorządowych oraz kapłani i siostry zakonne Diecezji Rzeszowskiej. Zaproszeni goście dzielili się swoim świadectwem doświadczenia Pana Boga w swoim życiu.

Jako pierwszy świadectwem podzielił się o. Stan Fortuna, który jest Polakiem z pochodzenia mieszkającym w Stanach Zjednoczonych. Jest kapłanem i muzykiem. Szczególnie ceni nauczanie św. Jana Pawła II i dzieli się nim z innymi. -Jan Paweł II, kiedy był młodym człowiekiem powiedział, że miłość jest tym, co tłumaczy wszystko. Ona wszystko wyjaśnia. Jak chodzi o młodych ludzi w Europie (…) należy odkryć, że Chrystus jest tą miłością, która wszystkim kieruje – mówił o. Fortuna.

Wspomniał również, że tym, co przemawia dzisiaj do ludzi młodych jest autentyczna miłość. Przykład takiej postawy dał św. Jan Paweł II, który o Bogu i wierze świadczył swoim cierpieniem, miłością i modlitwą. Papież Polak był autentycznie zainteresowany sprawami młodych ludzi. Kolejnym z zaproszonych gości był ppor. Marek Cierpica, który w swoim życiu doświadczył autentycznego balansowania miedzy życiem, a śmiercią.

Na początku zadał pytanie: „kiedy bałeś się o swoje życie?” - Zawsze, gdy jad grzechu jest w twoich żyłach, twoje życie jest zagrożone (…) ale Bóg czeka na ciebie – podkreślał Cierpica. Następnie opowiedział historię swojego życia i prawdziwej obecności Pana Boga. Wychował się w katolickiej rodzinie i to według niego dało dobre fundamenty pod jego przyszłe życie. Zapragnął być żołnierzem, chciał służyć w armii. Powiedział, że warto iść w życiu za wielkimi pragnieniami, które rodzą się w sercu, bo one pochodzą od Pana Boga.

Gdy służył w armii i był na misjach był w trudnej sytuacji duchowej. Gdy na wojnie znalazł się w niebezpieczeństwie jego towarzysz – Amerykanin Michael oddał na niego życie. Cierpica odczytał to, jako szanse od Boga, drugie życie, wielki dar. Gdy spotkał się z rodzicami amerykańskiego żołnierza, który zginał na wojnie, powiedzieli mu: „witaj w rodzinie”. - Tak się dzieje, gdy Bóg jest w domu na pierwszym miejscu. Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszytko jest na właściwym – mówił Cierpica. Następnie swoją wiarą podzielił się Pio Corvino z Włoch, który doświadczył szczególnej interwencji Boga za wstawiennictwem św. O. Pio. - Od czterech lat mieszkam na Sycylii, postanowiłem oddać swoje życie Jezusowi, jako świecki konsekrowany. Podjąłem również dzieło ewangelizacji ulicznej wśród młodych – mówił Pio Corvino.

Głos zabrał również włoski kapłan Ks. Francesco Braccio, który powiedział, że ważne jest dawanie iskry nadziei, która wypływa z wiary, która nas rozświetla. Ważne jest dawanie świadectwa, które jest autentyczne, gdy wypływa z głębokiej wiary.

W kolejnej części przedstawiciele wspólnoty duszpasterskiej Diecezji Kamieniecko-Podolskiej z Ukrainy podzielili się swoim przeżywaniem relacji z Bogiem. Wydarzenie organizowane w ramach Kongresu wymaga wiele wysiłku. Ten wysiłek to oczywiście nie tylko przygotowania zewnętrzne, ale przede wszystkim przygotowanie duchowe.

-Najgorsza jest bezczynność, czyli nic nie robić. Chrześcijanie to są ludzie ducha i jeżeli widzą, że tego ducha zaczyna brakować, a jest tylko ciało to tym bardziej zwierają szyki. Nie po to by kogoś odciągną, ale by przyprowadzić tak jak św. Andrzej Apostoł kiedyś zrobił coś fantastycznego. Przyprowadził swojego brata do Jezusa. Również i my musimy innych przyprowadzać do Jezusa.

Nie zasłaniamy sobą Pana Jezusa, nie zasłaniamy świata, ale prowadzimy do Tego, który jest źródłem świata, mądrości, miłości i tego, co nam bliskie – mówił ks. Mariusz Mik – koordynator Kongresu w Rzeszowie. W drugiej części spotkania w CWK odbyła się „Medytacja, adoracja i modlitwa za Europę”.

Tę cześć prowadził Jan Budziaszek wraz z Chórem i Orkiestrą Jednego Serca Jednego Ducha. -Połączenie chóru z orkiestrą (…) odbieramy w wymiarze duchowym. Szczególnie wśród młodych modlitwa przez muzykę, wyrażanie swojej wiary, uczuć, duchowości przez melodię, muzykę i współbrzmienie między orkiestrą, solistami i chórem przybliża do Boga – mówił Jakub Orzechowski – chórzysta Jednego Serca Jednego Ducha.

W modlitwę i śpiew włączyła się również młodzież Duszpasterstwa Muzycznego Diecezji Kamieniecko-Podolskiej z Ukrainy, której przewodzi ks. Mykola Bystrytskyi. Niezwykle przejmującym momentem podczas spotkania, była modlitwa prowadzona przez ks. Bystrytskiego. W kolejnych wypowiadanych słowach zwracał się on do Pana Boga o pokój, który jest tak bardzo upragniony na Ukrainie. -Spraw Panie Boże, żeby tej nocy żadna matka nie otrzymała informacji, że jej syn zginął na wojnie – modlił się ks. Mykola Chór Jednego Serca Jednego Ducha tworzą młodzi chrześcijanie, którzy widzą sens misji, którą mają do spełnienia. -Muzyka, którą gramy niesie większy przekaz niż jakakolwiek, jaka istnieje. Niesiemy ze sobą radość, szczęście. Dla mnie jest to uduchowienie i motywacja do pracy nad sobą, ale też nad graniem i śpiewaniem – mówiła Karolina Nowak – chórzysta Jednego Serca Jednego Ducha Czas modlitwy, adoracji Najświętszego Sakramentu i uwielbiania Pana Boga śpiewem zakończył Apel Jasnogórski. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem