Reklama

Wakacje z Caritas

2017-06-29 10:21

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 27/2017, str. 1

Archiwum Caritas Archidiecezji Wrocławskiej
400 dzieci z archidiecezji wrocławskiej wyjedzie w tym roku nad morze na kolonie Caritas

Wakacje kojarzą nam się przede wszystkim z czasem odpoczynku, zatrzymania się i tak też będzie w tym roku podczas wakacyjnych wyjazdów z Caritas. – Naszą pomoc skierowaliśmy do dwóch grup: seniorów, dla których trwa akcja Wyjazdowej Aktywizacji Seniorów i oczywiście do dzieci, które wyjeżdżają na kolonie – mówi Paweł Trawka, rzecznik Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. – Seniorzy wyjeżdżają na 10 dni do naszych dwóch domów w Łebie. Dla osób starszych te wyjazdy mają duże znaczenie, bo mogą nie tylko tanio odpocząć, ale i przebywać wśród ludzi, którzy podobnie myślą, mają podobne zainteresowania, żyją tymi samymi wartościami – podkreśla rzecznik Caritas.

Niemal 400 dzieci z archidiecezji wrocławskiej wyjedzie w tym roku nad morze na kolonie Caritas. Jadą jak zwykle do Ulinii koło Łeby, do miejsca, gdzie nie ma internetu, telewizora, a dzieci mają szansę odkryć piękno przyrody. – Budowanie wrażliwości na piękno krajobrazu, na piękno naszego kraju, jest jednym z naszych celów. Okazuje się, że dzieci potrafią to niezwykle docenić – tłumaczy Paweł Trawka. Dodaje, że większość z tych dzieci pierwszy raz jedzie nad morze i ogromnie się cieszą, że będą miały prawdziwe wakacje: – Pamiętam rodzinę z ubiegłego roku, którą już wcześniej obejmowaliśmy programem Skrzydła i którą włączyliśmy w letnią akcję kolonijną. Środki ze stypendium musieli przeznaczyć na zakup toreb i walizek, bo nikt nigdy w tej rodzinie nie wyjeżdżał. Wakacyjne kolonie dla dzieci były przeżyciem dla całej rodziny! My też za każdym razem, kiedy szykujemy turnusy, nie zabieramy ze sobą tylko takich oczywistych rzeczy, jak piłki do gry, skakanki, ale zabieramy też ubrania, bo widzimy w czym przyjeżdżają dzieci. Czasem trzeba je po prostu doposażyć, dać nowe, dobre ubrania, których nie mają.

Reklama

Co dzieci będą robić na koloniach? – Na miejscu realizujemy program wychowawczo-formacyjny, aby dzieci nie tylko zaczerpnęły świeżego powietrza, odpoczęły, ale też by zostało coś w ich głowach i sercach – mówi rzecznik. – Mamy zaprzyjaźnioną stadninę koni, którą dzieci odwiedzają, odbywa się rejs statkiem po Bałtyku, wycieczki do fokarium, do Trójmiasta i oczywiście dużo czasu na plaży, nad morzem, gry, zabawy. Każdy dzień jest wypełniony po brzegi.

To wszystko jest możliwe dzięki środkom pozyskanym z Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, dzięki funduszom zebranym przez Parafialne Zespoły Caritas i dzięki kadrze wolontariuszy, którzy opiekują się dziećmi podczas kolonii. – Kadra składa się z wolontariuszy, z osób, które chcą poświęcić swój czas, swoje umiejętności, żeby zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka. Jeszcze potrzebujemy wolontariuszy na ostatni turnus kolonii od 30 lipca do 12 sierpnia. Zapraszamy, żeby podzielić się wolnym czasem i nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują. To są dzieci, które naprawdę czekają cały rok, żeby mogły choć raz gdzieś wyjechać – zachęca Paweł Trawka.

Tagi:
Caritas wakacje

„Kromka chleba dla sąsiada” 2018

2018-09-21 12:59

Beata Pieczykura

Czy człowiek żyjący w XXI wieku ma odwagę podzielić się kromką chleba albo podarować samotnej czy chorej sąsiadce talerz gorącej zupy? Może uważa, że współcześnie problem głodu lub niedożywienia nie istnieje. Wystarczy uważnie obserwować rzeczywistość, aby przekonać się, jak jest naprawdę.

Beata Pieczykura/Niedziela

O tym, że są ludzie niedożywieni i głodni, świadczy pomoc udzielana każdego dnia przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Jedną z form pomocy jest kampania społeczna „Kromka chleba dla sąsiada”, w którą angażują się wolontariusze Szkolnych Kół i Parafialnych Zespołów Caritas z terenu naszej archidiecezji. W tym roku ma miejsce w dniach 21-23 września. Każdy może pomóc w dożywianiu najuboższych, dzieci, osób bezdomnych, biednych, emigrantów, kobiet i dzieci dotkniętych przemocą w rodzinie.

Akcję można wesprzeć podczas zakupów w „Biedronce” w dniach 21-22 września,

w piątek i sobotę, w godz. 9-18,

wysłać SMS na numer 72052, wpisując w treści: „kromka” lub

przez stronę https://caritas.czest.pl/kromka-chleba.

23 września akcja kromka chleba będzie przeprowadzana także w następujących parafiach: pw. Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie podczas Mszy św. o godz. 9.30 i 11.00; św. Stanisława BM o godz. 8.00, 10.00, 12.00; Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa o godz. .00, 10.00, 12.00; kościele rektorackim Imienia Maryi o godz. 10.00 i 12.00.

Nasza pomoc ułatwia życie osobom samotnym, chorym i opuszczonym. Ich uśmiech jest bezcenny. Pomagaj więc z Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież odwołał dwóch kolejnych biskupów chilijskich z ich urzędów

2018-09-21 17:01

kg (KAI) / Watyka/Santiagode Choie

Franciszek przyjął 21 września dymisje dwóch biskupów chilijskich: Carlosa Eduardo Pellegrína Barrery SVD ze stanowiska pasterza diecezji San Bartolomé de Chillán i Cristiána Enrique Contrerasa Moliny OdeM z funkcji ordynariusza San Felipe. Jednocześnie papież powołał administratorów apostolskich obu tych kościelnych jednostek administracyjnych "sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis" jako tymczasowych ich zwierzchników. Zostali nimi księża (nie biskupi): Sergio Hernán Pérez de Arce Arriagada SSCC - dla pierwszej diecezji i Jaime Ortiz de Lazcano Piquer - dla drugiej.

Grzegorz Gałązka

Dzisiejsza decyzja jest kolejnym krokiem Ojca Świętego na drodze do głębokiej przemiany Kościoła w Chile i oczyszczenia go z duchownych, na których ciążyły dotychczas zarzuty o udział w nadużyciach seksualnych wobec nieletnich lub o próby ukrycia ich.

Biskupi chilijscy na zakończenie swego spotkania z Ojcem Świętym w dniach 15-17 maja w Rzymie zapewnili go, że aby ułatwić rozwiązanie problemu nadużyć i rozpocząć proces odnowy Kościoła, oddają się do jego dyspozycji i gotowi są zbiorowo ustąpić z zajmowanych stanowisk. Ojciec Święty podziękował swym rozmówcom za szczere wypowiedzi i otwartość, ale nie przyjął tej zbiorowej dymisji. Zapowiedział natomiast dokładne rozpatrzenie i zbadanie każdego przypadku i dopiero na tej podstawie podejmowanie decyzji w sprawie dalszych losów biskupów.

Rozpoczęły się one w niespełna miesiąc później - 11 czerwca ustąpili ze swych urzędów trzej pierwsi hierarchowie: arcybiskup Puerto Montt - Cristián Caro Cordero oraz biskupi Gonzalo Duarte García de Cortázar (Valparaíso) i Juan de la Cruz Barros Madrid (Osorno). Zwłaszcza dymisja tego ostatniego była najbardziej oczekiwana, gdyż to właśnie przeciw niemu wysuwano najwięcej zarzutów o sprzyjanie nadużyciom, bo to w jego diecezji pracował ks. Fernando Karadima, którego najostrzej krytykowano za molestowanie młodych ludzi.

Potem 28 czerwca przestali pełnić swe funkcje dwaj następni biskupi chilijscy: Alejandro Goic Karmelic (Rancagua) i Horacio del Carmen Valenzuela Abarca (Talca) i dziś dwaj dalsi. Łącznie spośród 34 członków episkopatu tego kraju ze swymi stanowiskami pożegnało się dotychczas 7 biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem