Reklama

Pierwsza pielgrzymka rodzin wielodzietnych do Jodłówki

Bez korzeni nie ma skrzydeł

2017-06-13 11:34

Z bp. Stanisławem Jamrozkiem rozmawiał ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 25/2017, str. 1, 7

Archiwum redkacji

Z bp. Stanisławem Jamrozkiem rozmawia ks. Zbigniew Suchy

KS. ZBIGNIEW SUCHY: – Dziękuję Księdzu Biskupowi za zaproszenie do objęcia patronatem medialnym diecezjalnej pielgrzymki „rodzin 5+” do Jodłówki. Czynimy to z wielką radością. To pierwsze takie wydarzenie w naszej diecezji. Jak zrodził się ten pomysł?

BP STANISŁAW JAMROZEK: – Już od dłuższego czasu nosiłem w sercu pragnienie zorganizowania takiej pielgrzymki, tym bardziej że zawsze z radością jadę ochrzcić piąte i każde kolejne dziecko naszych diecezjan. Ważnym wydarzeniem było dla mnie spotkanie z Eleni, kiedy występowała właśnie w Jodłówce. Dała tam piękne świadectwo, mówiąc o tym, że jest dziesiątym, ostatnim dzieckiem swoich rodziców. Kiedy dziękowałem jej za koncert, zaproponowałem wzięcie udziału w spotkaniu rodzin wielodzietnych. Pomysł ten został życzliwie przyjęty także w samej Jodłówce i dlatego właśnie tutaj chcemy to zorganizować po raz pierwszy, mając nadzieję, że wiele osób na to wydarzenie przybędzie.

– Jaki zamysł towarzyszył Księdzu Biskupowi przy podejmowaniu decyzji o zorganizowaniu tej pielgrzymki?

– Przede wszystkim chcemy okazać wdzięczność Panu Bogu przez ręce Matki Bożej za te piękne, odważne rodziny, z miłością i zaufaniem przyjmujące kolejne dzieci, którymi Pan ich obdarza. Chodzi też o wzajemne umocnienie się, ponieważ jest to dobra okazja, żeby zobaczyć, że wiele rodzin przeżywa podobne problemy i podobne radości. Jestem przekonany, że dzielenie się tymi doświadczeniami okaże się później pomocne w podejmowaniu nowych wyzwań, które stają codziennie przed każdą rodziną. Może to stać się wielkim umocnieniem dla wielu, którzy przeżywają jakieś problemy i szukają dobrych rozwiązań. To wielki dar, który mogą sobie ofiarować te rodziny.

– Czy nie myśli Ksiądz Biskup, żeby połączyć to spotkanie z pielgrzymką małżonków starających się o dziecko? Do Jodłówki przyjeżdżają takie małżeństwa, aby modlić się o dar macierzyństwa i ojcostwa.

– Jestem przekonany, że zostaną one bardzo życzliwie przyjęte na tym spotkaniu. Jest ono przeznaczone dla wszystkich rodzin, które chcą dzielić się doświadczeniem radości bycia ze sobą. Zapraszam serdecznie wszystkich, którzy chcą przyjechać. Miejsca nie zabraknie dla nikogo.
Ten dzień pielgrzymki jest wspaniałą okazją do bycia razem i budowania wspólnoty wokół Jezusa i Jego Matki. To ważne, żebyśmy, jako chrześcijanie, poczuli się rodziną Bożą, która stara się, mimo różnych przeszkód i trudności, żyć w bliskości Pana i pokazywać światu, że jest to możliwe. Wobec różnych prób nacisku na rodzinę, a czasami także jej lekceważenia, świadectwo rodzin chrześcijańskich jest dzisiaj szczególnie ważne. Jeszcze raz zapraszam na to modlitewne spotkanie, które na pewno każdego z nas ubogaci i umocni.

– Myślę, że ważnymi adresatami tego zaproszenia są rodzice, którzy przeżywają lęk: chcą mieć kolejne dziecko, ale boją się, że nie podołają temu trudowi.

– Tak, jestem przekonany, że spotkanie z wielodzietnymi rodzinami i ich świadectwo o tym, jak Pan Bóg im towarzyszy w codziennym życiu, wleję otuchę i odwagę w serca tych małżonków, którzy borykają się z takim lękiem. To nasze spotkanie stanie się z pewnością potwierdzeniem tego, że Pan Bóg działa, staje przy nas i nieustannie nam towarzyszy.

Tagi:
rodzina

Potencjał młodych małżeństw

2018-12-12 07:49

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 50/2018, str. V

W Adwencie młode mamy z parafii bł. Władysława z Gielniowa szturmują niebo w intencji rodzin. Jednak cykliczne modlitwy za rodziny i spotkania z rodzinami trwają tam przez cały liturgiczny rok

Łukasz Krzysztofka

Codzienne, do niedzieli Świętej Rodziny w natolińskiej świątyni sprawowana jest Msza św. w intencji rodzin, a o godz. 10.00 przed Najświętszym Sakramentem w kaplicy Miłosierdzia Bożego odmawiany jest Różaniec za rodziny. Modlitwę prowadzą młode mamy, które cyklicznie spotkają się w parafii bł. Władysława z Gielniowa. – Wierzymy, że będą działy się cuda pojednania, wyjścia z depresji, uzależnień, uzdrowienia. Maryja w ten adwentowo-świąteczny czas pomoże nam zawierzać wszystko Jezusowi tak, by nasze rodziny stały się ogrodami wiary, nadziei i miłości oraz światłem dla świata – mówi proboszcz parafii ks. prał. Jacek Kozub.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: tylko zwycięstwo moralne może wyprowadzić społeczeństwo z rozbicia

2018-12-14 08:30

led / Kraków (KAI)

Trzeba było czekać wiele lat, żeby można było wyrazić pełną prawdę historyczną o tym, że nasze polskie dzieje są nierozłącznie związane z Bogiem i Kościołem - mówił abp Marek Jędraszewski do uczestników obchodów 37. rocznicy ogłoszenia stanu wojennego w Polsce, którzy zgromadzili się w katedrze na Wawelu. - Polska to nasza sprawa przede wszystkim i my sami ostatecznie musimy wykuwać swój los i swoją przyszłość - podkreślił hierarcha.

Joanna Adamik/archidiecezja karkowska

W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że to, iż Bóg jest ostatecznie Panem dziejów i historii, objawia się dopiero w refleksji nad minionymi latami. Podkreślił, że nie od razu widać tę potęgę Boga, który niekiedy poprzez krzywe ludzkie drogi prowadzi ludzkość ku zbawieniu i domaga się swoich świadków pośród ludu, zwłaszcza w czasach trudnych. - Ich świadectwo prawdy jednoznaczne na przekór wszelkim oporom, jest swoistym gwałtem w morzu nieprawdy i kłamstwa - mówił hierarcha. - Do tych gwałtowników, zdobywających królestwo Boże, także zdobywających je dla innych poprzez swoje świadectwo, należy św. Jan Paweł II Wielki. I ta prawda o nim jako gwałtowniku i świadku prawdy objawia się także w świetle wydarzeń, których kolejną rocznicę przeżywamy dzisiaj - podkreślił arcybiskup.

Metropolita krakowski wspominając dzień ogłoszenia stanu wojennego wyznał, że wtedy rozpoczął się kolejny rozdział zmagań polskiego narodu o wolność i w ten wysiłek "włączył się świadek prawdy Jan Paweł II". W ocenie abp. Jędraszewskiego papież od samego początku popierał "Solidarność" i stał się tego ofiarą poprzez zamach na jego życie, bo "jedną z jego przyczyn na pewno było to, by usunąć kogoś, kto będzie w obliczu całego świata świadkiem zmagań o wolność, o suwerenności i godność człowieka pracy".

Nawiązując do słów Jana Pawła II, arcybiskup podkreślił, że zostawił on wezwanie, które dzisiaj jest aktualne, że "Polska to nasza sprawa przede wszystkim i że my sami ostatecznie musimy wykuwać swój los i swoją przyszłość". - Jednakże naród nade wszystko musi żyć o własnych siłach i rozwijać się o własnych siłach i sam odnosić zwycięstwo, które opatrzność Boża zadaje mu na tym etapie dziejów. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie chodzi tu o zwycięstwo militarne, jak przed trzystu laty pod Wiedniem, ale o zwycięstwo natury moralnej, to ono stanowi istotę wielokrotnie proklamowanej odnowy - mówił, cytując słowa Ojca Świętego. - Chodzi tu o dojrzały ład życia narodowego i państwowego, w którym będę respektowane podstawowe prawa człowieka. Tylko zwycięstwo moralne może wyprowadzić społeczeństwo z rozbicia i przywrócić mu jedność - kontynuował hierarcha, dodając, że powinno się to odbywać drogą wzajemnego dialogu i porozumienia.

Jego zdaniem, trzeba było czekać wiele lat, "żeby można było wyrazić pełną prawdę historyczną o tym, że nasze polskie dzieje są nierozłącznie związane z Bogiem i Kościołem. - To jest problem prawdy historycznej, to upomnienie się o Boga, ale to jest problem także naszej wiary dzisiaj, byśmy umieli się w imię Boga upominać o najbardziej podstawowe prawa w tym prawo do życia, dla każdego od chwili poczęcia do naturalnej śmierci - zwracał uwagę. W jego ocenie ważne jest także osobiste świadectwo "dzisiaj w świecie, który chce żyć tak jakby Boga nie było, aby inni poznali, że to wszystko co dobre w narodzie uczynił Bóg".

W nabożeństwie uczestniczyli m. in. członkowie małopolskiej „Solidarności" oraz przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej i województwa małopolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Siostry modlą się za Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji

2018-12-14 18:58

Artur Stelmasiak

karmel.kalisz.pl

Prawie 20 tys. sióstr zakonnych z całej Polski modli się w intencji zamiany prawa, aby dzieci nienarodzone były chronione. - W naszych klasztorach codziennie modlimy się zarówno za polityków, jak i z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to od nich teraz zależy czy dzieci w Polsce będą dalej zabijane - mówi "Niedzieli" s. Halina Rosiek ze zgromadzenia służebniczek dębickich.

W intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych modlą się także mniszki Benedyktynki Sakramentki z Siedlec. - Otrzymaliśmy z Episkopatu apel o nieustającą modlitwę w intencji ochrony życia - mówi "Niedzieli" s. Elżbieta, przełożona klasztoru kontemplacyjnego w Siedlcach.

Modlitewny szturm do nieba w intencji zmiany stanowionego prawa rozpoczął się od pierwszej niedzieli adwentu i będzie trwał do skutku. "Na progu adwentu biskupi przypominają o godności każdego ludzkiego życia, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.(...) Módlmy się także za legislatorów, aby respektowali prawo do życia każdego człowieka” - napisał w specjalnym apelu do sióstr bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

Na apel biskupów pozytywnie odpowiedziały siostry z zakonów czynnych oraz mniszki z zakonów klauzurowych. Szczególnie siostry kontemplacyjne są specjalistkami od trudnych spraw, które wypraszają u Pana Boga. Charyzmatem benedyktynek sakramentek jest przede wszystkim modlitwa, na którą poświęcają aż osiem godzin każdego dnia. Oprócz tego prowadzą dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem, by Pan Jezus w Eucharystii był adorowany przez 24 godziny na dobę. - Cały czas modlimy się za tych, którzy mają wpływ na polskie prawo. Wiele sióstr regularnie podejmuje się także duchowej adopcji dziecka poczętego - mówi s. Elżbieta.

Za polityków, posłów i Trybunał Konstytucyjny modlą się także siostry Urszulanki z Warszawy. W modlitewnej kampanii prolife "uruchomiony" został cały sztab świętych i błogosławionych Kościoła. - W naszych domach zakonnych modlimy się za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej - napisała na twitterze s. Małgorzat Krupecka USJK. Siostry z Łagiewnik proszą o Bożą interwencję św. Faustynę, a Służebniczki Dębickie bł. Edmunda Bojanowskiego. - Założyciel naszego zgromadzenia był opiekunem i wielkim przyjacielem dzieci. Ufamy, że wstawi się u Pana Boga także za tymi dziećmi, którym odebrane jest prawo do narodzin - mówi s. Halina Rosiek, wicegeneralna zgromadzania.

Siostry Służebniczki w swoim charyzmacie mają opiekę na dziećmi i troskę o ich życie. Nie ma w tym nic szczególnego, że w swoich modlitwach upominają się także o dzieci nienarodzone. - Codziennie modlimy się za naszych polityków, posłów i także za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by nie bali się chronić życia tych dzieci, które tego najbardziej potrzebują. Mamy nadzieję, że nasza gorliwa modlitwa przyczyni się do zmiany prawa, które zezwala na zbijanie tych, którzy ochrony życia najbardziej potrzebują - dodaje s. Rosiek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem