Reklama

Spotkanie Biskupa Ordynariusza z lwowiakami

2017-05-18 10:53

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 21/2017, str. 2

Ryszard Wyszyński
Bp Ignacy Dec i Romana Stach

Członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich oddziału w Wałbrzychu spotkali się 27 kwietnia w Hotelu Maria w Wałbrzychu. Uczestników powitała uroczyście prezes Oddziału TMLiKP-W Romana Stach, która w pierwszych słowach pozdrowień zwróciła się do zaproszonych gości: biskupa świdnickiego Ignacego Deca, prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja, prezesa Zarządu Głównego TMLiKP-W we Wrocławiu Andrzeja Kamińskiego, a także przyjaciół z oddziału ze stowarzyszenia działającego w pobliskiej Świdnicy.

– Na wstępie spotkania, co należy do tradycji stowarzyszenia, została odśpiewana przepiękna maryjna pieśń „Prześliczna Gwiazdo miasta Lwowa”, którą wyróżnia to spośród innych maryjnych pieśni, że ją zawsze śpiewano na rozpoczęcie Sumy w katedrze lwowskiej, co jest przypominane ze wzruszeniem. Gość honorowy spotkania – bp Ignacy Dec, witając się z jego uczestnikami, odniósł się na początku do kwietnia – czasu tego spotkania. Przypominał, że jest to miesiąc najważniejszych świąt dla chrześcijan i bardzo bolesnych wspomnień dla Polaków, bo to właśnie w nim doszło do zbrodni katyńskiej w latach II wojny światowej, a także miesiąc tragedii smoleńskiej i śmierci polskiego prezydenta wraz z osobami, które udawały się z nim do Katynia po 70 latach od tej zbrodni – by uczcić pamięć tam pomordowanych przez Rosjan. Tragedii, którą jeszcze wszyscy mamy w pamięci. Ksiądz Biskup podkreślił też miłość i przywiązanie i podziękował za nie, jakie okazują w każdym słowie wspomnienia swojemu miastu i Kresom Południowo-Wschodnim dawni mieszkańcy tamtych stron.

Reklama

– Jestem bardzo zadowolona, że gromadzimy się na naszych spotkaniach z udziałem tak znamienitych osób, jak nasi goście honorowi z Księdzem Biskupem na czele. One bardzo integrują nasze stowarzyszenie i sprawiają, że na kolejne wszyscy czekają z wielką niecierpliwością i radością – mówiła prezes Romana Stach. Podkreśliła, że wiele radości i szczęścia dała dawnym lwowiakom pod koniec ubiegłego roku wałbrzyska młodzież z I Liceum Ogólnokształcącego, która wystawiła w szkole piękny spektakl teatralny pt. „Odbity w szybach cichy Lwów”, z akcją przebiegającą w ich rodzinnym mieście. Echa tego przedstawienia brzmią jeszcze w uszach wszystkim Kresowiaków, którzy oglądali to piękne widowisko. Była to też okazja do wręczenia medalu 25-lecia Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich p. Dorocie Barańskiej, która co roku gości nas w Hotelu Maria.

Tagi:
spotkanie bp Ignacy Dec kresowiacy

Dary dla Polaków na Białorusi i Ukrainie

2018-01-11 07:12

Ks. Marek Sobisz
Edycja podlaska 2/2018, str. VII

Wicemarszałek Senatu RP Maria Koc przekazała dary Polakom mieszkającym na Białorusi oraz Ukrainie, które były zbierane na terenie trzech diecezji w sklepach TOPAZ

ks. Marek Sobisz
Maria Koc wraz z delegacją na Ukrainie

Przedświąteczna zbiórka żywności prowadzona była przez dwa weekendy na terenie diecezji drohiczyńskiej, siedleckiej oraz warszawsko-praskiej. Artykuły spożywcze oraz środki higieny zbierane były przez diecezjalne oddziały Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Harcerzy Chorągwi Mazowieckiej, a także wolontariuszy Szkolnych Kół Caritas w szkołach na terenie Mińska Mazowieckiego. Zebrane dary zostały przekazane Polakom mieszkającym w Grodnie na Białorusi oraz w Żółkwi na Ukrainie. W ostatni weekend na Ukrainę razem z wicemarszałek Senatu Marią Koc udała się delegacja: Krzysztof Mączyński – wicestarosta Powiatu Mińskiego, Marek Sobisz – kustosz klasztoru w Węgrowie oraz pracownicy Senatu. Artykuły zostały przekazane na ręce ks. Józefa Legowicza, proboszcza miejscowej kolegiaty, który rozdysponuje je pośród polskich wielodzietnych rodzin oraz osób samotnych.

Podczas jednej z wizyt w poprzednim roku, ks. proboszcz zainteresował Marię Koc sytuacją polskiej rodziny Jacyniak. Pani Wicemarszałek, poruszona sytuacją, w październiku ubiegłego roku w Węgrowskim Ośrodku Kultury zorganizowała koncert charytatywny Krzesimira Dębskiego na rzecz tej wielodzietnej rodziny, która w wyniku śmierci mamy znalazła się w bardzo trudnym położeniu materialnym. Najstarsza córka 21-letnia Wasylina opiekuje się ośmiorgiem rodzeństwa oraz starszą schorowaną babcią. Podczas koncertu udało się zebrać kwotę 40 tys. zł, która została przekazana na ręce miejscowego proboszcza, ks. Józefa Lechowicza, który systematycznie przekazuje pieniądze rodzinie Jacyniak. Oprócz kupna artykułów codziennego użytku, takich jak żywność, ubrania, pomoce dydaktyczne do szkoły, zostały również przeprowadzone niezbędne prace remontowe w domu.

Oprócz przekazania darów, odbyło się spotkanie z Heleną Zawieruhą, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, która opowiedziała o działaniach podejmowanych na rzecz krzewienia polskiej kultury wśród Polaków mieszkających w tamtym regionie Ukrainy. Ponadto gościliśmy u sióstr dominikanek, które posługują w tym mieście. Opowiedziały o swojej pracy, wśród której jest prowadzenie tak zwanej „weekendowej szkoły języka polskiego”. Uczęszcza do niej 215 uczniów podzielonych na 9 grup. Z racji, na dużą grupę chętnych, siostry prowadzą zajęcia przez cały tydzień. Ostatnio został zorganizowany konkurs wiedzy o kulturze i języku polskim „Znasz-li ten kraj”, w którym wzięło udział 97 dzieci. Odbyło się również kilka spotkań z niektórymi rodzinami, które przedstawiły problemy z jakimi się borykają z nadzieją, że wspólnymi siłami uda się je rozwiązać.

Na zakończenie wizyty delegacja wzięła udział w niedzielnej Eucharystii sprawowanej w języku polskim przez ks. Józefa Legowicza dla tamtejszej społeczności Polaków. Podczas niej obecni byli również przedstawiciele kombatantów wraz z młodzieżą z Żyrardowa, którzy złożyli wieniec w katakumbach świątyni, przy sarkofagu Stanisława Żółkiewskiego, fundatora kolegiaty. Na zakończenie Mszy św. Wicemarszałek Senatu podziękowała ze ciepłe przyjęcie ks. proboszczowi oraz miejscowym Polakom, którzy pielęgnują i krzewią polską kulturę, tradycję i zwyczaje na obczyźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

2018-08-18 17:28

vaticannews / San José (KAI)

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.


Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Konferencja naukowa CUD NAD WISŁĄ JAKO AKT ŁASKI KRÓLOWEJ POLSKI

2018-08-20 11:58

o. Mariusz Bigiel SJ

Zapraszamy na konferencję naukową CUD NAD WISŁĄ JAKO AKT ŁASKI KRÓLOWEJ POLSKI we Lwowie 8-9 IX 2018, którą objął patronatem oraz uroczyście otworzy J. E. ks. abp Mieczysław Mokrzycki, Metropolita Lwowski.

Archiwum

Ufamy, że konferencja stanie się milowym krokiem w obchodach 100-lecia Cudu nad Wisłą oraz przyczyni się do ukazania jedności duchowej oraz prawnej Ślubów Jana Kazmimierza oraz Jasnogórskich Ślubów Narodu, jakie ułożył świadomie nawiązując do tych pierwszych Sługa Boży Kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, nieprzypadkowo w Uroczystość św. Andrzeja Boboli 16 maja 1956 w Komańczy.

KIMŻE JEST TA, GROŹNA JAK ZBROJNE ZASTĘPY?

Przytoczmy wspomnienie Jana Pawła II:

"Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem.

(...) Przed chwilą nawiedziłem Radzymin miejsce szczególnie ważne w naszej historii narodowej. Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogę spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy o naszą i waszą wolność. Naszą i Europy. Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane "Cudem nad Wisłą". To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej Polski. Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie, broniąc Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. Myślimy o żołnierzach, oficerach. Myślimy o Wodzu, o wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku. Wspominamy, między innymi, bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. Dusze wszystkich poległych polecamy Miłosierdziu Bożemu.

O wielkim “Cudzie nad Wisłą” przez całe lata trwała zmowa milczenia, jak już powiedział ksiądz biskup. Na nową diecezję warszawsko-praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy (...)

Odnośnie do upamiętnienia Cudu nad Wisłą, czyli udziału Matki Bożej Łaskawej, Królowej Polski w rozgromieniu bolszewików w 1920 należy stwierdzić, co następuje:

- obraz Matki Bożej Łaskawej wystawiony był na Placu Zamkowym wespół z relikawiami Św. Andrzeja Boboli (podówczas błogosławionego) oraz Ładysława z Gielniowa

- czuwanie w łączności i z ramienia papieża Benedykta XV prowadził Nuncjusz Achilles Ratti.

Według świadków naocznych uciekających ze strachu bolszewików (pn. jeden z oficerów przez trzy dni ze strachu ukrywał się w budzie dla dużych psów) Matka Boża nie tyle UKAZAŁA SIĘ, co NACIERAŁA NA BOLSZEWIKÓW, powodując popłoch.

Głębokie studium 12 Rozdziału Apokalipsy, który jest zilustrowany w Sanktuarium Matko Bożej Łaskawej przez Niewiastę brzemienną, obleczoną w Słońce, z wieńcem 12 gwiazd i (pół)księżycem pod stopami, wskazuje na poważne podsatwy biblijne, zawarte w Pieśni nad Pieśniami 6,10:

Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza,

piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce,

groźna jak zbrojne zastępy? (Pnp 6,10)

To właśnie rzeczona GROZA ZBROJNYCH ZASTĘPÓW nie tylko pogoniła bolszewików w 1920 roku, ale przynależy dzieciobójcom targającym się na Naród Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem