Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Pasterz wśród owiec 25

Z Bogiem nie ma hazardu

2017-05-18 10:53

Ks. Zbigniew Suchy

Z metropolitą przemyskim abp. Adamem Szalem rozmawia ks. Zbigniew Suchy

Abp. Adamowi Szalowi towarzyszyli w Rzymie księża przemyscy, m.in. dyrektor Caritas ks. Artur Janiec i kanclerz Kurii ks. Bartosz Rajnowski

Polub nas na Facebooku!

KS. ZBIGNIEW SUCHY: – Księże Arcybiskupie, tytuł naszej refleksji zapożyczyłem z dawno przeczytanej lektury duchowej. Brzmi on może topornie, ale też obserwujemy, jak bardzo dzisiejszy świat jest niemiłosiernie niemiłosierny dla Boga. Chciałem zapytać: jaki się zaciąga grzech wobec Boga, jeżeli ktoś uczestniczy w aktach bluźnierczych, profanujących świętość? Jak Kościół ustosunkowuje się do ludzi, którzy w sposób publiczny są sprawcami lub wykonawcami takich bluźnierczych aktów?

ABP ADAM SZAL: – Pierwszym osądem, który się rodzi, jest osąd sumienia, ale sumienie indywidualne powinno być zobiektywizowane. Subiektywizm człowieka skłania do przyjmowania różnych, często fałszywych argumentów. Widzimy dobrze, że pod pozorem prawdy próbuje się wprowadzać kłamstwo i niektórzy ludzie zaczynają targować z kłamstwem. Ojcem kłamstwa jest szatan, który dąży do tego, żeby wyeliminować czynniki obiektywizujące sumienie, czyli przykazania Boże, prawo naturalne czy wskazania Ewangelii. To one są zestawem obiektywnych kryteriów, które trzeba przykładać do każdego czynu ludzkiego, do każdej myśli i do każdego zaniedbania. Pierwszym z przykazań Bożych jest prawda o Bogu: „nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Pan Jezus powiedział, że najważniejsza jest miłość Boga i bliźniego, czyli że to przykazanie dotyczące uszanowania świętości Boga ma być realizowane z miłością. Jeśli się przekreśla prawdę o Bogu, to przekreśla się prawdę o godności człowieka jako tego, który został stworzony na obraz Boga samego, a w konsekwencji upadają wszystkie zasady. Subiektywizm staje się więc nieszczęściem dla tych, którzy chcieli szukać szczęścia w uwolnieniu się od zaleceń Stwórcy.
Skłonność ludzkiej natury do targowania się o granice dobra i zła, piękna i brzydoty, talentu i beztalencia jest przyczyną tego, że ludzie tłumaczą sobie różne bluźniercze akty, mówiąc, że to jest oryginalność czy sztuka. Pamiętamy pewien akt profanacji krzyża na wystawie w Gdańsku, którego bronił duszpasterz artystów. Dziś ten duszpasterz już nie jest duszpasterzem. Już wtedy było widać, że jego sumienie jest zamknięte na wrażliwość o jasne kryteria sacrum. Subiektywizm moralny od wieków kusi nie tylko artystów, ale to widzowie kontemplują sztukę i mają okazję twardo występować w obronie piękna promieniującego ze świętych symboli. Jeśli nie obronimy tego prawa, aby Pan Bóg był na pierwszym miejscu, będziemy mieli zupełny bałagan. Warto tu nawiązać do książki „Władca świata” Roberta Hugh Bensona, o której wspominał zarówno papież Benedykt XVI, jak i papież Franciszek. Już w 1907 r. Benson przewidział totalitaryzm ideowy, desakralizację, której ulega nie tylko świat rządzony przez masonerię, przez różne grupy interesów, ale i sami chrześcijanie, ludzie Kościoła, którzy zrezygnowali z proroczej misji zdecydowanej obrony Bożego prawa. Bezwzględna obrona Bożego prawa musi się odbywać z miłością, z wyrozumiałością i niepotępianiem inaczej myślących, ale potępianiem brzydoty i zła, i z szukaniem dróg do rozbicia skorupy sekularyzacyjnej, którą i dzisiaj próbuje się narzucić ludziom, żeby zrelatywizować, a może nawet zasklepić ich sumienia. Chrześcijanin nie może patrzeć na to obojętnie, a tym bardziej akceptować zła moralnego. Należy jasno mówić o tym, co jest złem, pomagać ludziom w wyrobieniu moralnej i estetycznej wrażliwości, i tworzyć atmosferę sprzeciwu wobec profanacji świętych symboli, bo to nie prowadzi do rozwoju kultury. To jest znak degradacji kultury.

– Jawi się tu ważne pytanie, jak pomóc twórcy skandalizującego dzieła do podjęcia wysiłku w kierunku twórczości pięknem uszlachetniającej?

– Myślę, że czasem wielkie nagromadzenie zła w życiu człowieka powoduje, że nie jest on już w stanie tego dłużej udźwignąć. Myślę, że dobrym przykładem wychodzenia z takiej sytuacji jest postawa pani Aleksandry Jakubowskiej, która niegdyś walczyła o prawo do aborcji, jednak jej podejście zmieniło się w momencie, gdy urodziła niepełnosprawne dziecko. Teraz publicznie staje w obronie życia.
Przykładów obudzenia duchowej wrażliwości jest więcej. Piękne i poruszające są historie przemiany licznych artystów i twórców polskiej i światowej kultury, którzy odważanie ujawniają radość z odzyskanego pokoju serca. Robert Hugh Benson, autor wspomnianej książki, też jest nawróconym człowiekiem. Niedawno obejrzałem w Teatrze Telewizji program poświęcony s. Wandzie Boniszewskiej ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, mistyczce, która przeszła przez bardzo bolesną drogę prześladowań, łącznie z długoletnią zsyłką do obozów na Syberii, ale została wierna Panu Jezusowi. Jej dobroć i wiara promieniowały, nawet w więzieniu, w okropnych warunkach upodlenia i nienawiści do wiary. Wokół niej, prostej kobiety, odkrywały się ludzkie sumienia i dokonywały się nawrócenia.
Warto pamiętać, że promienie dobra przebijają się niekiedy także przez mroczność zła. Poszukajmy w swojej pamięci kogoś, o kim słyszeliśmy lub kogo znamy osobiście, kto dał świadectwo nawrócenia, piękniejszego życia, odcięcia się od zła. A może i w naszym życiu bywają radosne duchowe zwycięstwa?

– A lektury?

– Z przyjemnością zmagam się z niełatwą, ale twórczo fascynującą lekturą książki wydanej w Krakowie w 2015 r. przez prof. Andrzeja Zybertowicza z Zespołem pt. „Samobójstwo Oświecenia? Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat”. Autorzy przykładają kryteria naukowe do licznych rytmów życia współczesnego świata i mają odwagę ujawniania jego większych lub mniejszych chorób. Przytaczają też ich konkretne przypadki, uzasadniając okoliczność, że dziś „wielkie korporacje są całkowicie bezkarne”, że od zinstytucjonalizowanych patologii „nie jest wolna Unia Europejska”, że „co najbardziej powinno niepokoić, (to) oszałamiające możliwości projektowania naszych mózgów – idące tak daleko, że w ogóle nie wiadomo, z jakimi kategoriami bytowymi niebawem będziemy mieć do czynienia”. A zatem należy uznać potrzebę krytycznej lektury propozycji płynących z tradycji przesłania Oświecenia, którym przez wieki była w tradycji zachodniej cywilizacji „chrześcijańska wizja osoby ludzkiej i metafizycznych źródeł jej godności”.

Edycja przemyska 21/2017 , str. 6

E-mail:
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676-06-00

Działy: Niedziela Przemyska

Tagi: wywiad Abp Adam Szal

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja przemyska

E-mail:
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676-06-00

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Duże rodziny górą! EDYTORIAL

Ludzie szczęśliwi to ci, którzy osiągnęli pełnię miłości do Boga i człowieka. »
Bp Edward Janiak

Reklama

90 lat - Księga pamiątkowa Niedzieli


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas