Reklama

Pani Fatimska z kościoła w Kielcach-Dyminach

2017-05-18 10:53

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 21/2017, str. 4-5

WD

Trzydzieści lat temu w miejscu, gdzie stoi obecnie piękny kościół, były pola uprawne. Matka Boża wybrała to miejsce na utworzenie nowej parafii, skąd będzie rozchodziło się na całą ziemię kielecką fatimskie orędzie i Jej wezwanie do modlitwy, pokuty i wynagrodzenia za grzechy. 13 maja tutaj, w Dyminach, odbywały się diecezjalne uroczystości z okazji 100-lecia Objawień Fatimskich

Fatima zafascynowała mnie już jako kleryka Seminarium kieleckiego. Kiedy z opracowań poznawałem orędzie Matki Bożej, nie było ono jeszcze w Polsce tak powszechnie znane – wspomina proboszcz ks. kan. Tadeusz Szeląg.

Zawierzyli Maryi

– Był październik 1986 r., kiedy jako duszpasterz oddelegowany do Dymin rozpocząłem starania o utworzenie parafii i budowę kościoła. Wiadomo, jakie to były czasy. Należało zgłosić się do Urzędu Miasta, władz wojewódzkich i Urzędu ds. Wyznań, wnieść wszystkie dokumenty i czekać. Pomyślałem sobie, zawierzając wszystko Maryi, że jeśli uda mi się złożyć niezbędne zgody, mapki, dokumenty do 13 października, to nowy kościół będzie nosił wezwanie Matki Bożej Fatimskiej. I udało się. Siedemdziesiąt lat od objawień w Fatimie w Dyminach został poświęcony plac pod budowę świątyni. W lipcu tego roku ruszyła budowa domu parafialnego z kaplicą, a rok później, kiedy kaplica była gotowa, położono fundament pod budowę kościoła. Osobną parafię w Dyminach, wydzieloną z parafii na Baranówku i z Sukowa, erygował bp Stanisław Szymecki 29 grudnia 1989 r. Rok potem poświęcono plac pod cmentarz parafialny.

Projekt świątyni wykonała architekt Regina Kozakiewicz, wnętrze według jej projektu ozdobił artysta rzeźbiarz Stefan Maj. W ołtarzu głównym znajduje się dużych rozmiarów płaskorzeźba Patronki ze stiuku. Wykonano z niego również stacje drogi krzyżowej, figurę Jezusa Miłosiernego i otoczenie tabernakulum.

Reklama

Boczny ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej ma szczególną wartość. Pochodzi w całości z dawnej kaplicy w Dyminach, która została erygowana w 1810 r. W czasie wojny rozegrały się tu tragiczne wydarzenia. Niemcy zamordowali grupę młodych mężczyzn, ocaleli jedynie ci, którzy nie przerwali modlitwy.

Z wystrojem harmonizują marmurowe posadzki typu „biała marianna”. Ołtarz, ambonka i dekoracje są z marmuru o odcieniu zielonym. Nad chórem umieszczony został pokaźnych rozmiarów wizerunek Niepokalanego Serca NMP.

Fatimskie motywy na witrażach

Szczególny klimat świątyni, stanowiący nawiązanie do wezwania, mają witraże z motywami tajemnic życia Maryi: ze Zwiastowaniem, narodzeniem Pana Jezusa, Wniebowzięciem NMP. Wśród scen na witrażach zobaczymy ukazanie się Matki Bożej trojgu pastuszkom w Fatimie w 1917 r., zamach na Jana Pawła II oraz zapowiedzi Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Kościół konsekrował bp Kazimierz Ryczan w 2000 r. w asyście biskupów Mieczysława i Mariana. Przed konsekracją świątyni parafianie ufundowali figurę Matki Bożej Fatimskiej, która po poświęceniu peregrynowała do każdej rodziny w parafii. To były wyjątkowe chwile dla mieszkańców Dymin, którzy zawierzali przez Jej wstawiennictwo swoje rodziny.

Rozszerzają fatimskie orędzie

W 1996 r. mieszkańcy tłumnie zgromadzili się na uroczystościach peregrynacji kopii figury Matki Bożej Fatimskiej, która nawiedzała wtedy naszą diecezję. Msza św. sprawowana była w surowych murach kościoła, potem była procesja różańcowa. I tak jest do dnia dzisiejszego. Nabożeństwa z procesją z lampionami wokół kościoła gromadzą od 13 maja do 13 października dużą grupę parafian. Maryjną pobożność kultywują również Róże Różańcowe i Rycerstwo Niepokalanej. To tutaj w Dyminach rozpoczął się kult Matki Bożej Fatimskiej. Potem dołączały kolejne parafie w dekanacie. Parafianie do dziś pamiętają pierwsze nabożeństwa fatimskiej z lampionami. – Szliśmy ze starej kaplicy na plac kościelny. Czuwanie trwało czasem dwie i pół godziny, dodatkowo było ono rozbudowane o Drogę Krzyżową, jako wynagrodzenie za grzechy. Dyminy jako jedne z pierwszych w dekanacie i w diecezji wprowadziły nabożeństwa Pierwszych Sobót. W duchu wynagrodzenia należy przystąpić do sakramentu pokuty i przyjąć Komunię św., odmówić część Różańca oraz piętnaście minut rozważać w Adoracji przed Najświętszym Sakramentem wybraną tajemnicę Różańca. – Maryja szczególnie prosi o Pierwsze Soboty, które mają być wynagrodzeniem za grzechy Jej Niepokalanemu Sercu. To jest centrum przesłania z Fatimy, dlatego tak mocno staramy się to akcentować – mówi ks. Szeląg. Parafianie przychodzą na nabożeństwa dość licznie. Utrzymuje się również tradycja corocznej Dekanalnej Pielgrzymki do kościoła Matki Bożej Fatimskiej, prowadzonej w sobotę poprzedzającą odpust parafialny 13 października.

Bezcenne pamiątki po Janie Pawle II

Z prawej strony, gdzie znajduje się płaskorzeźba Jezusa Miłosiernego, w gablotach zgromadzone są liczne pamiątki związane ze św. Janem Pawłem II – osobiste przedmioty, filiżanki z herbem papieskim używane przez Ojca Świętego, chusteczki, skarpetki, obok tego kielichy, osobno w gablocie niezwykła relikwia – sutanna, której Jan Paweł II używał w ostatnich latach życia. – Wszystkie te przedmioty trafiły do Dymin za pośrednictwem naszego rodaka bp. Mariana Florczyka, który studiował w Rzymie i miał kontakt z pochodzącą z parafii Suków siostrą Germaną, pracującą w kuchni papieskiej na Watykanie. Biskup Marian udostępnił je parafii w Dyminach – opowiada ks. Tadeusz Szeląg. Dzięki temu każdy odwiedzający kościół ma dostęp do tych szczególnych pamiątek. Co roku w kościele zatrzymują się na modlitwę cykliści – uczestnicy Rodzinnej Majówki Rodzin z bp. Marianem. Świątynia znajduje się na Szlaku Papieskim, wiodącym przez region świętokrzyski po miejscach szczególnie związanych z Janem Pawłem II.

Modlą się o powołania

Parafia cieszy się z powołań i stale pamięta o nich w modlitwach. Z Dymin pochodzą bp Marian Florczyk, ks. Wiesław Wójcik, ks. Michał Pakuła oraz dwie siostry zakonne: Agnieszka Nosek i Gemma Anioł. – Jesteśmy wdzięczni bp. Marianowi i Księżom Rodakom za stałą pamięć i troskę o świątynię. Bp Marian ufundował witraż i ornaty do kościoła. Kolejny witraż ufundował Władysław Kamusiński z rodziną, Lidia Białas i parafianie, ks. Wiesław Wójcik – ambonkę i ornaty. Przez Dyminy przechodzi Piesza Pielgrzymka Kielecka, z życzliwości i gościnności parafian korzysta również grupa pątników z pielgrzymki lubelskiej i sandomierskiej.

Świątynia powstawała wysiłkiem wielu mieszkańców, których ofiarność i zaangażowanie Proboszcz wspomina z wdzięcznością. Parafianie cieszą się z własnego cmentarza. Stale troszczą się o swój kościół. Przykościelny plac z alejkami zdobią krzewy i drzewa. Teren jest ogrodzony, a przed główną bramą zobaczymy figury św. Floriana i św. Michała Archanioła. Po prawej stronie wybudowano kamienną Grotę Matki Bożej, nawiązującą do Groty z Lourdes. Powstała ona z inspiracji Proboszcza w latach 2013-2015. Wykonano ją z kilkuset ton kamieni przywożonych z różnych stron regionu i miejsc świętych. W grotę, zwieńczoną Figurą Matki Bożej Fatimskiej, wkomponowany jest ołtarz, przy którym sprawowane są latem nabożeństwa.

Tagi:
świątynia parafia Matka Boża Fatimska

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Alfie Evans został odłączony od aparatury

2018-04-24 12:00

(KAI)/wp.pl

Alfie Evans odłączony od aparatury wciąż żyje

Alfie Evans/Facebook

Minęło 12 godzin od odłączenia aparatury podtrzymującej życie, a Alfie wciąż żyje. Dwulatek cierpi na ciężką chorobę neurologiczną.

"Zezwolono, aby Alfie otrzymał tlen i wodę! Co by się już nie wydarzyło, on już i tak potwierdził że lekarze byli w błędzie. Zobaczcie, jak pięknie wygląda!" - napisała na Facebooku matka Alfiego.

Ojciec Święty za pośrednictwem komunikatora Twitter raz jeszcze zaapelował o ocalenie życia 2. letniego Anglika Alfie Evansa. Chłopiec ma poważne uszkodzenia mózgu. Zdaniem lekarzy żyje tylko dzięki podłączeniu do specjalistycznej aparatury medycznej, a dziś po południu brytyjskie prawo zezwoliło na odłączenie go od tego systemu. Jednocześnie rząd włoski przyznał mu obywatelstwo, co pozwoliło by na przewiezienie go do Włoch i objęcie opieką przez watykańską klinikę pediatryczną Bambin Gesu.

Franciszek napisał: "poruszony modlitwami i ogromną solidarnością okazaną Alfie Evansowi ponawiam mój apel, aby usłyszano cierpienia rodziców i zapewniono im możliwość poszukiwania nowych form leczenia".

Rząd włoski wyraża nadzieję, że fakt nabycia przez dziecko obywatelstwa włoskiego pozwoli na natychmiastowe przewiezienie go do Włoch. O godz. 14.30 czasu włoskiego, kiedy wszystko wydawało się gotowe do odłączenia aparatu oddechowego Alfie, rodzice zdołali uzyskać dalsze opóźnienie, by wyjaśnić aspekt formalny orzeczenia sądowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda: Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!

2018-04-25 11:55

lk / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie cierpiącego na poważne uszkodzenie mózgu 2-letniego Alfie Evansa, którego brytyjscy lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej oddychanie. "Alfie Evans musi zostać ocalony, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał po angielsku na Twitterze prezydent Duda.

Catholic News Agency
Alfi Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W nocy z poniedziałku na wtorek, na mocy wcześniejszej decyzji sądu, chłopcu przebywającemu w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu odłączono maszynę umożliwiającą oddychanie. Przez dziewięć godzin Alfie Evans oddychał samodzielnie. Potem, jak ogłosili rodzice dziecka, zapewniono mu ponownie tlen. Chłopiec dostaje też wodę.

Dwulatek od urodzenia cierpi na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego. Lekarze określają jego stan jako wegetatywny i od wielu miesięcy niezmiennie pogarszający się.

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze, które przyznały Alfiemu włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury.

Rodzice Alfiego Evansa poinformowali przez swojego adwokata, że złożyli odwołanie od decyzji sądu. Jeszcze w środę po południu ma się odbyć przesłuchanie w sądzie apelacyjnym.

Wczoraj sędzia zapytał o opinię przedstawicieli szpitala dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu, gdzie leży Alfie, z prośbą, by rozważyli, czy można przetransportować chłopca do jego domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem