Reklama

Biały Kruk 2

Nie przegap

Niesamowity prezent

2017-05-17 09:44

Rafał Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 21/2017, str. 52-53

nungning20 / fotolia.com

Chcesz odzyskać prawdziwy smak życia? Oddaj Maryi to, co jest w tobie zgnilizną

Jestem przekonany, że z Matką Bożą jest tak, że nie potrafi niczego przyjmować dla siebie. Wszystko, co otrzymuje, wszelkie modlitwy i duchowe prezenty, od razu oddaje Synowi.

Przyjaciółka

Jak chcesz Jej sprawić prezent, to na nabożeństwo Maryjne czy pielgrzymkę przynieś w sercu bądź napisane na kartce nie to, co chcesz, żeby dla Ciebie załatwiła, ale to, z czym sobie nie radzisz: lęk, słabość, trudną relację, jakąś myśl, grzech, który wrósł się w ciebie jak wrzód w ciało. Będzie to najpiękniejszy prezent, kiedy oddasz to Matce Bożej. Z ludzkiego punktu widzenia to straszne, bo dajemy to, co mamy najgorsze w prezencie. To tak, jakby wybrać najbardziej zgniłe owoce z koszyka z owocami i dać je ważnej osobie. Z perspektywy Bożej wygląda to inaczej, bo zgniłych owoców trzeba się pozbyć, by nie „zatruwały” zdrowych. Jeśli oddamy to, co w nas jest zgnilizną, to wówczas odzyskamy prawdziwy smak życia. Matka Boża nie chce, byśmy byli aktorami, często spotkając się ze znajomymi pytamy, co słychać, odpowiedz jest zawsze jedna: wszystko ok. Ale kiedy wejdziemy w głębszą relację, to okazuje się, że nie wszystko jest ok. Mateczka chce, byśmy traktowali Ją jak najlepszą przyjaciółkę, której nie mówimy: wszystko ok, ale mówimy prawdę.

Klucz do zjednoczenia

Wpuszczając Matkę Bożą do swego serca i domu, wiem, że Ona posprząta je, powymiata brudy i zrobi miejsce dla swojego Syna. Tak wygląda Królowa Polski, Królowa serc, Królowa życia. Pokora Matki Bożej jest kluczem do zjednoczenia z Bogiem Ojcem. Ona nigdy nie miała nic swojego, dlatego wszystko Ojca stało się jej udziałem. Ona jest szafarką wszelkich łask, jest Uzdrowieniem chorych, Ucieczką grzesznych, Pocieszycielką strapionych.

Reklama

Na ostatnią pierwszą sobotę miesiąca przyniosłem prezent dla Matki Bożej w ładnym pudełeczku, ale w środku była cała litania moich lekko bądź trochę bardziej gnijących niedomagań, które niszczą moje szczęście i życie. Takie prezenty ładnie zapakowane otrzymujemy codziennie, z zewnątrz cudowne, piękne, czasem dające dużą dozę przyjemności, ale po jakimś czasie okazuje się, że w środku tego cudownego daru jest „zgnilizna”, która nas niszczy. Ile razy dałem się na to nabrać? Niezliczoną ilość. W pierwszą sobotę chciałem oddać to, co otrzymałem i przyjąłem, a co nie ma żadnej wartość, chyba że wartość ujemną.

Niszcząca zło

Wiem, że Matka Boża niszczy całe zło i każde zło, będąc pokorną Służebnicą Pańską. Ona miażdży, czyli rozbija w proch, każdy grzech. Jej siła to nie kapiszon, strzała czy pojedyncza kula, ale siła bomby atomowej, która może zmieść z powierzchni naszego serca każdy grzech. Matka Boża to jest taka „Siła”, że się w głowie nie mieści, dlatego tak często jest oczerniana i obrażana przez niewierzących oraz odrzucana przez wielu chrześcijan. Szatan walczy ze swoimi przeciwnikami nie przez prawdę, ale jako ojciec kłamstwa przez kłamstwo. Maryję bardzo boli każde kłamstwo na Jej temat, ponieważ bezpośrednio uderza w Jej Syna.

Oddając Maryi cały życiowy „syf”, czyli całe serce, również z tym zapleczem, gdzie mól i rdza, pajęczyny i ciemno, decydujesz się na najpiękniejszą, najprostszą, najmniej bolesną drogę do posprzątania twojego wnętrza, twojego serca. Musisz, Rafale (możesz wymienić swoje imię :)), wyczyścić swoje uszy, bo nie słyszysz głosu Boga i wspólnie ze Mną nalewać wodę do stągwi swojego życia, a mój Syn – kiedy stągwie napełnią się wodą, przemieni twoje serce i twoje życie w najpiękniejszą historię świata, bo będzie to historia MIŁOŚCI, historia nędzy i Piękna, historia biedy i Miłosierdzia, historia bezsilności i Mocy, historia zdrady i Miłości, historia nieczystości i Krystaliczności, historia...

Wolna myśl: Słowo mama często jest synonimem słowa miłość. Być bliżej Mateczki Bożej, to być bliżej Miłości.

Tagi:
prezent

Jasna Góra: akcja zbierania nietrafionych prezentów

2017-12-27 10:08

Jolanta Kobojek / Częstochowa (KAI)

Prezent znaleziony pod choinką nie zawsze trafia w gusta obdarowanego i czasem nigdy nie jest przez niego używany. Dla biednego ten sam przedmiot może być spełnieniem marzeń. Do oddawania niechcianych prezentów potrzebującym zachęca już po raz kolejny Jasnogórski Punkt Charytatywny.

©juliasudnitskaya/fotolia.com

Akcję zbierania nietrafionych prezentów zainspirował w 2011 r. list czytelnika do tygodnika katolickiego "Niedziela". Bolesław Twaróg z Tychów zauważył, że okres Świąt Bożego Narodzenia, oprócz przeżyć duchowych, nieodłącznie wiąże się także z wręczaniem prezentów. "Z wielu podarków ucieszymy się, ale pewną część rzucimy w kąt. Nie będą nam potrzebne, bo szalików, skarpetek, pluszowych misiów, lalek czy innych zabawek mamy już pod dostatkiem, nie wspominając o słodyczach, których spożycie w trosce o zdrowie powinniśmy ograniczać. Tymczasem dla wielu biedniejszych rodzin te niepotrzebne nam rzeczy są przedmiotem marzeń" – napisał czytelnik.

Opublikowany na łamach pisma list, zainspirował o. Szymon Botul, opiekuna Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego, do zorganizowania kolejnej akcji, mającej na celu pozyskanie darów, które zostaną rozdysponowane pomiędzy podopiecznych jasnogórskiej placówki. „Kiedy przeczytałem w „Niedzieli” list pana Bolesława stwierdziłem, że to ciekawy pomysł, ażeby do pomocy najuboższym zachęcić każdego z nas. Nieraz przecież zdarza się, że w ramach świątecznego prezentu otrzymujemy coś, co nie jest nam potrzebne. W nas nie wywołuje to entuzjazmu, ale są ludzie, dla których będzie to powodem do dużej radości. Nie oczekujemy na rzeczy wielkie, czy wartościowe, ale bardziej na to, co jest praktyczne i przydatne w każdej rodzinie i w każdym domu” – powiedział o. Botul.

Nietrafione prezenty można przekazywać osobiście do siedziby Punktu Charytatywnego na Jasnej Górze, a także wysyłać pocztą na adres: o. Szymon Botul, ul. św. Barbary 6, 42-225 Częstochowa.

Z pomocy organizowanej przez paulinów korzystają przede wszystkim rodziny wielodzietne, bezdomni oraz bezrobotni. Patrząc na wykształcenie zarejestrowanych osób, znaleźć tam można zarówno ludzi z nieukończoną podstawówką, jak również tych, którzy mają doktorat.

Dzięki pomocy Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego u ponad 150 rodzin, nie tylko z Częstochowy, każdego dnia na domowym stole pojawia się chleb. Chociaż klasztor musi go kupić, to jednak podopieczni placówki otrzymują go za darmo. Dodatkowo w niektóre dni tygodnia oprócz pieczywa otrzymują także inne najpotrzebniejsze produkty żywnościowe, takie jak: kasza, mleko czy makaron. „Wiedząc jednak, że moi podopieczni mają także inne potrzeby, staramy się co pewien czas urozmaicać nasze dary. Pozyskujemy je dzięki mieszkańcom Częstochowy, którzy szczególnie w okresie robienia porządków w swoich domach podrzucają nam na przykład używaną, a już niewykorzystywaną odzież” – kontynuuje o. Szymon.

Już od wielu lat Punkt organizuje także pomoc związaną z konkretnymi wydarzeniami. I tak w okresie wakacji wraz z pielgrzymami duchowymi Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę zbierane są przybory szkolne dla dzieci będących pod opieką jasnogórskiej placówki. Natomiast 22 grudnia odbyła się wieczerza wigilijna dla osób biednych i samotnych poprzedzona rozdawaniem świątecznych podarunków. W tym roku w paczkach przygotowanych przez paulinów znalazły się: margaryna, konserwy i olej, a dla dzieci słodycze.

Jasna Góra, oprócz pomocy materialnej, otacza potrzebujących także opieką duchową. O. Botul przypomina: „Na co dzień dbamy o to, by tym ludziom nie brakowało chleba, ale musimy pamiętać, że człowiek składa się nie tylko z ciała, ale także z duszy. Ta pomoc jest po to, aby człowiek nie załamał się do końca, aby utrzymał się przy życiu i doczekał – dałby Bóg – lepszego jutra”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zaproszony do Bułgarii

2018-05-25 20:41

pb (KAI/bta.bg/Il sismografo) / Watykan

Premier Bułgarii Bojko Borisow zaprosił papieża do złożenia wizyty w tym kraju. Franciszek przyjął zaproszenie z „widocznym zadowoleniem” - głosi komunikat bułgarskiej agencji BTA. Szaf rządu wyraził nadzieję, że do wizyty będzie mogło dojść w 2019 r.

Grzegorz Gałązka

Wcześniej Ojca Świętego zapraszał do swego kraju prezydent Rosen Plewneliew podczas wizyty w Watykanie w marcu 2016 r.

Borisowowi towarzyszyła liczna delegacja, w skład której weszli: minister kultury, prezes Bułgarskiej Akademii Nauk, rektorzy uniwersytetów dyrektor Filharmonii Sofijskiej, ambasador przy Stolicy Apostolskiej, dwóch metropolitów prawosławnych, a także przedstawiciele Kościoła katolickiego i innych religii.

Okazją do tradycyjnej, dorocznej wizyty bułgarskiej delegacji państwowej w Watykanie była przypadające 24 maja w juliańskim kalendarzu liturgicznym wspomnienie świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowiańszczyzny. Dzień ten jest w Bułgarii Dniem Edukacji, Kultury i Literatury Słowiańskiej. Św. Cyryl spoczywa w w rzymskiej bazylice św. Klemensa.

Z tej samej okazji do Watykanu przybywa delegacja państwowa Macedonii. Dlatego papież przyjął dziś także premiera tego kraju Zorana Zaewa, któremu towarzyszyli ministrowie spraw wewnętrznych i kultury. Rozmawiali oni z Franciszkiem m.in. nt. tradycji tolerancji międzyreligijnej w tej byłej republice Jugosławii, jak również o mającym wkrótce nastąpić otwarciu nuncjatury apostolskiej w Skopje - poinformowała tamtejsza agencja prasowa MIA.

Obaj premierzy odbyli także spotkania z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem