kolorowy temat

Bonzo bohater

Bohaterska para – policjantka i jej koń

Zobacz

kolory modlitwy

Aniele Boży

Modlitwa do twojego Anioła

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Dzieci na ołtarzach

2017-05-17 09:43

Grzegorz Górny

13 maja 2017 r. – w 100. rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego – miała miejsce kanonizacja dwójki portugalskich pastuszków: Franciszka i Hiacynty Marto

Hiacynta i Franciszek Marto

Polub nas na Facebooku!

Było to wydarzenie historyczne, ponieważ wyniesiono na ołtarze najmłodszych wyznawców w dziejach Kościoła. Owszem, zdarzały się wcześniej przypadki ogłoszenia świętymi osób młodszych, ale byli to zawsze męczennicy, którzy stracili życie w czasach prześladowań wraz z innymi wyznawcami Jezusa. Tym razem kanonizowani zostali 11-letni chłopiec i 10-letnia dziewczynka, których nie zabito za wiarę, a którzy – jak stwierdziło osiemnastu teologów w swej opinii dla Kongregacji ds. Świętych – praktykowali trzy cnoty Boskie i cztery cnoty kardynalne w stopniu doskonałym.

Objawienia fatimskie były momentem, który całkowicie odmienił ich życie. Franciszek miał wówczas 9, a jego siostra Hiacynta – 7 lat. Były dziećmi niewinnymi, prostymi, choć różniły się mocno między sobą.

Franciszek był duszą kontemplacyjną, często uciekał na łono przyrody, by oddawać się w samotności rozmyślaniom. Starał się unikać kłótni i konfrontacji, był opanowany, rozważny, posłuszny, a nawet potulny. Irytowało to jego kuzynkę, trzecią wizjonerkę – Łucję, która uważała go za zbyt miękkiego. A jednak za jego łagodnością nie kryła się wcale słabość. Nagle stawał się nieustępliwy, gdy zachęcano go do popełnienia zła. Wtedy zza pozornej uległości wyłaniał się niewzruszony fundament moralny.

Reklama

W odróżnieniu od niego Hiacynta obdarzona była gorącym, impulsywnym temperamentem. Choć młodsza od niego, imponowała siłą charakteru i potrafiła narzucać swą wolę rówieśnikom, pełna energii i nowych pomysłów.

Po objawieniach rodzeństwo zaczęło żyć przesłaniem, które otrzymało od Maryi. Każde z nich skupiło się jednak na innym aspekcie Jej orędzia. W ich przypadku było to zgodne z chrześcijańską zasadą, że łaska buduje na naturze. Odmienna wrażliwość dzieci spowodowała, że różne elementy fatimskiego przesłania wywarły na nich największe wrażenie.

Franciszka najbardziej poruszały cierpienie Jezusa i ból Maryi z powodu znieważania Boga przez ludzi. Myślał wciąż o tym, jak pocieszyć Chrystusa i Matkę Bożą, którzy wydawali mu się zasmuceni grzechami ludzkości. W tej intencji modlił się, pościł oraz brał na siebie dobrowolne umartwienia.

Hiacynta z kolei przejęta była wizją wiecznego potępienia, które otwierało się przed niezliczoną rzeszą ludzi. Przepełniała ją jedna, nieustannie pulsująca myśl: jak doprowadzić do nawrócenia i uratowania od piekła dusz zdążających ku wiekuistemu zatraceniu? W tej intencji gotowa była do największych poświęceń.

Dwójka rodzeństwa zachorowała 23 grudnia 1918 r. na zapalenie oskrzyli. Swoje cierpienie traktowali jako ofiarę, którą można składać z miłości Bogu. Łucja pisała o Franciszku, że „cierpiał z heroiczną cierpliwością, nie pozwalając nigdy, by wydobył się z niego jęk lub najlżejsza skarga”. Na pytanie, dlaczego znosi ból z takim spokojem, odparł, że robi to „z miłości do naszego Pana i Matki Boskiej”. Zmarł 4 kwietnia 1919 r.

Po objawieniach fatimskich Hiacynta miała jeszcze sama kilka wizji Matki Bożej. Podczas jednej z nich Maryja obiecała dziewczynce, że zabierze ją wkrótce do Nieba (co było największym pragnieniem dziecka), jednak dała jej wybór: może to nastąpić albo bardzo szybko, albo za rok, ale cały ten czas wypełniony będzie cierpieniami. Hiacynta bez wahania zdecydowała się na to drugie, zadowolona, że będzie mogła swoje bóle ofiarować w intencji grzeszników zagrożonych piekłem. Zamiast wszechogarniającego szczęścia, które czekało ją natychmiast, wolała rok potwornych męczarni. Tak przejmował ją los ludzi zagrożonych wiecznym potępieniem, za których nikt się nie modli.

Trudno spokojnie czytać o wszystkich katuszach, które przez następne miesiące przechodziło to dziecko z powodu ropienia w płucach, gruźlicy, ropnego zapalenia opłucnej oraz żeber. Hiacynta przeszła operację usunięcia dwóch żeber, wykonaną bez znieczulenia, która nie przyniosła poprawy zdrowia, tylko przysporzyła dodatkowych cierpień. Choć każdorazowa zmiana opatrunku przynosiła ból, dziewczynka nigdy się nie skarżyła. Wszystkie męczarnie ofiarowała za nawrócenie grzeszników. Zmarła 20 lutego 1920 r.

Dziś Kościół stawia wiernym Franciszka i Hiacyntę jako przykład dojrzałości chrześcijańskiej oraz wzór do naśladowania. Jeśli ich życie było odpowiedzią na objawienia fatimskie, to co ono mówi nam naprawdę o przesłaniu Matki Bożej?

Niedziela Ogólnopolska 21/2017 , str. 6

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Świat

Tagi: Fatima 100-lecie objawień fatimskich

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Chrześcijanin to człowiek żyjący w ciągłym dziękczynieniu za wielkie rzeczy, które Bóg nam czyni. »
Bp Andrzej Suski

Reklama

90 lat - Księga pamiątkowa Niedzieli


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas