Reklama

Biały Kruk 2

Gdy Bóg chce człowieka na wyłączność

2017-05-04 13:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 19/2017, str. 6-7

Bożena Sztajner/Niedziela

O tym, czym jest powołanie i gdzie się udać dalej, jeśli się je słyszy, z rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu ks. Rafałem Kułagą rozmawia ks. Adam Stachowicz

KS. ADAM STACHOWICZ: – Czwarta Niedziela Wielkanocna to inaczej Niedziela Dobrego Pasterza lub Niedziela Powołaniowa. Co to oznacza dla nas, katolików, ale szczególnie dla nas – powołanych?

KS. RAFAŁ KUŁAGA: – Dzień Modlitw o Powołania, obchodzony co roku w czwartą Niedzielę Wielkanocną, to inicjatywa papieża Pawła VI, który postanowił, że jedna z niedziel okresu wielkanocnego będzie przeznaczona na modlitwę o powołania do stanu kapłańskiego i życia zakonnego. Papież Franciszek podkreśla, że „usłyszenie i przyjęcie powołania Pana nie jest sprawą prywatną i przeżyciem wewnętrznym, które można mylić z uniesieniem chwili. Jest konkretnym zaangażowaniem, realnym i totalnym, obejmującym naszą egzystencję i oddającym ją do budowania królestwa Bożego na ziemi… Lud Boży ma potrzebę, by być prowadzony przez pasterzy, którzy oddają swoje życie na służbę Ewangelii”. Tak napisał Ojciec Święty w przesłaniu na 54. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, który obchodzimy pod hasłem: „Zachęcani przez Ducha do misji”. Przypomniał również, że na drodze powołania doświadcza się wielu przeciwności, a przede wszystkim własnej słabości. Stąd tak ważna jest nasza modlitwa za powołanych, szczególnie za powołanych do kapłaństwa.

– Czym jest powołanie? Jak możemy je odczytać?

– Możemy powiedzieć, że powołanie to plan, wezwanie, zamiar Boga względem człowieka, którego realizacja ma prowadzić do radości i szczęścia w życiu codziennym, a ostatecznie doprowadzić do pełnej wspólnoty z Bogiem i świętymi, czyli do nieba. Każde powołanie, a szczególnie powołanie do kapłaństwa, jest wielkim darem złożonym przez Boga w sercu człowieka. Takie powołanie winno być odkryte i przyjęte; należy je cenić i pielęgnować z wielką troską i staraniem, by mogło się rozwijać i dojrzewać. W jaki sposób je odkryć? Jest to wewnętrzny głos, który możemy usłyszeć w ciszy, w osobistym spotkaniu z Chrystusem na modlitwie, tworząc z Nim autentyczną relację. Każde powołanie jest indywidualne, możemy powiedzieć, że jest to sprawa bardzo osobista czy nawet intymna. Jest to skarb ukryty głęboko w sercu. Trzeba wsłuchać się w drgnienia swego serca, by usłyszeć głos Pana Boga. Warto też prosić innych, szczególnie tych, którzy już są na tej drodze, aby pomogli dobrze odczytać ten Boży głos.

– Wielu czytelników jest ciekawych, co dzieje się za murami seminarium. Czy Ksiądz Rektor mógłby uchylić rąbka tajemnicy?

– Ciekawość wynika pewnie z tego, iż na co dzień jesteśmy wspólnotą, która żyje „za murami” i nie każdy może wejść za bramę seminarium. Raz do roku organizujemy Dzień Otwartej Furty, by m.in. pokazać, jak wygląda nasza wspólnota od wewnątrz. Jeśli chodzi o życie codzienne, to wstajemy dość wcześnie, ponieważ już o 6 rozpoczynają się modlitwy poranne w kaplicy. W ciągu dnia nie może zabraknąć czasu na medytację nad Ewangelią, Mszę św. czy modlitwę brewiarzową. Oprócz tego klerycy uczestniczą w wykładach, ale też poświęcają czas na pracę fizyczną. Posługi, jakie pełnią alumni, np. dziekana, ceremoniarza, „proboszcza”, magistra czy lekarza, ułatwiają życie we wspólnocie. Myślę, że atmosfera, jaka tu panuje, daje powołanemu wewnętrzną radość i pokój. Są to niewątpliwie znaki odnalezienia swojego właściwego miejsca. Oczywiście, jak w każdej wspólnocie, tak i u nas, pojawiają się różne problemy, ale zawsze staramy się je wspólnie rozwiązywać.

– Czym charakteryzują się studia seminaryjne?

– Formacja w seminarium opiera się na trzech filarach. Są to duchowość, nauka i praca. Centralnym punktem formacji duchowej jest udział w codziennej Eucharystii. Ważna jest także modlitwa, prywatna adoracja Najświętszego Sakramentu, regularna spowiedź i rozmowy z ojcem duchownym. W rozwoju duchowym pomagają także dni skupienia oraz rekolekcje jesienne i wielkopostne.
Trzonem formacji intelektualnej w seminarium są 6-letnie studia filozoficzno-teologiczne. Ponieważ Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu jest afiliowane do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, dlatego nasi alumni są pełnoprawnymi studentami KUL-u, a zwieńczeniem ich studiów jest zdobycie tytułu magistra teologii. Mogą także rozwijać swoje zainteresowania, biorąc udział w sympozjach i spotkaniach naukowych. Program formacji umożliwia także zdobycie doświadczenia duszpasterskiego. Poprzez różnego rodzaju aktywność pastoralną alumni wykorzystują zdobytą wiedzę teoretyczną w praktyce. Klerycy ostatnich lat studiów odbywają praktyki katechetyczne; diakoni pełnią posługę duszpasterską w parafiach. W kształtowaniu odpowiednich postaw duszpasterskich pomagają także wyjazdy powołaniowe do wspólnot parafialnych, spotkania z dziećmi i młodzieżą, wakacyjne praktyki kolonijne, oazowe czy pielgrzymkowe. Seminarzyści zdobywają doświadczenie w kołach zainteresowań, redagują na wysokim poziomie pismo alumnów „Powołanie”, przygotowują dekoracje i występy artystyczne, rozwijają umiejętności muzyczne w chórze kleryckim i scholi. Klerycy dbają o porządek w budynku i kościele seminaryjnym oraz w ogrodzie. Pracy na pewno im nie brakuje.

– Jakie inicjatywy „powołaniowe” podejmuje seminarium?

– Młodzież męską, tę powyżej 16. roku życia, zapraszamy na comiesięczne „Weekendowe Dni Skupienia” oraz coroczne grudniowe rekolekcje. Jest to okazja do poznania naszej wspólnoty od wewnątrz i przyjrzenia się temu, jak żyjemy na co dzień. Ponadto co roku odwiedzamy parafie czterech dekanatów naszej diecezji. Klerycy wtedy mają okazję do spotkania i rozmowy na temat seminarium oraz powołania. Jesteśmy również obecni na naszej stronie internetowej, jak i na Facebooku. Okazją wspólnego spotkania jest majowy Dzień Otwartej Furty. Istnieje także możliwość uczestniczenia uczniów szkół ponadgimnazjalnych w wykładach z filozofii, etyki oraz historii Kościoła prowadzonych przez naszych wykładowców w Wyższym Seminarium Duchownym oraz tzw. lekcji bibliotecznych prowadzonych przez pracowników Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu.

– Dzień Otwartej Furty. Co charakteryzuje to przedsięwzięcie i kiedy w tym roku seminarium otwiera swoje podwoje?

– W tym roku 1 maja, po raz 17. otworzyliśmy nasze bramy. Można było zwiedzić wnętrze naszego pięknego budynku, kaplicę i seminaryjny kościół, refektarz i sale wykładowe. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy Eucharystią. W kaplicy trwała adoracja Najświętszego Sakramentu z możliwością skorzystania z sakramentu pokuty. Klerycy zaprezentowali śpiew chorału gregoriańskiego i koncert organowy. W Centrum powołaniowym można było porozmawiać z klerykami i siostrami zakonnymi. Ponadto były wystawy: misyjna i o słudze Bożym ks. Wincentym Granacie, turniej piłkarski, występ zespołu Siewcy Lednicy i wiele innych atrakcji. Podsumowaniem było wspólne nabożeństwo majowe. W tym roku pomagali nam wolontariusze z parafii Godziszów, którym serdecznie dziękujemy.

– Czym jest ten dzień dla gości?

– Trudno mi odpowiadać za nich; dla nas jest to przede wszystkim spotkanie przyjaciół. To czas radości płynącej z prezentacji wobec naszych dobroczyńców i sympatyków tego, kim jesteśmy.

Tagi:
wywiad

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Wzgórze Tumskie w Płocku ustanowione Pomnikiem Historii

2018-04-20 20:10

eg / Warszawa, Płock (KAI)

Historyczne Wzgórze Tumskie w Płocku, z XII-wieczną katedrą, Opactwem Pobenedyktyńskim, sądem biskupim, „starym” Muzeum Diecezjalnym, plebanią katedralną i ogrodem - zostało wpisane na listę Pomników Historii. Rozporządzenie potwierdzające ten akt odebrał dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy biskup płocki Piotr Libera.

Krzysztof Maria Różański/pl.wikipedia.org
Katedra w Płocku od ul. Tumskiej

Oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też dziś m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie. W sumie na tworzonej od 1994 r. liście zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski figuruje 91 obiektów.

Uroczystość wręczenia rozporządzeń ustanawiających zabytkowe obiekty Pomnikami Historii odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy dokument dotyczący Wzgórza Tumskiego w Płocku odebrał biskup płocki Piotr Libera, autor wniosku o wpisanie zabytkowego miejsca na listę Pomników Historii.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę na liście Pomników Historii ma się znaleźć 100 obiektów: „Bardzo dziękuję za to, że lista Pomników Historii będzie w Polsce uwzględniała tak ważne i tak bliskie wielu Polakom, tak znane miejsca, które przecież wszyscy podziwiamy” - podkreślił prezydent.

Podziękował także za „opiekę nad piękną, zabytkową substancją, nad wielkimi świadectwami historii, nad wielkimi świadectwami dziejów tych części dzisiejszej Polski”, ponieważ jest to bogactwo kultury europejskiej, które znajduje się w polskich rękach, które historia i los powierzyły Polakom. Dodał również, że wie, iż rodacy i turyści z zagranicy będą chętnie podziwiać te „perełki historii i kultury”.

Po uroczystości bp Piotr Libera komentował, że uznanie Wzgórza Tumskiego w Płocku za Pomnik Historii, to jeden z milowych kroków w historii i rozwoju tego miejsca: „Wzgórze Tumskie zostało uznane za jeden z najcenniejszych i najbardziej ważnych zabytków w kraju. Podnosi to jego rangę i prestiż, daje asumpt do jeszcze bardziej aktywnej promocji w kraju i na świecie prastarego, królewskiego miasta Płocka” – powiedział hierarcha.

Podkreślił także, że nobilitacja zabytkowych obiektów ma ogromne znaczenie dla wszystkich wierzących, ponieważ miejsce, w którym wiele ludzi przyjęło chrzest święty w imię Jezusa Chrystusa, w którym kształtowało i wciąż kształtuje swoje chrześcijaństwo – zostało uznane za symbol polskiej historii: „To tym bardziej przypomina nam o naszych chrześcijańskich korzeniach, naszej tożsamości i motywuje do wierności Bogu i Ojczyźnie” – zaakcentował Pasterz Kościoła płockiego.

Za przygotowanie dokumentacji potwierdzającej wagę i znaczenie historyczne zabytkowych obiektów odpowiedzialny był proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski: „Fakt wpisania Wzgórza Tumskiego na listę Pomników Historii jest wejściem do `ekstraklasy zabytków`” – orzekł gospodarz katedry.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Magdalena Gawin oraz p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa Bartosz Skaldawski.

Płock, oprócz bp. Piotra Libery, reprezentowali także m.in. proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski, prezydent miasta Andrzej Nowakowski, emerytowana kierownik płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewa Jaszczak oraz konserwator sztuki Marcin Kozarzewski, który zajmował się niedawno zakończoną renowacją Kaplicy Królewskiej w katedrze płockiej.

Wzgórze Tumskie w Płocku obejmuje w jednym miejscu: katedrę płocką - największą w Polsce budowlę romańską (XII w.), a po pożarze i odbudowie przez włoskich architektów, największą na północ od Alp renesansową świątynię (XVI w.). Jest ona miejscem spoczynku książąt i księżnych mazowieckich: władców Polski z Władysławem Hermanem i Bolesławem III Krzywoustym oraz największą nekropolią Piastów mazowieckich na ziemiach polskich. W dawnym opactwie, w skarbcu, przechowywane są najcenniejsze zabytki złotnicze m.in. herma św. Zygmunta, ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego z XIII-wiecznym diademem piastowskim oraz kielich z pateną księcia Konrada Mazowieckiego.

Obok katedry usytuowane są relikty zamku, budynek Muzeum Diecezjalnego, sąd biskupi, plebania katedralna i ogród. Wieże katedralne umieszczono w herbie miasta i wraz z wieżami zamkowymi stanowią najbardziej rozpoznawalny punkt Płocka. Położone nad Wisłą Wzgórze Tumskie najbardziej okazale prezentuje się od strony osiedla Radziwie, które znajduje się po drugiej stronie rzeki.

Pomnik Historii to jedna z form ochrony zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski, uznawanym za najbardziej prestiżową. Formuła ta funkcjonuje od 1994 r. Decyzję o wpisaniu zabytkowego obiektu na listę Pomników Historii podejmuje Prezydent RP, a koordynuje ją Narodowy Instytut Dziedzictwa. Obecnie na liście Pomników Historii znajduje się 91 obiektów w Polsce.

20 kwietnia, oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zdzisław Sowiński o Władysławie Strzemińskim

2018-04-21 07:37

AKW

W Częstochowskim Ratuszu 20 kwietnia 2018 r. została otwarta wystawa pt. „Władysław Strzemiński – fotograficzne reminiscencje”.

AKW

Jej autorem jest Zdzisław Sowiński – reżyser, operator filmowy i artysta fotografik. W Obszerna wystawa jego prac fotograficznych odnosi się do Władysława Strzemińskiego, którego twórczość torowała nowe kierunki i nurty artystyczne. Działał przede wszystkim w okresie międzywojennym, ponieważ krótko po wojnie - w 1950 r. - został usunięty z uczelni i Związku Artystów Plastyków, całkowicie pozbawiony możliwości pracy i środków utrzymania. Przez wiele lat jego twórczość była zapomniana, dopiero kilka lat po jego śmierci ukazała się książka „Teoria widzenia”, w której zebrał swoje artystyczne poglądy. Dziś interesują się nim europejskie muzea, a jego imię nosi Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi.

AKW

Zdzisław Sowiński zetknął się z twórczością Strzemińskiego, kiedy po studiach w łódzkiej „Filmówce” zaczął pracę w łódzkim Muzeum Sztuki, które ma dużą kolekcję prac artysty. Był tak zafascynowany jego twórczością, że przygotował wystawę: „Władysław Strzemiński – życiorys”. Do tematu wrócił po 40 latach ponownie zaskakując widzów niezwykłością spojrzenia, a przede wszystkim wykorzystaniem nietypowego materiału, którym są dawne tary do prania. Na ich pofałdowanej powierzchni umieścił portretowe wizerunki Strzemińskiego. Wykorzystanie tego materiału ma artystyczne uzasadnienie i wiąże się z działalnością Strzemińskiego, który był twórcą teorii unizmu w malarstwie. Jak czytamy w katalogu do wystawy: „Dojrzałe prace unistyczne to fakturowe abstrakcje zbudowane z powtarzających się wypukłych motywów”.

Przedstawiając bliżej Zdzisława Sowińskiego, który jako autor jest znany również czytelnikom „Niedzieli”, przypomnijmy, że jest on m.in. autorem pierwszych w Polsce zdjęć filmowych przetwarzanych za pomocą komputera. W stanie wojennym współorganizował plener malarski na Jasnej Górze w Częstochowie. Od 1990 r. był zawodowo związany z Telewizją Katowice, jako kierownik oddziału TV w Częstochowie. W tym czasie zrealizował kilkadziesiąt filmów dokumentalnych. Jest również autorem wystaw fotograficznych m. in.: „Wojciech Kilar – jasnogórskie ścieżki kompozytora”, „Wojciech Kilar – obecna obecność”, „Brazylia – misje pallotyńskie”, „Pielgrzymki Jana Pawła II w Częstochowie”. Jest laureatem wielu nagród m. in. medalu „Mater Verbi” przyznawanego przez Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Organizatorami wystawy w Ratuszu są Muzeum Częstochowskie i Ośrodek Promocji Kultury Gaude Mater. Jej otwarcia dokonali: Tadeusz Piersiak – dyrektor Muzeum i autor wystawy. Wykład pt. „Kompozycja unistyczna w twórczości Władysława Strzemińskiego” przedstawiła Małgorzata Wiktorko z łódzkiego Muzeum Sztuki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem