Reklama

Arche Hotel

Franciszek w Kościele Męczenników

2017-04-26 10:01

Ks. Łukasz Jaksik
Niedziela Ogólnopolska 18/2017, str. 10-11

Grzegorz Gałązka

Najbliższa pielgrzymka papieża Franciszka będzie wyjątkowa. Wprawdzie w podobny sposób mówi się o każdej podróży Namiestnika Chrystusowego, ale tym razem odbędzie się ona niejako z towarzyszeniem echa niedawnych eksplozji. Najwyraźniej więc kontekstem pielgrzymki do Egiptu będzie terroryzm

Z początkiem kwietnia br. docierały do nas bardzo niepokojące informacje. W miejscowości Tanta zamachowiec samobójca wtargnął do kościoła pw. św. Jerzego. Doszedł do prezbiterium i tam, powstrzymywany przez diakonów, wysadził się w powietrze. Drugi zamach miał miejsce przy wejściu do kościoła pw. św. Marka w Aleksandrii, gdzie liturgię sprawował patriarcha Tawadros II, zwierzchnik głównego wyznania chrześcijańskiego w Egipcie, którym jest Koptyjski Kościół Ortodoksyjny. Terroryście nie udało się dostać do świątyni. Powstrzymali go policjanci.

– Spodziewamy się kolejnych zamachów. Jesteśmy gotowi na męczeństwo – tak w Katolickiej Agencji Informacyjnej zamachy w Egipcie skomentował biskup katolickiego Kościoła koptyjskiego Kyrillos William. Zapewnia on, że wszyscy są zasmuceni, zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie. Chrześcijan jednak wydarzenia takie jak niedawny zamach utwierdzają jedynie w gotowości na przyjęcie męczeństwa. – Na wieść o zamachach nasi wierni wrócili do świątyń i zapewnili, że nie mają zamiaru rezygnować z udziału w uroczystościach Wielkiego Tygodnia. Po prostu zgodziliśmy się na to, że my, Kopci, jesteśmy Kościołem męczenników – wyznał bp William.

Papież patrzy w przyszłość z nadzieją

Zamachy na koptyjskie kościoły w Tancie i Aleksandrii nie zmienią planów papieża Franciszka, który odwiedzi Egipt w końcu tego miesiąca, dokładnie w dniach 28-29 kwietnia. Zapewnił o tym substytut (zastępca) watykańskiego sekretarza stanu abp Angelo Becciu w rozmowie z dziennikiem „Corriere della Sera”. Na pytanie, czy przygotowaniom do tej podróży towarzyszy wyjątkowe zaniepokojenie, substytut odpowiedział: „Już wcześniej zdarzało się, że podnoszono kwestie bezpieczeństwa, obawy związane z zamachami itd. Zapewniono nas, że w Egipcie wszystko się uda, jedziemy więc spokojni. Nie ukrywając rzeczywistości, czasem nie bardzo zachęcającej, Papież wzywa, by patrzeć z nadzieją w przyszłość. Jak zawsze sam pragnie dać przykład”.

Reklama

W Egipcie więc od dawna trwają gorączkowe przygotowania do papieskiej wizyty, a mieszkańcy tego kraju oczekują Franciszka z ogromną radością. Jak dowiadujemy się z Radia Watykańskiego, organizatorzy w szczególny sposób wiążą swoje nadzieje z wizytą Ojca Świętego na kairskim uniwersytecie Al-Azhar podczas Międzynarodowej Konferencji Pokojowej.

– Te spotkania pokazują, że religie stworzone są nie do siania nienawiści i podziałów, ale do budowania pokoju i przerzucania mostów pojednania. To jest droga, którą wspólnie musimy podążać – powiedział koptyjski biskup Luksoru Emmanuel Bishay.

Kiedy i gdzie?

Optymistą przed pielgrzymką jest także bp Kyrillos William. Hierarcha wskazał na ukonstytuowany Komitet Organizacyjny, którego jest członkiem. W skład tego gremium wchodzą zarówno biskupi, prezbiterzy, zakonnicy, jak i osoby świeckie. Przed pielgrzymką miało miejsce spotkanie z delegatami przybyłymi z Watykanu w celu doprecyzowania wszystkich szczegółów. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, przygotowania przebiegają zgodnie z oczekiwaniami.

Zapytany o kontekst terroryzmu, biskup uspokaja czytelników „Niedzieli”. – Wprawdzie mamy u nas do czynienia z kilkoma grupami fundamentalistów islamskich, którzy nie akceptują obecności chrześcijaństwa na tych ziemiach, ale w odniesieniu do pielgrzymki nie możemy popadać w obsesję. Organizatorzy zrobią wszystko, by Ojciec Święty oraz uczestnicy mogli czuć się bezpieczni.

Biskup, wspominając ostatnie ataki, wyznał jednocześnie, że chrześcijańscy mieszkańcy Egiptu cały czas muszą się liczyć z perspektywą następnych zamachów. Niemal każdego dnia skazani są na postawienie pytania, kiedy i gdzie nastąpi kolejny atak. – To pytanie nie może, oczywiście, przeszkodzić nam w świętowaniu papieskiej pielgrzymki – powiedział. – Człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo zapewnił mnie ostatnio, że organizatorzy zrobią wszystko, by uniemożliwić jakikolwiek incydent.

Hierarcha chętnie odpowiadał też na pytania o duchowe oczekiwania w związku z wizytą Papieża. Nie ma wątpliwości, że obecność Ojca Świętego umocni nadzieję tutejszych wyznawców Chrystusa i jeszcze bardziej zjednoczy ich wspólnotę.

Nadzieja jest niewątpliwie potrzebna chrześcijanom w Egipcie. Z jednej bowiem strony, jak przekonuje bp William, ich życie na pierwszy rzut oka wygląda normalnie – wszyscy pracują, chodzą do szkoły, zajmują się własnym domem, ale z drugiej – co jakiś czas docierają informacje o zagrożeniu.

– Ponadto w naszym społeczeństwie ciągle mamy poczucie dyskryminacji chrześcijan – dodał biskup. – Nie można o tym zapominać.

Hierarcha zwrócił też uwagę na ekumeniczny wymiar papieskiej wizyty. – Nasi prawosławni bracia cieszą się z przybycia Franciszka – powiedział. – Zresztą na co dzień współpracujemy ze sobą i między nami panuje zgoda, a nawet przyjaźń, która w jakimś sensie została zapoczątkowana poprzednimi wizytami Jana Pawła II.

Owoc pracy św. Marka

Do jakiego Kościoła przybędzie Ojciec Święty? Kościół katolicki obrządku koptyjskiego wyodrębnił się z Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Po założeniu – jak głosi tradycja, przez św. Marka Apostoła – Kościoła w Egipcie wspólnota chrześcijańska rozwijała się pod rządem patriarchów Aleksandrii, o pozycji formalnie równej patriarchom Rzymu, zwanych także papieżami. Wierni Kościoła egipskiego wytworzyli własny obrządek, odmienny zarówno od rzymskiego, jak i od bizantyjskiego. Kościół egipski wydał wielu wybitnych teologów, zasłużonych zwłaszcza w walce z herezją nestorianizmu. Do najwybitniejszych z nich należą Klemens Aleksandryjski i Orygenes. W Kościele egipskim narodził się chrześcijański monastycyzm, na początku w formie pustelnictwa. Z tym wiążą się imiona egipskich świętych Antoniego i Pachomiusza. W 1741 r. wyodrębnił się wikariat apostolski dla Koptów w Egipcie. Współcześnie wspólnota katolików koptyjskich liczy ponad 200 tys. wiernych.

Tagi:
Franciszek w Egipcie

Katolicy w Egipcie liczą na trwałe owoce papieskiej wizyty

2017-05-07 18:36

RV / Kair

Papież Franciszek jest człowiekiem odważnym. I nie chodzi tu tylko o to, że mimo zamachów zdecydował się przyjechać do Egiptu. Cała podróż, pełna mocnych międzyreligijnych i ekumenicznych odniesień, była naznaczona odwagą. Wskazuje na rzecznik prasowy Kościoła katolickiego w Egipcie podkreślając, że mimo upływu czasu papieskie słowa i gesty cały czas są nad Nilem głośno komentowane.

Berthold Werner/wikipedia.pl
Piramida Cheopsa

Ks. Rafic Greiche zauważa, że dla Kościoła w Egipcie była to kluczowa wizyta. Franciszek przyjechał do ziemi zranionej terroryzmem i nasiąkniętej krwią wyznawców Jezusa, po to, by umocnić swych braci w wierze. „Upomniał się o nasze prawa i wziął na siebie nasze problemy i troski, co nie jest bez znaczenia. Jednocześnie jednak przypomniał światu, że w tym regionie wciąż mieszkają chrześcijanie, którzy na co dzień padają ofiarą krwawej przemocy” – wskazuje ks. Greiche. Wyraźnym owocem ekumenizmu krwi określa też silne zacieśnienie relacji między chrześcijanami różnych wyznań.

Z kolei ks. Toma Adly Zaky, rektor wyższego seminarium duchownego w al-Maadi wskazuje, że pielgrzymka Franciszka stała się kamieniem milowym na drodze ekumenizmu. „Papież wezwał nas do odważnego dążenia ku pełnej jedności, a jednocześnie do współpracy z przedstawicielami innych religii, jak i z władzami naszego kraju” – podkreśla. Zauważa zarazem, że Franciszek przekonał egipskich chrześcijan, iż naprawdę mogą się stać w tym zapalnym regionie świata narzędziami pokoju i siewcami pojednania.

Franciszek odwiedził Kair w dniach 28-29 kwietnia br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

MIVA Polska od 18 lat pomaga misjonarzom

2018-07-18 12:39

nak / Warszawa (KAI)

Ponad 500 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów – to tylko część pojazdów przekazanych na misje za pośrednictwem stowarzyszenia MIVA Polska. Działa ono od 2000 roku zajmując się zdobywaniem środków na zakup środków transportu dla misjonarzy: samochodów, rowerów ale tez łodzi czy koni.

Archiwum MIVA Polska

Założycielem stowarzyszenia jest ks. Marian Midura, który po powrocie z misji w Afryce, założył w Polsce stowarzyszenie pomagające misjonarzom w wypełnianiu ich posługi.

- Po powrocie z Afryki w 1999 r. zobaczyłem, że w Polsce mamy już coraz lepsze samochody, dużo więcej kierowców , a polscy misjonarze w tym czasie jeździli naprawdę słabymi pojazdami – wspomina ks. Midura. – Widziałem wiele przypadków, kiedy misjonarz był ranny po wypadku czy nawet ginął, tylko dlatego, że samochód był w bardzo złym stanie technicznym - dodaje.

Stowarzyszenie MIVA Polska pomaga misjonarzom w zdobywaniu i zakupie misyjnych środków transportu przez corocznie organizowaną „Akcję św. Krzysztof”. W parafiach zbierane będą ofiary do puszek na zakup pojazdów dla misjonarzy. Ideą jest przekazanie na środki transportu dla misjonarzy tyle groszy, ile w ciągu roku przejechało się kilometrów - 1 grosz za 1 szczęśliwie przejechany kilometr.

W zeszłym roku w ramach „Akcji św. Krzysztof” udało się zebrać prawie 2 mln 800 tys. złotych. Za te pieniądze zakupiono 48 samochodów terenowych i osobowych, 2 busy, ambulans, traktor, 39 motocykli i motorowerów, 470 rowerów dla katechistów, 2 silniki do łodzi i 2 łodzie motorowe, motolotnię oraz 30 wózków dla niepełnosprawnych, które trafiły do misjonarzy w prawie 30 krajach, głównie w Afryce i Ameryce Południowej.

W ciągu 18 lat działalności MIVA Polska zakupiła dzięki ofiarności darczyńców m.in.: 529 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów, 14 łodzi, 2 konie, 13 ambulansów.

„Dzięki temu polscy misjonarze mogą bezpiecznie głosić dobrą nowinę w różnych częściach świata” - powiedział KAI Krajowy Duszpasterz Kierowców, Ks. Marian Midura.

MIVA Polska zaczęła działać w 2000 roku decyzją KEP przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem