Reklama

Drogowskazy

Zgrzyty i nadzieje na drodze do wolności

2017-04-26 10:01

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 18/2017, str. 3

AM

Adam Mickiewicz w „Koncercie Jankiela” w „Panu Tadeuszu” ukazuje najważniejsze elementy dziejów naszej Ojczyzny. Wśród skocznych dźwięków słyszymy tam również ostry zgrzyt zdradzieckiej struny, którą rozszyfrowuje Klucznik: „Znam! znam głos ten! to jest Targowica”. To wydarzenie mocno zaważyło na losach Polski. Niedawno w telewizji ktoś zauważył, że zabory miały miejsce w jakiejś mierze na życzenie niektórych Polaków – pojechali bowiem do carycy Katarzyny, żeby pod hasłami rzekomo zagrożonej przez Konstytucję 3 maja wolności zawierzyć jej nasze narodowe sprawy. Posłużyło to Rosji za pretekst do interwencji zbrojnej w Rzeczypospolitej i w konsekwencji tego oraz innych umów przestaliśmy istnieć na mapie świata na długie 123 lata. Tereny państwa polskiego zostały rozebrane. Na szczęście mieliśmy wspaniałych poetów, pisarzy, malarzy, muzyków i działaczy politycznych, w których sercach zawsze była Polska, a przede wszystkim był Kościół katolicki, który pielęgnował w narodzie wiarę, tradycję i kulturę, i to tam przetrwała Ojczyzna.

Tymczasem Konstytucja 3 maja to był jeden z najpiękniejszych europejskich dokumentów. Państwo otrzymało bardzo dobre podstawy swego istnienia i działania. Staliśmy się jednak przez to krajem dość groźnym dla europejskich despotów, naszych sąsiadów, którzy postanowili coś z tym zrobić, stąd zabory. Mówił na ten temat kiedyś m.in. abp Marek Jędraszewski – wskazał na potencjał Konstytucji 3 maja, bo mogła się ona przyczynić do rozwoju państwa.

Reklama

Jesteśmy dzisiaj w środku wielu spraw narodowych, które dotyczą naszej niezawisłości, wolności gospodarczej, do której tak długo tęskniliśmy. Toteż byliśmy bardzo wdzięczni Janowi Pawłowi II, gdy mobilizował nas do czynu, pouczał i razem z nami cierpiał z powodu stanu wojennego. Był wielkim świadkiem polskości wobec całego świata, promotorem naszej wolności, wyzwolenia i nadziei dla naszego narodu, i Panu Bogu trzeba za to dziękować.

Dziś także odczuwamy wielką potrzebę powrotu Polski do normalności, docenienia znaczenia wartości narodowych. Zauważają to pewnie nasi sąsiedzi oraz decydenci unijni i patrzą na nas niczym caryca Katarzyna. Dlatego Polska jest trapiona i nękana różnymi dyspozycjami, także tymi, które nie są jasno nazwane, ale ich cel na pewno nie jest dla nas korzystny. Polacy powinni więc na nowo wskrzesić w sobie ducha solidarności. Wicepremier Mateusz Morawiecki zauważył, że solidarność jest naszą polską konstytucją. Ona zatem powinna być przedmiotem naszego głębokiego zamyślenia i naszej modlitwy przed obliczem Jasnogórskiej Królowej Polski.

Tagi:
historia konstytucja

Nasza Niepodległa

2018-04-30 11:48

Antoni Szymański, senator RP

babczynski/fotolia.com

Pamięć o ważnych wydarzeniach z przeszłości, jest dla człowieka warunkiem zachowania tożsamości – świadomości tego, kim jest i po co żyje. Gdy osoba traci pamięć wskutek choroby lub wypadku, gubi kontakt z samą sobą, niknie poczucie ciągłości, pojawia się dezorientacja. Podobnie dzieje się z narodem. Dlatego jako Polacy świętujemy wydarzenia przypominające nam o tym, kim jesteśmy, jakie dokonania dają nam powód do dumy, a także, jaką mądrość możemy czerpać z historii.

Jednym z takich wydarzeń jest uchwalenie pierwszej w Europie ustawy zasadniczej, które dokonało się 3 Maja 1791 roku w Rzeczpospolitej Polskiej. Konstytucja 3 Maja była przejawem roztropnego namysłu nad budową trwałego i sprawiedliwego państwa. Mieliśmy być krajem, w którym obywatele będą odczuwać własną podmiotowość. Była to jak na owe czasy śmiała i nowatorska wizja. Jednak ci, którzy mieli ją wprowadzać w życie, okazali się za słabi, a zewnętrzne niesprzyjające okoliczności – zbyt silne. Dopiero w 1918 roku sen o sprawiedliwej i godnej Polsce miał możliwość się spełnić. W tym roku upamiętnienie majowej konstytucji odbywa się w czasie obchodów 100-lecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Zbiegają się dwa ważne wydarzenia, które przypominają nam o tym, że warto być i czuć się Polakiem.

Obecnie po latach dziejowych zakrętów znów jesteśmy wolni. Mamy świadomość, że niepodległość została nam dana, ale również zadana. Nie chcemy zmarnować historycznej szansy i każdy ma w tym względzie coś do zrobienia. W sposób szczególny odpowiedzialność spoczywa na przedstawicielach władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Również „czwarta władza”, którym to mianem obdarzamy media, winna dbać o jednoczenie Polaków w klimacie dialogu i szacunku.

Przywilej czynnej troski o niepodległość spoczywa szczególnie na rodzinach, w których wychowują się nowe pokolenia odpowiedzialnych obywateli, zdolnych do poświęcenia partykularnego interesu dla pomyślności ojczyzny. Rodziny wspierane są przez edukację i szkolnictwo wyższe, w sukurs idzie wysiłek ludzi kultury i nauki. Również aktywni uczestnicy życia gospodarczego strzegą niepodległości, gdy mądrze pomnażają polskie zasoby. Swoje niezastąpione miejsce mają osoby starsze, chore czy niepełnosprawne, służąc ojczyźnie wyjątkowym doświadczeniem oraz potencjałem.

Każdy z nas jest niezbędny i niezastąpiony, aby dołożyć własną „cegiełkę” do budowy Niepodległej. Dlatego też ważne jest, byśmy mieli świadomość, że służba ojczyźnie to tworzenie a nie niszczenie, jednoczenie a nie rozpraszanie. Patriotyzm nie oznacza dziś opowiedzenia się po którejś ze stron w sporze politycznym. Kluczowe jest opowiedzenie się za Polską oraz wartościowa aktywność w tym miejscu, w którym przyszło nam żyć i pracować.

Za takie pozytywistyczne zaangażowanie chciałbym z serca podziękować i życzyć Państwu pomyślności osobistej z okazji kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Pamięć o ważnych wydarzeniach z przeszłości, jest dla człowieka warunkiem zachowania tożsamości – świadomości tego, kim jest i po co żyje. Gdy osoba traci pamięć wskutek choroby lub wypadku, gubi kontakt z samą sobą, niknie poczucie ciągłości, pojawia się dezorientacja. Podobnie dzieje się z narodem. Dlatego jako Polacy świętujemy wydarzenia przypominające nam o tym, kim jesteśmy, jakie dokonania dają nam powód do dumy, a także, jaką mądrość możemy czerpać z historii.

Jednym z takich wydarzeń jest uchwalenie pierwszej w Europie ustawy zasadniczej, które dokonało się 3 Maja 1791 roku w Rzeczpospolitej Polskiej. Konstytucja 3 Maja była przejawem roztropnego namysłu nad budową trwałego i sprawiedliwego państwa. Mieliśmy być krajem, w którym obywatele będą odczuwać własną podmiotowość. Była to jak na owe czasy śmiała i nowatorska wizja. Jednak ci, którzy mieli ją wprowadzać w życie, okazali się za słabi, a zewnętrzne niesprzyjające okoliczności – zbyt silne. Dopiero w 1918 roku sen o sprawiedliwej i godnej Polsce miał możliwość się spełnić. W tym roku upamiętnienie majowej konstytucji odbywa się w czasie obchodów 100-lecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Zbiegają się dwa ważne wydarzenia, które przypominają nam o tym, że warto być i czuć się Polakiem.

Obecnie po latach dziejowych zakrętów znów jesteśmy wolni. Mamy świadomość, że niepodległość została nam dana, ale również zadana. Nie chcemy zmarnować historycznej szansy i każdy ma w tym względzie coś do zrobienia. W sposób szczególny odpowiedzialność spoczywa na przedstawicielach władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Również „czwarta władza”, którym to mianem obdarzamy media, winna dbać o jednoczenie Polaków w klimacie dialogu i szacunku.

Przywilej czynnej troski o niepodległość spoczywa szczególnie na rodzinach, w których wychowują się nowe pokolenia odpowiedzialnych obywateli, zdolnych do poświęcenia partykularnego interesu dla pomyślności ojczyzny. Rodziny wspierane są przez edukację i szkolnictwo wyższe, w sukurs idzie wysiłek ludzi kultury i nauki. Również aktywni uczestnicy życia gospodarczego strzegą niepodległości, gdy mądrze pomnażają polskie zasoby. Swoje niezastąpione miejsce mają osoby starsze, chore czy niepełnosprawne, służąc ojczyźnie wyjątkowym doświadczeniem oraz potencjałem.

Każdy z nas jest niezbędny i niezastąpiony, aby dołożyć własną „cegiełkę” do budowy Niepodległej. Dlatego też ważne jest, byśmy mieli świadomość, że służba ojczyźnie to tworzenie a nie niszczenie, jednoczenie a nie rozpraszanie. Patriotyzm nie oznacza dziś opowiedzenia się po którejś ze stron w sporze politycznym. Kluczowe jest opowiedzenie się za Polską oraz wartościowa aktywność w tym miejscu, w którym przyszło nam żyć i pracować.

Za takie pozytywistyczne zaangażowanie chciałbym z serca podziękować i życzyć Państwu pomyślności osobistej z okazji kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lody z serka

2018-05-23 10:40

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 58

pixabay.com

Lody to ulubiony deser dzieci. Po co jednak kupować je w sklepie, skoro można je szybko i łatwo zrobić w domu. Proponujemy taką niespodziankę na Dzień Dziecka.

SKŁADNIKI:

• 3 szklanki cukru pudru

• 2 serki homogenizowane waniliowe

• 2 opakowania śnieżki w torebce

• 2 jajka (żółtka i białka osobno)

• 2 szklanki mleka

• 25 dag owoców sezonowych (truskawki, maliny, borówki amerykańskie)

WYKONANIE:

Serki utrzeć z żółtkami i cukrem pudrem na puszystą pianę. Do mleka wsypać śnieżki, ubić na sztywno. Połączyć z masą serową. Białka ubić na sztywną pianę i także wymieszać z masą serową. Owoce zmiksować, wymieszać z 2/3 masy serowej. Włożyć do tortownicy – najpierw masę z owocami, a na niej pozostałą masę serową. Wierzch przybrać całymi owocami. Zamrozić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Depo: poprzez kapłańskie serce i ręce łączyć niebo z ziemią

2018-05-24 18:33

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Kapłaństwo jest tajemnicą Najświętszego Serca Jezusa. Dzisiaj dziękujemy Bogu za dar święceń kapłańskich” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 24 maja przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Uroczysta Eucharystia była dziękczynieniem z racji przypadającej w tym roku 40. rocznicy święceń kapłańskich abp Wacława Depo, 60. rocznicy święceń kapłańskich abp. seniora Stanisława Nowaka i 25. rocznicy święceń kapłańskich bp. Andrzeja Przybylskiego, biskupa pomocniczego archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. abp senior Stanisław Nowak, bp senior Antoni Długosz, bp Andrzej Przybylski, neoprezbiterzy z archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej, przełożeni i profesorzy seminarium.

Zobacz zdjęcia: Okrągłe jubileusze kapłańskie biskupów z Częstochowy

Na Mszy św. obecni byli przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń archidiecezji częstochowskiej: Bractwo Męki Pańskiej z Kalwarii w Praszce, Rycerze Kolumba, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej, przedstawiciele mediów z Lidią Dudkiewicz redaktor naczelną „Niedzieli” oraz przedstawiciele kapituł archidiecezji częstochowskiej i osoby życia konsekrowanego.

W homilii abp Depo zwracając się do abp. seniora Stanisława Nowaka powiedział: „Połączyła nas poprzez sukcesję apostolską osoba abp. Eugeniusza Baziaka. Przedziwne są tajemnice Opatrzności Bożej.”

Zobacz także: Homilia jubileuszowa

Metropolita częstochowski odnosząc się do tajemnicy kapłaństwa podkreślił, że „zawsze w nas jest jakaś pokorna prośba zanoszona do Boga, kiedy przypominamy sobie postawę lezącą krzyżem na posadzce katedralnej.” - Przyzywaliśmy wówczas szczególnego wstawiennictwa wszystkich świętych Pańskich. Tak było i tak zawsze jest. To jest aktualne wołanie o wierność przymierzu, o którym mówił prorok Jeremiasz, że zostanie wypisane „głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach.” – dodał metropolita częstochowski.

Nawiązując do słów Ewangelii „Jezus, gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” abp Depo podkreślił, że „słowa te wskazują na naszą tożsamość. Jesteśmy wybrani, namaszczeni, pobłogosławieni, połamani i rozdani.”

- Te słowa Jezusa kształtują nasze życie w kluczu eucharystycznym – podkreślił abp Depo i powtórzył za abp. seniorem Stanisławem Nowakiem, że „trzeba być szczęśliwym, że jest się kapłanem nawet gdyby bolało. Mam być szczęśliwy, że pracuję dla ludzi. Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał.”

Arcybiskup przypomniał również za pismem „Didache”: „Strzeżcie się ludzi, którzy chcą robić interes na Chrystusie.”

- Budowanie życia na Jezusie jest zawsze związane z tajemnicą Jego krzyża, z tajemnicą zmartwychwstania i łaski. Z tajemnicą jego Kościoła, w którym występują łaska i grzech, świętość i słabość.- kontynuował abp Depo.

- Trzeba poprzez kapłańskie serce i ręce łączyć niebo z ziemią, tak jak rozpięty jest Chrystus pomiędzy niebem i ziemią z wysokości krzyża – przypomniał arcybiskup i pytał: „Czyż rozpowszechniona dzisiaj tak zwana poprawność polityczna nie przekształca się również na naszych oczach w poprawność religijną?

- Czyż nie dostrzegamy tego zjawiska, które możemy nazwać wirusem wiary, że w imię wolności trzeba odłączyć sprawy wiary w Boga, w Chrystusa od Kościoła. – dodał arcybiskup.

- W zmaganiach świata z Bogiem zostały przeciwstawione dwie wartości wolność i prawo. Zostały odłożone na bok sumienie i dekalog, i prawo naturalne. Dzisiaj cały spór o tajemnicę wierności wartościom chrześcijańskim stał się sporem politycznym, odrzucając nawet tajemnicę grzechu pierworodnego. Dlatego wolność oznacza dzisiaj „będziecie jako bogowie”. Trybunały i parlamenty wydają wyroki ostateczne. To jest pomieszanie pojęć. To jest w chodzenie w kategorię Boga – mówił duchowny.

- Centrum i mocą naszego kapłańskiego życia była jest i będzie wierność Chrystusowi poprzez codzienną Eucharystię, poprzez nasze współuczestnictwo w ofierze Chrystusa. – przypomniał arcybiskup.

- To nie jest tylko uczta braterska. Tak jak chcieliby nasi bracia na Zachodzie, którzy chcą dopuścić do Eucharystii wszystkich, i nawet tych, którzy z Kościołem nie mają nic wspólnego. To są groźne antyświadectwa poprawności religijnej – zaznaczył arcybiskup i zawołał: „Maryjo prowadź nas w głębię tajemnic Twojego Syna.”

Składając życzenia jubilatom bp Andrzej Przybylski wskazał na trzy słowa: powrót do źródeł, dziękczynienie i komunia.

- Wy dzisiaj wracacie do źródeł swoje kapłaństwa, ale te źródła nie są tylko dla Was. One stały się źródłem łaski dla bardzo wielu ludzi w miejscach waszej posługi. I to są też źródła dla nas, dla Kościoła częstochowskiego – mówił bp Przybylski.

- Kiedy dziękujemy, to wtedy widzimy ile otrzymaliśmy dobra. Dziękujemy, że tę komunię tworzyliście i tworzycie - kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Na ręce jubilatów kilkudziesięciu kardynałów, arcybiskupów i biskupów przesłało życzenia.

Abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce w liście do abp Depo napisał m. in. „Niech wszyscy pod przewodem swojego metropolity postępują ad Christum Redemptorem hominis.” Natomiast w liście do abp. seniora Stanisława Nowaka nuncjusz apostolski podkreślił, że „Iuxta crucem Tecum stare oznacza znajdować się w samym centrum chrześcijańskiej wiary, bo krzyż i zmartwychwstanie są ze sobą istotowo połączone.”

Również abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP w liście do abp Depo zaznaczył, że „rocznica święceń kapłańskich zachęca, aby sięgnąć myślami do obrazu Chrystusa Dobrego Pasterza, który powołał nas do swojej służby i który nieustannie ukazuje przykład troski i oddania życia za powierzony sobie Lud Boży.” Z kolei w liście do abp seniora Stanisława Nowaka przewodniczący episkopatu Polski przypomniał, że wielorakie dokonania pasterskie abp Nowaka „są dowodem otwartości wobec natchnień Odwiecznej Mądrości, będących inspiracją do realizacji ciągle nowych przedsięwzięć.”

Przed końcowy błogosławieństwem swoją refleksją nt. kapłaństwa podzielił się abp senior Stanisław Nowak - Dziękujemy Chrystusowi Kapłanowi za to, że jesteśmy my biedni i mali kapłanami. Chrystus Jedyny Kapłan jest w nas, jest we wszystkich kapłanach. On w nas działa. Kapłaństwo jest wielkie, święte. To świętość wielka, która przez Ducha Świętego została rozlana w sercach naszych - mówił abp senior Stanisław Nowak.

- Każdy chrześcijanin mówi sobie w sercu i ma prawo powiedzieć „żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Chrystus.” Zjednoczenie z Chrystusem przez chrzest i bierzmowanie jest ogromne, ale przez kapłaństwo jest szczególnie intensywne. Najpierw z racji na funkcje kapłańskie, czynności kapłańskie, a później z racji na potęgę zapodmiotowania się Chrystusa i Ducha Świętego w duszy kapłana – kontynuował arcybiskup senior.

- Msza św. to coś niepojęcie wielkiego. Jak wielkie jest to, że kapłan odprawia Mszę św. Przez kapłaństwo osiągamy wiele miłości Bożej. Ta miłość się tak zgęszcza w wyjątkowy sposób, gdy kapłan Mszę św. odprawia – podkreślił abp Nowak i wskazując na słowa „in Persona Chisti”, w Osobie Chrystusa przypomniał, że „kapłan kiedy sprawuje Mszę św. to nie tak tylko zastępując Go, ale jako alter ego Christi.”

- Rozważajcie to, że w czasie Mszy św. mówicie „to jest Ciało moje, to jest kielich mojej Krwi”. Wy wypowiadacie te słowa w jedyny sposób. A gdy spowiadacie mówicie „ja ciebie rozgrzeszam” – przypomniał za Benedyktem XVI arcybiskup senior.

- W kapłanie jest potężna Chrystusowość. Jakaż to wielka odpowiedzialność. Dlatego dziękujemy za kapłaństwo, ale serce drży odpowiedzialnością. Dziękujemy za duchowość w sensie bycia narzędziem wobec Ducha Świętego, alter Spiritus – kontynuował jubilat.

Zwracając się do obecnych wiernych abp senior zaapelował: „Dziękujcie za kapłanów. Oni przynoszą Mękę Pana Jezusa, Zmartwychwstanie i miłosierdzie do końca. Błagajcie, by ich nie brakowało.”

Za teologią Ojców Kościoła duchowny przypomniał, że „Bóg mówi do człowieka: „Przyjmij Ducha, ale daj krew.” - Przyjęliśmy Ducha. Trzeba, żebyśmy dawali krew. Nie jest łatwo dać krew Bogu, oddać wszystko. Nie jest tani Pan Jezus dla kapłana. Nie jest łatwy. Trzeba Mu dać krew- mówił abp Nowak.

- Nikt nie jest tak bliski kapłanowi jak Matka Boska. Jej się zawierzamy i błagamy, żebyśmy wytrwali do końca – kontynuował arcybiskup senior i zwracając się do kleryków powiedział: „ Kochajcie kapłaństwo. jesteście już kapłanami in desiderio i czujcie się odpowiedzialni za to powołanie. Bolesne jest to, że młodzi ludzie lekceważą to, gdy Pan ich woła.”

Na zakończenie Mszy św. abp Depo zwierzył wszystkich kapłanów Maryi. Następnie neoprezbiterzy udzielili prymicyjnego błogosławieństwa.

Po Mszy św. w Auli św. Jana Pawła II neoprezbiterzy otrzymali absolutoria i dyplomy magisterskie.

Abp Wacław Depo święcenia kapłańskie przyjął 3 czerwca 1978 roku z rąk Sługi Bożego biskupa Piotra Gołębiowskiego.

Abp senior Stanisław Nowak święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp Eugeniusza Baziaka. Natomiast bp Andrzej Przybylski otrzymał święcenia kapłańskie otrzymał z rąk metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka 30 maja 1993 r.

Kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana przy Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie uroczyście poświęcił 7 czerwca 1996 r. metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem