Reklama

Chrzest dorosłych

Nigdy nie jest za późno

2017-04-19 14:17

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 17/2017, str. 1

Fotolia.com

Niedziela Miłosierdzia otwiera nasze oczy i serca na Boże Miłosierdzie. Kochający Ojciec mówi do nas: nigdy nie jest za późno, by do Mnie wrócić, by paść w moje ramiona. Nigdy nie jest za późno na nawrócenie. Szansę na powrót do Kościoła i stawanie się prawdziwymi chrześcijanami mają także katechumeni – osoby dorosłe przygotowujące się do sakramentu chrztu świętego. Wrocławscy dominikanie wyszli naprzeciw rosnącej liczbie nieochrzczonych osób dorosłych poszukujących Boga i – za zgodą abp. Józefa Kupnego – rozpoczął działalność Dominikański ośrodek przygotowania dorosłych katechumenów. – Przygotowanie osoby dorosłej do chrztu to droga stopniowego stawania się chrześcijaninem, czas w którym kandydaci poznają podstawowe prawdy wiary i Pismo Święte, uczą się modlitwy i owocnego uczestniczenia w liturgii, poznają wspólnotę Kościoła, a przede wszystkim, według udzielonej im przez Boga łaski, zaczynają budować osobistą relację z Jezusem Chrystusem. Droga ta wymaga czasu, osobistej opieki prowadzącego kapłana i asysty osób świeckich zaangażowanych w życie Kościoła – tłumaczy o. Wojciech Delik OP, przeor konwentu św. Wojciecha.

Dominikanie mają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu grup katechumenatu, którym mogą się podzielić. – Chcemy, by nasz klasztor był miejscem, do którego można będzie skierować zainteresowane osoby, które obecnie wędrują od kościoła do kościoła w poszukiwaniu pouczenia i wprowadzenia w chrześcijaństwo. Chcemy zarazem, by nasze zaangażowanie było rzeczywistą służbą Kościołowi lokalnemu i przestrzenią owocnej współpracy. Neofici, po zakończeniu katechez, będą nadal potrzebowali wszczepienia w konkretne wspólnoty parafialne – podkreśla o. Delik.

Reklama

Okres przygotowania osób dorosłych do chrztu będzie trwał rok i obejmie cotygodniowe półtoragodzinne spotkania, wspólne niedzielne Msze św., indywidualne spotkania z duszpasterzem. – Już teraz można do nas kierować osoby zainteresowane chrztem. Mogą przyjść do kościoła św. Wojciecha i zapytać, najlepiej jednak, jeśli odnajdą informację na stronie internetowej klasztoru: wroclaw.dominikanie.pl, w zakładce „Sakramenty”. Korzystając z tej strony można uzyskać więcej informacji i od razu umówić się na rozmowę z odpowiedzialnym za prowadzenie grupy – zaprasza o. Delik. Co robić, jeśli ktoś się zgłasza poza krótkim czasem naboru do grupy? – Również można skierować go do nas. Takim osobom zaproponujemy rodzaj indywidualnego prowadzenia, by nie traciły czasu i powoli zakorzeniały się w podstawowych nawykach życia chrześcijańskiego – dodaje.

Tagi:
katechumenat

Przyjęci do Kościoła

2017-12-04 14:45

Monika Łukaszów

Podczas liturgii drugich nieszporów I niedzieli Adwentu, w legnickiej katedrze, 9. kandydatów do Chrztu Świętego stało się katechumenami.

Monika Łukaszów

Modlitwie, podczas której przyjęto ich do wspólnoty Kościoła, przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Obrzęd przyjęcia rozpoczął się w przedsionku katedry. Tam kandydaci do katechumenatu, poprzez podanie swojego imienia, przedstawili się całej wspólnocie Kościoła oraz publicznie poprosili Kościół Boży o wiarę, która daje życie. Następnie Ksiądz Biskup, a po nim poręczyciele kandydatów, uczynił znak krzyża na czołach kandydatów i uroczyście wprowadził ich do kościoła.

- Ten obrzęd rozpoczął w waszym życiu nowy stan – mówił Biskup legnicki podczas homilii - Jesteście członkami Kościoła, w których zostało złożone malutkie nasionko wiary. Wyście je przyjęli z nadzieją, że przyniesie owoc. I my, jako Kościół, też tę nadzieje wyrażamy, aby w was to Słowo, to wszystko, w co będziecie wprowadzani, doprowadziło was do szczęścia, do życia w pokoju i we wspólnocie. Czujcie się, jako ci, których Kościół obejmuje szczególną modlitwą. Modli się za katechumenów, aby to małe ziarenko nie zostało przygłuszone innymi sprawami.

Żebyście mieli w sobie tę potrzebę słuchania słowa, wyrażaną w modlitwie, w rozmowach i urzeczywistniającą się wtedy, kiedy słuchacie słów Pisma Świętego. Niech moc Bożej chwały, objawionej w Jezusie Chrystusie, wypełnia was i umacnia do tego, byście żyli w posłusznej uległości Ewangelii i wielkoduszności, która płynie ze świadomości, że idziemy za Panem, który jest Panem wszystkiego, który daje wszystko – mówił dalej Ksiądz Biskup.

Zobacz zdjęcia: Chrzest dorosłych

Po homilii kandydaci otrzymali księgę Ewangelii, która ma oświecać ich życie. Ksiądz Biskup, zwracając się do każdego po imieniu, mówił: „Przyjmij Ewangelię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, abyś Go lepiej poznał i wierniej naśladował”..

Warto dodać, że wraz z przyjęciem kandydatów do wspólnoty Kościoła zakończył się dla nich prekatechumenat, a rozpoczął katechumenat. Od tej pory, mimo że nie należą w pełny sposób do wspólnoty Kościoła, to jednak są z nim w szczególny sposób złączeni (por. Kodeks Prawa Kanonicznego 206) , np. przysługuje im, w razie śmierci w tym stanie, pogrzeb katolicki. Przed katechumenami jest jeszcze kolejny stopień wtajemniczenia, rozpoczynający się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu obrzędem wybrania, a potem inicjacja sakramentalna w Wielką Noc Zmartwychwstania, po której już jako neofici wejdą w okres mistagogii, czyli pogłębionego wtajemniczenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

#AdopcjaJestOK – odpowiedź internautów na okładkę „Wysokich Obcasów”

2018-02-20 17:25

pgo / Warszawa (KAI)

Kobiecie, która stoi pod ścianą, której wydaje się - bo tak mówi ojciec dziecka albo sytuacja życiowa - że jest sama i ma tylko jedno wyjście, chcemy powiedzieć przez tę inicjatywę, że ma wybór i nie jest sama - powiedziała KAI Natalia Białobrzeska z „Drużyny B”. Wraz z męże zainicjowała ona akcję #AdopcjaJestOK. To odpowiedź na okładkę weekendowego dodatku do "Gazety Wyborczej" „Wysokie Obcasy”.

Tomsickova/fotolia.com

W zeszły weekend na okładce „Wysokich Obcasów” pojawiły się 3 kobiety na różowym tle w koszulkach z napisem „Aborcja jest ok” oraz podpisem „Aborcyjny Dream Team”. Na okładce napisano również „Nie jesteś sama. 1 z 3 twoich znajomych miała aborcję”.

Odpowiedzią internautów jest inicjatywa #AdopcjaJestOK zainicjowana przez Natalię i Macieja Białobrzeskich z „Drużyny B”. Hasztag promuje zdjęcie przypominające okładkę „Wysokich Obcasów”, na którym na różowym tle znajduje się kobieta w koszulce z napisem „Adopcja jest ok”. Towarzyszy mu hasło „Oddając swoje dziecko do adopcji, dajesz mu życie po raz drugi”.

Białobrzeska zwraca również uwagę na to, że na koszulce WO dymek z hasłem „aborcja jest OK” wychodzi z krzyczących ust, umiejscowionych na brzuchu. - Nasz dymek z hasłem „adopcja jest OK” wychodzi z serca. To bardzo mocno ukierunkowuje nasze intencje i adresatów – podkreśla.

- Nie chcieliśmy robić z tej grafiki, ani aktualnie mówić o niej, jak o jakiejś zorganizowanej „akcji”. To nasza odpowiedź, na naszym fanpage'u „Drużyna B” – mówi w rozmowie z KAI Białobrzeska. Strona prowadzona jest przez małżeństwo z trójką dzieci – jednym w drodze.

- Mieliśmy - jak się okazało - dobre przeczucie, że zmiana dwój liter w wyrazie „aBoRcja”, zmieni kontekst dyskusji. Że zwróci uwagę na pozytywne wspieranie kobiet, którego tak bardzo brakuje nam w Polsce. Na inną retorykę. Na przesunięcie akcentów. Nie chcieliśmy wchodzić w przepychanki na argumenty z okładką WO. Takich odpowiedzi jest cała masa w internecie. Mamy nieco inną wrażliwość – zaznacza Białobrzeska.

Jak podkreśliła, podjęcie decyzji o donoszeniu ciąży, urodzeniu i powierzeniu swojego dziecka innej rodzinie, wcale nie jest łatwe. – To niewyobrażalnie trudna decyzja. Bo procedury, bo niedomagania w funkcjonowaniu instytucji, które taką mamę powinny objąć całkowitą opieką – prawną, psychologiczną, medyczną, materialną - na czas ciąży i po niej, bo emocje, bo rodzina, z którą trzeba się skonfrontować i społeczeństwo, które stygmatyzuje. Ale mimo to: nadal jest to jedna z najbezpieczniejszych dróg, dla niej i dla tego nowego istnienia. Wybór, w którym nie ma niczego poza miłością – podkreśla.

Aby wesprzeć inicjatywę można m.in. udostępnić zdjęcie w mediach społecznościowych z hasztagiem #AdopcjaJestOK. – Można również dodać swój komentarz ze słowem wsparcia dla tych kobiet, którym dzisiaj świat zwalił się na głowę. Bo mają naście lat i „wpadły”, bo dowiedziały się, że ich nienarodzone dziecko jest chore, a one ledwo wiążą koniec z końcem – mówi Białobrzeska.

Białobrzeska zaznacza, że chodzi o realne osoby, z realnymi problemami, którym realnie możemy pomóc. - Możemy podlinkować w opisie stronę fundacji, która pomaga młodym mamom, adres, pod którym zjadą pomoc, możemy zaoferować własne wsparcie. Czasami wystarczy napisać: „jeśli mnie czytasz i czujesz się samotna, napisz do mnie”. Ludzie potrzebują ludzi. Kiedy nie są sami odzyskują wiarę w siebie i siły i nadzieję. A przecież tego potrzeba mamom, które bardziej czują się brzemienne, niż błogosławione – dodaje.

- Kobiecie, która stoi pod ścianą, której wydaje się - bo tak mówi ojciec dziecka albo sytuacja życiowa - że jest sama i ma tylko jedno wyjście, chcemy powiedzieć przez tę inicjatywę, że ma wybór i nie jest sama – podkreśla Białobrzeska.

Adopcję jako alternatywę dla aborcji wskazało również Prezydium Konferencji Episkopatu Polski 8 listopada 2017 roku w apelu w sprawie ochrony prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

„Kościół katolicki w Polsce stale wspiera rodziny w trudnych sytuacjach życiowych. Jeśli rodzice – pomimo dostępnej pomocy psychologicznej, medycznej i materialnej – nie zdecydują się na wychowywanie dziecka, zawsze mogą przekazać je do adopcji, tym bardziej, że tak wiele rodzin jest gotowych z otwartym sercem przyjąć je i otoczyć swoją opieką. Zabijanie dzieci nigdy nie powinno mieć miejsca. Zamiast aborcji – adopcja!” – czytamy w apelu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dolindo w Częstochowie

2018-02-21 22:11

Marian Florek

W dniu 21 lutego 2018 r. w częstochowskim Duszpasterstwie „Emaus” odbyło się spotkanie z Joanną Batkiewicz-Brożek, autorką niezwykłej książki o niezwykłym włoskim księdzu Dolindo Ruotolo.

Marian Florek

Świadkowie życia kapłana – jak mówiła autorka – byli pod wielkim wrażeniem jego świętości i pokory. A i sama pani Joanna, mówiąc o swoich osobistych przeżyciach związanych z dziennikarską pracą nad książką poświęconą ks. Dolindo, nie potrafiła ukryć ogromnych emocji. Udzielały się one i słuchaczom. Wszyscy mieli wrażenie jakby ks. Dolindo był wśród zgromadzonych.

Ks. Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970. Doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Błogosławiący spadający z nieba deszcz, aby nawrócił Neapolitańczyków. Mówił: „Życie wieczne to nie żart”, mówił : „Jezu ty się tym zajmij!”. Duszpasterstwu Akademickiemu „Emaus” gratulujemy spotkania z autorką ksiązki o Bożym Kapłanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem