Reklama

Nowy początek na progu nowej dekady

2017-04-18 14:47

Katarzyna Cinzio
Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 4


Pod wymownym tytułem „90 lat. Dla nieba i dla chleba. 1926 – 2016” została wydana Księga Pamiątkowa „Niedzieli”, przygotowana z okazji 90. rocznicy powstania pisma. Ukazanie się tego wyjątkowego wydawnictwa zamyka urodzinowe inicjatywy „Niedzieli”.

Dla nieba i dla chleba

Księga Pamiątkowa „Niedzieli” od początku była pomyślana jako akcent końcowy obchodów rocznicowych. To taka wisienka na naszym urodzinowym torcie. W dziele tym – nie boję się użyć tak wzniosłego słowa, skoro publikacja liczy 424 strony – Redakcja podjęła się niełatwego zadania opisania 9 dekad tworzenia tygodnika wiernego Kościołowi i Polsce, wpisanego mocno w meandry burzliwej historii i trudnej współczesności, klarownego, czystego i szczerego w swym przesłaniu. Taka jest też Księga Pamiątkowa, wystarczy popatrzeć na okładkę. Ascetyczna, delikatna, a jednocześnie przekazująca wielki ładunek treści, począwszy od medalionu stemplującego każdy egzemplarz „Niedzieli”, a skończywszy na tytule – „Dla nieba i dla chleba” – który jest hasłem widniejącym w winiecie starej „Niedzieli”, z lat 40. ubiegłego wieku.

Kwestie fundamentalne

Długo trwały w redakcji dyskusje nad tym, jaka ma być urodzinowa Księga Pamiątkowa „Niedzieli”. Budowaliśmy ją niczym dom, zaczynając od solidnych fundamentów, a na najmniejszym estetycznym detalu kończąc. Stąd pierwszy element konstrukcji – wyprawa do Watykanu i spotkanie z papieżem Franciszkiem, opisane w księdze dokładnie i z kilku perspektyw, bo było to dla wspólnoty redakcyjnej przeżycie wyjątkowe. A potem Komitet Honorowy, który stanowi podstawę całego przedsięwzięcia. Redaktor naczelna Lidia Dudkiewicz zaprosiła do niego biskupów z diecezji, w których ukazują się edycje „Niedzieli”. Ale zaproszenie przyjęło również Prezydium Konferencji Episkopatu Polski, z przewodniczącym abp. Stanisławem Gądeckim. Urodzinowo odezwali się też inni Pasterze Kościoła z kraju i z Watykanu. Wstęp do księgi napisał abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP. Jesteśmy dumni, że wszyscy odpowiedzieli na prośbę „Niedzieli”, czego dowodem jest 70 stron, na których polscy hierarchowie piszą o roli i znaczeniu „Niedzieli” w życiu Kościoła w Polsce i lokalnie – w powierzonej sobie diecezji, a także o roli naszego pisma w kształtowaniu religijnej tożsamości Polaków. Fragmenty tych wypowiedzi wydrukowaliśmy w urodzinowym numerze „Niedzieli” i właściwie od tej chwili księga zaczęła żyć własnym życiem. Odezwali się do nas czytelnicy i przyjaciele niemal z całego świata. Politycy, znani ludzie mediów, dziennikarze i profesorowie akademiccy, a także zwykli czytelnicy, którzy prenumerują „Niedzielę” od wielu lat i są do niej przywiązani jak do kogoś bliskiego. Odliczyła się medialna rodzina „Niedzieli”.

Reklama

Prezydent Andrzej Duda napisał w przesłaniu do „Niedzieli”, że wpływa ona na duchową i patriotyczną formację Polaków, a prymas Polski abp Wojciech Polak – że działalność pisma wykracza daleko poza przedsięwzięcia redakcyjne, tworząc szczególne miejsce spotkania współczesnego człowieka z Ewangelią. Specjalny urodzinowy, sentymentalny tekst zapisany wierszem zadedykował bp Józef Zawitkowski z Łowicza. Na kartach księgi są też inni poeci.

Pamięć, która jest wdzięcznością

W Księdze Pamiątkowej wspominamy ludzi, którzy „Niedzielę” budowali, tworzyli, oddali jej wiele lat swojego życia, dla których redakcja stała się drugim domem. Na kartach księgi znajdziemy też wspomnienie o tych, którzy odeszli do wieczności. Doceniamy ich wkład w rozwój pisma i czasem bohaterską postawę, gdy przychodziło bronić tygodnika. Doceniamy i honorujemy osoby, które nadały „Niedzieli” ów rys charakterystyczny, towarzyszący pismu do dzisiaj – zwłaszcza ks. inf. Ireneusza Skubisia, dziś honorowego redaktora naczelnego „Niedzieli”, czy obecną redaktor naczelną Lidię Dudkiewicz – „Baletnicę wśród szpalt”. Ale nie tylko – w księdze jest cała plejada wspaniałych ludzi związanych z „Niedzielą” w różnych okresach jej trwania – świeckich i duchownych, w tym tych w terenie, w 19 redakcjach diecezjalnych. Wszystkim im jesteśmy winni wdzięczność i pamięć.

Z redakcyjnej kuchni

Księga, która podsumowuje niemal wiek trwania pisma, daje okazję zajrzenia do redakcyjnej kuchni – tam, gdzie zazwyczaj czytelnik nie bywa. Otwierają się przed czytelnikami pracownie redakcyjne, zaglądamy do studia telewizyjnego i radiowego „Niedzieli”. Tej części księgi towarzyszy sporo zdjęć, pokazujących osoby należące do wspólnoty „Niedzieli” w 91. roku jej pracy, odnotowanych jest wiele inspirujących wydarzeń, które miały miejsce pod redakcyjnym dachem. Jest i poważnie, i z przymrużeniem oka. Księga Pamiątkowa „Niedzieli” to też swoisty symbol. Wydana tuż przed świętami Wielkiejnocy stanowi niejako symbol nowego początku, powiewu wiosny na progu kolejnej dekady istnienia „Niedzieli”.

Wydawca: Tygodnik Katolicki „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, tel. 34 369 43 52, 34 369 43 37, 34 365 19 17, 34 369 43 00; e-mail: kolportaz@niedziela.pl.

Tagi:
jubileusz

Przygotowania do Jubileuszu w Wyszatycach

2018-02-22 10:40

Ks. Witold Burda
Edycja przemyska 8/2018, str. VIII

Każdy jubileusz to okazja do głębokiej refleksji i zadumy nad tym, w jaki sposób przyjęliśmy Boże dary

Archiwum parafii
Przeniesienie relikwii patrona parafii do kaplicy przedszkola prowadzonego przez Siostry Służebniczki

Każdy jubileusz w życiu chrześcijańskim ma szczególne znaczenie. Jest to czas wdzięczności Bogu za Jego obecność, opiekę i łaski, jakich udzielił w historii danej osoby lub wspólnoty. Jubileusz pomaga nam z jeszcze większą ufnością i nadzieją spojrzeć w przyszłość. Świadomość bowiem nieustannego zbawczego działania Boga w naszym życiu rodzi w sercu człowieka radość i umacnia wiarę w to, że w codziennej trosce o świętość życia nadal stale będzie towarzyszyć nam Boża łaska i błogosławieństwo.

Powyższe słowa na temat wartości i znaczenia jubileuszu rozumianego i przeżywanego w perspektywie wiary pozwalają nam lepiej oddać piękno i sens wyjątkowej uroczystości, jaką w niedzielę 28 stycznia przeżywała parafia pw. św. Mikołaja biskupa w Wyszatycach. Od kilku miesięcy bowiem wspólnota ta przygotowuje się do jubileuszu 600-lecia swojego istnienia. Będzie miał on miejsce w przyszłym, 2019 r. W niedzielne przedpołudnie mieszkańcy licznie zgromadzili się w kościele parafialnym na Mszy św., której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, związany z wyszatycką wspólnotą szczególnymi więzami przyjaźni. Podczas Mszy św. nastąpiło uroczyste przyjęcie relikwii Świętego Patrona, które dzięki życzliwości bp. Stanisława zostały sprowadzone z sanktuarium św. Mikołaja w Bari we Włoszech.

W czasie Mszy św. Ksiądz Biskup dokonał również poświęcenia obrazu św. Mikołaja, namalowanego z racji zbliżającego się Jubileuszu 600-lecia parafii. W ten sposób rozpoczął się czas nawiedzenia każdej rodziny i domu w Wyszatycach poprzez przyjęcie relikwii oraz obrazu św. Mikołaja biskupa. Będzie on trwał ponad rok. Wzruszony ks. proboszcz Andrzej Pokrywa na zakończenie Mszy św. podziękował Panu Bogu za dar uroczystości, zwłaszcza za opiekę św. Mikołaja nad parafią w ciągu długich dziejów jej istnienia. Wyraził również wdzięczność Księdzu Biskupowi za pomoc w sprowadzeniu relikwii Świętego Patrona oraz ufundowanie obrazu św. Mikołaja. Słowa podziękowania skierował również do kapłanów, którzy pomagają mu w codziennej trosce o świętość wspólnoty powierzonej jego kapłańskiej pieczy oraz wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w przygotowanie dzisiejszej uroczystości.

Po Mszy św. obraz wraz umieszczonymi w nim relikwiami Świętego Patrona parafii zostały przeniesione w uroczystej procesji do kaplicy znajdującej się w przedszkolu prowadzonym przez Siostry Służebniczki. Dla podkreślenia doniosłości przeżywanej uroczystości we Mszy św. uczestniczyła m.in. matka prowincjalna Sióstr Służebniczek, s. Janina Wołoszyn wraz siostrami z Domu Prowincjalnego w Przemyślu.

Warto również przy tej okazji wspomnieć o innych inicjatywach, podjętych w perspektywie zbliżającego się jubileuszu 600-lecia istnienia parafii w Wyszatycach. Mają one za cel pomóc mieszkańcom tej pięknej podprzemyskiej miejscowości w głębszym zrozumieniu dziedzictwa wiary oraz duchowego bogactwa historii Wyszatyc. Warto wspomnieć między innymi o rozpoczęciu budowy Ogrodu Różańcowego na placu obok kościoła parafialnego. Będzie on swoistym wotum wdzięczności za opiekę Matki Bożej w przeciągu dziejów istnienia parafii. Ogród ten będzie miejscem przyszłorocznej pielgrzymki Róż Różańcowych istniejących na terenie naszej archidiecezji.

Innym niezapomnianym i pełnym treści przeżyciem były spotkania modlitewne z racji pierwszych sobót miesiąca, trwające od stycznia do października ubiegłego roku. Skupione one były wokół przeżywanego w 2017 r. w całym Kościele 100-lecia objawień Matki Bożej w Fatimie. Duchowym przewodnikiem po tej niezapomnianej drodze modlitwy, nawrócenia i pokuty był wybitny specjalista w dziedzinie mariologii, wykładowca teologii dogmatycznej w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu, ks. dr hab. Wacław Siwak. W czasie tych nabożeństw uczestnicy stopniowo odkrywali aktualność przesłania, jakie ponad 100 lat temu Matka Boża przekazała Kościołowi i światu za pośrednictwem dzieci z Fatimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posty nakazane zachowywać

Z ks. Krzysztofem Koskiem rozmawiała Milena Kindziuk
Edycja warszawska (st.) 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

KSM obraduje

2018-02-23 21:02

Agata Kowalska, KSM Częstochowa

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczęło dziś punktualnie o godz. 18.00 Sesję Zarządów.

Maciej Cupiał, KSM Częstochowa

Będzie to bardzo ważny, historyczny czas - wybory nowego składu osobowego Prezydium, obrady, ale przede wszystkim jednak - Zlot KSM. W sobotę u stóp Jasnej Góry swoje życie Matce Bożej zawierzy niemalże tysiąc młodych ludzi.

Zapraszamy od godz. 14.00 wszystkich tych, którzy czują się KSM-owiczami i chcą pokazać swoją przynależność do stowarzysznia. Mszę Świętą sprawować będzie Ksiądz Arcybiskup Metropolita Częstochowski Wacław Depo. Módlmy się o światło Ducha Świętego dla wszystkich biorących udział w tych wydarzeniach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem