Reklama

Drogowskazy

Propozycja nie do odrzucenia

2017-04-18 14:47

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Ludzie pragną żyć w pewnym porządku i ładzie, pragną spokoju i miłości – człowiek najlepiej czuje się, gdy jest kochany. Kto potrafi dać prawdziwe szczęście, pokój i dobro? Czy jest jakiś system filozoficzny lub kulturalny, który mógłby wyprzedzić propozycje dane nam przed 2 tys. lat przez Chrystusa? Wyrażają się one w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Nauczanie Jezusa streszcza się w słowach: „Będziesz miłował”. W tym także mieści się idea spełnienia i szczęścia: indywidualnego, rodzinnego i tego oczekiwanego w życiu społecznym. Jezus Chrystus przynosi nam więc najpiękniejszą ofertę, w której zawiera się spełnienie pragnień człowieka.

Żeby bardziej zilustrować problem, który dzisiaj podejmuje Ruch „Europa Christi”, spójrzmy na to, co dzieje się obecnie na ulicach Paryża, Berlina, a ostatnio Sztokholmu. To miejsca pełne niepokoju i strachu. Służby wytężają siły, żeby zapewnić ludziom spokój i bezpieczeństwo. Dobrze też wiemy, że wiele narodów odwróciło się od Chrystusa. Czy przez to czują się lepiej? Statystyki dotyczące m.in. zachorowań na depresję czy samobójstw świadczą o tym, że nie.

Zauważ, Europejczyku, że propozycja Chrystusa jest osadzona na rozumie i ma swoją wspaniałą przeszłość. Chrystus daje tytuł do dynamicznych działań wielu ludziom. Daje też opcję filozoficzną najbardziej humanistyczną, w dodatku przystaje ona do zasad demokracji, gdyż niczego nikomu nie narzuca i szanuje godność oraz prawa każdego człowieka. Skąd więc ten opór, więcej – ta walka, którą prowadzi się w Europie z chrześcijaństwem? Może brakuje nam wyobraźni albo dostatecznej wiedzy na ten temat i dajemy się przeciwnikom Boga manipulować?

Reklama

Ruch „Europa Christi” pragnie przekonać mieszkańców Europy, że Chrystus nie jest wrogiem człowieka, że mu nie szkodzi, wręcz przeciwnie – nadaje sens naszym codziennym zmaganiom, przywraca radość życia i daje poczucie spełnienia oraz nadzieję życia wiecznego. A doświadczane przez każdego z nas znaki Bożej miłości i miłosierdzia upewniają, że tak jest naprawdę.

„Europa Christi” to Europa życia i dobrej nadziei. W takiej Europie chce znajdować się również nasza Ojczyzna – chce być „Polonia Christi”, Polską Chrystusa. Jakże cieszy, że tak wielu już to zrozumiało, o czym świadczy m.in. fakt, że coraz więcej ludzi pragnie zaprzestania mordowania nienarodzonych, u których stwierdzono wady rozwojowe lub którzy zostali poczęci w warunkach naruszenia prawa.

Niech więc Europa przyjmie ponownie wielkie Boże narodzenie, niech przyjmie Chrystusa, który przychodzi z miłością do każdego człowieka i w każdym z nas znajduje odbicie obrazu i blask Boga.

Tagi:
Europa Christi

Papież z Polski patronem Europy

2018-04-16 11:10

Andrzej Tarwid

- Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu pokazał nam, że tożsamość Europy oparta jest na chrześcijaństwie – powiedział ks. infułat Ireneusz Skubiś na spotkaniu zorganizowanym w sali koncertowej Zamku Królewskiego w Warszawie.

Andrzej Tarwid

Spotkanie z twórcą i moderatorem Ruchu Europa Christi zwieńczyło cykl wydarzeń towarzyszących XXIV Targom Wydawców Katolickich w Warszawie. Konferencja miała charakter otwarty. Na sali zasiedli m.in. prof. Jan Szyszko, uczestnicy targów i osoby, które przyszły do Arkad Kubickiego zapoznać się z ofertą wydawniczą 180 oficyn.

Przebieg spotkanie moderował Marian Florek, który na początku poprosił honorowego Redaktora Naczelnego „Niedzieli” o przypomnienie historii powstania Ruchu Europa Christi.

Okazuje się, że idea powstania Ruchu zrodziła się na imieninach. Infułat zaprosił na nie kilku wybitnych przedstawicieli świata nauki i polityki. Osoby te miały miały wygłosić swoje opinie na temat obecnej kondycji Starego Kontynentu.

Wybór tematyki wystąpień nie był przypadkowy. - Było to w czerwcu 2016r., a więc tuż po decyzji o Brexicie – przypomniał Infułat. - Okazało się (z tych wypowiedzi – przyp. at), że Europa jest chora, traci swoją chrześcijańską tożsamość. Zaproponowałem więc powołanie Ruchu Europa Christi.

Już rok później, czyli w 2017r., odbył się pierwszy Kongres Ruchu Europa Christi. Sympozja odbyły się w Częstochowie, Łodzi i Warszawie. W stolicy debatowano na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w siedzibie Parlamentu RP oraz Galerii Porczyńskich, gdzie znajduje się Muzeum im. Jana Pawła II.

Podczas pierwszego kongresu wykłady wygłosiło niemal 40 osób. Byli w wśród nich hierarchowie Kościoła, przedstawiciele świata polityki oraz nauki z Polski i zagranicy. M.in. prof. Rocco Buttiglione czy kard. Robert Sarah. Autor wydanej w naszym kraju książki „Bóg albo nic” powiedział, że „jak Europa przepadnie, to przepadnie cały świat”.

Zdaniem ks. Skubisia wypowiedź hierarchy wywodzącego się z Afryki pokazuje, jak ważne zadanie stoi przed ludźmi wierzącymi na Starym Kontynencie. - Wynika ono z tego, że to, co dzieje się w Europie, promieniuje na inne części świata. Dlatego o Europę toczy się ogromny bój – powiedział ks. Skubiś i podkreślił. - A to wszystko, co dzieje się w sferze politycznej, kulturalnej i innych ma swoje tło, które sprowadza się do tego: czy Chrystus będzie, czy Go nie będzie.

W kontekście wali o duszę Europy i Europejczyków moderator Ruchu przypomniał o rewolucjach - francuskiej i bolszewickiej - oraz o faszyzmie. Jego zdaniem ideologie, jakie kryły się za rewolucjami oraz faszyzmem chciały przede wszystkim odciąć ludzi od Boga. Jednocześnie – przypomniał ks. Skubiś – to Europie Pan Bóg dawał znaki, m.in. poprzez objawienia w Lourdes czy Fatimie.

Już niedługo zostanie wydana książka, w której znajdą się wszystkie wygłoszone podczas I Kongresu wykład. Jednocześnie trwają przygotowania do II Kongresu Ruchu Europa Christi. - Będzie on miał charakter kroczący – zapowiedział ks. Skubiś.

Wiele spotkań w ramach II Kongresu zostało zaplanowanych na październik. Wtedy odbędą się sesje m.in. w: Częstochowie, Rzeszowie, Warszawie. Ale już w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie w czeskim Ołomuńcu, a kolejne sesje zostaną zorganizowane w Brukseli i Wilnie. W sierpniu Europa Christi zagości w Norwegii. Dopinane są jeszcze spotkania w Paryżu i w Brukseli.

Tematyka II Kongresu Ruchu Europa Christi będzie poświęcona wizji Europy w ujęciu św. Jana Pawła II. - Nikt nie powiedział tak dużo o Europie, jak Jan Paweł II – stwierdził ks. Skubiś i przypomniał o papieskim wystąpieniu w Santiago de Compostela. Ojciec Święty mówił tam o triadzie najgłębszych fundamentów europejskich, czyli o: filozofii greckiej, prawie rzymskim i religii chrześcijańskiej.

- Nie ma takich spraw, których nie poruszyłby św. Jan Paweł II – stwierdził prelegent i wyliczył, że wątki dotyczące tożsamości europejskiej oraz zagrożeń przed jakimi stoi nasz kontynent można znaleźć w oficjalnych wystąpienia i dokumentach papieskich. - Ale my możemy je znaleźć także w tym, co św. Jan Paweł II mówił do nas podczas pielgrzymek do Polski – dodał ks. Skubiś.

Ruch Europa Christi chciałby, aby św. Jan Paweł II został patronem Europy. - Powiedziałem o tym ks. kard. Stanisławowi Dziwiszowi, który gdy to usłyszał, to dał mi publikację, w której znajduje się 13 tys. podpisów zebranych w Hiszpanii. Są tam imiona, nazwiska, telefony i adresy. Każda z tych osób także pragnie, aby św. Jan Paweł II był patronem Europy – mówił ks. Skubiś.

Podczas spotkania na Zamku Królewskim moderator Ruchu Europa Christi zachęcał zgromadzonych do krzewienia chrześcijańskiej tożsamości w swoim codziennym życiu. Można to robić publicznie, ale można również robić to we własnych domach. - Proponuję, aby osoby spotykające się np. na imieninach dostawiały do stołu puste krzesło dla Jezusa Zmartwychwstałego – zaproponował ks. Ireneusz Skubiś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczyste obchody imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2018-04-21 20:36

Paweł Kęska

W poniedziałek 23 kwietnia obchodzone będą imieniny ks. Jerzego Popiełuszki.


Dzień imienin kapelana Solidarności jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii Świętego Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności.

Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii św. Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę św. koncelebrowało wielu kapłanów grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana Solidarności organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

Obchody imienin księdza Jerzego w parafii Świętego Stanisława Kostki będą obchodzone następująco:

W przeddzień imienin, 22 kwietnia o godz. 19 odbędzie się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej pod przewodnictwem Jana Lewtaka. W repertuarze znajdą się utwory Wojciecha Kilara i Amadeusza Wolfganga Mozarta.

23 kwietnia w sam dzień imienin ks. Jerzego Popiełuszki o godz. 18 celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o jego kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy świętej, księdza Jerzego wspomną członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej Solidarności. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem