Reklama

Wdzięczność, która jest zobowiązaniem

2017-03-17 14:25

Wacław Depo, Arcybiskup Metropolita Częstochowski
Edycja częstochowska 12/2017, str. 1, 4

Bożena Sztajner/Niedziela

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego na trzecią niedzielę Wielkiego Postu

Bracia i Siostry w Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka!

Nasze wielkopostne spotkania z Bogiem objawionym w Jezusie Chrystusie rozpoczęliśmy od znamiennego znaku posypania głowy poświęconym popiołem, który przypomniał nam naszą kruchość i przemijalność. Chociaż zasmuca nas nieunikniona konieczność śmierci, wierzymy, że życie człowieka się nie kończy, ale się zmienia i znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłej nieśmiertelności. Rozpoczęta w Środę Popielcową droga – jak zaznaczył Ojciec Święty Franciszek – sprzyja pogłębieniu życia wiary przez: post, modlitwę i jałmużnę oraz prowadzi nas do bezpiecznego celu, jakim jest zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Na tegorocznej wielkopostnej drodze, bogatej jak zawsze w nabożeństwa pasyjne, rekolekcje czy dni skupienia, chcemy zatrzymać się na jeszcze jednej wyjątkowej stacji. Dnia 25 marca tego roku będziemy obchodzić 25. rocznicę powołania do życia przez św. Jana Pawła II Metropolii Częstochowskiej. U podstaw właściwego przeżycia tego srebrnego jubileuszu, jak i całego Wielkiego Postu, jest pilne słuchanie i rozważanie słowa Bożego.

Zobacz także: Zaproszenie na dziękczynną Mszę św. z okazji 25-lecia archidiecezji częstochowskiej

Ze źródeł biblijnych

Teksty biblijne trzeciej niedzieli Wielkiego Postu przynoszą nam niezwykłą katechezę o wierze. W czasie naszej wędrówki przez życie doświadczamy nieraz ciężarów ludzkiej egzystencji, samotności, grzeszności, a nawet utraty nadziei i sensu. Bywa aż tak, że jak Żydzi na pustyni zadajemy sobie pytanie: „Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?” (Wj 17, 7). Na co dzień jesteśmy świadkami nie tylko podobnych dramatycznych pytań, ale świadomych prowokacji i „oskarżeń” wobec Boga za zło dziejące się w świecie. Czy jednak jakiekolwiek nasze doświadczenie, nawet to najbardziej bolesne, jest wystarczającym powodem, by zwątpić w Boga, który „okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8).

W Wielkim Poście, rozważając mękę Chrystusa i Jego śmierć na krzyżu, przypominamy sobie, że Bóg dał nam nie tylko najwyższy dowód miłości, ale jest godzien absolutnego zaufania i chce doprowadzić nas do całej prawdy. Prawdziwi bowiem czciciele Boga Ojca – jak uczy nas dzisiaj Jezus – oddają Mu cześć w Duchu i prawdzie (por. J 4, 24-25). Otwórzmy się zatem na działanie Ducha Świętego, przez którego miłość Boża rozlana jest w naszych sercach. Nie bójmy się również prawdy o naszej grzeszności, ale za przykładem kobiety z Samarii idźmy na spotkanie z Jezusem – Zbawicielem świata. Przez niezachwianą wiarę w Niego dostępujemy nie tylko usprawiedliwienia i przebaczenia grzechów, ale zachowujemy pokój w sercach i chlubimy się nadzieją chwały Bożej (por. Rz 5, 2).

Reklama

Wdzięczność za Kościół

Katecheza o wierze to również nauka o Kościele, który w istocie pozostaje niezmienny, a zarazem podlega rozwojowi w swej historycznej postaci. Zgłębiając naturę Kościoła, odkrywamy, że w Kościele za jego widzialną i ludzką stroną kryje się rzeczywistość Boska. Odnajdujemy ją przede wszystkim w sakramentach świętych, które są widzialnymi i skutecznymi znakami niewidzialnej łaski. W sakramencie chrztu św. nie tylko dostępujemy odpuszczenia grzechu pierworodnego, ale przez dar Ducha Świętego wchodzimy w osobową wspólnotę z Bogiem, która jest pogłębiana przez kolejne sakramenty, a szczególnie przez Eucharystię. Osobowa więź człowieka z Bogiem tworzy w Kościele również wspólnotę między ludźmi. Ukształtowana w ten sposób przez Ducha Świętego komunia Kościoła jest ze swej natury wspólnotą misyjną.

W roku duszpasterskim przeżywanym pod hasłem „Idźcie i głoście” przypominamy sobie, że Kościół, wierny nakazowi otrzymanemu od Chrystusa, ma głosić Ewangelię na całej ziemi (Dz 1, 8). Posiada więc cechę powszechności, z której wynika jego misyjność. Celem działalności misyjnej jest nie tylko przepowiadanie Ewangelii, ale i zakładanie Kościoła wśród ludów, gdzie Kościół nie zapuścił jeszcze korzeni. Dopiero bowiem Kościół partykularny, czyli m.in. diecezja, z posługą biskupią i odpowiednimi strukturami umożliwia pełniejszy dostęp do potrzebnych środków zbawczych dla tych, którzy uwierzyli słowom Ewangelii.

Wyznajemy zatem wiarę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, który od przeszło 1000 lat jest obecny na polskiej ziemi i który od 28 października 1925 r. uobecnia się również w Kościele częstochowskim. Dziękujemy również Bogu za reorganizację struktur Kościoła w Polsce przeprowadzoną przez św. Jana Pawła II bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 r. Główną zasadą reorganizacji przeprowadzonej przez Papieża Polaka było zbliżenie biskupów do wiernych, a tym samym zmniejszenie powierzchni terytorialnej dotychczasowych archidiecezji i diecezji. Św. Jan Paweł II utworzył 14 nowych diecezji, a dotychczasowych 8 diecezji podniósł do rangi archidiecezji, tworząc nowe metropolie. Również diecezja częstochowska została podniesiona do rangi archidiecezji, a czwarty biskup częstochowski dr Stanisław Nowak stał się pierwszym Arcybiskupem Metropolitą Częstochowskim. Do Metropolii Częstochowskiej weszły nowo utworzone diecezje: radomska i sosnowiecka. Pierwszymi biskupami tych diecezji zostali odpowiednio: dla diecezji radomskiej bp Edward Materski, a dla diecezji sosnowieckiej bp Adam Śmigielski.

W trosce o przyszłość

Troska i odpowiedzialność biskupa i każdego wierzącego za Kościół każe nam także patrzeć w przyszłość. Dziś, 25 lat od utworzenia archidiecezji częstochowskiej, cieszymy się licznymi zgromadzeniami zakonnymi, liczbą prawie 700 księży oraz siecią licznych parafii, kościołów i kaplic. Z niepokojem jednak patrzymy na spadającą liczbę kleryków naszego seminarium i pytamy, czy w przyszłości nie braknie nam szafarzy sakramentów świętych? Wierzymy jednocześnie słowom Pana Jezusa, który mówi: „Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Łk 10, 2).

Z serca zapraszam więc księży, siostry zakonne i wiernych świeckich do Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie na dziękczynną Mszę św. za naszą archidiecezję w dniu 25 marca o godz. 18. Jednocześnie serdecznie proszę o modlitwę o powołania. Wspaniałym przygotowaniem do uroczystości jubileuszowej, a równocześnie okazją do modlitwy w intencji powołań, będzie papieska inicjatywa „24 godziny dla Pana”. Polega ona na całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu z możliwością przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania.

W naszej archidiecezji inicjatywa ta odbędzie się w następujących kościołach: w regionie częstochowskim – w kościele pw. NMP Zwycięskiej w Częstochowie; w regionie radomszczańskim – w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Radomsku; w regionie wieluńskim – w kościele kolegiackim pw. NawiedzeniaNMP w Wieluniu, w regionie zawierciańskim – w kościele pw. NMP Królowej Polski w Zawierciu. Nabożeństwo w tych kościołach rozpocznie się Mszą św. w piątek 24 marca o godz. 18, a po niej nastąpi adoracja Najświętszego Sakramentu z możliwością spowiedzi bez przerwy aż do godz. 18 następnego dnia.

Troska o przyszłość Kościoła, a także Narodu to troska o życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Nie sposób nie zauważyć, że srebrny jubileusz archidiecezji zbiega się z obchodzonym w Kościele w uroczystość Zwiastowania Pańskiego Dniem Świętości Życia. Jego celem jest budzenie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia i modlitwa o jego ochronę. W tym dniu wiele osób składa przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. To osobista modlitwa o ocalenie życia jednego nienarodzonego dziecka zagrożonego aborcją. Modlitwa trwa przez 9 miesięcy.

Dziękuję wiernym naszej archidiecezji, którzy dają świadectwo wiary poprzez zaangażowanie na różnych polach apostolstwa; księżom – za posługę wielkopostną, a zakonom za ich liczne dzieła miłosierdzia. Na czas duchowego przygotowania do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego udzielam Wszystkim pasterskiego błogosławieństwa: W Imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego. Amen!

Częstochowa, 9 marca 2017 r.

Tagi:
list abp Depo Wacław

Dlaczego papież napisał list do biskupów Chile?

2018-04-13 17:05

Paweł Bieliński (KAI) / Santiago de Chile

Franciszek wysłał do biskupów Chile bezprecedensowy list, w którym ujawnił, że nie przekazano mu „rzetelnej i wyważonej informacji” nt. oskarżeń wysuwanych pod adresem jednego z tamtejszych biskupów, Juana Barrosa. Aby poznać historię tej sprawy, trzeba cofnąć się o kilka lat, do ujawnienia nadużyć seksualnych jego duchowego przewodnika, ks. Fernando Karadimy.

Bożena Sztajner/Niedziela

Ks. Fernando Karadima

Urodzony w 1930 r. ks. Karadima był powszechnie znanym i szanowanym duszpasterzem. Uważał się za duchowego syna księdza-społecznika św. Alberta Hurtado. Bronił praw człowieka w czasie dyktatury gen. Augusto Pinocheta. Uchodził za autorytet młodzieży pomagającej ubogim. Wychował około 50 kapłanów, w tym kilku biskupów (jednym z nich jest Juan Barros). Przez wielu uważny był za świętego.

Gdy więc kilku młodych mężczyzn z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile, gdzie był proboszczem, złożyło zeznania obciążające go jako pedofila, początkowo nikt nie chciał w nie wierzyć.

Także arcybiskup Santiago w latach 1998-2010, kard. Francisco Javier Errázuriz przyznał po latach, że nie uwierzył w pierwsze oskarżenia właśnie z powodu „sławy świętości”, jaka otaczała ks. Karadimę. Nie podjął dochodzenia, gdyż prawo kościelne nakazuje je rozpocząć, gdy zarzuty są co najmniej prawdopodobne. Ponadto był przeświadczony, że ofiary nie milczałyby przez lata, już jako ludzie dorośli, o doznanych nadużyciach. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby jego intencją było krycie nadużyć, uznał jedynie, że nie ma na nie dowodów. Później jednak, gdy poważne zarzuty wobec ks. Karadimy zostały publicznie przedstawione, poprosił duchownego, by zrezygnował, jednak ten się bronił. W końcu kardynałowi udało się go do tego przekonać i w 2006 r. ks. Karadima przestał być proboszczem.

Zgodnie z obowiązującymi w Kościele procedurami sprawę przekazano do zbadania Kongregacji Nauki Wiary, która w styczniu 2011 r. uznała winę duchownego i nałożyła na niego dożywotnią suspensę (zakaz sprawowania funkcji kapłańskich). Kilka miesięcy później odrzuciła jego odwołanie, w którym utrzymywał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Niemal 88-letni ks. Karadima do dziś odbywa pokutę w odosobnieniu w jednym z żeńskich klasztorów w Santiago.

Biskup Juan Barros

Sprawa ks. Karadimy odżyła w 2015 r., gdy bp Juan Barros został mianowany ordynariuszem diecezji Osorno. Wcześniej był biskupem pomocniczym w Valparaíso (1995-2000), ordynariuszem Iquique (2000-2004) i biskupem polowym Chile (2004-2015). Ponieważ niektóre z ofiar ks. Karadimy oskarżały go o to, że w przeszłości był świadkiem jego nadużyć seksualnych i o nich nie informował, w Osorno rozpoczęły się protesty przeciwko objęciu przez niego diecezji. Mimo to 21 marca odbył on, w asyście policji, swój ingres do katedry w Osorno.

Dziesięć dni później wicedyrektor watykańskiego Biura Prasowego o. Ciro Benedettini wydał oświadczenie, w którym napisał, że „Kongregacja ds. Biskupów starannie przebadała kandydaturę biskupa i nie znalazła obiektywnych powodów wykluczających nominację”. Sam bp Barros stanowczo zaprzecza wysuwanym pod jego adresem oskarżeniom.

Jednak 12 kwietnia sprawą zajęła się na niezaplanowanym wcześniej spotkaniu grupa robocza Papieskiej ds. Ochrony Małoletnich z jej przewodniczącym kard. Seánem O’Malley’em. Wzięli w nim udział ówcześni członkowie komisji: Marie Collins z Irlandii i Peter Saunders z Wielkiej Brytanii, którzy sami doświadczyli w dzieciństwie molestowania ze strony duchownego, brytyjska psychoanalityk Sheila Hollins i francuska psycholożka dziecięca Catherine Bonnet.

W rozmowie z dziennikarzami Collins powiedziała, że główną troską członków komisji było to, że w przyszłości może dojść do podobnych kontrowersyjnych nominacji. - Choć nie jesteśmy zobowiązani do zajmowania się indywidualnymi sprawami, ochrona małoletnich jest naszą troską. Proces nominacji biskupów, którzy są zaangażowani w ochronę dzieci i ją rozumieją ma kluczowe znaczenie - oświadczyła Irlandka.

Kard. O’Malley zgodził się przedstawić nasze troski Ojcu Świętemu - ujawniła Collins.

Papież chce dowodów

Kolejną odsłoną sprawy stała wizyta Franciszka w Chile w dniach 15-18 stycznia br., podczas której bp Barros koncelebrował Msze z Ojcem Świętym. Wywołało to oburzenie ofiar ks. Karadimy.

W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu, którym wracał do Rzymu papież przypomniał swoje stanowisko ws. pedofilii, wyrażone w wielu przemówieniach, o zerowej tolerancji dla takich działań. Dodał, że sprawa bp. Barrosa jest bardzo poważna, studiował ją i jest przekonany, że nie ma dowodów winy hierarchy. - Czekam na dowody, by zmienić zdanie - stwierdził papież, dodając, że w przeciwnym wypadku należy domniemywać niewinność biskupa.

Ojciec Święty mówił też o dramacie ofiar pedofilii, które nie przedstawiają dowodów tego, co się wydarzyło. Przyznał, że słowo „dowód” nie jest zbyt szczęśliwe, ale nie można nikogo skazywać bez moralnej pewności, że popełniono przestępstwo.

Franciszek przypomniał, że ordynariusz Osorno jest jednym z czterech chilijskich biskupów, którzy byli wychowankami ks. Karadimy. Ujawnił, że zastanawiano się, czy nie lepiej by się stało, gdyby bp Barros złożył dymisję, jednak papież odrzucił to rozwiązanie, uznając, że byłoby to przyznaniem się biskupa do winy. - Nie mogę go skazać, bo nie mam dowodów. Ale jestem także przekonany, że jest niewinny - zaznaczył Ojciec Święty.

Dodał, że przeprasza za użycie nieszczęśliwego słowa „dowód”, które zraniło ofiary, choć nie było to jego zamiarem. Spotkał się w czasie podróży z ich przedstawicielami i wie, jak cierpią. Jednocześnie powtórzył, że musi potwierdzić oskarżenia wobec biskupa, by móc go skazać.

Papież przeprasza za swój błąd

Ostatecznie Franciszek postanowił wysłać do Chile swego wysłannika, abp. Charlesa Sciclunę, aby zbadał zarzuty wobec bp. Barrosa. W lutym arcybiskup Malty, który przewodniczy Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. najbardziej poważnych przestępstw (w tym seksualnych) w Kongregacji Nauki Wiary, spotkał się zarówno z ofiarami ks. Karadimy, jak też z przedstawicielami osób domagających się odwołania bp. Barrosa. Pomagał mu ks. Jordi Bertomeu Farnós z Kongregacji Nauki Wiary. W sumie zebrali oni zeznania 64 świadków. Efektem ich misji stał się raport liczący 2,3 tys. stron, przekazany papieżowi.

11 kwietnia został upubliczniony list Franciszka do biskupów chilijskich, zgromadzonych na swym 115. zgromadzeniu plenarnym, noszący datę 8 kwietnia. Papież przyznał, że po uważnym zapoznaniu się z dokumentami „misji specjalnej”, chce „potwierdzić, że wszystkie zebrane w nich świadectwa mówią bez osłonek, bez naginania ani koloryzowania faktów, o wielu ukrzyżowanych żywotach” i że budzi to we nim „ból i wstyd”.

Poprosił „pokornie” biskupów o współpracę i pomoc w rozeznaniu środków, jakie w wymiarze krótko-, średnio- i długoterminowym trzeba będzie podjąć, „w celu naprawienia, na ile to możliwe, zgorszenia i przywrócenia sprawiedliwości”.

Franciszek oznajmił, że zamierza zaprosić chilijski episkopat do Rzymu, aby rozmawiać o wnioskach płynących z misji specjalnej i o jego spostrzeżeniach. W jego zamierzeniu powinno to być „braterskie spotkanie, bez uprzedzeń i stereotypów”, a jedynym jego celem winno być wyświetlenie prawdy. Papież pozostawił sekretariatowi episkopatu chilijskiego swobodę w ustaleniu terminu takiego spotkania.

Na zakończenie Ojciec Święty przyznał i poprosił, aby „wiernie to przekazać”, że popełnił „poważne błędy w ocenie i postrzeganiu sytuacji, zwłaszcza z powodu braku rzetelnej i wyważonej informacji”. Zapewnił, że pragnie przeprosić „tych wszystkich, których uraził” i wyraził życzenie przekazania im tego osobiście, w najbliższych tygodniach, podczas spotkań z przedstawicielami osób, z którymi rozmawiali jego wysłannicy.

Biskupi pojadą do Rzymu

Przewodniczący konferencji episkopatu Chile bp Santiago Silva Retamales zapowiedział już, że - zgodnie z życzeniem Franciszka - biskupi tego kraju pojadą wkrótce do Rzymu, by przedstawić papieżowi plan odnowy Kościoła w tym kraju. Hierarcha nie wykluczył, że Ojciec Święty poprosi niektórych biskupów, by odeszli ze swych diecezji.

Jednocześnie w rozmowie z radiem Cooperativa bp Silva ze smutkiem przyznał, że episkopat Chile w niewystarczający sposób stawił czoła przypadkowi bp. Juana Barrosa, oskarżanego o krycie nadużyć seksualnych ks. Karadimy. Dlatego dzisiaj Kościół musi „z wielką odpowiedzialnością” i odwagą zająć się tą sytuacją, aby znaleźć z niej wyjście i drogę na przyszłość. Jego zdaniem w przypadku bp. Barrosa potrzebne jest „drastyczne, twarde, ostre rozwiązanie”.

Odnosząc się do stwierdzenia zawartego w liście Franciszka, że nie zawsze otrzymywał „rzetelne i wyważone informacje”, bp Silva zapewnił, że „episkopat zawsze mówił w porę Ojcu Świętemu to, co powinien był powiedzieć”.

Chilijskie media spekulują, że swą posadę straci nuncjusz apostolski w Chile (od 2011 r.) abp Ivo Scapolo, którego jednym z głównych zadań jest przekazywanie do Watykanu wiarygodnych informacji o sytuacji w Kościele lokalnym. W tym kontekście wymowny jest fakt, że na zaprzysiężeniu nowego prezydenta Chile w marcu br. Stolicę Apostolską niespodziewanie reprezentował nuncjusz w sąsiednim Peru, abp Nicolas Girasoli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła Różańca

2018-04-18 07:57

Prosta modlitwa, która może tak wiele. A właściwie – wszystko. Poruszyć serce konkretnego człowieka i zmieniać świat. Różaniec.


Dlaczego właśnie ta modlitwa jest tak bardzo ważna dla nas katolików? Dlaczego właśnie poprzez tą modlitwę Matka Boża może przemieniać nasze życie?

W pierwszym odcinku nowej produkcji „Siła Różańca” przygotowanej przez Fundację Holy Mary Team, sens i cel modlitwy różańcowej pomogą nam odkrywać Wincenty Łaszewski, o. Stanisław Przepierski OP, br. Grzegorz Filipiuk OFMCap oraz Grzegorz Kasjaniuk – znawcy tematyki różańcowej i świadkowie mocy tej modlitwy.

O. Stanisław Przepierski OP przypomina, jak bardzo Matce Bożej zależy, abyśmy realizowali wezwanie Chrystusa do nieustannej modlitwy. Różaniec to modlitwa, która daje przestrzeń Bogu, by cały mógł działać w naszym życiu, by według swojej woli zmieniał ludzkie serca i świat – wskazuje Wincenty Łaszewski. To modlitwa prowadząca do trwania w nieustannej obecności Boga. Chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego i po co właśnie jest Różaniec? Obejrzyj pierwszy odcinek nowej produkcji i poznaj „Siłę Różańca”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem