Reklama

Podaruj sobie trochę słońca

2017-03-15 09:27

Karolina Szostkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 12/2017, str. 48

Magdalena Niebudek

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego sezon na choroby przypada w okresie jesienno-zimowym? Sprawa jest prosta – obniża się wtedy nasza odporność. To prawda. Ale dlaczego? Wpływa na to wiele czynników, zajmę się dziś tylko jednym: witaminą D, a właściwie jej niedoborem w naszym organizmie. Jest ona wytwarzana w naszej skórze przez promienie słoneczne. Latem, kiedy wystawiamy się na słońce, tak naprawdę produkuje się sama, oczywiście jeśli jej nie przeszkodzimy np. kremem z filtrem. Witamina D powstanie, jeśli będziemy eksponować odkryte partie ciała przez ok. 15-30 min kąpieli słonecznych bez użycia ochrony UV. Należy uważać, aby w tym czasie skóra się nie zaczerwieniła i nie poparzyła. Po takim nasłonecznieniu ciała można posmarować się kremem i nadal przebywać w świetle słońca. Co z miesiącami bezsłonecznymi? Wtedy niezbędna jest suplementacja – odpowiednio ustawiona przez lekarza lub dietetyka w odniesieniu do wyników badań.

Witamina D ma bardzo szerokie spektrum działania. Jeśli Twoja odporność jest osłabiona, często chorujesz, masz suchą skórę, wypadają Ci włosy, bolą Cię kości lub stawy, masz problemy z układem nerwowym, cierpisz na choroby autoimmunologiczne, chorujesz na stwardnienie rozsiane lub walczysz z nowotworem – koniecznie zbadaj poziom witaminy 25(OH)D3 w swoim organizmie. Jej stężenie we krwi nie powinno być niższe niż 35 ng/dl, a zalecany poziom to 50-80 ng/dl. Odpowiednie podniesienie poziomu witaminy we krwi daje natychmiastowe rezultaty poprawy zdrowia oraz samopoczucia. Badania pokazują, że wysoki poziom witaminy może wpływać na produkcję wyspecjalizowanych zespołów białkowych, które wykazują działanie bakterio- i wirusobójcze. Oznacza to, że jesteśmy w stanie wyprodukować swój własny antybiotyk.

Reklama

* * *

Karolina Szostkiewicz
Dietetyk kliniczny. Zajmuje się leczeniem żywieniowym chorób zależnych od diety. Propaguje zasadę: „Poznaj zdrowie z jedzenia – odżywiaj się świadomie”. Organizatorka warsztatów promujących zdrowy styl życia – dla dzieci oraz dorosłych. Na co dzień poszukuje prostych i praktycznych rozwiązań na zdrowe smaki do zastosowania w każdej kuchni.

Tagi:
zdrowie

Modlitwa najlepszym lekarstwem

2018-02-07 13:42

Agnieszka Busz
Edycja rzeszowska 6/2018, str. VI

©Alex Motrenko/fotolia.com

AGNIESZKA BUSZ: – Czym jest zdrowie i co się na nie składa?

DR MARTA ĆMIEL-GIERGIELEWICZ: – Światowa Organizacja Zdrowia już w 1946 r. sformułowała definicję zdrowia obowiązującą do dziś. Jest to stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności. Organizm ludzki, jako żywy system, stanowi niepodzielną całość złożoną z wzajemnie zależnych podsystemów: biologicznego, psychologicznego i społecznego. Istotna dla zdrowia jest relacyjność jego składowych. Zarówno dolegliwości fizyczne i emocje, np. wzbudzane kontaktami społecznymi, mogą powodować stres, którego następstwem jest napięcie spoczynkowe i przeciążenie przyczyniające się do nasilenia odczuwanych dolegliwości i negatywnych emocji. Przerwanie tego błędnego koła jest możliwe dzięki całościowemu podejściu do leczenia i opieki uwzględniające interdyscyplinarny model bio-psycho-społeczno-religijny. Rozwój medycyny przyczynił się do wzrostu jakości życia osób niepełnosprawnych i przewlekle chorych. Umożliwiając im realizację funkcji rodzinnych czy zawodowych, a przede wszystkim niespostrzeganie siebie jako osoby chorej.

– Jaki wpływ na nasze zdrowie ma religia i wiara?

– Zainteresowanie wpływem religii na zdrowie posiada bogatą historię badań naukowych sięgających XIX w. Prekursorem ich był Emil Dyrkheim, który wskazywał na religijność, jako jeden z czynników zapobiegający np. samobójstwom. Dzięki współczesnym badaniom wiemy, iż praktyki religijne, np. modlitwa, wzmacniają pozytywne emocje i uczucia, takie jak: nadzieja, miłość, zadowolenie, przebaczanie. Są one nieodzowne na każdym etapie leczenia, od diagnozowania, przez hospitalizację, rekonwalescencję, a także umieranie człowieka. Pozytywne emocje odnajdywane w religii i jej praktykowaniu poprzez układ hormonalny człowieka zmniejszają wydzielanie hormonów stresu: noradrenaliny i kortyzolu. Skutkuje to zmniejszeniem lęku, obniżeniem ciśnienia krwi, zmniejszeniem częstości pracy serca i zużycia tlenu, przyczyniając się do poprawy zdrowia. Należy jednak wspomnieć także o osobach, u których wiara i asceza z nią związana może wzbudzać w nich nadmierne poczucie winy, powodując urazy emocjonalne.

– Czy wiara przyczynia się do zachowań prozdrowotnych?

– Zdrowie jako wartość zajmuje szczególne miejsce w systemie wartości chrześcijaństwa. Rady dotyczące dbania o zdrowie odnaleźć można nawet w Piśmie Świętym. Około 18% treści Ewangelii to opisy uzdrowień dokonanych przez Jezusa. Świadczy to o tym, że Jezus przywiązywał dużą wagę nie tylko do sfery duchowej, ale i fizycznej. Najczęstszymi zachowaniami prozdrowotnymi wynikającymi z przekonań religijnych są: adekwatny do potrzeb sposób odżywiania, aktywność fizyczna, niepalenie tytoniu oraz dbanie o zdrowie innych. Przejawia się to między innymi w umiejętności i chęci udzielania pierwszej pomocy potrzebującemu. Szczególne znacznie dla zdrowia bliźniego i jego życia ma szybkie podjęcie masażu serca i sztucznego oddychania (resuscytacji krążeniowo-oddechowej) w przypadku zatrzymania krążenia i oddechu.

– Czy można stwierdzić, że ksiądz dla wiernych odgrywa podobną rolę jak terapeuta?

– Trudno porównać to, co człowiek otrzymuje od kapłana, do pomocy świadczonej przez terapeutę. Psycholog poprzez zaplanowane działanie wobec pacjenta (terapię) pomaga mu, wyposaża w narzędzia pomocne w zmierzeniu się z problemem, zaburzeniem. Pomoc księdza, owocna spowiedź, modlitwa, dają nam siłę do zmierzenia się z problem i podjęcia terapii u specjalisty. Pomoc, jaką otrzymujemy od kapłana i psychologa, powinna nawzajem uzupełniać się, wzmacniać pożądane zmiany, np. w walce z uzależnieniem.

– Co jest istotne w utrzymaniu zdrowia?

– Zdrowie człowieka w około 50-60% uwarunkowane jest stylem życia. Wiedza dotycząca zachowań prozdrowotnych jest więc dla zdrowia niezbędna. Edukację zdrowotną należy rozpocząć już w dzieciństwie. Wiedza również zmniejsza strach przed zabiegami medycznym, np. badaniem fizykalnym, pobieraniem krwi, badaniem stomatologicznym, zwłaszcza u dzieci. Taki świadomy „mały pacjent” już jako osoba dorosła chętnie będzie uczestniczył w profilaktyce zdrowotnej i dokonywał wyborów korzystnych dla zdrowia. Adaptacja do zabiegów medycznych, zwłaszcza wśród dzieci, została uznana za profilaktykę XXI wieku. Uważam, że wiedza jest niezbędnym atrybutem w utrzymaniu zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowe władze Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

2018-04-21 21:15

Ewa Oset

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich podsumowało dotychczasową działalność i wybrało nowe władze na kolejną kadencję podczas Walnego Zgromadzenia, które miało miejsce 21 kwietnia br. w Częstochowie, w auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Ewa Oset

Dotychczasowa prezes – dr n. med. Wanda Terlecka, założycielka i pierwsza ordynator oddziału chorób płuc Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, sprawowała tę funkcję przez dwie kadencje, od 2010 r. - Przynależność do Stowarzyszenia łączy się z tym, że wymagamy od siebie więcej, by więcej z siebie dać innym ludziom, a przede wszystkim pacjentom – powiedziała dr Terlecka. Jej działalność na polu zawodowym i społecznym została doceniona m.in. przez Kapitułę Honorowej Nagrody Zaufania. Do jej rąk trafił niedawno „Złoty OTIS” 2018. To nagroda przyznawana co roku osobom zmieniającym oblicze ochrony zdrowia.

Zobacz zdjęcia: Walne Zgromadzenie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

Podczas Walnego Zgromadzenia dotychczasowa prezes przedstawiła działania podejmowane przez Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy w ciągu ostatnich ośmiu lat. Były to m.in. spotkania modlitewno-formacyjne, podczas których polecano Bogu żyjących i zmarłych lekarzy polskich, a także cały naród polski, zjazdy okolicznościowe, konferencje naukowe. Członkowie Stowarzyszenia prowadzili też działalność charytatywną, brali udział w pielgrzymkach, a przede wszystkim byli odważnym głosem katolickich lekarzy. Upominali się o ochronę życia ludzkiego, zajmując stanowisko w obronie nienarodzonych, stosowania naprotechnologii zamiast in vitro, szkodliwości i zakazu w Polsce tabletki „Ella one”, eutanazji. Solidaryzowali się z lekarzami, np. z prof. dr. Bogdanem Chazanem czy dr Wandą Półtawską, autorką „Deklaracji wiary”, którzy za swoje poglądy i przyznawanie się do Chrystusa byli obiektem nagonki ze strony niektórych mediów.

Zarząd Stowarzyszenia widzi potrzebę większej współpracy różnych środowisk medycznych w Polsce, a także pracowników służby zdrowia z kapłanami – duszpasterzami Służby Zdrowia i kapelanami szpitalnymi. Ma też nadzieję, że lekarze, zwłaszcza młodzi, jako ludzie sumienia będą przyznawać się w życiu zawodowym i społecznym do swojej wiary.

Nowym prezesem KSLP, wybraną na najbliższe cztery lata, została dr Elżbieta Kortyczko z Oddziału Śląskiego. Jak powiedziała, priorytetem jej działań jako prezesa będzie kontynuowanie dotychczasowej linii Stowarzyszenia oraz próba szukania odpowiedzi na problemy, jakie niesie współczesny świat, szczególnie w odniesieniu do bezwarunkowego szacunku wobec życia ludzkiego. Wiceprezesami zostali: prof. dr hab. Alina Midro, genetyk kliniczny z Białegostoku oraz prof. dr hab. Bogdan Chazan, ginekolog położnik z Warszawy. Ustępująca prezes została przez Walne Zgromadzenie obdarzona tytułem honorowy prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Spotkanie katolickich lekarzy poprzedziła Msza św. w redakcji „Niedzieli”, sprawowana przez biskupa pomocniczego archidiecezji częstochowskiej Andrzeja Przybylskiego, krajowego duszpasterza Służby Zdrowia – ks. dr. Arkadiusza Zawistowskiego oraz ks. inf. Mariana Mikołajczyka. Podczas homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że zmartwychwstały i żyjący w Kościele Chrystus nadal chce uczyć wszystkich ludzi o Bogu i prowadzić ich do swego Ojca. Potrzebuje do tego ludzi, w tym lekarzy. Lekarzy żyjących wiarą. Do takich należą niewątpliwie członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich powstało w 1994 r. Inicjatywa zrodziła się w czasie obchodów Światowego Dnia Chorego na Jasnej Górze, w obecności kard. Fiorenzo Angeliniego i bp. Adama Dyczkowskiego. Pierwsze Walne Zgromadzenie miało miejsce również na Jasnej Górze, 21 maja 1994 r. Stowarzyszenie, które posiada regionalne oddziały, nosi imię bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Duszpasterzem krajowym Służby Zdrowia jest od 2 lat ks. dr Arkadiusz Zawistowski z Warszawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Jędraszewski: prawdziwie jesteśmy dziećmi Bożymi

2018-04-22 21:24

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy - mówił podczas wizytacji parafii Najświętszej Marii Panny Królowej w Murzasichlu abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski w wygłoszonej homilii przypomniał, że dzisiejsza niedziela jest Niedzielą Dobrego Pasterza, według obrazu zaczerpniętego przez Chrystusa z ziemi palestyńskiej, Który mówił: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam moje owce".

- Kiedy Jezus mówi, że zna owce, to chce tutaj wyrazić coś jeszcze bardziej istotnego. On je kocha. To jest szczególne poznanie owiec poprzez miłość i dodajmy - miłość ofiarną, życie oddając za owce.

Obraz owczarni to także obraz Kościoła, na czele którego stoi Chrystus. Ale my, owce - chrześcijanie, otrzymaliśmy coś jeszcze - wyjątkową godność.

- Wtedy, kiedy uznaje się Boga, można zrozumieć na czym polega godność chrześcijanina - on jest Bożym dzieckiem. On jest przez Boga kochany, on, zmierzając za Chrystusem jako swoim Dobrym Pasterzem, ostatecznie jest przez Boga oczekiwany, bo w Bożym domu jest, jak Chrystus powiedział do Apostołów, mieszkań wiele, a On Chrystus te mieszkania już dla swoich wiernych uczniów przygotował.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że jeśli tak spojrzymy na swoją przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła uświadomimy sobie ogrom naszego chrześcijańskiego szczęścia.

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko, że tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy.

Z drugiej strony, arcybiskup wskazał na smutek i nieszczęście świata, który odrzuca Boga, na zagubionych ludzi, nieznających swojej godności i odczuwających bezsens swego życia.

- Można nagromadzić wiele rzeczy i być materialnie bardzo bogatym człowiekiem, ale jednocześnie wewnętrznie pustym, pozbawianym nadziei, zrezygnowanym. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi i takich społeczeństw, zwłaszcza w zachodnim świecie, jest bardzo dużo.

Na zakończenie homilii metropolita podkreślił, że Eucharystia musi być dziękczynieniem Bogu i uwielbieniem Go za Jego słowo i nadaną nam godność dziecka Bożego, które On kocha. Trzeba także prosić o wytrwałość i wierność Bogu, byśmy zawsze umieli okazywać Mu swoją miłość.

- Nie ma nic bardziej tragicznego niż dziecko, które odeszło od swoich rodziców. Nie ma nic bardziej tragicznego dla chrześcijanina, który odwrócił się od Tego, Który go do końca umiłował.

Arcybiskup podziękował księdzu proboszczowi za to, że jest dobrym pasterzem dla swoich parafian, a wiernym za piękno ich świątyni, o którą bardzo dbają i w taki sposób także okazują miłość Panu Bogu. Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski udzielił uroczystego błogosławieństwa.

Podczas wizytacji parafii abp Marek Jędraszewski spotkał się także ze Służbą Liturgiczną Ołtarza i radą parafialną oraz odwiedził chorych.

Po II wojnie światowej w sercach mieszkańców Murzasichla zrodziło się pragnienie, by mieć własny kościół. Budowę świątyni rozpoczęto w 1954 roku na ziemiach ofiarowanych przez górali na ten cel. Kościół jest przykładem nowoczesnej drewnianej architektury sakralnej. Budowany w trudnych czasach komunizmu jako budowla nielegalna stał się symbolem odwagi, poświęcenia i wielkiej wiary budowniczych oraz mieszkańców wsi.

Parafia w Murzasichlu utworzona została w 1982 roku dekretem kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem