Reklama

Edytorial

Europa potrzebuje świętych w garniturach

2017-03-15 09:27

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 12/2017, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Święci ludzie pod okiem Bożej Opatrzności kilkadziesiąt lat temu budowali Europę jako wspólnotę. Teraz również święci muszą ratować Europę, zmierzającą na zatracenie z powodu odcięcia się od swoich chrześcijańskich korzeni – uważa ks. Ireneusz Skubiś, promotor Ruchu „Europa Christi”. Ruch, który powstał u stóp Jasnej Góry, woła do całej Europy za św. Janem Pawłem II, aby ponownie otworzyła swoje drzwi dla Chrystusa i na nowo odkryła swoją chrześcijańską duszę. Jeżeli tego nie uczyni – straci życie. Już bowiem znalazła się nad przepaścią. Istnieje pilna potrzeba, aby w biurokracji europejskiej i w ugrupowaniach partyjnych – tam, gdzie jest to tylko możliwe – liderami zostali ludzie żyjący według zasad Ewangelii, szanujący wszystkie przykazania Dekalogu. Zimne, sztywne urzędy Europy muszą się ożywić świadomością chrześcijańską. To wszystko trzeba omodlić. Dlatego m.in. w dniach 11-12 marca br. została zorganizowana pielgrzymka na Jasną Górę Ruchu „Europa Christi”, połączona z I Kongresem Grup Schumana. Podjęto modlitwę w intencji powrotu Europy do chrześcijańskich korzeni przez naśladowanie sług Bożych Roberta Schumana (nazywanego świętym w garniturze) i Alcide de Gasperiego (w latach 1945-53 premiera i ministra spraw zagranicznych Włoch) oraz ich rychłej beatyfikacji. A zatem w sanktuarium narodu polskiego miało miejsce wielkie europejskie poruszenie, stanowiące w pewnym sensie również odpowiedź na to, co ostatnio wydarzyło się w Unii Europejskiej, która głosi górnolotne hasła o demokracji, a jednocześnie metodą wskazującego palca wybiera swojego wysokiego urzędnika – przewodniczącego Rady Europejskiej i mówi ustami prezydenta Francji, że ważne są fundusze strukturalne, a nie zasady.

Posłuchaj: Edytorial 12/2017

Jeśli Europa nie powróci do Chrystusa i tablicy wartości z Nim związanych, jej mieszkańcy będą mieli poczucie bycia „obcymi we własnej historii i kulturze” – ostrzegał abp Wacław Depo, który przewodniczył Apelowi Jasnogórskiemu, otwierającemu pielgrzymkę ludzi zatroskanych o przyszłość Europy. Wskazał na istniejące we współczesnej Europie groźne procesy dechrystianizacji. Zauważył, że zaproponowano nawet zerwanie więzi człowieka z jego tradycjami i wartościami opartymi na Dekalogu. Podkreślił, jak ważne w naszych czasach jest to, aby „przywrócono poczucie godności i autorytetu ludziom troszczącym się o dobro wspólne. Aby fundamenty i wartości chrześcijańskie nie były odrzucane wraz z wyborem liderów ugrupowań”.

Reklama

Podczas Mszy św. stanowiącej centralny punkt jasnogórskiego spotkania europejskiego bp Artur Miziński powiedział, że Stary Kontynent potrzebuje Jezusa, by nie zgubić swej duszy. – Trzeba nam budować Europę, która obraca się nie wokół gospodarki, lecz wokół świętości osoby ludzkiej. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski zacytował ważne słowa Alcide de Gasperiego, który powiedział, że „katolicyzm jest stałą regułą, za którą człowiek powinien iść od kołyski do trumny, duszą i rdzeniem wszystkich rzeczy”.

Tak więc przyszedł czas – jak wskazuje promotor Ruchu „Europa Christi” – aby chrześcijanie Europy policzyli się i całą duchową mocą odkopali drogi powrotu do swoich korzeni. A ku przyszłości podążali ze słowami: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, i to pozdrowienie odmieniali codziennie we wszystkich współczesnych językach.

Tagi:
Europa Christi

Papież z Polski patronem Europy

2018-04-16 11:10

Andrzej Tarwid

- Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu pokazał nam, że tożsamość Europy oparta jest na chrześcijaństwie – powiedział ks. infułat Ireneusz Skubiś na spotkaniu zorganizowanym w sali koncertowej Zamku Królewskiego w Warszawie.

Andrzej Tarwid

Spotkanie z twórcą i moderatorem Ruchu Europa Christi zwieńczyło cykl wydarzeń towarzyszących XXIV Targom Wydawców Katolickich w Warszawie. Konferencja miała charakter otwarty. Na sali zasiedli m.in. prof. Jan Szyszko, uczestnicy targów i osoby, które przyszły do Arkad Kubickiego zapoznać się z ofertą wydawniczą 180 oficyn.

Przebieg spotkanie moderował Marian Florek, który na początku poprosił honorowego Redaktora Naczelnego „Niedzieli” o przypomnienie historii powstania Ruchu Europa Christi.

Okazuje się, że idea powstania Ruchu zrodziła się na imieninach. Infułat zaprosił na nie kilku wybitnych przedstawicieli świata nauki i polityki. Osoby te miały miały wygłosić swoje opinie na temat obecnej kondycji Starego Kontynentu.

Wybór tematyki wystąpień nie był przypadkowy. - Było to w czerwcu 2016r., a więc tuż po decyzji o Brexicie – przypomniał Infułat. - Okazało się (z tych wypowiedzi – przyp. at), że Europa jest chora, traci swoją chrześcijańską tożsamość. Zaproponowałem więc powołanie Ruchu Europa Christi.

Już rok później, czyli w 2017r., odbył się pierwszy Kongres Ruchu Europa Christi. Sympozja odbyły się w Częstochowie, Łodzi i Warszawie. W stolicy debatowano na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w siedzibie Parlamentu RP oraz Galerii Porczyńskich, gdzie znajduje się Muzeum im. Jana Pawła II.

Podczas pierwszego kongresu wykłady wygłosiło niemal 40 osób. Byli w wśród nich hierarchowie Kościoła, przedstawiciele świata polityki oraz nauki z Polski i zagranicy. M.in. prof. Rocco Buttiglione czy kard. Robert Sarah. Autor wydanej w naszym kraju książki „Bóg albo nic” powiedział, że „jak Europa przepadnie, to przepadnie cały świat”.

Zdaniem ks. Skubisia wypowiedź hierarchy wywodzącego się z Afryki pokazuje, jak ważne zadanie stoi przed ludźmi wierzącymi na Starym Kontynencie. - Wynika ono z tego, że to, co dzieje się w Europie, promieniuje na inne części świata. Dlatego o Europę toczy się ogromny bój – powiedział ks. Skubiś i podkreślił. - A to wszystko, co dzieje się w sferze politycznej, kulturalnej i innych ma swoje tło, które sprowadza się do tego: czy Chrystus będzie, czy Go nie będzie.

W kontekście wali o duszę Europy i Europejczyków moderator Ruchu przypomniał o rewolucjach - francuskiej i bolszewickiej - oraz o faszyzmie. Jego zdaniem ideologie, jakie kryły się za rewolucjami oraz faszyzmem chciały przede wszystkim odciąć ludzi od Boga. Jednocześnie – przypomniał ks. Skubiś – to Europie Pan Bóg dawał znaki, m.in. poprzez objawienia w Lourdes czy Fatimie.

Już niedługo zostanie wydana książka, w której znajdą się wszystkie wygłoszone podczas I Kongresu wykład. Jednocześnie trwają przygotowania do II Kongresu Ruchu Europa Christi. - Będzie on miał charakter kroczący – zapowiedział ks. Skubiś.

Wiele spotkań w ramach II Kongresu zostało zaplanowanych na październik. Wtedy odbędą się sesje m.in. w: Częstochowie, Rzeszowie, Warszawie. Ale już w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie w czeskim Ołomuńcu, a kolejne sesje zostaną zorganizowane w Brukseli i Wilnie. W sierpniu Europa Christi zagości w Norwegii. Dopinane są jeszcze spotkania w Paryżu i w Brukseli.

Tematyka II Kongresu Ruchu Europa Christi będzie poświęcona wizji Europy w ujęciu św. Jana Pawła II. - Nikt nie powiedział tak dużo o Europie, jak Jan Paweł II – stwierdził ks. Skubiś i przypomniał o papieskim wystąpieniu w Santiago de Compostela. Ojciec Święty mówił tam o triadzie najgłębszych fundamentów europejskich, czyli o: filozofii greckiej, prawie rzymskim i religii chrześcijańskiej.

- Nie ma takich spraw, których nie poruszyłby św. Jan Paweł II – stwierdził prelegent i wyliczył, że wątki dotyczące tożsamości europejskiej oraz zagrożeń przed jakimi stoi nasz kontynent można znaleźć w oficjalnych wystąpienia i dokumentach papieskich. - Ale my możemy je znaleźć także w tym, co św. Jan Paweł II mówił do nas podczas pielgrzymek do Polski – dodał ks. Skubiś.

Ruch Europa Christi chciałby, aby św. Jan Paweł II został patronem Europy. - Powiedziałem o tym ks. kard. Stanisławowi Dziwiszowi, który gdy to usłyszał, to dał mi publikację, w której znajduje się 13 tys. podpisów zebranych w Hiszpanii. Są tam imiona, nazwiska, telefony i adresy. Każda z tych osób także pragnie, aby św. Jan Paweł II był patronem Europy – mówił ks. Skubiś.

Podczas spotkania na Zamku Królewskim moderator Ruchu Europa Christi zachęcał zgromadzonych do krzewienia chrześcijańskiej tożsamości w swoim codziennym życiu. Można to robić publicznie, ale można również robić to we własnych domach. - Proponuję, aby osoby spotykające się np. na imieninach dostawiały do stołu puste krzesło dla Jezusa Zmartwychwstałego – zaproponował ks. Ireneusz Skubiś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piękne zwycięstwo Adamka w Częstochowie

2018-04-22 08:31

Grzegorz Sowa

W walce wieczoru gali Polsat Boxing Night w Częstochowie Tomasz Adamek w kapitalnym stylu wygrał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie z Joeyem Abellem. Amerykanin padał na deski czterokrotniekrotnie przed przerwaniem pojedynku.

MR

Po pierwszej bardzo zachowawczej rundzie, w której aktywniejszy był Abell, w drugiej odsłonie "Góral"rzucił swego przeciwnika na deski po mocnym prawym prostym. Amerykanin nie dał się jednak wyliczyć, a już w następnym starciu wrócił do gry i kilka razy mocno trafił Adamka.

Następne rundy były wyrównane. Adamek trafiał na korpus, czym bardzo osłabił boksera z USA. Polak w szóstej rundzie ponownie powalił swojego przeciwnika po silnym ciosie na dół.

W siódmej rundzie Abell, który był już bardzo zmęczony, nieoczekiwanie poszedł do przodu i kilka razy zaskoczył Polaka potężnymi ciosami. Adamek po raz kolejny odpowiedział jednak celnym uderzeniem na dół i Amerykanin znowu był liczony. W 7. rundzie sędzia zdecydował się przerwać pojedynek po kolejnych mocnych ciosach "Górala" na korpus Abella. Adamek zapytany po walce o to, czy czuł moc ciosów Amerykanina wyznał: - Czuć było te jego bomby. Gdyby czysto trafił, pewnie leżałbym na deskach, ale mnie nie jest łatwo trafić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Spartakiada LSO w Henrykowie

2018-04-23 09:18

Anna Buchar

Piękna pogoda, boisko sportowe przy Klasztorze Ojców Cystersów, setki osób. Ministranci, lektorzy, ceremoniarze, nadzwyczajni szafarze komunii świętej. W sumie 350 zawodników z 16 parafii. Tak wyglądała XII Archidiecezjalna Spartakiada LSO w Henrykowie.

Anna Buchar

21 kwietnia kilkuset ministrantów ponownie rywalizowało o Puchar Przechodni Metropolity Wrocławskiego. Część sportową jak co roku poprzedziła uroczysta Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski.

Zobacz zdjęcia: Spartakiada LSO w Henrykowie

Po Eucharystii zawodnicy przeszli pod scenę przy boiskach sportowych, gdzie miała miejsce inauguracja Spartakiady Ministrantów. 350 zawodników, którzy przybyli do Henrykowa z 16 parafii rywalizowało w kilku konkurencjach: piłce nożnej, koszykowej, tenisie stołowym, biegach sztafetowych oraz w zwinnościowym torze przeszkód. – Uczestnicząc w Spartakiadzie nabieramy pewności, ze nasza posługa jest ważna. Ale poza rywalizacją sportową, to dla nas dobra okazja do spotkania, wymiany doświadczeń i dobrej zabawy! – mówi Patryk Mielniczek, ministrant z wrocławskiej parafii pw. św. Michała Archanioła na Muchoborze Wielkim, której po raz kolejny udało się wygrać Puchar Przechodni Metropolity Wrocławskiego.

Drugie miejsce zajęła parafia pw. św. Mikołaja w Wierzbnie. Na podium stanęli także ministranci z parafii pw. NMP Matki Miłosierdzia z Oleśnicy.

Serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem