powrót do źródła

Włącz światło

Czym rozjaśnić swoje życie? Co sprawia, że możemy realnie ocenić naszą relację z Bogiem? Czy jest ona taka, jakiej pragniemy?

Zobacz

ratunek dla poczętego życia

30 lat Duchowej Adopcji

Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego obchodzi 30-lecie swego istnienia. Warto wspomnieć, jakie były jego początki

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
SKOK Stefczyka

Z warszawskiej Pragi do Urugwaju

2017-03-08 12:55

Łukasz Krzysztofka

Mają od 18 do 35 lat. Chcą wyjechać na różne krańce świata, aby pomagać najuboższym, towarzyszyć osamotnionym i świadczyć o Jezusie

Dominika Pruszyńska na misji w Indiach

Polub nas na Facebooku!

Dominika Pruszczyńska nigdy nie myślała o tym, żeby wyjechać na misje. Miała stałą pracę, mieszkanie i wszystko super poukładane. – Szukałam jakiegoś miejsca dla siebie w Kościele, czegoś głębszego, co wypełniłoby moje serce – mówi wolontariuszka Domu Serca na warszawskiej Pradze, która spędziła 18 miesięcy na misjach w Indiach, a teraz przygotowuje się do wyjazdu do Urugwaju.

Jej przygoda ze wspólnotą rozpoczęła się kilka lat temu, gdy koleżanka z harcerstwa wysłała jej list z prośbą o wsparcie, ponieważ wyjeżdżała na misje do Chile. Czytając ten list, Dominika pomyślała, że to ciekawa wspólnota. – Interesowało mnie czy mają jakieś spotkania w Warszawie – nie myślałam wtedy o wyjeździe na misje. Zaprosili mnie na szkołę wspólnoty, na którą chodziłam przez pięć miesięcy. Słuchałam o tym, co robią i było mi to coraz bliższe – opowiada.

Pojechała na weekend formacyjny i tam podjęła decyzję, że jedzie. Pobyt w Indiach zmienił diametralnie jej patrzenie na świat i człowieka. Już pod koniec misji wiedziała, że chce wyjechać jeszcze raz. Wróciła do Polski, zrezygnowała z pracy i zamieszkała w Domu Serca na warszawskiej Pradze.

Reklama

Znak miłości Chrystusa

Domy Serca to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, założona we Francji w 1990 r. Łączy ludzi, którzy pragną w sposób autentyczny zatrzymać się przy drugim człowieku, odpowiedzieć na jego cierpienie poprzez prostą obecność i przyjaźń, będące znakiem miłości współczującego Chrystusa. W Polsce istnieją od pięciu lat. Domy Serca proponują młodym ludziom wolontariat misyjny w 25 krajach świata. – Nasz założyciel ks. Thierry de Roucy przez swą intuicję i dzięki podróżom po świecie zobaczył, że największym cierpieniem jest wykluczenie człowieka ze społeczeństwa, z rodziny, z tego, co jest jednym z najważniejszych elementów życia ludzkiego – mówi Dominika.

Pierwsze Domy Serca powstały w Argentynie i Brazylii. Dobrze zna ich charyzmat papież Franciszek, który jeszcze jako arcybiskup Buenos Aires zetknął się w swojej ojczyźnie z tą ideą. W najbiedniejszych miejscach miast tworzono małe domy, w których mieszkało 4-5 młodych osób, żyjących charyzmatem Domów Serca. Dzieląc życie ze swoimi sąsiadami, tworzyli przyjaźnie, poprzez które mogli im pomóc, pokazać światło, dać nadzieję i pewność, że pomimo wykluczenia, nie zmieniło się nic w poczuciu ich wartości i godności. Nadal są dziećmi ukochanymi przez Boga.

Przed wyjazdem

Jak wygląda przygotowanie do wyjazdu na misje? Każdy, kto chce uczestniczyć w międzynarodowym wolontariacie misyjnym, musi przejść odpowiednią formację. Nie jest ona długa. Obowiązkowe są dwa weekendy formacyjne i dwutygodniowy staż. – Staramy się wtedy żyć tak, jak się żyje na misji. Jest sporo czasu na konferencje, słuchanie, doświadczenie apostolatu bycia z potrzebującym – opowiada Dominika. Trzeba także opanować język. Całość przygotowań do wyjazdu zajmuje ok. 6-7 miesięcy.

Na pierwszy weekend formacyjny zgłasza się zwykle 20 osób. Na wyjazd decyduje się przeważnie około połowy. Do 2016 r. w 25 krajach na czterech kontynentach pracowało 1400 wolontariuszy Domów Serca, w tym 60 z Polski. Każdy wolontariusz musi się zatroszczyć o środki finansowe na swój wyjazd na misje. Wolontariusze utrzymują się bowiem wyłącznie dzięki darczyńcom. Koszt miesięcznego pobytu wolontariusza na misjach to tysiąc złotych. – Tworzy się przez to swoista „siatka” darczyńców-przyjaciół, z którymi mamy kontakt przez cały ten czas. Wysyłamy do nich co dwa miesiące list, w którym piszemy o tym, co robimy na misjach. Po powrocie organizujemy spotkania, na których dzielimy się swoimi wrażeniami – mówi Dominika i dodaje, że Polacy są coraz bardziej otwarci i hojni we wspieraniu misji.

Wzór odwagi

Warszawski Dom Serca mieści się przy ul. Gersona 27. Każdy, kto chce zobaczyć kim są i jak żyją wolontariusze, albo dowiedzieć się więcej o misjach może przyjść na tzw. szkołę wspólnoty – to otwarte spotkania, które odbywają się w czwartki o godz. 19. Rozpoczynają się Nieszporami, potem jest czytany fragment lektury duchowej, a następnie są luźne rozmowy z wolontariuszami przy herbacie.

Pytam Dominikę czy nie boi się jechać na drugi koniec świata, gdzie można za Chrystusa stracić życie. Niedawna tragiczna śmierć wolontariuszki Heleny Kmieć nie przestraszyła jej, ale stała się impulsem jeszcze bardziej motywującym do wyjazdu. – Czuję, że powinnam jechać – wyznaje Dominika. – Helenka jest dla wszystkich wolontariuszy Domów Serca przykładem odwagi. Służąc Bożym celom łatwiej jest podjąć decyzję o wyjeździe nawet na drugi koniec świata.

Edycja warszawska 11/2017 , str. 6

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Działy: Niedziela w Warszawie

Tagi: misje wolontariat

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja warszawska

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Nie ma drugiego takiego narodu EDYTORIAL

Bóg działa w naszym świecie, któremu daje światło rozeznania Jego woli. Bóg również sam jest naszym światłem. Kto się kieruje do tego światła, sam tym światłem się stanie. »
Bp Marian Rojek

Reklama

Fundacja Niedzieli 1% - 300px


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas