Reklama

Ich wyznanie wiary

2017-03-08 12:54

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 11/2017, str. 6

Archiwum

Po raz czwarty w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie (przy ul. Stelmachów 137), w niedzielę 26 marca 2017 r. o godz. 20 odbędzie się „Muzyczna Droga Krzyżowa” (MDK) – jedyne tego typu wydarzenie!

Nietypowa forma nabożeństwa wielkopostnego zyskała sympatię wielu widzów i wpisała się na stałe w kalendarz wydarzeń artystycznych naszego miasta. Jak podkreśla Kinga Mastalerz, pomysłodawczyni i główna organizatorka, MDK jest nabożeństwem w formie koncertu o charakterze pasyjnym. W czasie jego trwania podstawę rozważań stanowią utwory muzyki klasycznej, wykonywane na żywo przez znamienitych krakowskich artystów.

Geneza

Na pytanie, skąd pomysł, Kinga Mastalerz przyznaje, że wszystko zaczęło się w Łodzi, gdzie studiowała medycynę. Wspomina: – Pewnego dnia zobaczyłam ogłoszenie, że w kościele środowisk twórczych ma się odbyć muzyczna Droga Krzyżowa. Wybrałam się na nią, ale później odczuwałam pewien niedosyt. Nie do końca podobało mi się, że w czasie nabożeństwa muzykę odtwarzano z płyty. Stwierdziłam, że pomysł jest dobry, ale jego realizacja – niekoniecznie.

Reklama

Pani doktor dodaje, że po powrocie do Krakowa zaproponowała organizację takiego wydarzenia w swej parafii, z czym zwróciła się do proboszcza. Opowiada: – Byłam przekonana, że tego typu koncert ma szansę na powodzenie, również ze względu na świetną akustykę w kościele, który został zaprojektowany przez Tomasza Koniora (autora projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach).

Proboszcz parafii, ks. Kazimierz Kijas, zapytany, co sprawiło, że zaufał parafiance, stwierdza: – Od początku, gdy zaczęliśmy tworzyć parafię, Kinga się angażowała, m.in. prowadząc scholę. Kiedy więc przyszła z propozycją zorganizowania MDK, nie miałem wątpliwości, że mogę jej zaufać i pozwoliłem działać.

Kolejne koncerty

P. Kinga wspomina: – Przez lata obracałam się w kręgach muzycznych, więc zaczęłam dzwonić do znajomych z pytaniem, czy zechcieliby wziąć udział w takim wydarzeniu. Tak doszło do realizacji pierwszej Muzycznej Drogi Krzyżowej. Patrząc z perspektywy lat i zdobytych doświadczeń, wydaje się, że pierwszy koncert nie był aż tak atrakcyjny, jak kolejne edycje. Organizatorka przyznaje, że za każdym następnym razem było zdecydowanie lepiej. I dodaje: – W zeszłorocznym projekcie uczestniczyło więcej wykonawców, a dzięki dofinansowaniu z miasta udało nam się wzbogacić wydarzenie o aranżację świetlną.

W tegorocznym koncercie wystąpi prawie 150 wykonawców muzyki klasycznej. Wśród nich są m.in.: solistka opery krakowskiej, sopranistki współpracujące z Chórem Filharmonii Krakowskiej i Polskiego Radia; instrumentaliści, trzy chóry i orkiestra. Kinga Mastalerz: – Muzyczna Droga Krzyżowa jest koncertem, ale forma nabożeństwa została zachowana. Uczestniczą w nim ministranci przechodzący do kolejnych, zapowiadanych stacji. Następnie w miejscu rozważań słyszymy utwór muzyczny, połączony z aranżacja świetlną, a po każdej stacji uczestnicy śpiewają: „Któryś za nas cierpiał rany…”. Ostatni utwór wykonujemy wspólnie pod jedną batutą. Organizatorka dodaje, że również w tym roku, dzięki wsparciu UMK i Dzielnicy IV, nie zabraknie oprawy świetlnej. Podkreśla, że wszyscy występują za darmo. A ks. Kazimierz zaznacza: – Wykonawcy zajmują miejsca na chórze – są niewidoczni, aby nie koncentrować uwagi na sobie.

Wielkopostna zaduma

A co daje takie wydarzenie parafii? I Proboszcz parafii, i pomysłodawczyni MDK podkreślają, że część wykonawców stanowią parafianie, którzy mają okazję pokazać, co robią na co dzień, czym się zajmują, jakie mają pasje. Moi rozmówcy przekonują, że wspólna praca przy organizacji koncertu integruje wspólnotę. Jest też ich wyznaniem wiary. Ks. Kazimierz Kijas zauważa, że w innych parafiach są organizowane różne formy Drogi Krzyżowej, często w przestrzeni publicznej. I dodaje: – Na podstawie kolejnych realizacji można stwierdzić, że modlitwa bez słów zainteresowała krakowian, zaś parafianie traktują ją jako naszą tradycję.

Gdy dopytuję, dlaczego warto wybrać się do kościoła pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka na wydarzenie, Kinga Mastalerz przekonuje: – Myślę, że to wspaniała forma rozważania stacji Drogi Krzyżowej. Odnoszę wrażenie, że taka forma lepiej pozwala przeżyć to nabożeństwo. Muzyka stwarza możliwość samodzielnych przemyśleń, refleksji, wielkopostnej zadumy nad sensem życia i śmierci. Utwory takich twórców jak: Bach, Mozart, Franck czy Ziemiański SJ potrafią zastąpić potoki słów.

Z kolei ks. Kazimierz Kijas zauważa: – Mimo że nasz kościół jest położony na północnych granicach Krakowa i dojazd do niego jest trudny, to pokonanie dodatkowych trudności zapewne przyniesie wiele dobrych owoców duchowych i estetycznych. I dodaje: – Serdecznie zapraszamy!

Tagi:
Droga Krzyżowa

Siewierska Droga na Golgotę

2018-04-11 14:49

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. VI

Już po raz trzeci w swojej historii parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu podjęła się wielkiego trudu przedstawienia na żywo treści wydarzeń zamkniętych w 14. stacjach Drogi Krzyżowej Jezusa. Fenomenem misterium jest to, że odtwórcami wszystkich ról są mieszkańcy Siewierza

Emilia Lorek
Spotkanie z niewiastami

To grono 110 osób odtwarzających ewangeliczne sceny. Obok Jezusa i Jego Matki byli oczywiście Maria Magdalena, Józef z Arymatei, Prorok Nikodem, w którego wcielił się emerytowany proboszcz parafii ks. kan. Emil Ilków, uczeń Jan, dwóch łotrów, arcykapłani, faryzeusze, Żydzi, Piłat i jego żona Klaudia, niewiasty jerozolimskie, siepacze, żołnierze, chórzyści, którzy zapewnili tło muzyczne, a także narratorzy. Ten zakrojony na szeroką skalę spektakl odbył się w naturalnej scenerii. Pielgrzymi, idąc za Chrystusem, przebyli drogę od parafialnego kościoła, stanowiącego pretorium Piłata aż na Golgotę, czyli na Górki Rejętowskie. Trasa wynosiła tyle, ile rzeczywista Droga Krzyżowa, tzn. równy 1 km. Blisko 3-godzinne plenerowe Misterium Męki Pańskiej odbyło się w Wielki Piątek o godz. 15.00. Ciężar zorganizowania Drogi Krzyżowej podjęło wielu parafian, którzy całym sercem, oddaniem i poświęceniem zapragnęli ofiarować go wraz z modlitwami. Reżyserem widowiska i autorką scenariusza była p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

W niezwykłym czasie z niezwykłym Świętym

Misterium odbyło się w niezwykłym czasie – 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Warto zaznaczyć, że parafianom podczas całego Wielkiego Postu towarzyszył św. o. Pio, którego myśli stały się podstawą ku temu, by wzmocnić wiarę i wrażliwość na Ewangelię. To właśnie tego Świętego z Pietrelciny Chrystus zaprosił słowami: „Weź udział w mojej męce…” A słowa Jezusa przekazane przez o. Pio spowodowały, że mieszkańcy Siewierza i okolic tak licznie wzięli udział w tegorocznym Misterium Męki Chrystusa. Nie ulega wątpliwości, że Wielki Post z Drogą Krzyżową pomógł w wewnętrznym duchowym nawróceniu, duchowym zmartwychwstaniu – podobnie jak 100 lat temu odrodziła się i zmartwychwstała nasza Ojczyzna.

Misterium Męki Pańskiej

Droga na Golgotę przebiegała tak, jak ukazuje ją Ewangelia. Przeżyliśmy wszystkie sceny, wszystkie momenty i spotkania Chrystusa podczas Drogi Krzyżowej, wszystkie upadki, całą Mękę Jezusa krok po kroku aż po ukrzyżowanie, śmierć, złożenie w grobie i zmartwychwstanie. Nie zabrakło zjawiskowych efektów specjalnych, modlitwy, rozważań i śpiewu. Każdej stacji towarzyszyła krótka tzw. stop-klatka, podczas której postaci zatrzymywały się jakby w bezruchu. W tym czasie prowadzone były krótkie rozważania danej stacji połączone z modlitwą. Przedłużeniem Męki Pańskiej była Godzina Święta w parafialnym kościele, która odbyła się w Wielki Piątek a rozważania przy grobie Chrystusa prowadziła parafialna młodzież – uczniowie, studenci i młodzież pracująca. Piękna scena dotycząca Zmartwychwstania została ukazana podczas Rezurekcji. Po Mszy św. do wyciemnionego kościoła weszły trzy Marie z lampkami oliwnymi, podeszły do pustego grobu i dowiedziały się od anioła, że Jezusa już tutaj nie ma. Poinformował je, by podążyły do Galilei. Następnie do kościoła ze sztandarem wszedł Chrystus – zwycięzca śmierci, piekła i szatana i po słowach: „Pokój wam!” przybliżył obecnym swoje zwycięstwo nad śmiercią, zapraszając wiernych do procesji rezurekcyjnej.

Na pierwszym i drugim planie

Wszyscy występujący bardzo przeżyli swoje role. Prawie cały zespół z ubiegłych lat wziął udział w tegorocznej Drodze Krzyżowej. Pojawili się także nowi aktorzy. Obok aktorów był także tzw. „drugi plan”. To ponad 40 osób, które wspierały całe trudne logistycznie przedsięwzięcie (nagłośnienie, obsługa prądu, platformy). Nastroje i motywacje w zespole aktorów były ogromne, bo przecież każdy z nas, idąc na Drogę Krzyżową, przychodzi jako pielgrzym, z osobistymi prośbami, podziękowaniami, z modlitwą. – Jestem wzruszona postawą wszystkich artystów – amatorów, a szczególnie tych, którzy podjęli się najtrudniejszych ról. Są to ukrzyżowani Jezus i łotrzy. Gratuluję zaangażowania i wyrażenia osobistych emocji (mimo wewnętrznych oporów) brutalnym żołnierzom i ich dowódcy, bezlitosnym siepaczom, zaciekłym kapłanom i faryzeuszom oraz rozwścieczonemu tłumowi Żydów. Wzruszyły role przyjaciół Jezusa z Maryją na czele, z Szymonem z Cyreny, Weroniką i płaczącymi niewiastami. Zapamiętamy także wrażliwą Klaudię – żonę Piłata, która szczerze wstawiła się za Jezusem – zaznacza p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

Wielkopiątkowe rekolekcje

Były to osobiste rekolekcje. Dziś szukamy Boga na skróty, a przynajmniej raz na jakiś czas powinniśmy się zatrzymać. Okazją jest właśnie Droga Krzyżowa, która jest uniwersalna, dla wszystkich – wierzących, wątpiących i niewierzących, bo tam na Drodze Krzyżowej każdy może odnaleźć siebie. Każdy ma coś z tych postaci – i z Matki Bożej, i z łotrów, i z Piłata, i ze św. Weroniki… To był tylko 1 km, symbol wszystkich dróg życia, a właściwie naszej życiowej drogi. Wszystkim uczestnikom Misterium cały zespół aktorów na czele z panią reżyser Ireną Świertok-Kmiecikową oraz proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu ks. Markiem Cudą życzą, by przeżycia, które wypłynęły z obecności na tegorocznej Drodze Krzyżowej pomogły w odnalezieniu siebie na ścieżce własnego życia i w zrozumieniu cierpienia i siły krzyża – tego na ramionach Jezusa i tego krzyża na naszych ramionach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem