Reklama

Niemena ubiory haftowały siostry Westiarki

2017-02-15 09:52

Krzysztof Kąkol
Niedziela Ogólnopolska 8/2017, str. 24-25

Zdzislaw Olubczynski / FORUM

16 lutego 1939 r. to data narodzin charyzmatycznego artysty, a dla wykonawców – niedoścignionego wzoru i ucieleśnionej legendy

Cofnijmy się we wspomnieniach do drugiej połowy lat 60. ubiegłego wieku. Mamy wrzesień 1966 r. Czesław Niemen w Domu Chłopa w Warszawie organizuje pierwszy własny zespół akompaniujący, a w dniach 2-4 października dokonuje pierwszych radiowych nagrań. „Gdzie to jest”, „Nigdy się nie dowiesz” i „Ten los, zły los” – wszystkie przez siebie skomponowane.

Barwny Niemen i Akwarele

Niemen nazwał zespół – Akwarele i oznajmił muzykom: wszyscy musimy być kolorowo ubrani. Sam już wcześniej zaczął nosić, nie tylko na estradzie, długie włosy zakrywające uszy i barwne koszule.

Ubiór Niemena był po części fascynacją tym, co w 1966 r. podczas występów i nagrań w Paryżu zobaczył na estradzie i ulicach. Paryż był wówczas dla Polaków stolicą młodzieżowej muzyki i mody, gdzie noszono kolorowe stroje i naśladowano ubiory Bitelsów. Bardzo barwne ubiory Niemena i członków zespołu Akwarele – żółte spodnie i kwieciste koszule – wywoływały ciągłą krytykę partyjnych notabli i usługującej im miernoty, skorej do perswazji i szykan, i przeciwstawiały się szaremu, smutnemu i siermiężnemu pseudosocjalizmowi, który władza starała się narzucić społeczeństwu również za pomocą przemysłu odzieżowego. Niemen był prekursorem scenicznego wizerunku, o który zabiegał i dbał.

Reklama

Dla potrzeb ubioru scenicznego inspirował się polskim kresowym zaśpiewem i folklorem. Nigdy nie wypierał się swoich korzeni. Aktor i wielki reżyser teatralny Adam Hanuszkiewicz powiedział o nim: „Jako muzyka ceniłem go bardzo, ale chyba jeszcze bardziej jako człowieka. Fenomenem jest to, że nie dał się przerobić przez warszawkę, pozostał takim, jakim przyjechał do Polski. Nie ma takich ludzi, jednego takiego w życiu spotkałem, i to był Czesław”. W nieodległej przyszłości język muzyczny Niemena potwierdził przełamywanie schematów muzycznych i wytyczanie nowych kierunków w muzyce rockowej.

Rok 1967 był dla Niemena i zespołu Akwarele niezwykle pracowity. Liczne trasy koncertowe, w kwietniu nagrany longplay „Dziwny jest ten świat”, a na V Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu nagrodzony tytułowy song płyty. 20 sierpnia udział w Dniu Płytowym na VII Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Sopot ’67.

W roku 1968 można było spodziewać się zaszczytnych wyróżnień artysty.

Artystyczne wyróżnienia

W połowie stycznia 1968 r. Czesława Niemena wyróżniono trofeum MIDEM – statuetką Marmurowej Płyty, którą odebrał na II Targach Muzycznych w Cannes (Francja).

9 kwietnia Niemen odniósł kolejny międzynarodowy sukces muzyczny. Był pierwszym polskim artystą, któremu najpoważniejsze pismo światowego przemysłu rozrywkowego – „Billboard” przyznało doroczną nagrodę dla najwybitniejszego artysty europejskiego za rok 1967. Ceremonia wręczenia nagrody miała miejsce na zakończenie drugiego wydania Musicoramy w sali Operetki Warszawskiej. Prestiżowa nagroda „Billboard’s 20th Annual Top Artists Awards” to statuetka na postumencie, na którym znajduje się kula ziemska z chorągiewką i napisem „Billboard”, a u podstawy – srebrna tabliczka z wygrawerowanym napisem „Czesław Niemen Top Native Artist of Poland 67”.

Wcześniej podczas Musicoramy towarzyszyły emocje ogłoszenia wyniku plebiscytu Rozgłośni Harcerskiej, Polskich Nagrań i Polskiej Federacji Jazzowej w kategorii solistów, w której zwyciężył Czesław Niemen płytą „Dziwny jest ten świat”.

Za ten krążek Niemen – jako pierwszy artysta w historii polskiej fonografii – otrzymał od Polskich Nagrań Złotą Płytę za sprzedanych 160 tys. egz. (wymóg – 120 tys., obecnie – 15 tys.). To wydarzenie miało miejsce podczas koncertu w warszawskiej Sali Kongresowej 20 grudnia 1968 r.

Niemen nie przepadał za elegancją białej koszuli, krawatu i garnituru. Natura wyposażyła go w wyobraźnię zindywidualizowania ubioru do rangi i formy koncertu. Na wspomnianych imprezach, w czasie których artystę nagradzano, ubrany był w szyty na miarę galowy garnitur z czarnego materiału z połyskiem i kołnierzem stójką. Fason garnituru przypominał przedwojenny mundur lwowskich kadetów ówczesnego Korpusu. Mankiety rękawów i stójka garnituru muzyka ozdobione były bardzo efektownym haftem, wykonanym złotymi nićmi. Ubiór ten znakomicie wpasowywał się w powagę i znaczenie otrzymywanych przez Niemena wyróżnień i towarzyszących im koncertów.

Hafty sióstr westiarek Jezusa

Piękne i oryginalne hafty wykonane złotymi nićmi na garniturze Niemen zawdzięczał Zgromadzeniu Sióstr Westiarek Jezusa.

Zgromadzenie niehabitowe powołane zostało do istnienia 12 listopada 1882 r. w Zakroczymiu k. Warszawy przez bł. Honorata Koźmińskiego przy współudziale m. Sabiny Józefy Kaweckiej. Jego powstanie przypada na okres trudnej sytuacji społeczeństwa polskiego i Kościoła pod zaborem rosyjskim, po klęsce powstania styczniowego. Kościół uważany był wówczas nie tylko za obrońcę wiary katolickiej, ale i za ostoję polskości. W 1929 r. ordynariusz archidiecezji warszawskiej kard. Aleksander Kakowski wydał dekret erekcyjny pracowni „Wdzięczna Praca”. To na jego podstawie siostry tego zgromadzenia w Pracowniach Haftów Artystycznych w czterech domach na terenie kraju wykonują hafty na szatach liturgicznych i chorągwiach kościelnych oraz sztandarach dla instytucji świeckich pozarządowych. pełnią także posługę zakrystianek.

W grudniu 1967 r., przed Bożym Narodzeniem, do domu generalnego Sióstr Westiarek Jezusa w Warszawie zawitał Czesław Niemen. Nieco onieśmielony, poprosił o rozmowę z matką generalną, którą wówczas była, dziś już świętej pamięci, Franciszka Bączkowska. Wyjawił cel swojej wizyty i podkreślił, że byłby bardzo wdzięczny za jego spełnienie. Praktycznie w tamtym okresie tylko siostry westiarki mogły odpowiedzieć na te potrzeby Niemena. Matka generalna, zainteresowana możliwością zrealizowania ciekawej wizji artysty dotyczącej jego ubioru scenicznego, zgodziła się i przystąpiono do wspólnego wypracowania ostatecznego wzoru haftów na podstawie przyniesionego przez piosenkarza szkicu. Siostry westiarki dysponowały katalogiem wzorów haftów, ale związanych z potrzebami Kościoła. Czesław Niemen – artysta wyróżniający się w ówczesnym świecie estradowym – znany był siostrom westiarkom jedynie z Polskiego Radia i prasy, bo odbiornikiem telewizyjnym nie dysponowały. Do realizacji haftów na garniturze Niemena oddelegowane zostały dziś nieżyjące siostry Apolonia Randak, Hanna Trzecińska, Stefania Chruszcz oraz Anna Szostek. Garnitur Niemena powtórzony był jeszcze w drugiej odsłonie, ponieważ wykorzystywany był także w 1969 r. podczas wielotygodniowych pobytów na koncertach we Włoszech. Artysta ubrany we wspomniany garnitur zilustrował w 1969 r. okładki trzech płyt: krajowej LP SXL 0576 Niemen Enigmatic, zawierającej m.in. własną kompozycję i znakomite wykonanie utworu „Bema pamięci żałobny rapsod”, również sfilmowany, oraz dwa single nagrane i wydane we Włoszech: SP N 9703 Niemen „Io Senza Lei” (tekst oryginalny: „Dziwny jest ten świat”) i SP N 9746 Niemen.

Czesław Niemen był jedynym artystą, któremu siostry westiarki haftowały ubiory sceniczne. Po garniturze było kilka koszul atłasowych, satynowych i bluzek. Artysta miał zawsze wyobrażenie wzoru, wielkości i miejsca umieszczenia haftu. Jego ostateczny kształt uzgadniał z siostrami, które wraz z wykonaną pracą zwracały szkice. Wszystkie późniejsze hafty wykonywały te same siostry, które haftowały garnitury. Opowiadały niejednokrotnie współsiostrom o bogactwie i pomysłowości alegorii plastycznych Niemena. Do tych haftów używane były nitki złote, srebrne i czerwone. Z ubiorami haftowanymi nie należy mylić wielu ubiorów scenicznych Niemena, ozdobionych taśmami pasmanteryjnymi, których siostry westiarki nie dobierały i nie naszywały na tego typu ubiory.

Wizyty Niemena w domu generalnym Sióstr Westiarek wywoływały wielkie poruszenie wśród wspólnoty, która liczyła wówczas 20 sióstr. Wszystkie chciały zobaczyć Niemena i zamienić z nim kilka słów. Postrzegały artystę jako człowieka skromnego, wyciszonego i życzliwego.

O tych nieznanych szerzej faktach, odchodzących coraz bardziej w zapomnienie, opowiedziały przełożona generalna Zgromadzenia – s. Krystyna Motyl i s. Barbara Rybakiewicz. Składam im za to serdeczne wyrazy podziękowania, a wspólnocie Sióstr Westiarek Jezusa życzę realizacji jeszcze wielu ciekawych projektów haftów.

A słuchanie piosenek Niemena i jego wspominanie to forma estetycznej przyjemności...

Tagi:
muzyka

Warszawa: rozpoczął się jeden z największych festiwali muzyki sakralnej

2018-06-06 17:57

dg / Warszawa (KAI)

4 czerwca rozpoczął się jeden z największych festiwali muzyki sakralnej w Polsce. Artyści m. in. z Polski, Włoch, Niemiec i Monako do 10 czerwca występować będą w Warszawie. To już 28 Międzynarodowy Festiwal Muzyki Sakralnej. Uczestnicy festiwalu usłyszą m. in. muzykę organową i chóralną z całej Europy.

Monika Łukaszów

– Duchowym patronem Festiwalu jest św. Jan Paweł II. Myślę, że w tym roku Festiwal można dedykować także rodzinie. Często stawia się pewną barierę, mówiąc, że to muzyka poważna, trudna, a mamy nadzieję, że te koncerty pokażą, iż jest ona ogólnodostępna dla wszystkich, także dla tych, którzy może nie mają do czynienia z muzyką piękną, bo tak trzeba określić muzykę sakralną, odnoszącą się do tych najwyższych wartości. Myślę, że w kulturze masowej jest mało przekazu tej pięknej kultury. Mam nadzieję, że w tym roku na koncerty do najpiękniejszych świątyń w Warszawie przyjdą całe rodziny z dziećmi – mówi KAI Michał Guzdek z fundacji Chrześcijańskie Granie.

Szczególnie bogatą oprawę będzie miał koncert 9 czerwca, który odbędzie się w Bazylice św. Krzyża: "Będzie to bardzo podniosłe wydarzenie na 100-lecie odzyskania niepodległości. 100 chórzystów zaśpiewa Mszę Polską i Mszę Świętokrzyską Jana Adama Maklakiewicza. Podczas koncertu odbędzie się również przyznanie Srebrnej Piszczałki. Nagrodę tę za wybitne osiągnięcia i wkład w rozwój muzyki sakralnej w Polsce wręczy prof. Zofii Konaszkiewicz, autorce ponad 150 pieśni liturgicznych m.in. utworu 'Była cicha i piękna jak wiosna', abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP" – dodaje Guzdek.

Prof. Zofia Konaszkiewicz jest autorytetem w świecie muzyki liturgicznej, profesorem na Uniwersytetu Muzycznego, a także na Papieskim Wydziale Teologicznym.

Patronat nad Festiwalem objął abp Kazimierz Nycz. Komitet Honorowy i Radę Artystyczną wspierające imprezę tworzą artyści, naukowcy oraz wpływowe osobistości z różnych sfer życia publicznego. Festiwal organizuje „Fundacja Festiwal Muzyki Sakralnej”, a finansowo wspiera miasto stołeczne Warszawa.

Szczegółowy program i dodatkowe informacje znaleźć można na stronie www.kapitula.org.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Depo dokonał konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 18:32

Ks. Mariusz Frukacz

„Przekraczając progi świątyni trzeba wchodzić do niej ze świadomością, że uczestniczymy w wielkiej tajemnicy Kościoła, który narodził się z przebitego boku i Serca Jezusa Chrystusa” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce.

Marian Florek/TV Niedziela

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. kapłani obchodzący 34. rocznicę swoich święceń kapłańskich.

W uroczystej liturgii uczestniczyli m.in. kanonicy Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej, przedstawiciele Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, przedstawiciele Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej w Praszce, osoby życia konsekrowanego oraz licznie zgromadzeni wierni.

„Dzisiaj dla nas jest wielki dzień. Chcemy bardzo mocno także budować Kościół naszych serc. Wiernie w tym miejscu kroczymy do Chrystusa Jedynego Odkupicie człowieka, pod płaszczem macierzyńskiej opieki Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia” – mówił na początku uroczystości ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz sanktuarium w Praszce

Zobacz zdjęcia: Konsekracja kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

Uroczystości rozpoczęły się w sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce, gdzie abp Depo dokonał aktu zawierzenia Maryi całej wspólnoty parafialnej. Następnie po procesji rozpoczęła się Msza św. w kościele Świętej Rodziny.

W homilii abp Depo przypomniał słowa proroka Nehemiasza, który napisał: „Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. (..) A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją”. - Radość wiary zadana w Starym Testamencie znalazła swój szczyt w tajemnicy Boga objawionego w Jezusa Chrystusie. A w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym stała się nadzieją życia wiecznego – mówił abp Depo.

- Radość wiary pozwala nam z wdzięcznością przekraczać próg tej świątyni i wszelkie progi ludzkich i jedynie ludzkich nadziei. Wiara będąc łaską pozwala Bogu działać w nas i przez nas – kontynuował abp Depo i dodał: „ Tam, gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość. Kto wierzy w Boga nigdy nie jest sam.”

Metropolita częstochowski przypomniał, że „życie nasze nie dzieje się poza Bogiem. I choćby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy, to jego życie toczy się w Jezusie Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka.”

Odnosząc się do konsekracji świątyni arcybiskup wskazał na „cud wzrastanie Kościoła na tym miejscu” oraz na „świadectwo wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni.” - Najpierw wznoszono tutaj świątynię ducha i zawierzenia, a potem zewnętrzny kształt świątyni - podkreślił arcybiskup.

Abp Depo przypomniał również o zadaniach współtworzenia Kościoła na fundamencie wiary Piotra - Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół. A nie ma Kościoła bez Chrystusa. Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Piotr. Nie ma prawdziwego Kościoła bez więzi z Piotrem i posłuszeństwa wiary – przypomniał abp Depo i dodał: „Jakżesz te słowa są nam bardzo potrzebne na polskiej ziemi, kiedy jesteśmy świadkami tak zwanych wyznań prywatnych, polegających na wierze w prywatne objawienie, a nie na wsłuchiwaniu się w słowa Boga i Nauczycielskie Magisterium Kościoła.”

- Mamy kierunek. To Kościół budowany na fundamencie Chrystusa i budowany na Piotrze. Rozumiemy, że słowa Chrystusa nie znoszą naszych ciężarów i krzyży, ale ukazują, że razem z Chrystusem nasze życie ma sens – kontynuował arcybiskup i zauważył, że „to rozumienie Kościoła jest dalekie od obrazów ukazywanych przez środki społecznego przekazu.”

- Tak zwany nowoczesny człowiek uderza nie tylko wiarę w Boga, odrzucając fundament Chrystusowego Kościoła, ale coraz głębiej uderza w rodzinę, w miłość małżeńską i rodzinną. Taki nowoczesny człowiek głosi siebie jakimś bogiem technologicznym i określa nowe prawa, które przegłosowuje wbrew prawom natury – mówił arcybiskup.

- Powstaje rodzaj choroby psychospołecznej i psychokultury, w której ma miejsce tylko kult chaosu, nieprawdy i zniszczenia wszystkiego, co stworzone jest przez Boga – podkreślił hierarcha i na zakończenie wskazał wiernym na Najświętszą Maryję Panną to świadek miłości.

Podczas konsekracji świątyni w głównym ołtarzu zostały umieszczone relikwie św. Floriana.

Początki Sanktuarium w Praszce i Kalwarii Praszkowskiej sięgają 1988 r. Wówczas powstała parafia Świętej Rodziny. Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii został ks. Stanisław Gasiński, pochodzący z archidiecezji krakowskiej. W czasie jego duszpasterzowania powstały w tej miejscowości dwa kościoły: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej i kościół św. Rodziny, a na rozległym stoku Makowego Wzgórza zbudowano „Golgotę” i kaplice, które stanowią zaczątek tzw. Praszkowskiej Kalwarii.

19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej poświęcił wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej dla kościoła Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej w Praszce. Ojciec Święty powiedział wówczas: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. 15 września 2002 r. abp Stanisław Nowak konsekrował kościół Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej na Makowym Wzgórzu. Kościół ten został ogłoszony sanktuarium maryjnym dekretem metropolity częstochowskiego 11 października 2002 r. Oficjalne erygowanie i poświęcenie Kalwarii odbyło się 13 września 2004 r.

Dekretem z dnia 6 października 2011 r. abp Nowak ustanowił Sanktuarium Pasyjno – Maryjne na Kalwarii w Praszce. 13 marca 2014 r. Episkopat Polski zebrany na swoim 364 Zebraniu Plenarnym w Warszawie, wyraził swoje nihil obstat przychylając się do prośby abp. Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego i poparł inicjatywę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi.

Następnie abp Wacław Depo nadał 10 sierpnia 2014 r. Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej Kalwaryjskiej tytuł „Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia”.

18 marca 2015 r. papież Franciszek, pobłogosławił w Watykanie, korony dla Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. 25 marca 2015 r., metropolita częstochowski, abp Wacław Depo, podniósł rangę Sanktuarium nadając mu nazwę „Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce”.

Koronacji obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi dokonał 12 września 2015 r. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pomnik ks. Karola Wojtyły, turysty, na Śnieżnicy

2018-06-18 16:05

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

Fot. Joanna Adamik/Arch.Krakowska
Karol Wojtyła przemierzając polskie szlaki spotykał się z Panem Bogiem

- Wiemy, że on - Karol Wojtyła, przemierzając te szlaki, chyba niemal wszystkie w naszej ojczyźnie, szedł nimi przede wszystkim dlatego, żeby móc spotykać się z Bogiem, Stwórcą tego cudownego świata - mówił podczas Mszy św. w kościółku Matki Bożej Śnieżnej na Śnieżnicy abp Marek Jędraszewski. Po Eucharystii nastąpiło uroczyste poświęcenie pomnika „Księdza Karola Wojtyły - turysty". Mszę św. koncelebrowali kapłani z diecezji tarnowskiej i archidiecezji krakowskiej.

W homilii arcybiskup Jędraszewski przypomniał historię proroka Eliasza, który dopiero w ciszy usłyszał głos Boga i wyraźne polecenie, co ma czynić dalej. Nawiązując do historii Eliasza, metropolita zaznaczył, że można by ją porównać do życia Jana Pawła II, który także w ciszy spotykał się z Bogiem. W ciszy, której szukał w górach.

- Wiemy, że on - Karol Wojtyła, przemierzając te szlaki, chyba niemal wszystkie w naszej ojczyźnie, szedł nimi przede wszystkim dlatego, żeby móc spotykać się z Bogiem, Stwórcą tego cudownego świata. (...) Nie bez powodu ci, którzy mieli szczęście należeć do jego rodziny - tak się wtedy mówiło - ci, z którymi dzielił trud wędrowania przekazywali nam także i to, że były chwile, kiedy odłączał się od nich i chciał iść sam. Chciał być niejako sam na sam z Panem Bogiem, a w jego ręku odkrywali różaniec.

Jan Paweł II kochał polskie góry i kochał Polskę. Metropolita krakowski przypomniał, że o jej byt i miejsce w Europie upominał się, mieszkając już w Watykanie.

- Przybył do Rzymu z dalekiego kraju. Tak mówił sam o sobie. I wierny swojej Piotrowej posłudze jednocześnie ciągle myślał o ojczyźnie, z której wyszedł, którą ciągle kochał, do której tęsknił i o której szczęśliwy los upominał się u wielkich tego świata zwłaszcza wtedy, kiedy zapadła ciemna długa noc stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku. Upominał się o miejsce dla Polski we współczesnej Europie i świecie. Ale patrzył też na to w kategoriach głębokiej wiary, bo zdawał sobie sprawę, że chrześcijaństwo europejskie musi oddychać obydwoma płucami, nie tylko tym zachodnim, ale także wschodnim, z którego on przybywał i w którego imieniu mówił tak odważnie i tak jednoznacznie i z taką żarliwością całemu światu.

Na zakończenie arcybiskup nawiązał do ostatniej książki Jana Pawła II pt. „Pamięć i tożsamość", w której papież przypomina czym jest ojczyzna, naród oraz przywiązanie do ziemi.

- Dla nas ta książka jest (...) jednym wielkim przypomnieniem kim powinniśmy być, jakie wielkie brzemię odpowiedzialności za naszą wolność i za przyszłość naszego narodu i państwa na nas ciąży, jak głęboko musimy być z jednej strony zakorzenieni w historii, a jednocześnie otwarci na głos tego Boga, który mówi w głębi naszych sumień właśnie po to, by wielkie dobro jakim jest nasza ojczyzna nie zostało roztrwonione.

Ośrodek rekolekcyjny na Śnieżnicy powstał 90 lat temu z inicjatywy ks. Józefa Winkowskiego i należał do katolickiego stowarzyszenia Kongregacja Mariańska. Po wojnie przeszedł w posiadanie skarbu państwa. 1968 roku kard. Karol Wojtyła zadecydował i wystarał się o to, by wykupić ośrodek, rozebrać przynależną do niego kaplicę i przenieść do Raby Wyżnej. Stała się ona początkiem tamtejszego kościoła. Na Śnieżnicy w 2000 roku zbudowano nową kaplicę, w której znajduje się podarowany przez Jana Pawła II obraz Matki Bożej Śnieżnej. Obecnie ośrodek jest własnością KSM. 21 lat temu, po powrocie z misji na Ukrainie, posługę duszpasterską na Śnieżnicy rozpoczął ks. Jan Zając, stając się kapelanem oraz dyrektorem ośrodka rekolekcyjnego. Przez te lata, nakładem ogromnej pracy i zaangażowania odnowił i przywrócił pierwotny charakter temu miejscu. W tym roku kończy swoją „leśną" posługę.

Rzeźba „Ksiądz Karol Wojtyła - turysta" upamiętnia obecność przyszłego papieża na Śnieżnicy 22 czerwca 1953 roku. Był to początek jego wieloletniej turystyki górskiej, podczas której przewędrował niemal przez wszystkie polskie góry. Autorem kamiennego pomnika, który powstał w 2009 roku, jest Bolesław Gieniec z Mystkowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem