Reklama

Studia Ignatianum

Stowarzyszenie Katolików Polskich św. Wojciecha na Węgrzech

2017-01-25 15:07

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 5/2017, str. 6-7

Leszek Wątróbski

Przyjaźń obu naszych narodów – Polski i Węgier – trwa od tysiąca lat. Na wspólną historię i działalność obu państw powołują się często rządy polskie i węgierskie. Nie należy więc się zbytnio dziwić, że dla zamieszkałej tam Polonii naturalnym niejako obowiązkiem było i powinno być nadal prowadzenie działalności na rzecz podtrzymywania, a nawet umacniania tych związków.

Obecnie na Węgrzech istnieje i działa kilka organizacji polonijnych – m.in. Polskie Stowarzyszenie Kulturalne im. Józefa Bema, Ogólnokrajowy Samorząd Polski na Węgrzech, Ogólnokrajowa Szkoła Polska na Węgrzech, Parafia Polska oraz Stowarzyszenie Katolików Polskich św. Wojciecha na Węgrzech – łącznie około 75 zorganizowanych ośrodków polonijnych.

Po okresie stalinowskim pierwszym krokiem do wznowienia i odrodzenia się Polonii węgierskiej było powstanie Polskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im. Józefa Bema. Zgodę na jego utworzenie wydano w 1958 r. na prośbę przedstawicieli tamtejszej Polonii dzięki wsparciu polskiego rządu. Stowarzyszenie stało się niepisanym spadkobiercą działających na Węgrzech przed II wojną światową polskich organizacji społecznych obumarłych bądź zlikwidowanych przez ówczesne władze komunistyczne.

Reklama

Dużym krokiem do przodu po 1989 r., po odzyskaniu przez oba nasze kraje wolności, było ponowne powołanie Polskiej Parafii Personalnej w Budapeszcie w 1991 r. Kościół polski wraz z Domem Polskim, wybudowane przez Polaków w latach 30. XX wieku, stanowiły centrum kultury i życia węgierskiej Polonii i polskich emigrantów. Znajdowały się tam polskie organizacje, a siostry elżbietanki uczyły języka polskiego i opiekowały się starszymi Polakami.

Dom Polski został upaństwowiony przez komunistów w latach 50. XX wieku. Dlatego zaraz po zmianach politycznych i odzyskaniu pełnej wolności powstała potrzeba utworzenia nowej organizacji, która byłaby w stanie stać się spadkobiercą tych obiektów. W ten sposób w 1993 r. doszło do powstania Stowarzyszenia Katolików Polskich pw. św. Wojciecha i po kilku latach dekretem prezydenta węgierskiej stolicy w 1998 r. Dom Polski wraz z kościołem na Kőbányi wrócił w ręce naszych rodaków. Było to wielkie zwycięstwo całej tamtejszej Polonii. Stowarzyszenie Katolików Polskich pw. św. Wojciecha na Węgrzech jest dziś organizacją kulturalno-charytatywno-duszpasterską. Aby zostać jej członkiem, trzeba być praktykującym chrześcijaninem. Trzeba też uczestniczyć na co dzień w życiu polskiej parafii w Budapeszcie i promować kulturę chrześcijańską.

Stowarzyszenie jest również organizatorem licznych imprez kulturalnych, takich jak: wystawy propagujące kulturę chrześcijańską szeroko rozumianą; spotkania z ciekawymi ludźmi; sympozja naukowe czy wyświetlanie filmów. Obchodzi ponadto wszystkie rocznice i święta polsko-węgierskie, a więc i święta narodowe. Jednym z nich jest obchodzone od lat uroczyście święto 3 Maja, które jest nie tylko rocznicą Konstytucji, ale również świętem Matki Bożej Królowej Polski, patronki Polonii zagranicznej. Z tej okazji w ogrodzie Domu Polskiego odbywa się rokrocznie uroczysty koncert poprzedzony zawsze okolicznościowym nabożeństwem w pobliskim kościele polskim w intencji Ojczyzny. Są też wręczane tego dnia Medale im. ks. Wincentego Danka – pierwszego proboszcza, budowniczego kościoła i Domu Polskiego – ludziom najbardziej zasłużonym dla Stowarzyszenia i Kościoła polskiego w Budapeszcie.

Stowarzyszenie nosi imię św. Wojciecha, który był pomostem łączącym w czasach średniowiecza wszystkie cywilizowane kraje Europy. I z tego właśnie powodu członkowie Stowarzyszenia wzięli sobie za cel łączenie ludzi na Węgrzech. Pamiętać tu warto, że św. Wojciech działał m.in. na Węgrzech na dworze króla św. Stefana, a zginął w Polsce z rąk Prusów.

Stowarzyszenie jest członkiem Rady Duszpasterskiej Europy Zachodniej, Rady Polonii Świata i uczestniczy w EUWP jako obserwator. Prowadzi również działalność charytatywną. Wielu bowiem ludzi żyje tam na krawędzi ubóstwa, szczególnie emerytów i ludzi starszych. Organizuje np. wspólnie z siostrami misjonarkami co dwa tygodnie spotkanie dla seniorów. Raz do roku, 11 lutego, obchodzą ponadto Światowy Dzień Chorego. Przygotowują wówczas dla swoich gości obiad, organizowany wspólnie z pomocą finansową polskiego konsulatu.

W Domu Polskim mieści się też przedszkole prowadzone przez siostry misjonarki. Przedszkole otwarte jest w każdą sobotę. Rodzice przyprowadzają tam wówczas swoje pociechy. W Domu Polskim mieści się też redakcja kwartalnika „Quo Vadis” – kwartalnika Stowarzyszenia św. Wojciecha i Polskiej Parafii Personalnej pw. Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Budapeszcie, wydawanego dzięki pomocy Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Stowarzyszenie przygotowuje też co roku Kalendarz Polonijny, który jest niejako jego kroniką.

Od ponad 10 lat działa przy Stowarzyszeniu chór polonijny pw. św. Kingi. Pomysł jego założenia zrodził się podczas pielgrzymki do Grecji śladami apostoła św. Pawła. Chór ma piękne stroje i często koncertuje. Był już kilka razy w Polsce, ostatnio na Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie. Koncertował też za granicą dla Polonii i na Węgrzech.

Stowarzyszenie Katolików Polskich św. Wojciecha na Węgrzech powstało dla rodaków jako alternatywa w stosunku do innych świeckich stowarzyszeń polonijnych. Dla ludzi chcących mieć na co dzień kontakt z kulturą chrześcijańską.

Tagi:
Kościół

Dwa olbrzymy

2018-04-25 11:32

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 17/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Kiedy ponad dwadzieścia lat temu zostawałem księdzem, to często mówiło się, a nawet czytało w wielu książkach, że koniecznie trzeba w Kościele w Polsce obudzić „śpiącego olbrzyma”. Tym śpiącym olbrzymem mieli być ludzie świeccy. Nasze parafie były bowiem niemal w całości oparte na kapłanach, a świeckich albo wcale nie było, albo mieli niewielkie znaczenie w organizowaniu życia parafii. W ślad za tym powstawały parafialne rady duszpasterskie, grupy synodalne i wreszcie różne wspólnoty i stowarzyszenia świeckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jerozolima: dalsze prace remontowe w Bazylice Grobu Pańskiego wstrzymane

2018-04-25 16:00

ts (KAI) / Jerozolima

Przed dalszymi pracami związanymi z gruntownym remontem Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie Kościoły zarządzające świątynią zamierzają przedstawić ogólną analizę pięcioletniego okresu zawierającą dane o stanie całego obiektu i zmianach, jakie odnotowano w tym okresie. - Zanim zaczną się niezbędne prace, trzeba pilnie dokonać pomiarów obciążeń i statyki całego obiektu, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA. Bazylice grozi zawalenie, o ile nie zostaną umocnione jej niestabilne fundamenty - alarmowali archeolodzy, którzy niedawno z sukcesem odnowili znajdującą się w jej wnętrzu kaplicę Grobu Pańskiego.

JANUSZ ROSIKOŃ/ROSIKON PRESS
Płyta nagrobna w Kaplicy Grobu Pańskiego. Nad nią ikona Chrystusa Zmartwychwstałego

W marcu 2017, po trwających rok pracach konserwatorskich, zabezpieczona została rozpadająca się kaplica wzniesiona nad miejscem, które już w czasach budowy Bazyliki na początku IV wieku czczono jako miejsce, gdzie spoczywało ciało Jezusa Chrystusa od złożenia do grobu do zmartwychwstania. Obudowa nad antyczną skałą wielokrotnie była uszkadzana i niszczona. Uszkodzona na skutek trzęsienia ziemi w 1927 roku, przez ponad 70 lat była otoczona stalowym rusztowaniem chroniącym ją przed zawaleniem. Teraz rusztowanie zostało usunięte, ale konieczne są dalsze prace nad ustabilizowaniem fundamentów. Trzeba też odnowić posadzkę i całą znajdującą się pod nią infrastrukturę, uszkodzoną przez dostającą się do wewnątrz wodę.

Bazylika Grobu Pańskiego jest dziś wspólną własnością różnych wyznań. Największą część zajmują i sprawują pieczę Patriarchat Greckoprawosławny oraz katolicy łacińscy reprezentowani przez franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej i Patriarchat Ormiański. Ich przedstawiciele wyrazili wiosną 2016 roku zgodę na remont grożącej zawaleniem kaplicy po tym, jak policja izraelska zarządziła jej zamknięcie.

Grób Pański w położonej na Starym Mieście w Jerozolimie Bazylice Zmartwychwstania Chrystusa jest jednym z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa. Kaplica powstała w miejscu, gdzie w wydrążonej grocie, na skalnej półce złożono zdjęte z krzyża, zawinięte w całun ciało Jezusa. Ścianę za nią zdobią trzy obrazy Zmartwychwstania. Każdy z nich należy do innej wspólnoty chrześcijańskiej: katolików, Ormian i Greków. Chrześcijanie czczą w tym miejscu ukrzyżowanie, złożenie do grobu i zmartwychwstanie Jezusa. Dla wyznawców prawosławia jest to bazylika nie Grobu, lecz Zmartwychwstania (Anastasis). Każdego roku świątynię odwiedzają setki tysięcy pielgrzymów.

Badania współczesnej archeologii potwierdzają, że wiele przemawia za tym, iż grób Jezusa mógł znajdować się na terenie obecnej bazyliki. Przed dwoma tysiącami lat miejsce to znajdowało się poza murami miasta. Pierwszą świątynię w tym miejscu wzniesiono w czasach cesarza Konstantyna w 335 roku.

Po zniszczeniach w VII, XI i XIX wieku zawsze odbudowywano i uzupełniano to miejsce i w efekcie powstała mieszanina małych kościółków, kaplic i przybudówek. Największe zniszczenia spowodował pożar w 1808 roku. Cała budowla rozpościera się na powierzchni o wymiarach ok. 100 na 120 metrów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Majówka z pociągami POLREGIO

2018-04-26 14:33

Artur Stelmasiak


Przewozy Regionalne przygotowały promocję na bardzo długi weekend Majowy. Przez dziesięć dni można jeździć bez limitu po całej Polsce za 49 lub 83 zł. - Chodzi nam o wypromowanie podróżowania koleją i naszą nową markę POLREGIO - mówi "Niedzieli" Dominik Lebda, rzecznik prasowy.

„Majówkowy zmysł podróżowania” - to hasło, pod którym największy przewoźnik kolejowy w Polsce przygotował atrakcyjne cenowo promocje na przejazdy w okresie od 27 kwietnia do 7 maja. Przewozy Regionalne zamierzają w tym czasie promować podróże koleją, a także pokazać nowe składy i otwarte trasy turystyczne. - Najlepszy przykład to podróż do Zakopanego, która samochodem oznacza stanie w korkach, a naszym pociągiem można dojechać szybciej, tanio i zdecydowanie bardziej ekologicznie - mówi Dominik Lebda.

Majowa promocja to gratka dla podróżników, a zwłaszcza miłośników kolei, którzy mogą non stop jeździć po całej Polsce. Dorośli zapłacą za ogólnopolski bilet na 10 dni 83 zł. a młodzi do 26 roku życia i osoby po 60 tylko 49. zł. - W tym roku niektórzy planują wydłużyć weekend majowy do 10 dni. Ten okres świąteczno-urlopowy bardzo się wydłużył, a my chcemy ułatwić turystyczny wypoczynek Polaków - mówi Lebda. - Jesteśmy największym przewoźnikiem kolejowym w Polsce i mamy najgęstszą siatkę połączeń w naszym kraju, a majówka jest doskonałą okazją, by to pokazać.

Dzięki promocji niewielkim kosztem można zwiedzić bardzo wiele pięknych miejsc w Polsce - zarówno pod względem krajobrazu, jak i zabytków. Pojechać w góry lub nad morze. "Poczuj zapach morskiej bryzy lub posłuchaj szumu podlaskich lasów. Posmakuj lokalnych przysmaków, stwórz niezapomniane chwile" - czytamy w materiale prasowym POLREGIO. „Majówkowe” bilety są imienne i ważne jedynie z dokumentem potwierdzającym wiek oraz tożsamość podróżnego. Bilet uprawnia do wielokrotnych przejazdów na terenie kraju ogólnodostępnymi pociągami REGIO i interREGIO.

Dzięki modernizacją torów kolejowych, które obecnie są prowadzone nie tylko między wielkimi miastami, ale także na "zapomnianych trasach". Po niemal 10 latach przerwy będzie można przejechać się połączeniem kolejowe Nysa – Kłodzko, które przebiega fragmentem niezwykle malowniczej „Magistrali Podsudeckiej”. Majówka jest również czasem, kiedy rusza wiele linii kolejowych tzw. turystycznych. - Ruszamy z liniami sezonowymi z Rzeszowa do Zamościa i Sandomierza i z Białegostoku do Waliły. To jest okazja by skorzystać z naszej promocji i dojechać do pięknych zakątków Polski - mówi rzecznik POLREGIO. - Natomiast miłośnicy kolei już teraz na naszym bilecie chcą ustanowić majowy rekord podróżowania naszymi pociągami.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem