Reklama

Biały Kruk 1

Utrzymywać polskość

2017-01-25 09:38

Jadwiga Kamińska
Niedziela Ogólnopolska 5/2017, str. 54

Jesteśmy w pięknej rodzinie słowiańskiej, a tylko politycy tworzą nam granice

Młodzi artyści z Litwy, Białorusi, Ukrainy i Polski zostali zaproszeni do udziału w Jagiellońskich Teatraliach 2016. W ciągu 3 dni: 28-30 grudnia łodzianie mogli obejrzeć ciekawe spektakle i wysłuchać pięknych koncertów. Wystąpili m.in.: zespół Con Amore z koncertem „Z potrzeby serca...”, teatr Na Wspólnej z „Żywotem świętych osiedlowych”, teatr Dzieci Jagiełły ze sztuką pt. „Spektakl”, Grupa Taneczna JOK DANCE z występem „Taneczna podróż”, Led Show Michaliny Jaros z „Tańcem światła”, połączone zespoły z Ukrainy i Białorusi z koncertem „Wolność” oraz teatr Razem z Litwy ze spektaklem „Carpe diem”.

Duże wrażenie na widzach wywarła recytacja wiersza „Terrorysta, on patrzy” z tomu „Wielka Liczba” Wisławy Szymborskiej, laureatki Literackiej Nagrody Nobla z 1996 r. Utwór zaprezentowała Bożena Worono z Białorusi. Chociaż został napisany w 1976 r., jakże aktualny jest również dzisiaj.

Teatr Razem z Litwy tworzą uczniowie Gimnazjum im. św. Urszuli Ledóchowskiej z miejscowości Czarny Bór k. Wilna. Spektakl „Carpe diem” przygotowała nauczycielka Ewa Kupcewicz. – To przedstawienie muzyczne o współczesnej młodzieży, która chodzi ulicami miasta i zajmuje się tylko sobą, zapatrzona w telefony komórkowe. Wprowadzając 3 postacie pozytywne, których zadaniem jest nawrócić młodzież, chciałam pokazać, jak należy rozmawiać z przyjaciółmi, ale także z rodziną. Przesłaniem spektaklu jest zwrócenie uwagi na to, że życie jest krótkie i należy okazywać miłość drugiemu człowiekowi, pomagać mu w razie potrzeby – powiedziała reżyser. Przedstawienie ubogacone było polskimi piosenkami w pięknym wykonaniu uczniowskiego teatru. – Nad spektaklem pracowaliśmy prawie rok – dodała Kasia Januszkiewicz. – Chcieliśmy zaprezentować się na scenie jak najpiękniej, a choreografia wymagała dużo pracy.

Reklama

Młodzi artyści spotkali się z zaproszonymi gośćmi: honorowym redaktorem naczelnym „Niedzieli” ks. inf. Ireneuszem Skubisiem, któremu towarzyszył Mariusz Książek – dyrektor marketingu, dr. Józefem Szmichem z Delia Cosmetics, Jerzym Grzelakiem z firmy Hatrans, damami i kawalerami Zakonu św. Jerzego oraz członkami Koła „Tatarak”.

– Trzeba mieć świadomość, że Polska jest bardzo wielka, bo to nie tylko 40 mln Polaków w kraju, ale także ponad 20 mln poza granicami. Polska jest wielka, bo Polacy mieszkają na całym świecie. Polska to kraj, który nie tylko ma granice geograficzne i polityczne, Polska przede wszystkim jest budowana przez polską kulturę – powiedział ks. Skubiś. Podkreślił, że więź z Polakami zarówno na Litwie, jak i w innych krajach jest bardzo ważna. – Otrzymują oni od nas wsparcie duchowe, które Polakom za granicą jest bardzo potrzebne. A to, że przyjeżdża polska młodzież z Litwy, Ukrainy i Białorusi, świadczy o utrzymywaniu polskości.

Honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” w imieniu Lidii Dudkiewicz – redaktor naczelnej tygodnika przekazał polskiemu Gimnazjum z Czarnego Boru książeczki do Pierwszej Komunii św., egzemplarze „Niedzieli” z filmem „My wszyscy z Niego” oraz kalendarze na rok 2017.

Pomysłodawcą Jagiellońskich Teatraliów na scenie Teatru Młodego Widza jest Wiesław Cyzowski – prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. Władysława Jagiełły w Łodzi. Bardzo się cieszył, że spotkanie udało się zorganizować już po raz siódmy, a sala teatralna była wypełniona po brzegi.

– Główną ideą Jagiellońskich Teatraliów jest zaprezentowanie młodych artystów ze ściany wschodniej. Wszyscy jesteśmy w pięknej rodzinie słowiańskiej, a tylko politycy tworzą nam granice – powiedział dyrektor artystyczny Krzysztof Kaczmarek.

Goście, którzy przybyli na przegląd, mogli nie tylko wysłuchać wspaniałych koncertów i obejrzeć ciekawe spektakle, ale także w przerwach degustować potrawy regionalne z różnych krajów.

Senator Jackowski: Jestem wstrząśnięty słowami posłanki PiS o aborcji

2018-04-25 07:00

ARTUR STELMASIAK: - Koleżanka z Pana klubu parlamentarnego Joanna Lichocka zaatakowała obywatelski projekt ustawy Zatrzymaj Aborcję i jego przedstawicielkę Kaję Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Artur Stelmasiak

Dr Jan Maria Jackowski, senator klubu PiS: - Ta wypowiedź poseł Joanny Lichockiej mną wstrząsnęła, bo ona nawet nie odnosiła się do materii proponowanej ustawy i zostały użyte w niej sformułowania, które są niedopuszczalne. Wnioski płynące ze słów pani poseł są jasne: eugeniczne ludobójstwo jest lepszym sposobem na rozwiązywanie problemów, niż dbałość o prawa człowieka, każdego człowieka.

- Przypomnę kilka użytych sformułowań, których użyła poseł Joanna Lichocka podczas swojego weekendowego wystąpienia, bo w mediach społecznościowych pochwaliła się zapisem całej swojej wypowiedzi na portalu www.bochnianin.pl. Stwierdziła, że "obecna ustawa bardzo dobrze chroni życie" i mówiła, że Zatrzymaj Aborcję jest skazywaniem kobiet na "donoszenie ciąży potworkowatej". Zadeklarowała, że obywatelski projekt jest nieludzki i nie będzie za nim głosować. Czy nie jest to język skrajnej lewicy i czarnych protestów?

- Dlatego kierownictwo PiS powinno stanowczo zareagować, bo takie wypowiedzi posła tej partii powodują, że wśród ludzi wierzących i innych wrażliwych na sprawy ochrony życia, rządzące ugrupowanie staje się niewiarygodne. Przecież mamy większość w obu izbach parlamentu i możemy projekt Zatrzymaj Aborcję przegłosować, a prezydent Andrzej Duda deklarował dla niego poparcie i obiecał, że tę ustawę podpisze.

- Od pewnego czasu obserwuję jednak dystansowanie się niektórych polityków PiS wobec tej ustawy, ale teraz posłanka tego ugrupowania przeprowadziła totalny atak. Czy to nowa strategia PiS?

- Mam nadzieję, że nie. Przypomnę że czołowi politycy PiS oraz sam prezes Jarosław Kaczyński mówili, że przesłanka eugeniczna jest absolutnie do wyeliminowania z polskiego prawa.

- Teraz działacze pro-life przynieśli do sejmu prawie milion podpisów popierających deklarację szefa rządzącej partii, ale nie widzę zachwytu wśród polityków PiS.

- Tak. Ta ustawa jest dokładnie taka, o jakiej mówił prezes Jarosław Kaczyński. I dlatego nie dziwię się, że wyborcy oraz osoby, które popierają życie czują się zniecierpliwione, a nawet oszukane przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie dziwię się też, że w obecnej sytuacji poparcie dla partii rządzącej spada. Jestem wręcz zaskoczony, że nie ma reakcji kierownictwa PiS na wypowiedzi posła tej partii. Te słowa powodują słuszne oburzenie katolików, którzy są elektoratem PiS i wynieśli tę partię do władzy.

- A czy słowa posłanki Lichockiej nie są znakiem tego, że PiS skręca na lewo?

- Nie chcę się wypowiadać w tej kwestii. Powiem tylko tyle, że część zawiedzionych wyborców utwierdza się w przekonaniu, że PiS nie doprowadzi do poprawy ochrony życia w Polsce, a jeżeli ono nastąpi to tylko w wyniku Trybunału Konstytucyjnego, a nie głosowań w Sejmie.

- Ale przecież Kaja Godek w 2013 roku reprezentowała w Sejmie taki sam projekt zakazu aborcji eugenicznej. Wówczas posłowie PiS jej słowa skwitowali owacją na stojąco. Co się od tego czasu zmieniło w polityce Prawa i Sprawiedliwości?

- Niestety to zestawienie pokazuje, że jest tendencja w partii rządzącej, by instrumentalnie posługiwać się elektoratem konserwatywnym. I dlatego kierownictwo PiS powinno się zastanowić dlaczego spada poparcie dla obozu dobrej zmiany.

- Wcześniej pani marszałek Renata Mazurek z PiS arogancko wypowiadała się o Kai Godek. Teraz inna ważna posłanka partii rządzącej przeprowadza frontalny atak na ustawę popartą przez wszystkich polskich biskupów. Czy mówienie, że ta ustawa jest "nieludzka" nie jest pośrednim atakiem na nauczanie Kościoła?

- Te coraz częstsze ataki są dla mnie bardzo bolesne, bo przecież pani Kaja Godek była niegdyś bardzo szanowana w szeregach PiS.

- Tuż przed wyborami w 2015 roku PiS jednogłośnie poparł dużo lepszą ustawę o całkowitym zakazie aborcji. Kilka tygodni później wygrał wybory, a Polacy dali im samodzielną większość.

- Z tego przykładu władze PiS powinny wyciągnąć odpowiednią lekcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Majówka z pociągami POLREGIO

2018-04-26 14:33

Artur Stelmasiak


Przewozy Regionalne przygotowały promocję na bardzo długi weekend Majowy. Przez dziesięć dni można jeździć bez limitu po całej Polsce za 49 lub 83 zł. - Chodzi nam o wypromowanie podróżowania koleją i naszą nową markę POLREGIO - mówi "Niedzieli" Dominik Lebda, rzecznik prasowy.

„Majówkowy zmysł podróżowania” - to hasło, pod którym największy przewoźnik kolejowy w Polsce przygotował atrakcyjne cenowo promocje na przejazdy w okresie od 27 kwietnia do 7 maja. Przewozy Regionalne zamierzają w tym czasie promować podróże koleją, a także pokazać nowe składy i otwarte trasy turystyczne. - Najlepszy przykład to podróż do Zakopanego, która samochodem oznacza stanie w korkach, a naszym pociągiem można dojechać szybciej, tanio i zdecydowanie bardziej ekologicznie - mówi Dominik Lebda.

Majowa promocja to gratka dla podróżników, a zwłaszcza miłośników kolei, którzy mogą non stop jeździć po całej Polsce. Dorośli zapłacą za ogólnopolski bilet na 10 dni 83 zł. a młodzi do 26 roku życia i osoby po 60 tylko 49. zł. - W tym roku niektórzy planują wydłużyć weekend majowy do 10 dni. Ten okres świąteczno-urlopowy bardzo się wydłużył, a my chcemy ułatwić turystyczny wypoczynek Polaków - mówi Lebda. - Jesteśmy największym przewoźnikiem kolejowym w Polsce i mamy najgęstszą siatkę połączeń w naszym kraju, a majówka jest doskonałą okazją, by to pokazać.

Dzięki promocji niewielkim kosztem można zwiedzić bardzo wiele pięknych miejsc w Polsce - zarówno pod względem krajobrazu, jak i zabytków. Pojechać w góry lub nad morze. "Poczuj zapach morskiej bryzy lub posłuchaj szumu podlaskich lasów. Posmakuj lokalnych przysmaków, stwórz niezapomniane chwile" - czytamy w materiale prasowym POLREGIO. „Majówkowe” bilety są imienne i ważne jedynie z dokumentem potwierdzającym wiek oraz tożsamość podróżnego. Bilet uprawnia do wielokrotnych przejazdów na terenie kraju ogólnodostępnymi pociągami REGIO i interREGIO.

Dzięki modernizacją torów kolejowych, które obecnie są prowadzone nie tylko między wielkimi miastami, ale także na "zapomnianych trasach". Po niemal 10 latach przerwy będzie można przejechać się połączeniem kolejowe Nysa – Kłodzko, które przebiega fragmentem niezwykle malowniczej „Magistrali Podsudeckiej”. Majówka jest również czasem, kiedy rusza wiele linii kolejowych tzw. turystycznych. - Ruszamy z liniami sezonowymi z Rzeszowa do Zamościa i Sandomierza i z Białegostoku do Waliły. To jest okazja by skorzystać z naszej promocji i dojechać do pięknych zakątków Polski - mówi rzecznik POLREGIO. - Natomiast miłośnicy kolei już teraz na naszym bilecie chcą ustanowić majowy rekord podróżowania naszymi pociągami.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem