Reklama

100 modlitw za Polskę

Oswajanie wiary

O modlitwie, która nigdy nie jest samotna

2017-01-25 09:38

Ks. Rafał Kowalski
Niedziela Ogólnopolska 5/2017, str. 50-51

crazymedia/Fotolia.com

Potrzebujemy kogoś, kto za nas ma nadzieję, bo widzi w nas potencjał, którego my nie widzimy. I kogoś, kto nawet za nas będzie wierzył, kiedy nam wiary braknie

I gdyby temu biednemu mężczyźnie dotkniętemu paraliżem przydarzył się cud na miarę jego nadziei i na miarę jego oczekiwań, nie byłoby żadnego cudu. On o nic nie prosi, niczego nie oczekuje, nie wypowiada żadnego słowa. Jemu potrzebna była wiara tych czterech, którzy widzieli więcej od niego i mieli nadzieję, kiedy jemu już brakło nadziei. Gdyby temu mężczyźnie przydarzył się cud na miarę ich oczekiwań, to pewnie odzyskałby zdrowie. Wstałby na własnych nogach, wziął pod pachę nosze, na których go przynieśli, poszedł do domu i usiadł przy stole z oniemiałą z zaskoczenia żoną. To byłoby dużo, bo chodzić, a nie być sparaliżowanym, to potężna różnica.

Dużo więcej

Ale jemu przydarzyło się dużo więcej. On doświadczył cudu nie na miarę swoich oczekiwań, nawet nie na miarę nadziei swoich przyjaciół. To był cud na miarę spojrzenia Boga. On mu w serce spojrzał i tam zobaczył cierpienie dużo głębsze niż sparaliżowane nogi. Noszone od lat, nieme cierpienie, o którym nikomu nie mówił. Ewangelia jest bardzo dyskretna, nie plotkuje o tym, jakie grzechy ten człowiek miał na sumieniu. Wiemy tylko, że Jezus mu je odpuścił, choć on nawet nie prosił o przebaczenie. I uzdrowił, choć tego nie oczekiwał. Nam się wydaje, że łaskę musimy u Boga wyprosić. A On naprawdę chce nam dawać dużo więcej, niż to sobie wyobrażamy w najśmielszych modlitwach.

Chociaż jeden

To prawda, że jesteśmy jak ten sparaliżowany, milczący mężczyzna. My też czasem niczego się nie spodziewamy albo modlimy się ze smutkiem w oczach, nie wierząc, że ktoś nas słucha. My też bardzo potrzebujemy mieć takich czterech albo czternastu, albo chociaż jednego, który się za nas modli, kiedy nam już modlitwy nie przechodzą przez gardło. Potrzebujemy kogoś, kto za nas ma nadzieję, bo widzi w nas potencjał, którego my nie widzimy. I kogoś, kto nawet za nas będzie wierzył, kiedy nam wiary braknie.

Reklama

To my

Kim są ci czterej? Gdzie ich szukać? Nie znamy ich imion, ale niektóre komentarze podpowiadają, że chwilę wcześniej Jezus powołał czterech uczniów. Być może ci czterej dopiero co powołani po prostu zgarnęli tego biedaka prosto z ulicy i przynieśli go Bogu – bo co lepszego mogli zrobić? Kimkolwiek są, ci czterej pokazują, czym powinien być Kościół: wspólnotą ludzi, którzy biorą na ręce tych, co są najsłabsi, i przynoszą ich do Boga. Przynoszą, a nie wytykają palcami albo hejtują w Internecie czy przy niedzielnym obiedzie.

Oni są ważni

Kiedyś Tomasz Merton pisał do swoich młodych braci w zakonie, że do klasztoru nikt nie przychodzi sam, że każdy przynosi ze sobą ludzi, z którymi łączy go historia: przodków, rodzeństwo, a nawet nieprzyjaciół. My nigdy nie stajemy do modlitwy sami, zawsze przynosimy tam ze sobą ludzi, z którymi łączy nas historia: naszych przodków, braci, a nawet naszych nieprzyjaciół. Być może oni do Boga nigdy sami nie przyjdą. Być może będą zbawieni tylko dlatego, że my ich przynosimy i wstawiamy się za nimi.

To On

Ostatecznie przecież wszyscy zostaliśmy przyniesieni. Kiedy w Wielki Piątek On wziął na ramiona krzyż, te dwie belki w kształcie człowieka, to wziął nas na swoje ramiona. Razem z naszymi grzechami i głównie z ich powodu. To nie myśmy przyszli do Niego, to On nas tu przyniósł.

* * *

Ks. Rafał Kowalski
psycholog, pracuje w Ośrodku Terapii Uzależnień „Betania”. Posługuje w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie, związany ze Wspólnotą Bożego Ojcostwa

Tagi:
modlitwa

Dzień Modlitw za ofiary i więźniów obozu na Majdanku

2018-09-16 16:27

dab / Lublin (KAI)

W archidiecezji lubelskiej odbył się dzień modlitw za ofiary i więźniów obozu koncentracyjnego KL Lublin – Majdanek. W uroczystościach wzięli udział byli więźniowie lubelskiego łagru, ich rodziny oraz przedstawiciele organizacji rządowych. „Jesteśmy tu by modlić się za tych, którzy razem z nami byli w tym obozie, ale nie wyszli z niego żywi” – powiedział Zdzisław Badio, który trafił na Majdanek w 1942 r.

Paweł Wysoki

Lubelskie obchody dnia modlitw za ofiary i więźniów Majdanka rozpoczęła Eucharystia sprawowana w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lublinie. Po niej uczestnicy wzięli udział w wykładzie historyk dr Ewy Kurek pt. „Majdanek – niemieckie zbrodnie wobec polskich dzieci”.

Po prelekcji odbyło się uroczyste złożenie wieńców przy Mauzoleum z prochami zmarłych więźniów w Państwowym Muzeum na Majdanku oraz wspólna modlitwa.

W rozmowie z KAI Zdzisław Badio, prezes lubelskiego oddziału Polskiego Związku Byłych Więźniów Hitlerowskich Obozów Koncentracyjnych mówił o obowiązku, jaki mają byli więźniowie wobec zmarłych kolegów. „Chcemy pamiętać o swoich kolegach i koleżankach, którzy byli z nami przetrzymywani. Dlatego jesteśmy tu by modlić się za tych, którzy razem z nami byli w tym obozie, ale go nie wyszli z niego żywi” – powiedział były więzień, który trafił na Majdanek mając 17 lat.

Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny na Majdanku istniał od jesieni 1941 do lipca 1944 r. Początkowo był miejscem przetrzymywania jeńców Armii Czerwonej. Stopniowo zaczęto do niego wysyłać m.in. mieszkańców pobliskich wiosek, Żydów z likwidowanych gett oraz ludność białoruską i ukraińską. Według najnowszych ustaleń, przez cały okres funkcjonowania obozu przetrzymywano w nim ponad 150 tys. więźniów z całej Europy, z czego 80 tys. z nich straciło życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież zapewnił prezydenta Dudę o modlitwie za Polskę

2018-09-22 11:08

st (KAI) / Wilno

Przelatując nad terytorium Polski papież Franciszek zapełnił prezydenta Andrzeja Dudę o swej modlitwie za Polskę i jej mieszkańców.

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Prezydenta RP z Ojcem Świętym na Wawelu (lipiec 2016 r.)

Oto tekst papieskiego telegramu w tłumaczeniu na język polski:

Jego ekscelencja Andrzej Duda

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej

Warszawa

Przelatując nad terytorium Polski w drodze na Litwę, Łotwę i do Estonii zapewniam Pana o mej modlitwie za Pański kraj i jego mieszkańców, modląc się dla wszystkich o błogosławieństwo Wszechmocnego Boga pokoju i radości.

FRANCISCUS PP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec do młodzieży: siejcie z odwagą Boże słowo

2018-09-23 12:51

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Wraz z Chrystusem powinniśmy wyjść ze swoich domów, zejść z wygodnej kanapy, porzucić samych siebie, by wraz z Jezusem Chrystusem z odwagą siać ziarna słowa Bożego” – apelował do młodzieży biskup Ignacy Dec. Biskup świdnicki 22 września w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach przewodniczył Mszy św. w ramach Festiwalu Młodych ‘Light for Life’.

BP KEP
Bp Ignacy Dec

W homilii biskup świdnicki zwrócił szczególną uwagę na sprawę głoszenia Bożego słowa w każdym środowisku życia. „Słowo Boże przyjęte, przemyślane i wprowadzane w nasze życie, jest do dzielenia się z drugimi. Pan Jezus, przed odejściem do nieba powiedział do uczniów: ‘Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu’ (Mk 16,15). To głoszenie Ewangelii nie obejmuje jedynie warstwy werbalnej, warstwy słowa, ale jest głoszeniem także poprzez czyny, poprzez postawę życia. Mówiąc inaczej, jest zasiewem słowa Bożego naszym słowem i naszym życiem” – podkreślił bp Dec.

Przywołując postać św. siostry Faustyny Kowalskiej kaznodzieja wskazywał, że to wszystko, co doświadczyła przed Chrystusem, na Jego polecenie notowała w swoim ‘Dzienniczku’, by Boży przekaz dotarł do następnych pokoleń.

Biskup Dec zwrócił również uwagę na fakt, że najczęściej Pan Bóg głosił i głosi swoje słowo przez ludzi, których wybiera i posyła. „Kiedyś wybierał proroków. Gdy nastała pełnia czasu, przysłał na świat swojego Syna, jako naszego Zbawiciela. On stał najważniejszym siewcą Bożego słowa na ziemi. Tę misję siania Bożego słowa przekazał potem Apostołom i całemu Kościołowi” – mówił biskup.

Kaznodzieja dodał przy tym, że wraz z pierwszym Siewcą, którym jest Chrystus powinniśmy wyjść ze swoich domów, zejść z wygodnej kanapy, jak nam mówił papież Franciszek, porzucić samych siebie, czyli naszą małoduszność i egocentryzm, by wraz z Nim siać ziarna słowa Bożego. „Świat, w którym żyjemy i któremu mamy głosić Boże słowo, jest bardzo różny, jest dla słowa Bożego różną glebą. Nie powinniśmy się jednak tym zrażać, ani się bać, że nasze starania i świadectwo życia chrześcijańskiego nie przynoszą wielkiego plonu. Wyjdźmy ponownie siać z Jezusem. Resztę Jemu zostawmy, wiedząc, że to On jedynie daje wzrost i zapewnia, że wiele zasianych przez nas ziaren, mocą Ducha Świętego wykiełkuję i wyda plon. Pamiętajmy, ze każde zdrowe ziarno nosi w sobie zarodek życia i potężne siły witalne, wielkie energie życiowe” – mówił bp Dec.

22 września w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach blisko 2300 uczestników wzięło udział w Festiwalu Młodych. Spotkanie odbyło się. Programem tego spotkania były: konferencja Ireneusza Trojana pt. „Rób to co kochasz”, strefa młodych, adoracja Najświętszego Sakramentu z rachunkiem sumienia i okazją do spowiedzi, Eucharystia pod przewodnictwem bp Ignacego Deca oraz koncerty: Exodus 15, Arkadio, Michał Król. Organizatorem spotkania było Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży, wolontariusze oraz franciszkanie, kustosze sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem