Reklama

Harmonia z Łukowej ma 30 lat

2017-01-12 10:01

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 3/2017, str. 6

Joanna Ferens
Występ chóru „Harmonia”

„Harmonia” to dziecięcy chór założony w 1986 r., który od samego początku wpisał się w kulturę i tradycję swojego rejonu i swojej małej ojczyzny, gdyż początkowo działał i koncertował tylko na terenie szkoły i na potrzeby Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej

Działalność chóru z upływem lat stawała się coraz bogatsza, chór się rozwijał, rozszerzał swoje szeregi i zaczął występować dla szerszej publiczności podczas różnorodnych koncertów zarówno w regionie, jak również w całym kraju, a nawet poza jego granicami. Na występach się jednak nie skończyło, gdyż „Harmonia” zaczęła odnosić coraz większe sukcesy, chociażby już na samym początku swej działalności, kiedy to przywiozła pierwszą nagrodę na koncercie kolęd i pastorałek w Krasnymstawie, zaś owocem tego zwycięstwa było nagranie specjalnej kasety z kolędami dla Ojca Świętego Jana Pawła II. – Otrzymane z Watykanu błogosławieństwo Ojca Świętego dodało wszystkim skrzydeł i towarzyszy chórowi przez wszystkie kolejne lata. Nieustanny upór i niestrudzona chęć dyrygenta, umiejętność nawiązywania kontaktów i zdolności organizacyjne oraz zaangażowanie rodziców chórzystów pozwoliły prezentować dorobek artystyczny naszych dzieci i młodzieży na bardzo szeroką skalę – podkreśla Waleria Okoń.

Z talentem po sukces

Z biegiem lat przez szeregi chóru przeszły setki młodych, uzdolnionych ludzi, gdyż – jak przyznaje dyrygent Sławomir Kuczek – nie sposób policzyć, ilu ich przez te 30 lat było. Dyrygent dodaje, że praca z chórem jest dla niego jednym z najważniejszych elementów życia. – Daje mi to niesamowitą satysfakcję, a sukcesy tylko ją potęgują. Nasz chór praktycznie zawsze jest laureatem każdego festiwalu, w którym bierzemy udział, więc tym bardziej jest wielka radość, że to, co robimy, przynosi tak wielkie efekty i owoce – wskazał. Ponadto z chóru wyodrębnił się także zespół muzyki dawnej „Musicus”, a także dziecięcy zespół „Wiolinki”. Do dzieci z Łukowej dołączyli również uczniowie z Woli Obszańskiej, Księżpola, Rakówki, Babic, a także z Józefowa pod opieką Elżbiety Pokorowskiej, zaś rozpiętość wiekowa chórzystów waha się między szóstym a piętnastym rokiem życia.

Jubileuszowe uroczystości

Uroczystości jubileuszowe odbyły się 28 grudnia w Gminnym Ośrodku Kultury w Łukowej. Rozpoczęły się one od krótkich występów chóru „Harmonia” i zespołu „Wiolinki”, przed publicznością zaprezentowała się również Kamila Mokrzycka w duecie z dyrygentem chóru Sławomirem Kuczkiem. Wydarzenie poprowadzili dawni chórzyści, Anna Łysiak i Jakub Buczko, prezentując swój talent wokalny, którego rozwój rozpoczął się również w „Harmonii”. Ponadto był to czas wzruszeń i wspomnień, do czego szczególnie przyczynił się film specjalnie przygotowany na ten jubileusz, w którym pokazano wiele koncertów i wydarzeń z życia oraz działalności chóru z ostatnich trzydziestu lat.

Reklama

Gratulacje i życzenia

Pod adresem chóru popłynęło również wiele ciepłych słów, gratulacji i życzeń na kolejne lata m.in. od wójta gminy Łukowa Stanisława Kozyry. – W naszym chórze wychowało się już kilka ładnych roczników. Wielu aktywnych uczestników tego chóru bierze udział przy każdej uroczystości gminno-parafialnej, swoimi występami zawsze uświetnia każdą okazję w naszej gminie. Chylę czoła przed dyrygentem i przed całym chórem, jednocześnie życząc przede wszystkim nadziei, aby Nowonarodzone Boże Dziecię dało wiele łask na kolejne występy w nadchodzącym Nowym Roku i w latach następnych. Życzę wiary w to, że to, co czynicie, czynicie w imię dobra wspólnego, dobra swoich rodzin, parafii, gminy i wszystkich gości przyjezdnych do naszej małej ojczyzny – powiedział wójt Kozyra.

Swoimi wspomnieniami podzielił się Piotr Kierepka, jeden z byłych chórzystów. – Każdy na pewno pamięta te ciągłe próby, powtarzanie tych samych akordów i części piosenek. Każdy głos oddzielnie, później razem i znów oddzielnie. Wtedy wydawało się, że aż do znudzenia, teraz, z perspektywy czasu wiem, że była to jedyna droga, żeby osiągnąć sukces, bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy chór z nikomu nieznanej miejscowości po zdobyciu pierwszych miejsc w Zamościu i Lublinie jedzie na finał do Bydgoszczy i wraca ze „Srebrnym Kamertonem” – wspominał Piotr Konopka.

– Nasi chórzyści podobają się wszędzie. Zachwycają swobodą sceniczną, urodą i wdziękiem. Wytrwała praca, częste próby, doskonalenie harmonii śpiewu, trudy wyjazdów, ale na końcu zawsze szczęście, którego nie można byłoby nabyć za żadne pieniądze, euforia i radość, której nie sposób wyreżyserować ani opisać. Żeby to zrozumieć, trzeba tam wtedy z nimi być, zobaczyć – dodaje Waleria Okoń.

Tagi:
chór

Jubileusz Chóru „Sanctus” z Morynia

2018-01-11 07:13

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińska 2/2018, str. III

ks. Robert Gołębiowski
Jubileuszowy występ Chóru „Sanctus” z Morynia

Chrześcijańska kultura niesie ze sobą wieloraki wymiar form i treści, których fundamentem jest uwielbienie Boga szczególnie poprzez muzykę i śpiew chóralny. Jest niezwykłym bogactwem naszej archidiecezji to, że w wielu wspólnotach parafialnych bardzo ważną posługę pełnią liczne zespoły chóralne, schole czy zespoły wokalne. Jest ich coraz więcej, a niektóre z nich obchodzą co jakiś czas swoje piękne jubileusze istnienia. Niedawno dziesięciolecie pracy ewangelizacyjnej poprzez śpiew obchodził Chór „Sanctus”, działający przy parafii Świętego Ducha w Moryniu.

Początki wspólnego uwielbiania Boga poprzez wykonywanie utworów związanych szczególnie z ubogaceniem czasu Triduum Paschalnego, a dokładniej Liturgii Wigilii Paschalnej sięgają w Moryniu Wielkiej Nocy roku Pańskiego 2007. Wówczas to młody wikariusz tej parafii ks. Marian Augustyn zaprosił pasjonatów śpiewu chóralnego, aby wykonali kilka utworów, które miały upiększyć duchowo Wielką Sobotę. Bardzo gustowne ich wykonanie oraz wdzięczne przyjęcie przez wiernych oraz ks. kan. Tadeusza Marszelewskiego, proboszcza parafii, sprawiło, że zapadła decyzja, aby stworzyć większą grupę i pokusić się o zbudowanie zrębów większego projektu wokalnego. Tak powstał zespół chóralny, który przyjął nazwę „Sanctus” i zaczął wyznaczać sobie coraz większe wyzwania do realizacji. Nieustannie był chórem parafialnym, który z czasem uczestniczył we wszystkich ważnych uroczystościach, świętach czy wydarzeniach związanych z życiem również całego miasta. Rolę dyrygenta przejęła Ilona Włodarczyk, która całym sercem zaangażowała się w podnoszenie walorów artystycznych chóru i wyszukiwanie coraz ambitniejszych utworów, przez które stał się on rozpoznawalny w coraz szerszym kręgu. Niezwykle ważnymi i można śmiało rzec przełomowymi momentami w historii chóru były kolejne występy u boku Marka Siwka, dyrygenta pochodzącego z Morynia. Pierwszy koncert miał miejsce 6 kwietnia 2011 r. w kościele pw. Świętego Ducha w Moryniu w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Przedstawione zostało Requiem Gabriela Faure pod dyrekcją Marka Siwki. Ponadto w programie zaprezentowano utwory: G. Cacciniego; T. Albioniego, W. A. Mozarta, F. Chopina, H. Czyża. Chór „Sanctus” wystąpił wówczas przed koncertem głównym, promując przy tym swoją pierwszą płytę pt. „Adoramus” – od męki do zmartwychwstania. Kolejne wydarzenia to coroczne koncerty papieskie oraz 13 kwietnia 2013 r. szczególny dzień dla młodej morynianki Jagody Włodarczyk, studentki Akademii Sztuki w Szczecinie, córki dyrygentki chóru, która także przeżywała egzamin dyplomowy. „Sanctus” zaśpiewał utwory Jana Campanusa Vodnansky’ego, Mariana Sawy, Luigiego Cherubiniego, a na koniec Henry’ego Manciniego – słynną melodię „Moon River” z filmu „Śniadanie u Tiffany’ego”. Na Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Będzinie w 2012 r. chórzyści zajęli III miejsce w kategorii: chóry – dorośli. Chór posiada w swoim repertuarze pieśni i utwory muzyczne uznanych kompozytorów polskich i zagranicznych. Jest ich w sumie ponad dwieście. Przez wszystkie lata swojej działalności ubogacał Msze św. nie tylko w kościele parafialnym, ale także w wielu innych miejscach na terenie diecezji. Wydał także dotychczas dwie płyty CD z pieśniami pasyjnymi oraz kolędami.

Obchody jubileuszu trwały niemal cały rok, a grudniowy koncert w Moryniu zgromadził grono wielu zaszczytnych gości i stał się okazją do zaprezentowania bogatego przekroju wrażliwości artystycznej wykonawców. Chórowi „Sanctus” akompaniował również kwartet smyczkowy Sedinum Chamber Orchestra. W trzyczęściowym koncercie usłyszeliśmy m.in. takie utwory, jak: „Gaude Mater”, „Veni Jesu”, „Ty jesteś, Panie, Bogiem łaski”, „Panis Angelicus”, „Jezu, ufam Tobie”, „Ave Verum”, „Oto są Baranki młode”.

Opiekunowi duchowemu ks. kan. Marianowi Augustynowi, dyrygent Ilonie Włodarczyk i wszystkim chórzystom życzymy dalszych długich, błogosławionych lat ewangelizacyjnej posługi poprzez śpiew chóralny!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dr Wanda Półtawska o prawnej ochronie każdego życia

2018-02-17 19:39

pw / Warszawa (KAI)

„Człowiek nie dlatego żyje, że się urodził, tylko dlatego się rodzi, że żyje.” - tak potrzebę prawnej ochrony życia poczętego uzasadnia dr Wanda Półtawska doktor nauk medycznych oraz specjalista w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, harcerka, więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, przyjaciółka Jana Pawła II, towarzysząca jego śmierci.

Mariusz Książek

W przeprowadzonym przez Citizengo Polska wywiadzie z dr Wandą Półtawską, nestorka polskiego ruchu pro-life podkreśla, że wartość życia ludzkiego nie zależy od stanu zdrowia, urody, czy talentów człowieka. „Każdy człowiek ma prawo żyć, nawet jeśli jest nieuleczalnie chory, niepełnosprawny, czy w początkowym, prenatalnym, stadium rozwoju” – stwierdza.

„Stąd każdy z nas ma obowiązek, chronić życie i zrobić wszystko, by życie każdego i każdej z tych najmniejszych z nas mogło się rozwinąć niezależnie od tego, czy badania prenatalne są pomyślne, czy też mamy do czynienia z podejrzeniem jakiejkolwiek choroby, czy niepełnosprawności” dodaje.

Dr Wanda Półtawska, od lat jest zaangażowana w obronę życia. W setkach publikacji i wystąpień niezmiennie przywołuje wartości i zasady bioetyki opartej na antropologii chrześcijańskiej. W 2014 roku wyraziła je w formie „Deklaracji wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej.”, którą podpisało blisko 4 tysiące lekarzy z całej Polski.

Obecny wywiad, w kontekście prac Sejmu nad obywatelską inicjatywą ustawodawczą #ZatrzymajAborcje, jest głosem adresowanym szczególnie do parlamentarzystów, bo to w ich rękach jest teraz los wielu setek i tysięcy dzieci.

„Czy autorytet i doświadczenie dr. Wandy Półtawskiej będzie w tym wypadku wystarczające? Mam nadzieję, że w niedługim czasie będziemy się mogli o tym przekonać.” - podsumowuje wywiad Magdalena Korzekwa-Kaliszuk Dyrektor Citizengo Polska.

Link do wywiadu: https://youtu.be/lmYvnTlLbpE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Proszowice: miasto i fanklub Kamila Stocha świętują i gratulują

2018-02-17 21:02

dziar / Proszowice (KAI)

- Na ulicach pustki, wszyscy ludzie przed telewizorami, a jutro na Mszach świętych będzie okazja pogratulować, choć na odległość – Honorowemu Obywatelowi Proszowic, Kamilowi Stochowi, mistrzowi olimpijskiemu – mówi KAI ks. dr Jan Zwierzchowski, proboszcz parafii w Proszowicach.

Adam Psica/pl.wikipedia.org

Kapłan wyjaśnia, że w tutaj, w tym oddalonym o 24 km miasteczku od Krakowa, w diecezji kieleckiej – powstał pierwszy w Polsce oficjalny fanklub Kamila Stocha, któremu prezesuje Rafał Chmiela. Powołano go w sierpniu 2011 r., na co sportowiec wyraził zgodę.

Bliska rodzina ze strony żony Kamila Stocha mieszkała z Proszowicach, a gdy nasz mistrz studiował w Krakowie, to właśnie tutaj zamieszkał, wraz z żoną Ewą, w budynku starej poczty przy ul. Głowackiego – opowiada proboszcz.

Zapewne zawarte w tamtych latach przyjaźnie i znajomości zaowocowały stałymi kontaktami, powstaniem kilka lat temu fanklubu i nadaniem Kamilowi Stochowi – Honorowego Obywatelstwa Miasta Proszowic, niespełna rok temu.

- Wtedy właśnie poznałem go osobiście, w uroczystości wzięli udział jego rodzice, bp Piotr Skucha, który pochodzi z Proszowic, reprezentacja polskich skoczków narciarskich. Kamil Stoch angażuje się w życie Proszowic, np. w różne inicjatywy sportowe i społeczne np. szkoły podstawowej nr 1, spotyka się z uczniami – dodaje ks. Zwierzchowski.

Fanklub mieści się w kawiarni „Muzealnej”, gdzie zgromadzono eksponaty przekazane przez Kamila Stocha, m.in. jego kombinezon, narty, nakrycia głowy i inne sportowe rekwizyty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem