Reklama

Pokój ludziom dobrej woli

2017-01-12 10:01

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 3/2017, str. 4-5

Joanna Ferens
Wójt gminy Biłgoraj Wiesław Różyński i przewodniczący rady gminy Jan Majewski

Święta Bożego Narodzenia to czas, gdy ludzie stają się dla siebie dużo bardziej życzliwi, okazują sobie wiele ciepła i serdeczności, milkną wszelkie kłótnie, waśnie i niezgody, zaś każdy człowiek staje się pełen empatii, radości i miłości do bliźniego. To czas, gdy pochylamy się nad drugą osobą, interesujemy się jej życiem, problemami, kłopotami, a także staramy się zrobić coś dobrego dla innych. Dlatego spotykamy się, aby połamać się białym opłatkiem, wspólnie kolędować, składać sobie serdeczne i piękne życzenia, a przede wszystkim być z drugim człowiekiem, cieszyć się z jego obecności i wspólnie radować się z przyjścia na świat Bożego Syna.

Czuwając z opłatkiem w ręku

W remizie OSP w Soli, 29 grudnia, harcerze, harcerki i zuchenki spotkali się wraz ze swoimi rodzicami na wspólnej harcerskiej wigilii. W Soli istnieją trzy drużyny, które zrzeszają w swych szeregach wielu młodych ludzi. Zuchenki łączą się w I Solskiej Gromadzie Zuchowej „Opiekunki Porannej Rosy” pod opieką drużynowej Anny Szabat. Harcerki skupia 11. Solska Drużyna Harcerek „Mane Caeli (Poranne Niebo)” pod opieką przewodniczki Anny Brodziak, zaś harcerze działają w I Solskiej Drużynie Harcerzy „Ziemia” z Roztoczańskiego Hufca Harcerzy „Żywioł” pod przewodnictwem drużynowego Igora Sokoła. Młodzi harcerze podkreślają, że tego typu spotkania to wspaniała okazja do integracji grup harcerskich: – Wigilia harcerska jest jednym z nielicznych momentów w roku, kiedy spotykamy się wszyscy razem, w tym czasie wspólnie łamiemy się opłatkiem, składając sobie życzenia, kosztujemy przygotowanych przez nasze mamy potraw i spędzamy fajnie czas, śpiewając kolędy. Oprócz zwyczajnej rozmowy i bycia razem mamy okazję do wymiany doświadczeń i zaplanowania działań na nadchodzący Nowy Rok – powiedziała jedna z osób.

Wigilia rozpoczęła się od zaśpiewania kolędy „Wśród nocnej ciszy”, odczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Chrystusa i od wspólnej modlitwy. Nie zabrakło również wzruszeń, życzeń i radości podczas łamania się opłatkiem. Z harcerzami wspólnie przy wigilijnym stole zasiedli ich rodzice, rodzeństwo, a także wikariusz parafii św. Michała Archanioła w Soli, ks. Mateusz Krzaczkowski.

Reklama

Gminne spotkanie opłatkowe

Opłatkiem podzielili się również radni, sołtysi, pracownicy Urzędu Gminy Biłgoraj oraz jednostek podległych, a także zaproszeni goście 29 grudnia w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Biłgoraj. Spotkanie rozpoczął wójt gminy Wiesław Różyński, który powitał przybyłych gości i złożył noworoczne życzenia, mówiąc m.in.: – Chcę podkreślić, że jesteśmy gminą tradycyjnie nowoczesną, gdyż w 2017 r. będą u nas wprowadzone kolejne kolektory słoneczne i odnawialne źródła energii, czyli to, co jest przyszłością, ale również kultywujemy tradycję, chcemy tak jak nasi ojcowie być wierni naszym przodkom. Cieszymy się, że możemy być razem w te dni świąteczne, dlatego też pragnę złożyć wszystkim państwu najlepsze życzenia. Na ten Nowy – 2017 – Rok chcę życzyć dobrej, pozytywnej energii do realizacji tych działań, które sobie dziś założyliśmy, abyśmy je w szczęściu i w zdrowiu wspólnie wykonali. By ten rok był dużo lepszy od poprzedniego, życzę radości, życzliwości, zgody, dostatku, zdrowia i szczęścia – mówił Gospodarz Gminy.

Dla zgromadzonych wystąpił Zespół Ludowy „Krążałka”, działający na co dzień przy Gminnym Ośrodku Kultury w Biłgoraju. Modlitwę rozpoczął odczytaniem fragmentu Ewangelii o narodzeniu Chrystusa ks. Rudolf Karaś, proboszcz parafii w Starym Bidaczowie. Głos zabrał również ks. Marek Kuśmierczyk, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gromadzie, który poprowadził wspólną modlitwę i udzielił zebranym błogosławieństwa. – Cieszę się, że jest nas tutaj tak dużo i każdy ma swoje pragnienia, życzenia, ale i niepokoje. Dzisiaj przy tym spotkaniu modlimy się o to, żeby nasze nadzieje zostały wzmocnione i zrealizowane, abyśmy nie mieli tych lęków, aby Pan Jezus nas od nich wybawiał i pomagał nam je przezwyciężać, żeby Boże błogosławieństwo towarzyszyło wam wszystkim w życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym. Niech Chrystus was obdarza miłością, pokojem, dodaje siły, aby mieć pełną radość z tego, co się wykonuje, aby wasza praca dodawała wam skrzydeł i wzmacniała. O to prośmy Chrystusa, aby nas wspierał, a Maryja dopomagała w przezwyciężaniu wszelkich trudności i ochraniała tak, jak chroniła swojego Syna tam, w betlejemskiej szopce – mówił do zebranych ks. Kuśmierczyk.

Opłatek, uniwersytet i kolęda

Z kolei w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Aleksandrów członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku wystawili spektakl bożonarodzeniowy połączony z obrzędem kolędowania i wspólnym posiłkiem. Podczas dwuczęściowego występu nie zabrakło tradycyjnych polskich kolęd, piosenek świątecznych i pastorałek. Przed mieszkańcami Aleksandrowa zaprezentował się Zespół Artystyczny „Retrospekcje” i słuchacze Biłgorajskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. – Na chwilę jeszcze wróciliśmy do przygotowań i przeżywania Świąt Bożego Narodzenia, a to za sprawą spektaklu bożonarodzeniowego i krótkiej inscenizacji jak to kiedyś kolędowanie wyglądało – podkreśla Halina Wlaź, prezes UTW w Biłgoraju.

Spektakl bożonarodzeniowy był pokazaniem tego, jak do świąt przygotowuje się i jak je przeżywa współczesny człowiek, co go w świątecznej krzątaninie absorbuje, na co zwraca uwagę, jak do świętowania podchodzi. Była to więc próba pokazania świąt przez pryzmat przygotowań i pracy, które to połączone ze zmęczeniem prowadzą często do frustracji i zagubienia istoty Bożego Narodzenia. Wszystko to było przeplatane polskimi kolędami kontrastującymi z prezentowanymi scenami. – Najważniejsze jest to, że te osoby dają swym rówieśnikom przykład, jak spędzać swój wolny czas, jak go zagospodarować, jak odnaleźć się na emeryturze, jak ją przeżywać, jak wykorzystywać swe talenty i zdolności – zaznaczała Ewa Macocha, odpowiedzialna za kulturę w gminie Aleksandrów. Na zakończenie zebrani złożyli sobie noworoczne życzenia.

Tagi:
spotkanie opłatkowe

Spotkanie opłatkowe wałbrzyskich Sybiraków

2018-01-31 10:18

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 5/2018, str. III

Adrian Ziątek
Spotkanie odbyło się na wałbrzyskim Poniatowie

Choć Niedziela Chrztu Pańskiego zakończyła w Kościele okres Narodzenia Pańskiego, to jednak świętowanie i radowanie się z faktu przyjścia na świat Chrystusa jest w naszej Ojczyźnie wydłużone do 2 lutego, do dnia, w którym świętujemy Ofiarowanie Pańskie. Ten wspomniany wydłużony czas świętowania nie ogranicza się tylko do zachowania świątecznego wystroju kościołów czy śpiewu kolęd; jest to również czas wspólnych spotkań opłatkowych w atmosferze i duchu świąt Narodzenia Pańskiego. Niewątpliwie takim spotkaniem było to w wałbrzyskiej dzielnicy Poniatów, które zgromadziło w tym roku wałbrzyskich Sybiraków. Spotkanie odbyło się 7 stycznia 2018 r. w sali domu parafialnego. Jak co roku grupa ludzi zaangażowanych w życie parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wałbrzychu zorganizowała spotkanie opłatkowe, na które zapraszani są mieszkańcy dzielnicy, a szczególnie ludzie starsi i samotni. Szczególnymi gośćmi tegorocznego spotkania byli wspomniani już wcześniej Sybiracy, którzy zamieszkują na terenie poniatowskiej parafii, a także na terenie całego miasta i okolic. Warto wspomnieć, że na spotkaniu był obecny były już, długoletni proboszcz parafii na Poniatowie ks. prał. Stanisław Pająk, który również jest Sybirakiem i zawsze stara się być obecny na różnych wydarzeniach, które gromadzą tę społeczność. Gospodarzem i organizatorem spotkania wraz z zaangażowanymi parafianami był obecny proboszcz parafii ks. kan. Kazimierz Kordek. Spotkanie przebiegało w radosnej atmosferze wspólnego śpiewu kolęd, a także dawnych wspomnień, trudnych, choć jednak pięknych czasów, które stawiały takie wartości, jak miłość do Boga i Ojczyzny zawsze na pierwszym miejscu.

Warto zauważyć, że społeczność wałbrzyskich Sybiraków jest aktywna w swoim mieście. Jak relacjonuje p. Wacław Kwieciński, pomysłodawca nadania nazwy ulicy Sybiraków w wałbrzyskiej dzielnicy Poniatów, współpraca wałbrzyskiej parafii ze Związkiem Sybiraków będzie się nadal rozwijać i już dzisiaj zostały zaplanowane następne spotkania integracyjne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jubileuszowe pielgrzymowanie do Piekarskiej Pani

2018-05-27 21:16

Łukasz Krzysztofka

Dziesiątki tysięcy mężczyzn i młodzieńców pielgrzymowały do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Tegoroczna pielgrzymka była wyjątkowa ze względu na jubileusz 700-lecia konsekracji pierwszego, drewnianego kościoła w Piekarach.

Łukasz Krzysztofka

Przed Mszą św., która była kulminacyjnym punktem pielgrzymki, kard. Zenon Grocholewski, legat papieski, odczytał list od papieża Franciszka. "Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński słusznie mawiał, że bez sprawiedliwości nie ma prawdziwego pokoju ani miłości społecznej. Lecz chrześcijanie powinni zawsze pamiętać, iż dla wiecznego zbawienia konieczne jest praktykowanie miłosierdzia i udzielanie przebaczenia: obie te rzeczy stanowią bowiem dowód prawdziwej wiary chrześcijańskiej, jak sam Pan wielokrotnie nas pouczał. Dlatego też Najświętsza Maryja Dziewica zupełnie słusznie jest nazywana Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, a jednocześnie jest wzywana jako Matka Miłosierdzia" - napisał Ojciec św.

Słowo do zebranych na kalwaryjskim wzgórzu skierował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Odniósł się do katastrofy w kopalni „Zofiówka”, gdzie 5 maja 7 górników zostało uwięzionych prawie tysiąc metrów pod ziemią. - Dwóch z nich udało się uratować, ale Marcin, Piotr, Przemysław, Łukasz i Michał nie przeżyli wstrząsu, chociaż śpieszyło im z pomocą ponad 2,5 tys. ratowników - powiedział z bólem. Zapewnił o solidarności z rodzinami poszkodowanych. Podziękował Zarządowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej i ratownikom górniczym z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. - Wasze działania to przykład bezgranicznej miłości bliźniego. Bóg zapłać wam. Dziękujemy! - powiedział metropolita katowicki.


Abp Skworc mówił też o zaangażowaniu w życiu społecznym, codziennej trosce o kulturę życia i nawróceniu ekologicznym. Podkreślił, że wolne od handlu niedziele, o które w ciągu wielu lat upominali się biskupi katowiccy to wielka radość, jednak mają miejsce także niepokojące i nieuczciwe praktyki. - Nie ulegniemy korporacjom sieci handlowych, które usiłują ominąć stanowione prawo. Polska nie może pozwalać na to, aby lekceważono państwo prawa. Setki tysięcy zatrudnionych, zwłaszcza kobiet, nie muszą w niedzielę pracować - mogą odpocząć i być dla rodziny; zauważamy, jak w dwie wolne od handlu niedziele zmienia się styl życia - wskazywał abp Skworc.

Wielu pątników przybyło do piekarskiego Sanktuarium pieszo lub rowerem, tak jak Henryk Gwintok z Siemianowic Śląskich. Mimo że skończył 80 lat zawsze w ostatnią niedzielę maja wsiada na rower i przyjeżdża do Matki Bożej Piekarskiej. To pielgrzymowanie jest już dla niego tradycją. U Matki Bożej jest rok rocznie od ponad trzydziestu lat. - Przyjeżdżam, aby pozdrowić Matkę i podziękować Jej za to, że jestem tu, gdzie jestem i jestem tym, kim jestem. Czuję Jej opiekę każdego dnia i dziękuję za nią w modlitwie codziennie rano - mówi.

Eryk Prochoń i Józef Jędrysek są sąsiadami i także nie wyobrażają sobie, aby z Mysłowic nie przybyć do Piekar. Mają w tym roku ku temu również szczególny powód.- Nie da się pominąć tej uroczystości i nie być na niej. A w tym roku obchodzimy 75. rocznicę urodzin i jesteśmy tu, aby podziękować Bogu przez ręce Maryi za wszystkie otrzymane łaski i prosić o zdrowie na dalsze lata życia. Pielgrzymujemy tu od naszego dzieciństwa - opowiadają.

W tym roku po raz drugi gościem w Piekarach był kard. Zenon Grocholewski z Watykanu, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. Po południu odbyła się także Godzina Młodzieżowa i nabożeństwo majowe, po którym w procesji odprowadzono cudowny obraz do piekarskiej Bazyliki, gdzie odśpiewano uroczyste "Te Deum".

Mężczyźni po raz pierwszy pielgrzymowali do Piekar w 1947 roku. Zgodę na zorganizowanie pielgrzymki wyraził biskup katowicki Stanisław Adamski. U stóp Matki Bożej Piekarskiej modlili się później m.in. kardynałowie: Stefan Wyszyński, Józef Glemp, Franciszek Macharski.

Sanktuarium w Piekarach to szczególne miejsce, gdzie zawsze wybrzmiewał społeczny głos Kościoła. Były tu poruszane trudne tematy. Zwłaszcza w czasach komunizmu spotkania te były oazą wolności dla ludzi pracy ze Śląska. Przybywali tu przede wszystkim hutnicy i górnicy. W latach 1965-1978 - co roku podczas pielgrzymki mężczyzn - homilię na wzgórzu piekarskim głosił ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Warto również wspomnieć, że oryginalny obraz Matki Bożej Piekarskiej znajduje się w katedrze opolskiej, a w Piekarach odbiera cześć jego XVII-wieczna kopia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem