Reklama

Szukajcie, a znajdziecie

2017-01-12 10:01

Helena Maniakowska
Edycja toruńska 3/2017, str. 4-5

Helena Maniakowska
Prof. dr. hab. Waldemar Rozynkowski

Z prof. dr. hab. Waldemarem Rozynkowskim rozmawia Helena Maniakowska

HELENA MANIAKOWSKA: – Od jak dawna jest Pan członkiem Diecezjalnej Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Toruńskiej i czym zajmuje się ta rada?

PROF. DR HAB. WALDEMAR ROZYNKOWSKI: – W sekretariacie Diecezjalnej Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Toruńskiej (DRRiSK DT) jestem od 2003 r. Od tego też roku do chwili obecnej jestem przewodniczącym tejże rady. Została ona powołana przez bp. Andrzeja Suskiego w 1996 r. Była to jedna z pierwszych Diecezjalnych Rad Ruchów w Polsce. W związku z tym była nawet, do pewnego stopnia, przykładem dla innych diecezji, szczególnie tych nowych, powołanych do istnienia w 1992 r. Zadaniem rady składającej się zasadniczo z osób świeckich, głównych odpowiedzialnych w ruchach i wspólnotach, jest wspieranie Księdza Biskupa w różnych kwestiach duszpasterskich odnoszących się do diecezji. Poza tym jest także płaszczyzną spotkania w diecezji różnych wspólnot, pomaga wzajemnemu poznawaniu się i dostrzeganiu charyzmatów wzbudzanych przez Boga w Kościele. Rada służy budowaniu komunii we wspólnocie Kościoła doświadczanej na poziomie diecezji oraz konkretnych parafii. Członkiem rady może być każdy ruch, stowarzyszenie czy nawet pojedyncza wspólnota katolicka funkcjonująca w granicach diecezji. Rada spotyka się dwa razy w roku, podczas sesji wiosennej i jesiennej. Podczas spotkań poruszamy różne kwestie, którymi żyje nasza diecezja, Kościół w Polsce oraz na świecie. Dla przykładu podczas sesji jesiennej omawiamy główne założenia programu Kościoła w Polsce na nowy rok duszpasterski.

– Działalność rady regulowana jest przez Statut DRRiSK DT, który został zawarty w dokumentach 1. Synodu Diecezji Toruńskiej...

– Statut DRRiSK DT został włączony do dokumentów będących owocem prac 1. Synodu Diecezji Toruńskiej. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że swoim początkiem sięga on 1996 r., czyli momentu powołania rady przez Księdza Biskupa. W tekstach synodalnych spotykamy jeszcze dwa inne dokumenty interesujące z perspektywy ruchów działających w naszej diecezji. Mam tu na myśli dwie instrukcje – „Instrukcja o zadaniach kapłana wobec zrzeszeń laikatu” oraz „Instrukcja o roli zrzeszeń laikatu”. Już same ich tytuły wskazują na to, że ruchy i stowarzyszenia są ważnym zjawiskiem w naszych parafiach.

– Przywołane teksty podkreślają wartość grup formacyjnych w diecezji.

– Ruchy i stowarzyszenia są bardzo istotnym środowiskiem, w którym wielu dojrzewa na drodze wiary. Powodem do radości jest fakt, że coraz więcej osób, zarówno świeckich, jak i duchownych tak właśnie na nie patrzy. Niejednokrotnie właśnie w nich osoby przechodzą proces ewangelizacji, odkrywają swoje powołanie, a następnie uczą się służyć w Kościele. Dzięki mniejszym wspólnotom wielu zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na Kościół. To w nich ma miejsce katecheza, a szerzej formacja, która prowadzi do spotkania z żywym Bogiem. Oczywiście, za tymi ogólnymi stwierdzeniami należy widzieć życie konkretnych ludzi, które zmienia się i wydaje przepiękne owoce. A nie jest również tajemnicą, że obecnie wiele osób przeżywa duchową pustynię, poszukuje sensu życia i często go nie znajduje. Dlaczego? Ponieważ szuka go poza Bogiem, poza Kościołem, poza wspólnotą wierzących.

– Ile osób gromadzą nasze wspólnoty i grupy?

– Według najnowszych statystyk obecnie w Polsce przeszło 3 mln osób jest zaangażowanych w ruchach i stowarzyszeniach katolickich. Stanowi to przeszło 9% wszystkich katolików mieszkających w naszej ojczyźnie. W naszej diecezji, wg oficjalnych danych z końca 2005 r., w różnych grupach i ruchach spotyka się ok. 51 tys. osób, co stanowi również ok. 9% wszystkich katolików. Jeżeli przyjmiemy, że w niedzielnych Eucharystiach uczestniczy ok. 30% wiernych, i nie mamy wątpliwości, że w liczbie tej spotykamy członków ruchów, to możemy przyjąć, że w regularnym duszpasterstwie w naszych parafiach blisko 25% to osoby, które spotykają się w różnych grupach i wspólnotach. Jak widać, są to już znaczne liczby i nie powinniśmy przechodzić obok nich obojętnie. Duszpasterstwo wspólnotowe nie jest więc jakimś sztucznym, ponadprogramowym dodatkiem, ale czymś istotnym. Im większa grupa duchownych oraz świeckich będzie miała takie przekonanie, tym większych cudów duszpasterskich będziemy świadkami.

– Czy poprzez grupy i wspólnoty buduje się w naszych parafiach swoista rodzina?

– Może termin „rodzina” to zbyt wielkie określenie, ale będąc w różnych grupach, człowiek bardzo szybko odkrywa, że na drodze wiary nie jest sam, zaczynają go łączyć z innymi wierzącymi więzy, których być może przez wiele lat nie widział. Zaczyna rozumieć, że Kościół to konkretna wspólnota, w której jest także miejsce dla niego. Zaczyna doświadczać, że należy do konkretnej rodziny ludzi wierzących. Warto użyć w tym opisie jeszcze jednego interesującego odniesienia rodzinnego. Można powiedzieć, że misją każdej grupy i wspólnoty w Kościele jest rodzenie ludzi do świadomego chrześcijaństwa. Te swoiste narodziny, które mają miejsce w naszych wspólnotach, pomagają budować z parafii rodzinę. Dlatego zwrócę się z prośbą do czytelników „Głosu z Torunia”: Szukajmy w naszych parafiach grup i wspólnot, aby samemu dojrzewać oraz pomagać innym rodzić się dla Boga.

– Ostatnio w Kościele w Polsce, w tym także w naszej diecezji, spotykamy coraz częściej posługujących w parafiach stałych lektorów i stałych akolitów. Powstaje jakby nowa wspólnota mężczyzn, wspólnota lektorów i akolitów. Co możemy powiedzieć o tym powołaniu?

– W naszej diecezji, jako jednej z pierwszych w Polsce, pojawili się stali lektorzy i stali akolici. Posługi te w Kościele w Polsce wprowadził 2. Synod Plenarny, który odbywał się latach 1991-99. W synodalnym dokumencie o liturgii czytamy m.in.: „Mężczyźni świeccy, którzy ukończyli przynajmniej 25 lat, cieszą się dobrą opinią, posiadają odpowiednie przymioty i są przygotowani do swych zadań poprzez odpowiednią formację, mogą być przyjęci do posługi stałego akolity. Posługę lektora można udzielać w wieku wcześniejszym”. 2 października 2007 r. podczas 341. Zebrania Plenarnego Episkopatu Polski przyjęto „Instrukcję w sprawie udzielania posługi lektora i akolity świeckim mężczyznom”. 27 listopada kolejnego roku Konferencja Episkopatu Polski na 346. Zebraniu Plenarnym przyjęła „Dyrektorium Duszpasterstwa Służby Liturgicznej”, gdzie wiele miejsca poświęcono liturgicznym posługom akolity i lektora. Przywołane wyżej dokumenty podkreślają, że stałe posługi wykonywane przez mężczyzn stają się dla nich formą realizacji powołania w Kościele.
Początki tej posługi w naszej diecezji sięgają 2011 r., kiedy podczas spotkania Diecezjalnej Rady Ruchów bp Andrzej Suski wyraził pragnienie, aby w diecezji wprowadzać stałe posługi – lektora i akolity, i poprosił mnie, już wtedy jako stałego diakona (święcenia otrzymałem 5 listopada 2011 r.), abym zajął się przygotowaniem takiej formacji. Przez kilka miesięcy w gronie kilku osób, przede wszystkim ks. prof. Dariusza Koteckiego, o. Jacka Dubla CSsR oraz ks. Rafała Bochena, opracowaliśmy schemat formacji. Informacja o kursie przygotowującym do stałych posług trafiła do księży proboszczów naszej diecezji, gdyż to oni mają decydujący głos w tym, czy potrzebują w parafii takiej posługi, i to oni kierują konkretne osoby do podjęcia formacji. Na proces formacji składają się nie tylko ćwiczenia praktyczne i wykłady, ale także rozeznawanie powołania do posługi. Od września 2012 r. rozpoczęliśmy pierwszy cykl przygotowań do przyjęcia posług. 30 czerwca 2013 r. w toruńskiej katedrze bp Józef Szamocki udzielił po raz pierwszy w diecezji toruńskiej posługi stałego lektora 31 mężczyznom. Po kilku miesiącach 12 kwietnia 2014 r. także w toruńskiej katedrze bp Andrzej Suski udzielił po raz pierwszy w diecezji posługi stałego akolity 25 mężczyznom. Obecnie w kilkudziesięciu parafiach naszej diecezji posługuje ok. 100 stałych lektorów i stałych akolitów, w tym 59 akolitów. W bieżącym roku formacyjnym do przyjęcia posługi stałego akolity przygotowuje się 31 mężczyzn. Polecajmy ich naszym modlitwom, aby w realizacji powołania do posługi znaleźli radość w kroczeniu za Bogiem.

* * *

Dk. prof. dr hab. Waldemar Rozynkowski
diakon stały, wicedyrektor Wydziału ds. Formacji i Apostolstwa Świeckich w Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, przewodniczący Diecezjalnej Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Toruńskiej. Przewodniczący komisji historycznych w procesach beatyfikacyjnych sługi Bożego bp. Adolfa Piotra Szelążka oraz sługi Bożej Magdaleny Mortęskiej. Historyk, dyrektor Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Tagi:
wywiad

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powstanie film o ks. Dolindo!

2018-04-20 18:42

Agnieszka Bugała

Pierwszy w Polsce dokument filmowy o życiu i misji ks. Dolindo Ruotolo, mistyka z Neapolu, ma szansę powstać już niebawem.


Sutanna i płaszcz były pierwszym w życiu nowym odzieniem, które dostał Dolindo.Dotąd biegał bez butów i w za dużych ubraniach po ojcu

Każdy z nas, kto zetknął się z włoskim kapłanem i doświadczył jego orędownictwa, kto pielgrzymował już do jego grobu, albo modli się za jego wstawiennictwem w domu, bo nie dane mu będzie uklęknąć i zapukać w płytę grobowca, może włączyć się w dzieło powstania filmu, dokładając swoją cegiełkę.

Fundacja „Solo Dios Basta” – organizator „Wielkiej Pokuty” i „Różańca do granic”, Joanna Bątkiewicz-Brożek – autorka pierwszej i jedynie rzetelnie udokumentowanej biografii ks. Dolindo oraz Filmowy Ruch Ewangelizacyjny proszą o wsparcie tego dzieła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Rzecznik Episkopatu: z Polski popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy

2018-04-21 15:24

abd / Warszawa (KAI)

Z naszej ojczyzny popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy przed rozpoczęciem Synodu Biskupów nt. młodzieży w październiku - mówi w rozmowie z KAI rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, zapowiadając najbliższe Zebranie Plenarne Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE). Po raz pierwszy odbędzie się ono w Polsce, w dn. 13-16 września br.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Wyjaśnia też, że kardynałowie i biskupi z państw Starego Kontynentu oraz przedstawiciele Stolicy Apostolskiej spotkają się w Polsce na zaproszenie abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP i Wiceprzewodniczącego CCEE, by włączyć się w obchody jubileuszy: 1050-lecia powstania pierwszej diecezji na ziemiach polskich w Poznaniu i 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

- Miejsce spotkania jest ważne, bo ono pokazuje wielką rolę Kościół katolickiego w Polsce w tworzeniu Europy jako kontynentu ludzi wiary i solidarności. Obecność zaś przewodniczących Konferencji Episkopatów Europy i kardynałów ze Stolicy Apostolskiej to wielkie wsparcie dla Kościoła w naszej ojczyźnie i dla Polaków. Ponadto, właśnie z naszego kraju popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy przed rozpoczęciem Synodu Biskupów nt. młodzieży w październiku – mówi rzecznik KEP.
Głównymi tematami obrad biskupów będą chrześcijańskie postawy, których potrzeba we współczesnym świecie: wolontariat – jako służba podejmowana w imię Ewangelii oraz duch solidarności narodów.

- Przykładem wolontariatu dla całej Europy są Włosi. My patrzymy przez pryzmat wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży, ale wolontariat dotyczy nie tylko młodych. To zaangażowanie ludzi w każdym wieku. Ponadto, nie jest to jedynie „robienie czegoś dobrego”, ale podejmowanie współodpowiedzialności za Kościół i społeczeństwo. To spotkanie będzie więc okazją, by przewodniczący episkopatów wymienili się doświadczeniami w tej dziedzinie – wyjaśnia ks. Rytel-Andrianik. Przypomina też, że solidarność, to niezwykle aktualny dar Polski i polskiego Kościoła dla kontynentu europejskiego i świata.

- Dla uczestników Zgromadzeń Plenarnych CCEE i towarzyszących im dziennikarzy, doroczne zebrania są też okazją do bezpośredniego spotkania z lokalnym Kościołem i zapoznania się z jego specyfiką.

- W Poznaniu biskupi spotkają Kościół młody, Kościół św. Jana Pawła II, a także Kościół maryjny. Ponadto, biorąc pod uwagę obecność Polaków w różnych krajach Europy, spotkanie będzie też okazją do wysłuchania się w to, jak postrzegani jesteśmy w innych krajach i w jaki sposób możemy wnosić nasze polskie doświadczenie do Kościoła w Europie – zapowiada rzecznik KEP.

- Tegoroczne Zebranie Plenarne CCEE wpisuje się w szereg ważnych tegorocznych wydarzeń w całym Kościele powszechnym. - Najbliższy wrzesień to miesiąc, w którym uwaga Starego Kontynentu będzie skupiona na Polsce oraz na Europie Wschodniej. Po Zebraniu Plenarnym Rady Konferencji Episkopatów Europy (13-16 września) ma miejsce XI Zjazd Gnieźnieński (21-23 września) oraz papieska wizyty na Litwie, Łotwie i w Estonii (22-25 września). Wszystkie te spotkania mają międzynarodowe znaczenie. To zaś, co łączy te trzy wydarzenia, to doświadczenie powszechności Kościoła, a także przesłanie dotyczące solidarności narodów i europejskości, jako wspólnoty ducha – podsumowuje ks. Rytel-Andrianik.
Zgromadzenie Plenarne CCEE odbędzie się w dn. 13-16 września w Poznaniu. Wezmą w nim udział przewodniczący konferencji episkopatów Europy i hierarchowie związani z międzynarodowymi instytucjami – w sumie ok. 70 delegatów. W tym tygodniu w Poznaniu odbyło się spotkanie robocze, związane z przygotowaniem szczegółowego programu wrześniowych obrad i uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem