Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Oswajanie wiary

Droga nadziei

2017-01-11 10:15

Maria Ciszewska
Niedziela Ogólnopolska 3/2017, str. 50-51

Marta Ciszewska

Po raz 39. wspólnota Braci Taizé spotkała się z młodymi ludźmi z całego świata na Pielgrzymce Zaufania przez Ziemię. Tegorocznym miejscem spotkania stała się stolica Łotwy – Ryga. Kraj gościł pielgrzymów w dniach od 28 grudnia 2016 do 1 stycznia 2017 r.

Studenci z częstochowskiego Duszpasterstwa Akademickiego Emaus po raz kolejny licznie wyrazili chęć wzięcia udziału w spotkaniu modlitewnym prowadzonym w duchu Braci Taizé. Wraz z młodymi ludźmi oraz kapłanami z Sosnowca oraz Choronia stworzyliśmy jedną wspólnotę i razem dotarliśmy na miejsce, gdzie…

Urzeczeni gościnnością

Całą grupą z duszpasterstwa trafiliśmy do katolickiej parafii pw. Chrystusa Króla w Rydze. Tam opieką ogarnęły nas Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, które skierowały nas do poszczególnych rodzin, u których mieliśmy spędzić najbliższe dni. Jakim wielkim zaskoczeniem okazał się moment, kiedy usłyszeliśmy, że Siostry posługują się naszym językiem ojczystym! Większość z nich przebywała w zakonie na terenie Łodzi, stąd też tak dobrze znały język polski.

Reklama

Po przybyciu do rodzin, każdy z nas był pozytywnie zaskoczony gościnnością oraz otwartością serc ludzi, którzy przyjęli nas pod swój dach. Jedna z uczestniczek pielgrzymki, Malwina, wyznała, że była szczerze wzruszona tym, jak została przyjęta. Miała okazję poznać dwie rodziny, jedną, u której nocowała, oraz drugą, w której została ugoszczona ostatniego dnia. Była to starsza kobieta, która żyła samotnie, nie posiadała zbyt wiele, a mimo to z chęcią dzieliła się tym, czym tylko mogła. Ta postawa była niezwykle szczera i piękna.

Piękno modlitwy

Każdego dnia rano mieliśmy możliwość uczestniczyć we Mszy św., podczas której Słowo Boże było odczytywane we wszystkich językach, jakimi posługiwali się wierni zgromadzeni na Eucharystii.

Kolejnym punktem były tzw. wspólne modlitwy, które odbywały się dwa razy w ciągu dnia – po południu oraz wieczorem. Modlitwa ta polega m.in. na włączaniu się w śpiew kanonów. Tak jak w przypadku Eucharystii, słowa w każdej z pieśni były zapisane w różnych językach, od angielskiego po łacinę, w języku mieszkańców, którzy nas gościli, oraz po rosyjsku, francusku, niemiecku, hiszpańsku czy po polsku. Dzięki temu każdy mógł wyśpiewywać na chwałę Pana te spokojne, harmonijne dźwięki, jednocześnie rozumiejąc tekst, jaki się za nimi krył.

Oprócz śpiewu ważnym elementem modlitwy jest chwila całkowitej ciszy. Jest to czas przeznaczony tylko dla Boga. Dla Marty ten moment miał ogromne znaczenie. Życie codzienne porównała do wielkiej, pędzącej lokomotywy, którą bardzo ciężko jest zatrzymać. Skupienie na modlitwie pomaga jej choć trochę zahamować ten pędzący bieg wydarzeń, dało możliwość wyciszenia się oraz spojrzenia na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy.

Następnie odczytywano wybrany na dany dzień fragment z Pisma Świętego, po którym jeden z braci z Taizé wygłaszał krótką medytację, a podczas wieczornego spotkania brat Alois, przeor Wspólnoty Taizé, odczytywał rozważanie.

Ostatnim elementem, który kończył spotkanie modlitewne, było czuwanie wokół krzyża. Młodzi ludzie podchodzili bliżej, by móc dotknąć świętego drzewa i doświadczyć jeszcze większej łaski.

Otwarci na innych

Europejskie Spotkanie Młodych gromadzi ludzi z różnych zakątków świata. Dawało to możliwość poznania różnorodnych i niekiedy bardzo odmiennych religii, kultur, języków czy obyczajów. Spotkania, w których uczestniczyliśmy, sprawiały, że pomimo różnic jednoczyliśmy się. Tworzyliśmy jedną wspólnotę, która wierzy w tego samego Boga. Justyna – jedna z tegorocznych uczestniczek podkreśliła, że warto byłoby żyć tą ideą na co dzień. Patrzeć na każdego człowieka jak na swojego brata i siostrę, którzy być może różnią się od siebie, ale pochodzą od tego samego Stwórcy. Spotkania z wyznawcami innych religii zachęcają nas również do zastanowienia się nad znajomością naszej wiary, dzięki temu, że będziemy pytać samych siebie, co Bóg chce nam powiedzieć przez tych braci i siostry, którzy są od nas tak różni.

Tegoroczne przesłanie

Każdego dnia po porannej Mszy św. oraz modlitwie spotykaliśmy się w mniejszych grupach i wspólnie odczytywaliśmy podane fragmenty biblijne, a następnie wymienialiśmy się myślami oraz doświadczeniami nawiązującymi do głównych przesłań tegorocznego spotkania w Rydze. Zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób można zjednoczyć się we wspólnocie i razem działać na większą skalę, dawać innym nadzieję.

Międzynarodowy sylwester

31 grudnia uczestniczyliśmy we Mszy św. odprawionej tylko dla Polaków. Ze względu na naszą liczebność (ok. 4 tys.) odbyła się w hali sportowej Arena Riga. To piękne świadectwo tego, że istnieje u nas wiara. Młodzi ludzie żyją nią na co dzień i ciągle starają się ją pogłębiać. Eucharystii przewodniczył metropolita Rygi abp Zbigniew Stankiewicz.

Wieczorem zgromadziliśmy się w goszczących nas parafiach i wspólnie czuwaliśmy modląc się o pokój na świecie. Po wybiciu północy złożyliśmy sobie życzenia, aby dobrze przeżyć kolejny nowy rok. Ciepłym słowom płynącym w różnych językach i radosnym uściskom nie było końca! Następnie odbyło się Święto Narodów. Każda z grup przygotowała krótki występ, mający przybliżyć kulturę danego kraju. Mieliśmy okazję zobaczyć barwne stroje narodowe oraz posłuchać energicznej muzyki. Nie zabrakło tańców oraz śpiewu. Była to na pewno jedna z najlepiej przeżytych nocy sylwestrowych, bo z ludźmi, którzy wyznają podobne wartości.

Ryga

Ryga jest stolicą i największym miastem na Łotwie położonym w pobliżu ujścia do Bałtyku w Zatoce Ryskiej. Jest to kraj, w którym z reguły odnotowuje się bardzo niskie temperatury, jednak w trakcie naszej pielgrzymki pogoda była dla nas bardzo łaskawa. Oprócz modlitw, strony duchowej, która jest najważniejszym motywem spotkania Taizé, mieliśmy również okazję poznać niektóre zakątki tego miejsca. Ryga jest niezwykle pięknym miastem, pełnym zabytków, których nie sposób było wszystkie zobaczyć. Głównym miejscem jest Stare Miasto o architekturze secesyjnej. Wysokie budynki, wąskie uliczki nadawały niezwykły klimat temu miejscu. Ponadto różnorodność budynków sakralnych bardzo nas zachwyciła. Barwne cerkwie czy potężne gmachy kościołów luterańskich często pojawiały się w krajobrazie tego miejsca. Niektórzy z nas mieli również okazję zobaczyć Morze Bałtyckie z nieco innej niż dotychczas strony.

Spotkanie Taizé dobiegło końca, ale to nie znaczy, że całkowicie się skończyło. Czas, który spędziliśmy tam, był dla nas ogromnym darem, z którego dużo zachowaliśmy w sercach. Mogliśmy zatrzymać się i w skupieniu przemyśleć miniony czas. Wynieśliśmy wiele cennych myśli i wskazówek, które na pewno będą nam towarzyszyć przez cały kolejny rok. A następne spotkanie już za niecałe dwanaście miesięcy! Tym razem zorganizowane zostanie w szwajcarskim mieście położonym na granicy trzech państw: Szwajcarii, Niemiec oraz Francji – w Bazylei.

Tagi:
Taize

Noc Światła. Modlitwa o pokój śpiewami z Taizé

2018-02-01 13:45


W niedzielę 11 lutego 2018 r. o godz. 18:00 w Sanktuarium Chrystusa Cierpiącego w Bielanach k. Kęt odbędzie się druga edycja Nocy Światła – modlitwy o pokój oraz solidarność z osobami, które ucierpiały w wyniku wojen i prześladowań na całym świecie. Wspólne czuwanie rozpoczną śpiewy z Taizé wykonywane przez chór pod przewodnictwem Magdaleny Rodak. Po modlitwie zapraszamy na spotkanie z Anną i Karolem Wilczyńskimi, autorami bloga Islamista, którzy odwiedzili Syrię oraz Liban i przedstawią, jak wygląda dziś życie Syryjczyków. Spotkanie poprowadzi Katarzyna Węglarczyk, redaktor wydawnictwa Znak. Podczas wydarzenia będzie można wspomóc finansowo organizacje charytatywne pracujące na rzecz ofiar konfliktów zbrojnych. Zapraszamy do wspólnej modlitwy o pokój, jedność i nadzieję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Ks. prof. Mazurkiewicz: Kościół przyjmuje nowe standardy ochrony danych osobowych

2018-04-20 10:38

Rozmawiał Łukasz Kasper / Warszawa (KAI)

Ta inicjatywa wyszła od Unii Europejskiej, a jej intencją było podniesienie standardów ochrony danych osobowych w związku z rozwojem nowych technologii i potrzebą zagwarantowania w tym zakresie praw obywatelom. Kościół przyjmuje te nowe standardy - mówi w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek powołanego przez Episkopat Polski zespołu ekspertów, który pracuje nad dostosowaniem zasad ochrony danych w Kościele katolickim w Polsce do nowych przepisów. Ekspert zapowiada również powołanie urzędu Kościelnego Inspektora Ochrony Danych.

sdecoret/fotolia.com

Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo w zakresie przetwarzania danych osobowych do przepisów nowego dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu wszelkiej ich autonomii.

Kluczowy dla kościelnego przetwarzania danych osobowych jest art. 91 unijnego rozporządzenia. Mówi on, że jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.
Jeśli Kościoły nie stworzą własnego urzędu, to ich zadania przetwarzania danych osobowych przejmie GIODO jako organ państwowy. Nad utworzeniem takich wewnetrznych urzędów, oprócz Kościoła katolickiego, pracują też mniejsze Kościoły mniejszościowe i związki wyznaniowe w Polsce.
Wewnętrzną procedurę przygotowawczą Kościoła katolickiego w Polsce do nowych przepisów zawiera „Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim”. Dokument uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej i w najbliższym czasie zostanie on ogłoszony. Dzięki dekretowi nastąpi ujednolicenie zasad stosowania przepisów, które istnieją w Kościele w Polsce przynajmniej od kilkudziesięciu lat, a dotyczą ochrony danych osobowych.
W dokumencie opisano m.in. zasady i standardy przetwarzania danych przez kościelne jednostki organizacyjne, takie jak diecezje, parafie czy zgromadzenia zakonne. Wyszczególniono także obowiązki administratora danych, zarówno wobec danych zwykłych, jak i danych wrażliwych. Jeden z rozdziałów normuje ponadto status KIODO, czyli kościelnego inspektora ochrony danych osobowych - niezależnego organu nadzoru w tym zakresie.
Poniżej tekst rozmowy z ks. prof. Piotrem Mazurkiewiczem, członkiem (powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski) Zespołu Roboczego ds. Opracowania Wewnątrzkościelnych Regulacji Ochrony Danych Osobowych:

- Łukasz Kasper (KAI): Dostosowanie kościelnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych do unijnego rozporządzenia RODO to formalność, czy gruntowna zmiana?

- Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz: Zmianie ulegają unijne regulacje na temat ochrony danych osobowych. Dojdzie do dość głębokiej zmiany w tym zakresie w całej Unii Europejskiej. Po raz pierwszy przepisy te będą miały bezpośrednie zastosowanie, gdyż do tej pory obowiązywała unijna dyrektywa [dyrektywa 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych – KAI], wymagająca implementacji do prawa krajowego za pomocą ustawy.
Mimo znajomości przepisów RODO trudno przewidzieć, jak głęboko zmieni się codzienna praktyka przetwarzania danych i ile przy tej okazji – przynajmniej na początku – pojawi się zapewne zamieszanie. Odpowiedzialność za zagwarantowanie odpowiedniej ochrony danych osobowych została przerzucona bezpośrednio na tego, kto je przetwarza. Z wprowadzeniem zmian zmaga się Ministerstwo Cyfryzacji i urząd Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Można także zaobserwować niepokój np. ze strony przedsiębiorców i wszystkich innych podmiotów, którzy przetwarzają dane. Co faktycznie muszą zrobić, aby być przygotowani na moment wejścia w życie nowego prawo?
Aby Kościół mógł zachować swoją autonomię w ochronie osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, dotychczasowy kościelny system ochrony tych danych musi być dostosowany do standardów rozporządzenia unijnego. Dla Kościoła jest bardzo ważne utrzymanie tej autonomii, tzn. np. możliwości samodzielnego decydowania o wpisach do ksiąg parafialnych lub ewentualnych w nich zmianach oraz o tym, kto może mieć wgląd do tego typu danych. Wymaga to takiego przeorganizowania działania instytucji kościelnych, aby poziom ochrony danych był analogiczny do gwarantowanego w instytucjach świeckich.

- Mówi o tym art. 91 unijnego rozporządzenia RODO: jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.

- Z punktu widzenia prawa unijnego – mówi o tym art. 17 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – jest oczywiste, że Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji do tego, aby wpływać na status prawny Kościołów w państwach członkowskich. Poważne zmiany w zakresie mechanizmów ochrony danych osobowych w Kościołach w istotny sposób wpływałyby na ten status. Gdyby zatem nie było możliwości skorzystania z art. 91 w wielu krajach relacje państwo-Kościół zmieniłyby się w sposób istotny pod wpływem rozporządzenia.

- Państwo przejęłoby wówczas od Kościołów i związków wyznaniowych pieczę nad ochroną danych osobowych?

- Modele relacji państwo-Kościół w poszczególnych krajach unijnych są bardzo różne, ukształtowane historycznie. W Polsce był moment, gdy władza komunistyczna rekwirowała księgi parafialne.
Jeśli zatem Unii nie wolno zmieniać statusu prawnego Kościołów, muszą one mieć daleko idącą swobodę co do rozstrzygnięć dotyczących przetwarzania danych osobowych. Art. 91 mówi, że jeśli w państwie członkowskim szczegółowe zasady ochrony danych osobowych w Kościele funkcjonowały przed 2016 rokiem [data wejścia w życie rozporządzenia RODO – KAI], to - po niezbędnym dostosowaniu ich do rozporządzenia - mogą one funkcjonować tworząc autonomiczny system. Ten przepis potencjalnie musi być możliwy do zastosowania we wszystkich krajach członkowskich, gdyż w przeciwnym razie powstałoby podejrzenie, że prawodawca świadomie chce dyskryminować niektóre państwa członkowskie.
Mamy świadomość, że o ile Kościół katolicki w Polsce jako Kościół większościowy miał przed 2016 rokiem rozbudowany system ochrony danych osobowych, choć działał on w postaci szeregu rozproszonych aktów prawnych, to w mniejszych Kościołach – które również zamierzają skorzystać z tej możliwości – ten system był dużo mniej rozbudowany. Istotne jest jednak to, by i one miały prawo skorzystania z art. 91.

- W Polskiej Radzie Ekumenicznej powstała nawet koncepcja utworzenia jednego wspólnego urzędu ochrony danych osobowych, ale ostatecznie tak się nie stanie.

- Kościoły zrzeszone w Radzie Ekumenicznej mają prawo podejmować własne decyzje. Przepis jest dość ogólny, nie zawiera zbyt wielu wskazówek, odnośnie konkretnych praktycznych rozwiązań. Nie jest także przewidziana żadna instancja, która miałby możliwość decydowania o tym, który z kościołów ma prawo skorzystać z art. 91. Po prostu trzeba mieć system ochrony danych, zapewniający określone w rozporządzeniu standardy.

- Procedury dostosowawcze Kościoła katolickiego w Polsce do rozporządzenia RODO zostały opisane w specjalnym dekrecie Konferencji Episkopatu Polski, który uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej. Po 25 maja br. zakres spraw podejmowanych w ramach kościelnego przetwarzania danych zmieni się?

- Zasadniczo nie. Inicjatywa zmiany dotychczasowych przepisów wyszła bowiem nie od Kościoła, ale od Unii Europejskiej. Kościół w tym wypadku reaktywnie dokonuje zmian koniecznych do tego, aby utrzymać gwarantowaną mu konstytucyjnie i konkordatowo autonomię. Ochrona danych była w Kościele na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego nie było konieczności jakiejś nagłej zmiany. Natomiast intencją Unii Europejskiej było podniesienie standardów ochrony danych osobowych i zagwarantowane w tym zakresie praw obywatelom. Spowodowane to było, z jednej strony, komercjalizacją samych danych, a z drugiej, wyzwaniami związanymi z rozwojem nowych technologii. Kościół przyjmuje te nowe standardy, mając świadomość, że w swojej pracy również wykorzystuje te technologie. Mamy nie tylko księgi pisane na papierze, ale też cyfrowe zbiory danych i musimy myśleć, jak je zabezpieczać.
Różnicę w podejściu kościelnym i świeckim widać np. w odmiennym stosunku do kwestii profilowania danych. Pamiętamy o ostatniej aferze Cambridge Analytica. Dane są dziś towarem, mają pewną wartość finansową i zdajemy sobie z tego dobrze sprawę. Ale są też towarem politycznym. Jesteśmy blisko momentu, w którym demokratyczne wybory będzie można po prostu kupić. Dostęp do sprofilowanych danych osobowych może się przełożyć na kapitał polityczny, czyli na możliwość zdobycia władzy. W demokratycznych państwach jest to zatem towar wrażliwy. Tam, gdzie panuje dyktatura, z pomocą nowych technologii co najwyżej można w jeszcze doskonalszy sposób wcielać system represji. W państwach demokratycznych uznajemy, że wybory są wtedy demokratyczne, gdy ludzie podejmują świadome i dobrowolne decyzje. Jeśli istniałaby możliwość „wyłączenia” ich świadomości i dobrowolności w momencie podejmowania decyzji wyborczych, trudno byłoby uznać takie wybory za demokratyczne.
Reasumując, przepisy RODO regulują ów proces dopuszczalnego profilowania danych. W dekrecie kościelnym nie ma w ogóle takiego działu, gdyż Kościół tego nie robi. Z założenia nie chce w ten sposób postępować z danymi swoich wiernych.

- Nie ma zatem obaw, że Kościół przystąpi do realizowania unijnego rozporządzenia nieprzygotowany?

- Czasu na dostosowanie się nie było dużo, bo zaledwie dwa lata. Przejście przez kościelne procedury wymagało czasu. Prace angażowały nie tylko Konferencję Episkopatu Polski, ale konieczne było także uzgodnienie i ostateczne zatwierdzenie dekretu przez Stolicę Apostolską.
Na mocy dekretu Episkopatu, zostanie powołany urząd Kościelnego Inspektora Ochrony Danych. Jest to wymagany przez RODO urząd niezależnego nadzoru nad danymi osobowymi. Osoba, która go obejmie jako pierwsza, siłą rzeczy nie będzie mieć dużego praktycznego doświadczenia w tym zakresie. Organizacja tego urzędu będzie wymagała czasu.

- Jak zdaniem Księdza Profesora, do nowych przepisów przygotowane są diecezje, parafie, zgromadzenia zakonne czy kościelne organizacje różnego typu?

- Kościół jest w nieco trudniejszej sytuacji niż państwo. Choć przepisy RODO są znane od prawie dwóch lat, to na razie nie ma jeszcze rządowej ustawy w zakresie dostosowania się do nowej regulacji. Widać zatem, że i dla instytucji państwa okres na przygotowanie się nie był nadmiernie długi. W przypadku Kościoła dwa lata przygotowań poświęcone zostały na przygotowanie dekretu. Podmioty kościelne muszą się zatem dostosować do aktu prawnego, który zostanie ogłoszony w najbliższych dniach, ale którego na razie nie znają.

- Nie stwarza to wrażenia chaosu?

- Zobaczymy, co się będzie działo w świecie świeckim. Przypuszczam, że w Kościele chaosu będzie dużo mniej. Dlaczego? Kościół ma długą praktykę ochrony prywatności, poczynając od czegoś, co może mało kojarzy się z ochroną danych osobowych, czyli od tajemnicy spowiedzi. Jest świadomość, że informacje o wierze człowieka są informacjami wrażliwymi, dlatego duchowni mają szczególnie wyczucie w tym zakresie. Większego uporządkowania będzie być może wymagało postępowanie w przypadku danych zwykłych. Trudno powiedzieć, czy wszystko pójdzie bezproblemowo i jak wielu trudnym wyzwaniom będzie musiał sprostać Kościelny Inspektor Ochrony Danych, ale nie jest też tak, żebyśmy startowali od zera.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olsztyn: ks. Janusz Ostrowski przyjął sakrę biskupią

2018-04-21 15:13

BP KEP/tk/dg / Olsztyn (KAI)

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie święcenia biskupie przyjął ks. Janusz Ostrowski. Głównym konsekratorem był metropolita warmiński abp Józef Górzyński, współkonsekratorami nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i arcybiskup senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz. Poprzednia taka uroczystość w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu.

Episkopat.pl
Bp Janusz Ostrowski

Uroczystości rozpoczęły się się o godz. 11.00 w konkatedrze warmińskiej w Olsztynie. Przewodniczył im i homilię wygłosił metropolita warmiński abp Józef Górzyński, główny konsekrator. Współkonsekratorami byli nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i arcybiskup senior Edmund Piszcz.

W homilii abp Górzyński odnosząc się do święceń powiedział, że uczestniczymy w przekazaniu Chrystusowej mocy warmińskiemu kapłanowi Januszowi, po czym odczytał nauczanie zawarte w rytuale święceń biskupich.

Ostatnia uroczystość święceń biskupich w archidiecezji warmińskiej miała miejsce 24 lata temu, kiedy sakrę przyjmował bp Jacek Jezierski.

Dewizą nowego biskupa Janusza Ostrowskiego oraz programem jego biskupiej posługi są słowa „Jesu in Te confido” – „Jezu ufam Tobie”. W jego herbie na zielonym tle znalazło się srebrne przedstawienie Jezusa jako Dobrego Pasterza.

Uroczystości transmitowano na żywo na stronie archidiecezji warmińskiej (www.archwarmia.pl) oraz na antenie Radia Plus Olsztyn i Polskiego Radia Olsztyn.

*** Bp Janusz Ostrowski urodził się 16 listopada 1964 r. w Olsztynie. Święcenia kapłańskie przyjął w dniu 25 maja 1991 r. w Olsztynie. Po dwóch latach pracy wikariuszowskiej (1991-1993) w parafii św. Katarzyny w Braniewie rozpoczął studia specjalistyczne z prawa kanonicznego w Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, ukończone doktoratem w 1997 r.

Po studiach mianowany sędzią Metropolitalnego Sądu Archidiecezji Warmińskiej i notariuszem Kurii Metropolitalnej oraz duszpasterzem pomocniczym w parafii akademickiej św. Franciszka w Olsztynie, a następnie wicerektorem w Wyższym Warmińskim Seminarium Duchownym „Hosianum”. W 1999 r. wyjechał do pracy misyjnej do Afryki, gdzie pracował jako misjonarz „Fidei donum” w Togo do 2006 r. Po powrocie do Polski kontynuował pracę duszpasterską jako wikariusz w parafii św. Wojciecha w Olsztynie (2006-2008) oraz jako sędzia Sądu Biskupiego. W latach 2007-2011 pełnił zadania postulatora diecezjalnego dwóch procesów beatyfikacyjnych o męczeństwo 46 ofiar hitleryzmu i komunizmu z okresu II wojny światowej z terenów dawnej diecezji warmińskiej.

W 2008 r. mianowany kanonikiem gremialnym Kapituły Kolegiackiej w Lidzbarku Warmińskim, a w 2011 r. wiceoficjałem Trybunału Warmińskiego. Tego samego roku rozpoczął pracę jako adiunkt na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kierunku prawa kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem