Reklama

Idźcie i głoście

2017-01-04 11:25

Julia A. Lewandowska
Edycja świdnicka 2/2017, str. 1, 4-5

ChristArt/Fotolia.com

Z ks. dr. Krzysztofem Orą, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Świdnickiej Kurii Biskupiej, o minionym roku duszpasterskim i założeniach nowego, rozmawia Julia A. Lewandowska

JULIA A. LEWANDOWSKA: – Początek roku sprzyja bilansom. Ostatni rok był czasem uświadamiania sobie wagi i znaczenia chrztu świętego. Jak Ksiądz Dyrektor podsumowuje realizację w diecezji świdnickiej ubiegłorocznego programu, który przebiegał pod hasłem „Nowe życie w Chrystusie”?

KS. DR KRZYSZTOF ORA: – Rok 2016 r. był czasem wyjątkowym dla Kościoła w Polsce, a w tym także dla diecezji świdnickiej. Oczywiście, jako Kościół lokalny konsekwentnie realizowaliśmy kolejny etap ogólnopolskiego programu duszpasterskiego streszczającego się w haśle: „Nowe życie w Chrystusie”, ale minione miesiące upłynęły nam także w łączności w Kościołem w Polsce pod znakiem 1050. rocznicy Chrztu Polski oraz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Do tych okoliczności organizujących rytm działań duszpasterskich dołączmy ogłoszony w Kościele przez Ojca Świętego Jubileusz Miłosierdzia. I na koniec wspomnijmy, iż jako diecezja obchodziliśmy 50. rocznicę koronacji figury Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie, a także była kontynuowana, powoli zmierzająca do końca, trzyletnia peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Ilość inspiracji wynikających z każdej z wymienionych okoliczności wymagała właściwe koordynacji, tak by nie pomniejszyć żadnego z wydarzeń, a jak najowocniej z nich skorzystać. Mam nadzieję, że udało się nam ukierunkować nasze inicjatywy duszpasterskie: pielgrzymki, konferencje, rekolekcje itp. na tyle właściwie, iż skutkiem jest wzmocniona i odnowiona wiara i miłość do Chrystusa, Matki Bożej i Kościoła. Wobec wyzwań współczesności mamy świadomość, że potrzeba na różne sposoby wzmacniać wśród ochrzczonych ich tożsamość, która ma swoje źródło w łasce chrztu św. Ta formacja chrzcielna i na różne sposoby realizowany deuterokatechumenat ufamy, że ostatecznie zaowocują skutecznym świadectwem życia Ewangelią.

– Wraz z początkiem Adwentu w Kościele rozpoczął się nowy rok liturgiczny i duszpasterski. Co jest tematem tego roku?

– Jako zwieńczenie czteroletniego programu duszpasterskiego weszliśmy w rok, któremu towarzyszyć będzie nakaz misyjny: „Idźcie i głoście”. Tak sformułowane hasło jest konsekwencją wcześniejszych etapów, które uwiadamiały nam, w kogo wierzymy, jaka rolę odgrywa nawrócenie i jaką rolę odgrywa pogłębiona świadomość przyjętego chrztu św. Bieżący rok duszpasterski ma ukazać istotę, znaczenie, rolę i potrzebę świadectwa współczesnych chrześcijan. Nakaz: „Idzie i głoście” rozpalał wcześniejsze pokolenia uczniów Chrystusa. To posłanie dynamizowało ich wiarę w dziedzinie zaangażowania misyjnego. Obecnie poza wymiarem misji na rzecz młodych wspólnot potrzeba odważnego świadectwa wierzących w środowiskach na pozór świadomych dzieła Chrystusa, ale jednak zarażonych obojętnością, niewiarą, a nawet wrogością. Ten rok pastoralnie ma w nas wszystkich wzmocnić potrzebę podejmowania się misji dawania świadectwa.

– Jakie są główne założenia programu?

– Myślę, że celem jest uzdolnienie wierzących do dzielenia się wiarą z innymi. To zakłada, że każdy ochrzczony będzie miał świadomość wartości wiary w Syna Bożego, doświadczenie zbawienia, jakie On ofiaruje każdemu. To wewnętrzne przekonanie staje się bowiem podstawą do przełamania obaw, a nawet lęku w obliczu możliwości, a niekiedy wręcz konieczności złożenia świadectwa.

– Przed jakimi wyzwaniami duszpasterskimi stoi Kościół w diecezji świdnickiej?

– Ostatnie badania praktyk niedzielnych pokazują, że na mapie naszej diecezji są miejsca, tzn. konkretne wspólnoty parafialne, gdzie procent praktykujących katolików to ok. 10%. Takie dane nie mogą nas uspakajać i pozwolić na bierne ich przyjęcie. Mamy świadomość zachodzących procesów dechrystianizacji, sekularyzacji, ale nie zwalnia to nas z wysiłku ewangelizacyjnego. Wciąż stoi przed nami zadanie poszukiwania tych, którzy z różnych niekiedy przyczyn odstąpili od Kościoła, od praktykowania wiary. Ważna jest dla nas sprawa formacji kandydatów do bierzmowania. Mamy świadomość, że to pokolenie w przyszłości zastąpi w swoich parafiach swoich dziadków i rodziców. Dlatego od jakiegoś czasu duszpasterze stawiają akcent na doświadczenie wiary, modlitwy, osobistej relacji z Jezusem, odkrywanie piękna wspólnoty. Bardzo ważną kwestią, wpisującą się szerszy wymiar duszpasterstwa małżeństw i rodzin, jest zagadnienie właściwego przygotowania dzieci, a bardziej ich rodziców w związku I Komunią św. Wydaje się, że okres przygotowań do pełnego udziału we Mszy św. wymaga przepracowania w takim kierunku, by stał się on czasem odnowionej katechizacji, a wręcz ewangelizacji rodziców. Bez nich cały trud przygotowań do I Komunii św. może nie mieć swojej kontynuacji zaraz po pięknych komunijnych uroczystościach.

– Misyjny nakaz Chrystusa to zobowiązanie dotyczące każdego z nas. Jak świeccy w Kościele mogą głosić Dobrą Nowinę?

– Wynikająca z wiary w Chrystusa obecność i głos osób świeckich jest bezcenna w miejscach ich pracy, wypoczynku. Obecnie widzimy, także na terenie naszej diecezji, jak bardzo potrzebujemy świeckich, uformowanych liderów życia społecznego, którzy będą inspirowali innych do twórczego działania na rzecz przemian z poszanowaniem jednocześnie nienaruszalnego Bożego porządku. Cieszymy się zaangażowaniem wielu dojrzałych osób świeckich, które podejmują odpowiedzialność za misję Kościoła, angażują się np. w organizację wydarzeń o zasięgu społecznym.

– W 2017 roku będziemy przeżywać 100. rocznicę objawień w Fatimie. Jak do tych wydarzeń przygotowuje się diecezja świdnicka?

– Do tej wyjątkowej rocznicy przygotowujemy się w diecezji od października 2014 r. Wtedy to do Fatimy udała się pod przewodnictwem biskupa świdnickiego Ignacego Deca pielgrzymka, by tam na miejscu dokonał się obrzęd poświęcenia figury Matki Bożej, która w swoim znaku zainaugurowała diecezjalną peregrynację, nawiedzając wszystkie parafie diecezji. Figura Matki Bożej Fatimskiej odwiedziła już 18 dekanatów diecezji. Przed nami ostatnie miesiące tego czasu nawiedzin. Każda parafia gościła wizerunek Matki Bożej u siebie przez trzy lub cztery dni. W trakcie peregrynacji są głoszone przez Ojców Franciszkanów Konwentualnych i także przez Księży Pallotynów okolicznościowe rekolekcje z konferencjami i nabożeństwami, które mają na celu przybliżyć uczestnikom rekolekcji fatimskie orędzie Matki Bożej. Na podstawie dotychczasowej peregrynacji mogę zaświadczyć, także jako często naoczny świadek, z jaką wiarą, miłością witana jest w fatimskim wizerunku Matka Boża. W wielu parafiach owocem rekolekcji są nie tylko nabożeństwa fatimskie, ale przede wszystkim praktyka pierwszych sobót miesiąca. Cieszy także fakt, że wzmacnia się miłość do modlitwy różańcowej. Cieszą się szczególnie duszpasterze, kiedy po rekolekcjach peregrynacyjnych zgłaszają się nowe osoby, by utworzyć kolejną różę we wspólnocie Żywego Różańca. Bardzo często w takich okolicznościach inicjuje się pierwsza męska róża różańcowa. Biskup Ignacy ustalił, że 13 maja 2017 r., dokładnie w 100. rocznicę pierwszego zjawienia się Matki Bożej dzieciom fatimskim, w katedrze świdnickiej odbędzie się koronacja obrazu Matki Bożej Świdnickiej, czczonej jako Uzdrowienie Chorych. Korony i sukienki zostały poświęcone przez Ojca Świętego Franciszka podczas wizyty w lipcu 2016 r. na Jasnej Górze. Obecnie trwa nowenna przygotowująca nas do uroczystości koronacji. Każdego 13. dnia miesiąca bp Ignacy Dec przewodniczy w katedrze Mszy św. i wygłasza homilię, rozważając kolejno Osiem Błogosławieństw.

– Wyzwaniem dla nas staje się także Rok Świętego Brata Alberta ogłoszony przez Konferencję Episkopatu Polski…

– Wspominanie św. Brata Alberta związane z 100. rocznicą śmierci, które będzie nam towarzyszyć aż do przyszłorocznych świąt Bożego Narodzenia, jest dla nas ogromną szansą przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, by na nowo spopularyzować tę wielką postać oddaną służbie ubogim, ale także, i to jest drugi powód, by zainspirować się jego postawą. W końcu taka jest też rola świętych. Oni choć przynależeli do innej epoki, żyli w innych okolicznościach, to mimo wszystko ich biografie są dla każdego pokolenia wyzwaniem: jak my mamy odczytywać Ewangelię dzisiaj? Jak styl świętości, w tym wypadku Brata Alberta, realizować w naszych warunkach życia? Myślę, że zaprzyjaźniając się z Bratem Albertem, będziemy mieli okazję potwierdzić, że miłosierdzie dla nas nie zawęża się jedynie do wymiaru duchowego, ale przekłada się na konkretne czyny związane z zaangażowaniem na rzecz ludzi dotkniętych różnym rodzajem biedy.

Tagi:
wywiad

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwycięska miłość pasterza

2018-04-18 11:44

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 32-33

Graziako

Wszystkie teksty biblijne dzisiejszej Liturgii domagają się od nas – z pomocą Ducha Świętego – „głębokiego zanurzenia w życie Jezusa”. Wiara opiera się na usłyszanym słowie Bożym, ale trzeba byłoby mieć zamknięte uszy, żeby nie słyszeć wyjątkowych roszczeń Jezusa. On jest Jedynym Dobrym Pasterzem, który życie swoje oddaje za owce. Dlatego miał prawo powiedzieć: „Nikt Mi go [życia] nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).

Tę niepodzielność prawdy i miłości Bożej wobec człowieka Jezus potwierdził samym sobą. To On sprawił, że ludzkość nie została pozbawiona Pasterza i Przewodnika na swoich drogach. I chociaż niejednokrotnie przechodzimy przez ciemność zła, z powodu – jak podkreśla św. Jan Apostoł – „nieznajomości Chrystusa”, to nie możemy się lękać, bo On zwycięża świat swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Dla Niego nie jesteśmy bezimiennym tłumem. Jego miłość jest konkretna, zaadresowana do każdego, bez wyjątku, człowieka. Jezus ma prawo być wobec nas wymagający. Trzeba Go uznać i przyjąć, bo jak zaznaczy św. Piotr napełniony Duchem Świętym: „Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Ten sam Apostoł w dniu Zesłania Ducha Świętego, by ukazać miłość Chrystusa, zwycięskiego Pasterza, wskaże nam cztery konkretne drogi. Pierwsza z nich to nawrócenie i odejście od sposobów myślenia i życia według „tego świata”, który odrzuca Jezusa. Druga droga to przyjęcie daru chrztu św. w imię Jezusa, które oznacza: „Bóg zbawia”. Trzecia to otwartość na działanie Ducha Świętego i Jego dary: mocy, mądrości, rozumu, rady, umiejętności, bojaźni Bożej i prawdziwej pobożności. I wreszcie czwarta droga to współuczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który nie jest wymysłem ludzkim, lecz dziełem Chrystusa prowadzonym przez Ducha Świętego. Niezmiernie ważna w tym dziele jest obietnica Zbawiciela wypowiedziana do Piotra Apostoła: „Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18).

Kościół w swojej apostolskiej działalności realizuje zbawcze pragnienie Chrystusa „przyprowadzenia do Boga owiec, które nie są z Jego zagrody” (por. J 10, 16). W ten sposób Jezus nawiązuje do misji, którą powierzył Mu Ojciec wobec całej ludzkości, aby zgromadzić rozproszone owce i obdarzyć je zwycięską miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bible-ing w Częstochowie

2018-04-22 17:58

Ks. Mariusz Frukacz

„Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, pod takim hasłem na zakończenie Tygodnia Biblijnego odbył się 22 kwietnia w archidiecezji częstochowskiej Bible-ing, czyli medytacja Słowa Bożego na ulicach miasta.

Ks. Mariusz Frukacz

Organizatorem tegorocznego Bible-ingu był m.in. Zespół ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

W Częstochowie w wydarzeniu wzięło udział ponad 50 osób, które najpierw o godz. 15. 00 spotkały się na modlitwie na placu przykościelny przy parafii św. Jakuba, by następnie udać się w różne miejsca w centrum miasta.

Zobacz zdjęcia: Bible-ing w Częstochowie

Bible-ing to piętnastominutowa medytacja Pisma Świętego w zupełnej ciszy. W rozmowie z „Niedzielą” Karol Jakubczyk, który uczestniczył w Bible - ngu po raz pierwszy zaznaczył, że to dla niego bardzo ciekawe doświadczenie. - Uważam, że Pismo Święty ma duży wpływ na nasze życie. Czasem odnajduję w nim coś, co naprawdę chwyta za serce – powiedział Karol Jakubczyk.

Natomiast siostra Ewelina Dudzik, zmartwychwstanka, dodała: „Obecność nasza z Pismem Świętym w centrum miasta jest jakimś znakiem dla tych, którzy przechodzą obok nas. Jest to niezwykła okazja do dania świadectwa o obecności Chrystusa w tej przestrzeni, w której żyjemy na co dzień. Ludzie przechodzący zatrzymują się i czasem pytają o naszą wiarę”.

- Każdego roku w Bible-ingu uczestniczą nowe osoby i jest ich coraz więcej. Ci, którzy wcześniej doświadczyli czegoś ważnego podczas Bible-ingu w poprzednich latach przyprowadzają tutaj swoich bliskich, znajomych i przyjaciół – podkreśliła Agnieszka Armacińska, rzeczniczka Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

Zdaniem Agnieszki Armacińskiej „to jest niezwykła atmosfera działania Słowa Bożego”. - Radością dla nas jest również to, że osoby, które przechodzą obok nas to czasem się zatrzymują, by wspólnie pomodlić się, albo też porozmawiać o wierze – dodała rzeczniczka Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

Również ks. Michał Krawczyk z Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji powiedział, że „to, co rozważamy i czym chcemy żyć, to trzeba z tym słowem iść do innych i nim ich obdarować”.

Uczestnicy Bible-ingu w Częstochowie rozważali Ewangelię o Dobrym Pasterzu (J 10, 11-18).

Wydarzenie odbyło się również w Radomsku (Plac 3-go Maja), Wieluniu (Plac Legionów) i Zawierciu ( ul. Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego 2 - przy fontannach).

M. in. w Bible-ingu w Wieluniu wziął udział również bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Pierwszy raz Bible-ing odbył się na ulicach Częstochowy 20 kwietnia 2013 r. z inicjatywy nazaretanki, siostry Goretti Jach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem