Reklama

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Nadawanie imion

2017-01-04 10:27

Ks. Mariusz Rosik
Niedziela Ogólnopolska 2/2017, str. 31

Graziako
Kościół św. Lidii w Filipi - Chrzest Jezusa

Jedną z żydowskich metod interpretacji Biblii jest midrasz – rodzaj sentencji, przypowieści lub krótkiego opowiadania, dzięki któremu głębiej można zrozumieć tekst natchniony. Jeden z midraszy dotyczy zwyczaju nadawania imienia nowo narodzonemu dziecku. Każdy z nas nosi trzy imiona – głosi ludowa mądrość żydowska. Pierwsze – nadają nam rodzice, drugie – wybieramy sobie sami poprzez to, co czynimy, a trzecie – wybierają nam inni ludzie dzięki temu, jak nas widzą.

Patrząc w tym kluczu na Mateuszową relację z chrztu Jezusa w Jordanie, można wysnuć wniosek, że imię rozpoczynającego swą publiczną działalność Mesjasza brzmi: Umiłowany przez Boga. Właśnie takim imieniem nazwał Go Ojciec: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3, 17). Rozpoczęta przy chrzcie misja Jezusa, która zakończyła się męką, śmiercią i zmartwychwstaniem, potwierdziła, że On sam mógłby nadać sobie imię, które objawił niegdyś Maryi archanioł Gabriel. Imię Jezus oznacza: „Bóg zbawia”, a właśnie do zbawienia prowadziła Jezusowa działalność.

Reklama

Pozostaje więc trzecie imię Jezusa. To, które nadaje Mu każdy z nas. A zawarte jest ono w odpowiedzi na pytanie, kim dla mnie osobiście jest Ten, który wkroczył w wody Jordanu, by od Jana przyjąć chrzest.

Tagi:
chrzest

Franciszek: dziękujmy za dar chrztu św.

2018-05-02 10:44

tłum. st (KAI) / Watykan

Do okazania wdzięczności za sakrament chrztu św. i konsekwentnego życia jego łaską zachęcił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o tym sakramencie papież mówił o znaczeniu wody chrzcielnej, wyrzeczeniu się szatana i wyznania wiary. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 15 tys. wiernych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuując refleksję na temat chrztu św. chciałbym dzisiaj omówić centralne obrzędy, które odbywają się przy chrzcielnicy.

Zastanówmy się najpierw nad wodą, na którą przyzywana jest moc Ducha Świętego, aby miała siłę odradzającą i odnawiającą (por. J 3, 5 i Tt 3, 5). Woda jest źródłem życia i zdrowia, a jej brak powoduje zamieranie wszelkiej płodności, jak to się dzieje na pustyni. Jednakże woda może być również przyczyną śmierci, gdy zatapia swymi falami lub w dużych ilościach wszystko niszczy. Wreszcie woda może obmywać, przemywać, oczyszczać.

Wychodząc z tej powszechnie uznawanej symboliki naturalnej, Biblia opisuje Boże działania i obietnice poprzez znak wody. Znajdujemy pewne wyrocznie Pana wypowiedziane ustami proroków, jak na przykład Izajasza: „wyleję wodę na spieczoną ziemię” (44,3); a u Ezechiela: „Pokropię was czystą wodą, aby was oczyścić” (36,25).

Dlatego Kościół przyzywa Ducha nad wodą „aby wszyscy, przez chrzest pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia” (Obrzędy chrztu dzieci, n. 54). Modlitwa poświęcenia mówi, że Bóg przygotował wodę „aby wyrażała łaskę chrztu świętego” i przypomina główne zapowiedzi biblijne: nad wodami początku świata unosił się Duch Boży, aby uczynić je zalążkiem życia (por. Rdz 1,1-2); woda potopu oznaczała kres grzechu i początek nowego życia (por. Rdz 7, 6-8,22); przez wody Morza Czerwonego synowie Abrahama zostali wyzwoleni z niewoli egipskiej (por. Wj 14,15-31). W związku z Jezusem przypomniano chrzest w Jordanie (por. Mt 3,13-17), krew i wodę, które wypłynęły z Jego boku (por. J 19,31-37), i nakaz wystosowany do uczniów, aby chrzcili wszystkie narody w imię Trójcy Świętej (por. Mt 28,19). Mocni tą pamięcią prosimy Boga, by zesłał na wodę chrzcielną łaskę Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał (por. Obrzędy chrztu dzieci, n. 54). W ten sposób woda ta zostaje przemieniona w wodę niosącą w sobie Ducha Świętego. I tą wodą posiadającą moc Ducha Świętego chrzcimy dzieci, dorosłych, wszystkich.

Po poświęceniu wody chrzcielnej trzeba usposobić serce, aby przystąpić do chrztu. Dzieje się to poprzez wyrzeczenie się szatana i wyznanie wiary, - dwa akty ściśle ze sobą powiązane. Na ile mówię „nie” propozycjom diabła - tego, który dzieli – na tyle jestem w stanie powiedzieć „tak” Bogu, który wzywa mnie, bym upodobnił się do Niego w myślach i czynach. Diabeł dzieli, natomiast Bóg zawsze łączy wspólnoty, ludzi w jeden lud. Nie można przylgnąć do Chrystusa stawiając warunki. Konieczne jest oderwanie się od pewnych więzów, aby móc naprawdę podjąć inne. Pewni ludzie, którzy nie znają w pełni swej tożsamości, nie potrafią z nią sobie poradzić, mówią „Pan Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”. Ale tak nie można być: albo jesteśmy z Bogiem, albo z diabłem. Dlatego wyrzeczenie się szatana jest aktem wiary, są one ze sobą ściśle związane. Trzeba zerwać mosty, pozostawiając je za sobą, aby podjąć nową Drogę, którą jest Chrystus.

Odpowiedź na pytania – „Czy wyrzekasz się szatana, wszystkich jego dzieł i wszystkich jego pokus” - sformułowana jest w pierwszej osobie liczby pojedynczej: „Wyrzekam się”. W ten sam sposób wyznawana jest wiara Kościoła, gdy mówimy: „Wierzę”. Jest to decyzja odpowiedzialna, która wymaga przełożenia na konkretne gesty ufności w Bogu. Akt wiary zakłada pewne zobowiązanie, w którego wytrwałym dochowaniu w różnych sytuacjach i doświadczeniach życia pomoże sam chrzest Pamiętajmy o prastarej mądrości Izraela: „Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie!” (Syr 2, 1). Wyrzeczenie się grzechu, pokus złego, szatana, będących źródłem i przyczyną wszelkiego grzechu, a w sensie pozytywnym wiara w to, w co wierzy Kościół to nie akty chwilowe, ograniczone do chwili chrztu; są to postawy, które towarzyszą całemu rozwojowi i dojrzewaniu życia chrześcijańskiego.

Drodzy bracia i siostry, kiedy zanurzamy rękę w wodzie święconej i czynimy znak krzyża, pomyślmy z radością i wdzięcznością o chrzcie, który otrzymaliśmy i odnówmy nasze „Amen”, bowiem woda święcona przypomina nam o naszym chrzcie, i ponawiamy nasze „Amen”, wyrażając radość, że mogę żyć jako zanurzony w miłości Trójcy Świętej. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: abp Wilson postanowił ustąpić ze stanowiska

2018-05-23 10:24

st (KAI) / Adelajda

Arcybiskup Adelajdy w Australii, Philip Wilson uznany wczoraj przez Sąd w Newcastle, w Nowej Południowej Walii winnym ukrywania przestępstw pedofilii ogłosił, że w najbliższy piątek ustąpi ze stanowiska.

Episkopat.pl

Abp Wilson nie wskazał, czy odwoła się od wyroku. 67-letni hierarcha został uznany winnym zatajenia nadużyć, jakich dopuścił się ks. James Fletcher w stanie Nowej Południowej Walii w latach siedemdziesiątych. Ks. Fletcher zmarł w więzieniu w 2006 r., rok po tym, jak uznano go za winnego ośmiu przypadków molestowania ministrantów i skazano na 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd w Newcastle orzekł we wtorek 22 maja, że chłopcy powiedzieli ks. Wilsonowi o molestowaniu i że nie zgłosił tego, ponieważ chciał chronić reputację Kościoła. Oczekuje się, że wyrok w sprawie abp Wilson zostanie wydany w czerwcu b.r. Grozi jemu kara do dwóch lat więzienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dr Wanda Półtawska: chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni

2018-05-23 21:46

abd / Warszawa (KAI)

Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia – tak o swojej misji mówiła dr Wanda Półtawska podczas spotkania autorskiego zorganizowanego w duszpasterstwie oo. dominikanów w Warszawie przy ul. Freta. Odbyło się ono z okazji promocji najnowszej książki dr Półtawskiej „Genealogia divina. Boże pochodzenia człowieka”, wydanej nakładem Edycji św. Pawła.

B. M. Sztajner/Niedziela

Tłumy warszawiaków zebrały się w środowy wieczór w sali prowincjalskiej duszpasterstwa oo. dominikanów przy ul. Freta w Warszawie na spotkaniu autorskim z dr. Wandą Półtawską, przyjaciółką św. Jana Pawła II, obrończynią życia i specjalistką w dziedzinie psychiatrii. Okazją do spotkania była promocja najnowszej książki dr. Półtawskiej pt. „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, będącej zbiorem wykładów poświęconych małżeństwu i rodzicielstwu.

Wprowadzając w temat spotkania, jego moderator o. Stanisław Tasiemski OP przypomniał na wstępie, że przez całe życie, w różnych jego kontekstach, dr Wanda Półtawska stawia pytanie o to: „kim jest człowiek” i wokół tego pytania buduje nauczanie o wartości ludzkiego życia i podejmowanych przez człowieka wyborów.

„Gdzie tkwi tajemnica szczęścia, powodzenia, sukcesu ludzkiego życia, do którego często dążymy za wszelką cenę? (…) Jak być w pełni kobietą, mężczyzną i ojcem?” - wyliczał możliwe do zadania w tym kontekście pytania dominikanin, zaznaczając zarazem, że wszystkie słowa wydają się zbędne w sytuacji, w której nadarza się okazja, by oddać głos dr. Półtawskiej.

W swoim wystąpieniu autorka wyjaśniała genezę powstania książki, a także inspiracje, które towarzyszą jej w wieloletniej pracy z młodzieżą i młodymi małżonkami.

„Na początku, kiedy wróciłam z wojny po różnych perypetiach, postanowiłam, że będę lekarzem, choć wcześniej nie miałam takiego zamiaru. Wojna mnie do tego namówiła. Z medycyny postanowiłam wybrać najbardziej humanitarną dziedzinę: psychiatrię juwenilną. Ja jestem specjalistka od młodzieży” - wyjaśniała na wstępie, podkreślając, że to właśnie ludzie młodzi i znajdują się w centrum jej zainteresowania i prowadzili ją od tzw. trudnej młodzieży, do trudnych rodziców i rodzin. Podkreślała też, że rozwój człowieka, który jest przedmiotem jej zainteresowań naukowych, jest wpisany w boskie pochodzenie człowieka, który – stworzony z jednej komórki – jest przez Boga powołany do rozwoju.

„Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia” - mówiła, zaznaczając, że jako młody ksiądz, Karol Wojtyła opiekował się służbą zdrowia i medycyną, a więc obszarami, które znajdowały się także w jej zainteresowaniu, co zapoczątkowało ich wieloletnią współpracę i przyjaźń budowaną na wspólnej trosce o człowieka.

Mówiąc o osobistych inspiracjach zaczerpniętych od Karola Wojtyły, dr Półtawska wspominała też zainteresowania przyszłego papieża filozofią personalistyczną, która stała się dla niej inspiracją do stworzenia sposobu pracy z trudną młodzieżą i trudnymi rodzinami. Przywołała też dwa zdania Wojtyły, skierowane do uczestników małżeństw przeżywających trudności, które dla niej stały się podstawą wieloletniej pracy z małżonkami: „Najpierw zróbcie sobie program minimalny. Niczego sobie wzajemnie nie niszczcie. To nie jest program pozytywny, to jest program minimalnie negatywny. (…) A drugie zdanie brzmiało: jest jedno wyjście: furtka pokory. Niechaj każde z was uklęknie i powie: moja wina. Bo póki mówisz: twoja wina, nie masz żadnego wyjścia”.

Przechodząc od osobistych inspiracji, do motywów, które kierowały nią podczas pisania książek, podkreślała, że chciała, zachęcić młodych ludzi do czytania dokumentów przygotowywanych najpierw przez biskupa, a następnie przez papieża Wojtyłę, które były owocem jego wieloletnich doświadczeń pracy, m.in. z młodzieżą. Wśród tych dokumentów wymieniła m.in. „Miłość i odpowiedzialność”, papieską publikację, którą określiła określiła jako lekturę obowiązkową, a także list Jana Pawła II do rodzin.

„Ta książka, to jest po prostu skrypt dla moich dawnych studentów” - mówiła, zdradzając, że składają się na nią wykłady, które niegdyś głosiła studentom, a których treść skrzętnie udokumentowała Ewa Ablewicz-Rzeczkowska. Przekonywała, że poznawanie nauczania Kościoła o człowieku, wykładanego m.in. przez Jana Pawła II, to droga do szczęścia i świętości dla każdego.

„Jeżeli nie rozumiecie, kim jesteście, nie możecie być szczęśliwi” - mówiła, zwracając uwagę, że to nie entuzjazm względem osoby papieża, ale świadome zgłębianie jego nauczania jest najistotniejsze.

„Po raz pierwszy w historii świata papież Jan Paweł II wymyślił Światowe Dni Młodzieży. I wy wszyscy chcecie tam jechać, śpiewać mu Barki, ale dalej go nie chcecie czytać i nic nie wiecie!” - mówiła. Przypominała, że w tym nauczaniu jest zawarta papieska recepta na świętość rodziny, jaką jest świętość rodziców, której świadkami są dzieci. „Dzieci mają obserwować świętość rodziców, a nie awantury i krzywdy”. Za Karolem Wojtyłą przypominała także o świętości ciała ludzkiego. „Człowiek nie jest materią. Człowiek ma ciało, ale nie jest ciałem. Jest duchem ucieleśnionym” - mówiła. Przypominała, że wszelkie życie pochodzi od Boga przez mężczyznę, a kobieta jest sanktuarium tego życia, które ma tylko jedno zadanie: strzec tego życia.

Dr Półtawska mówiła też o obowiązku bronienia świętości życia i o tym, że ta obrona powinna być świadomym i konsekwentnym wyborem każdego człowieka. „Wybór, to nie: że coś sobie wziąłeś, ale: że coś musisz zostawić. (…) Życie chrześcijanina jest ciągłą ascezą” - przekonywała, zwracając uwagę, że Sakrament Bierzmowania niesie ze sobą konsekwencje takiego wyboru, które wyrażają się m.in. w przyjmowanych postawach i bronionych wartościach. Zwróciła też uwagę na trudności młodzieży w konsekwentnym podążaniu za dokonywanymi wyborami. „Młodzież rezygnuje dziś zupełnie z wolnej woli, bo wygodniej jest nie wiedzieć, nie umieć, nie rozumieć i zrzucić winę na trudne dzieciństwo i rodziców” - mówiła, dodając, za św. Janem Pawłem II, że jedynym zadaniem młodego człowieka powinno być świadome dążenie do świętości. Wielokrotnie podkreślała też, żemłodzi ludzie nie używają dziś rozumu, wolnej woli i sumienia i, że żyją w czasach, w których etyka została wyparta przez technikę.

„Masz być święty, wszyscy macie być święci. I ta książka ma pójść do wszystkich maturzystów, bo oni są w tym wieku, kiedy wydaje się, że już wszystko można” - podsumowała, zachęcając do lektury zbioru wykładów, wydanych pod wspólnym tytułem „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”.

„Nie chodzi o czytanie. Chodzi o przyjęcie poglądów, które tam są zawarte. W tej książce zawarta jest nauka personalizmu, pewnego filozofa, a konkretnie: świętego filozofa Karola Wojtyły” - zachęcała.

„Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, to zbiór wykładów dr. Wandy Półtawskiej wygłoszonych głównie w roku akademickim 2012/2013 dla słuchaczy bielskiego oddziału Instytutu Teologii Rodziny, założonego przy krakowskiej kurii przez ówczesnego bp. Karola Wojtyłę. Na publikację składają się wykłady nt. kobiety i mężczyzny, małżeństwa i rodziny, a także wykłady o tematyce uzupełniającej. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Edycja św. Pawła.

Wanda Półtawska z d. Wojtasik urodziła się 2 listopada 1921 r. w Lublinie. W młodości, podczas II wojny światowej była więźniem obozu koncentracyjnym w Ravensbrück. Po zakończeniu wojny rozpoczęła studia medyczne. Jest doktorem nauk medycznych oraz specjalistką w dziedzinie psychiatrii juwenilnej, profesorem Papieskiej Akademii Teologicznej i znaną obrończynią życia. Przez kilkadziesiąt lat przyjaźniła się i współpracowała z Karolem Wojtyłą, począwszy od czasów, gdy był on krakowskim duszpasterzem. Odznaczona m.in. Orderem Orła Białego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem