Reklama

Jestem od poczęcia

Pasterz wśród owiec 7

2016 – Rok Łaski

2016-12-28 14:21

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 1/2017, str. 6

Rafał Czepiński

Z metropolitą przemyskim abp. Adamem Szalem rozmawia ks. Zbigniew Suchy

KS. ZBIGNIEW SUCHY: – Księże Arcybiskupie, w imieniu Czytelników i diecezjan, chcę podziękować za świąteczne życzenia i życzyć, aby ten nowy rok kalendarzowy, który już liturgicznie trwa, był dla Księdza Arcybiskupa jak najbardziej pastersko spełniony. A za co Ksiądz Arcybiskup będzie dziękował w imieniu własnym i całej archidiecezji w mijającym roku kalendarzowym?

ABP ADAM SZAL: – Można powiedzieć, że każdy rok jest darem łaski od Pana Boga, łaski polegającej na tym, że Pan Bóg pozwala nam go przeżyć, że pozwala nam doświadczyć różnych wydarzeń. Wiele ich było w tym mijającym roku. Określenie „rok łaski” jest bardzo adekwatne do roku 2016, ponieważ mieliśmy w nim okazję z woli Ojca Świętego popatrzeć na istotny przymiot Pana Boga – Jego miłosierdzie. Miłosierdzie Boga dotyka każdego z nas i jest pewnym zobowiązaniem, które wynika choćby z tego ewangelicznego wezwania: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu, że niestrudzenie przypomina nam o obowiązku nie tylko zapatrzenia się w Boże miłosierdzie, ale także podejmowania czynów miłosierdzia. Nie można powiedzieć, że ten Rok Miłosierdzia się skończył i że mamy się teraz zająć czymś innym. Miłosierdzie, którego doświadczamy w sakramentach świętych, w spotkaniu z Panem Bogiem ma przekładać się na nasze życie. Ma to być postawa wobec drugiego człowieka podobna do tej, jaką Pan Bóg zajmuje wobec nas.
Było wiele wydarzeń w ciągu mijającego roku ściśle związanych z Bożym Miłosierdziem: Światowe Dni Młodzieży – ta imponująca uroczystość, która także koncentrowała się wokół tajemnicy miłosierdzia, piękna Droga Krzyżowa, chwile refleksji na spotkaniu z Papieżem, na spotkaniach w kościołach stacyjnych, które gromadziły młodzież przybyłą z całego świata, bardzo wrażliwą na tajemnicę Boga, którego chce poznawać; Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski, który trzeba koniecznie wyprowadzić z Bożego miłosierdzia, okazanego 1050 lat temu wobec naszej Ojczyzny i owocującego i w naszym życiu, pociągającego za sobą wdzięczność i pragnienie realizacji zobowiązań wynikających z chrztu świętego.

– Z pewnością będziemy też wspólnie dziękować za dar Wielkiej Pokuty na Jasnej Górze, którą właściwie zorganizowali ludzie świeccy, a także za Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, który swoje zarzewie miał także w grupach świeckich. Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia te dwie inicjatywy?

– Są one zapewne konsekwencją dobrego przyjmowania tajemnicy Bożego miłosierdzia i zobowiązań wypływających z chrztu świętego. Myślę, że ten rok łaski znalazł swój wyraz właśnie w tych dwóch wydarzeniach: w Wielkiej Pokucie, czyli w uświadomieniu sobie, że nie zawsze jesteśmy wierni zobowiązaniom chrześcijańskim, nie zawsze okazujemy wierność w naśladowaniu Boga, ale jednocześnie, że ciągle jesteśmy zobowiązani, aby o Nim świadczyć i w Akcie Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, który jest naturalną konsekwencją chrztu świętego, i Roku Miłosierdzia. Ważne jest, abyśmy szli dalej, abyśmy realizowali konsekwentnie to, co zawierało się w tych aktach, czyli żeby to przekładało się na nasze codzienne, zwykłe życie. Chodzi o to, żeby było ono nacechowane refleksją, że nie jesteśmy owładnięci jakimś fatum, ale że ciągle mamy iść do przodu, ciągle być świadomymi znakami Chrystusa w teorii i praktyce, tzn. przyznawać się do Niego, ale także dokumentować to naszym życiem.

– Ostatnie miesiące, pierwsze miesiące posługi pasterskiej Księdza Arcybiskupa ujawniły, że jest Ksiądz Arcybiskup otoczony ogromną życzliwością serc ludzi świeckich, którzy okazują troskę o to, czy Ksiądz Arcybiskup nie pracuje ponad siły, czy ma czas na odpoczynek. Chciałbym tu przytoczyć pewną anegdotę. Jeden kardynałów został ogłoszony na konklawe papieżem. W nocy nie mógł zasnąć, przewracał się na łóżku, co usłyszał jego sekretarz, śpiący w pokoju obok. Co chwilę przychodził więc do Papieża, pytając, czy dobrze się czuje. Za którymś razem Papież odpowiedział: „Jutro ogłoszę cię biskupem, idź spać”. I wtedy sytuacja trochę się odwróciła. Proszę nam opowiedzieć, jak z tym spaniem było w przypadku Księdza Arcybiskupa?

– Raczej nie narzekam na trudności w zasypianiu, natomiast kiedy to przypuszczenie w pewnym momencie się we mnie pojawiło, rzeczywiście utrudniło mi zasypianie. Podczas ówczesnej wizytacji kanonicznej dekanatu Domaradz, kiedy wieczorem spotkałem się z kapłanami pracującymi w parafii Golcowa, z obecnym Księdzem Dziekanem i wikariuszami, żeby podsumować dzień, około 21.00 zadzwonił telefon. Poszedłem do pokoju i w słuchawce usłyszałem łatwo rozpoznawalny głos abp. Celestino Migliore, który zapytał, czy nie wybieram się do Warszawy. Ponieważ odpowiedziałem, że nie, Arcybiskup Nuncjusz zaprosił mnie do Gniezna. Wróciłem, nic nie mówiąc, do księży zebranych na tym wieczornym spotkaniu, porozmawialiśmy chwilę i poszedłem spać, ale snu już nie było. Różne myśli, przypuszczenia przychodziły mi wtedy do głowy, bo Arcybiskup Nuncjusz nie powiedział nic, poza tym, że mnie zaprasza, a atmosfera oczekiwania na mianowanie następcy Arcybiskupa Józefa była żywa. Przewracałem się więc na łóżku, myśląc o tym, co będzie.
Pan Bóg daje dużo łaski i rzeczywiście spotykam się z wieloma ludźmi, którzy mówią, że pamiętają o mnie w modlitwie. To jest bardzo wzruszające i podnoszące na duchu. Widzę tę życzliwość także w bardzo prozaicznych sytuacjach. Przynajmniej raz w miesiącu pielgrzymuję na Kalwarię i podczas tej wędrówki często ktoś mnie pozdrawia, uśmiecha się, czasem chwilę porozmawiamy. Taka życzliwość jest nam wszystkim potrzebna i tej życzliwości międzyludzkiej z całego serca życzę wszystkim Czytelnikom „Niedzieli”.

– Niech więc na tej drodze nowego roku pielgrzymowania Księdza Arcybiskupa będzie dużo uśmiechniętych ludzi, tak jak na tym 26-kilometrowym odcinku do Kalwarii.

– Bardzo dziękuję. Czytelnikom życzę, by w tym nowym roku duszpasterskim byli świadomi, że są wybrani i posłani, aby drugiemu człowiekowi nieść dobrą nowinę o tym, że Pan Bóg nas kocha. Szczęść Boże.

Tagi:
wywiad Abp Adam Szal

Abp Szal: o. Wenanty Katarzyniec kontemplował miłosierdzie i przybliżał je drugiemu człowiekowi

2018-04-07 23:10

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

O. Wenanty Katarzyniec nie tylko kontemplował miłosierdzie Boże, ale przybliżał je dla drugiego człowieka – mówił abp Adam Szal w Kalwarii Pacławskiej, gdzie trwają dni modlitw o beatyfikację Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca. Metropolita przemyski zachęcał również, aby bardziej niż układom politycznym, ufać Panu Bogu.

Archiwum Kurii
Bp Adam Szal

Abp Szal przywołał słowa o. Maksymiliana Kolbego, który pisał, że „o. Wenanty nie silił się na rzeczy nadzwyczajne, ale zwyczajne wykonywał w sposób nadzwyczajny”. – I to jest chyba jedna z najpiękniejszych definicji, którą można i trzeba odnieść do Czcigodnego Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca. Wiemy, że dał się poznać jako ten, który miłosierdzie Boże nie tylko kontemplował dla siebie, ale przybliżał je dla drugiego człowieka. Dał się poznać jako gorliwy zakonnik, odejmujący ofiarnie zlecone mu obowiązki – mówił.

Hierarcha przypomniał, że o. Wenanty głosił rekolekcje, odwiedzał chorych i cierpiących, był wierny regule zakonnej, odznaczał się kulturą bycia i „niósł w sobie owoce Ducha Świętego”. – Dominowała w nim troska, by być na wzór Chrystusa żertwą ofiarną – powiedział.

Kaznodzieja mówił także o zaufaniu, którego Bóg oczekuje od ludzi. Stąd na obrazie Jezusa Miłosiernego napis: „Jezu, ufam Tobie”. – Mamy więc ufać nie sobie, nie układom politycznym, nie systemom gospodarczym, ale przede wszystkim Panu Bogu. Ale przede wszystkim trzeba odciąć się od zła, od tej fali, która zdaje się nas jak tsunami pochłaniać. Trzeba być jak wyspa, która jest tak mocna, że potrafi oprzeć się różnym falom w oparciu o sumienie i Dekalog – podkreślił.

Abp Szal zapewniał, ze Chrystus nigdy nie meczy się przebaczaniem ludziom grzechów i zachęcał do częstego korzystania z sakramentu spowiedzi.

Sługa Boży o. Wenanty Katarzyniec był kapłanem, należał do zakonu franciszkanów konwentualnych. Urodził się 7 października 1889 r. w Obydowie koło Lwowa, a na chrzcie otrzymał imię Józef. Pochodził z ubogiej wiejskiej rodziny.

Jego życie zakonne nacechowane było pobożnością, modlitwą i ascezą. Prowadził głębokie życie duchowe, dużo czytał, robił wiele notatek. Dał się poznać przede wszystkim jako dobry spowiednik i kaznodzieja, a jednocześnie człowiek skromny i gorliwy. Mimo młodego wieku sprawował funkcję magistra nowicjatu. Zmarł na gruźlicę płuc 31 marca 1921 r. w Kalwarii Pacławskiej.

W 1950 r. w Kurii Biskupiej w Przemyślu odbył się proces informacyjny dotyczący świętości życia o. Wenantego Katarzyńca, a następnie dokumenty zostały przekazane do Rzymu. 26 kwietnia 2016 r. papież Franciszek wyraził zgodę na publikację dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego o. Wenantego, co formalnie zakończyło proces beatyfikacyjny – od tej pory przysługuje o. Wenantemu tytuł: Czcigodny Sługa Boży.

23 października 2017 r. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych udzieliła pozwolenia na przeprowadzenie kanonicznego rozpoznania doczesnych szczątków Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca i przeniesienie ich z podcieni kościoła do przygotowanego grobu we wnętrzu kościoła. Tak się stało 24 marca 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Inauguracja V Synodu Diecezji Tarnowskiej

2018-04-21 18:05

Ks. Ryszard St. Nowak / Diecezjalny Serwis Informacyjny

Głos dzwonów z kościołów całej diecezji obwieścił inaugurację V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Ks. Ryszard St. Nowak
Ks. Ryszard St. Nowak

Uroczysta liturgia inauguracyjna rozpoczęła się w sobotę 21 kwietnia o godz. 10.00 i obejmowała trzy stacje: modlitwa w kościele sanktuaryjnym Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie połączona z adoracją Najświętszego Sakramentu, procesyjne przejście ulicami miasta do katedry ze śpiewem Litanii do Wszystkich Świętych, oraz Msza święta w tarnowskiej katedrze pod przewodnictwem metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Mszę świętą koncelebrowali: biskup tarnowski Andrzej Jeż, arcybiskup Henryk Nowacki, biskup kielecki Jan Piotrowski, biskupi Jan Szkodoń i Jan Zając z Krakowa, bp Edward Białogłowski z Rzeszowa, bp Edward Frankowski z Sandomierza, bp Piotr Greger z Bielska-Białej, bp Stanisław Jamrozek z Przemyśla, biskupi pomocniczy diecezji tarnowskiej Wiesław Lechowicz, bp Stanisław Salaterski, bp Leszek Leszkiewicz – Przewodniczący Komisji Przygotowawczej V Synodu, biskup senior Władysław Bobowski oraz kilkuset kapłanów przybyłych z całej diecezji tarnowskiej. W inauguracji uczestniczyły także licznie zgromadzone siostry zakonne, diakoni, alumni Seminarium Duchownego oraz kilka tysięcy świeckich, w tym m.in. delegacje przybyłe z parafii diecezji, członkowie komisji synodalnych, członkowie różnych ruchów i stowarzyszeń katolickich.

Ks. Ryszard St. Nowak

W uroczystości inauguracji V Synodu uczestniczył także – jako obserwator – ks. kanonik Dariusz Bojczyk – przedstawiciel Prawosławnego Arcybiskupa Paisjusza, Ordynariusza Przemysko-Gorlickiego. Na uroczystość przybyli też przedstawiciele władz świeckich z miast i miejscowości na terenie diecezji tarnowskiej oraz służb mundurowych.

We wprowadzeniu do liturgii inauguracji V Synodu biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił, że „wkraczając na drogę synodalną chcemy otworzyć nasz diecezjalny dom na powiew Ducha Świętego, który jest Duchem Stworzycielem odnawiającym boską świeżością oblicze Kościoła i świata. (…) I chociaż nasza diecezja ma piękne i bogate oblicze duchowe ukształtowane wiarą i świadectwem życia pokoleń naszych przodków, osób duchownych i wiernych świeckich, to jednak mamy także świadomość konieczności ustawicznej odnowy” - mówił biskup Jeż. „Najważniejszym celem synodu – kontynuował biskup Jeż – jest obranie takich kierunków pracy duszpasterskiej, które najskuteczniej dopomogą współczesnemu człowiekowi na drodze zbawienia”.

Od poprzedniego synodu – zakończonego w roku 1986 - zmieniła się zupełnie sytuacja polityczna i geopolityczna Polski, zmieniła się mentalność, uwarunkowania kulturowe, podejście do wielu kwestii kościelnych, do praktyk religijnych i kwestii moralnych. Zaistniała nowa sytuacja prawna Kościoła i Państwa oraz pojawiły się nowe zagrożenia w postaci destrukcyjnych ideologii. Konieczne jest zatem nowe spojrzenie na całokształt życia naszej diecezji i obranie pewnych kierunków dalszej pracy duszpasterskiej.


Fragment homilii abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Bp Jeż: dlaczego rodzina będzie tematem pierwszego roku obrad synodalnych?

Na jakie owoce synodu liczy biskup tarnowski Andrzej Jeż?


Przebieg prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej został rozplanowany na trzy kolejne lata. Każdy rok będzie skoncentrowany szczególnie na jednej dziedzinie życia Kościoła. Zatem pierwszy rok synodu (2018/2019) będzie poświęcony rodzinie w całościowym jej ujęciu. W drugim roku (2019/2020) prace będą koncentrować się wokół problematyki związanej z życiem i funkcjonowaniem wspólnoty parafialnej, zaś w trzecim roku (2020/2021) zostanie podjęta tematyka ewangelizacji. Oprócz tych wiodących zagadnień zostaną podjęte także inne, jak chociażby odnajdywanie się Kościoła w nowym wymiarze administracyjno-prawnym, głębsze zaangażowanie Kościoła w kwestie społeczne, głoszenie Ewangelii w zróżnicowanych kontekstach współczesnej kultury i wykorzystanie cyberprzestrzeni do ewangelizacji. Biskup Andrzej Jeż podkreśla także potrzebę wyjścia naprzeciw tych, którzy są na uboczu wspólnoty Kościoła lub go kontestują. W liście pasterskim z okazji inauguracji V Synodu biskup Jeż napisał: „Pragniemy zarzucić ewangeliczne sieci jak najdalej, również w kierunku osób poszukujących Boga, niepraktykujących, oddalonych od Kościoła. Bardzo zależy mi, ażeby również te osoby zaprosić do dyskusji w ramach synodu”.

Ks. Ryszard St. Nowak

Przewodniczący Komisji Przygotowawczej V Synodu biskup Leszek Leszkiewicz, w krótkim rozważaniu przy pierwszej stacji uroczystości inauguracyjnej zachęcał, aby wszyscy, którzy tworzą Kościół tarnowski, a zwłaszcza wezwani na synod, umieli słuchać Słowa Bożego i pozwolili, by to Słowo ich przemieniało i dodawało odwagi. „Potężne wezwanie do nas wszystkich, by w czasie synodu i także później, każdy z nas zadbał o to, by jego serce było wolne od grzechu, czyli zanurzone całkowicie w łasce Pana. Słuchać Bożego Słowa to mieć w szacunku Pismo Święte i nie rozstawiać się z nim, kiedy będą obrady, kiedy będziemy dyskutowali, szukali tego, co dobre dla Kościoła tarnowskiego” – powiedział.

Arcybiskup Marek Jędraszewski, który przewodniczył Mszy świętej w katedrze tarnowskiej, nawiązując do hasła synodu: „Kościół na wzór Chrystusa”, podkreślił, że „Chrystus wzywa Kościół do otwarcia się na cały świat, także na świat pogański, aby poszerzał się jako wspólnota dzieci Bożych”. Mówiąc o zadaniach duszpasterskich stojących przed synodem, Metropolita Krakowski wskazał, że jest nim „głoszenie ludowi i dawanie świadectwa przez biskupa Andrzeja, jego biskupów pomocniczych, innych jego współpracowników i cały lud Boży Kościoła Tarnowskiego, że Bóg ustanowił Chrystusa sędzią żywych i umarłych; pogłębianie wśród ludu Bożego znajomości sprawy Jezusa z Nazaretu – ewangelizacja i nowa ewangelizacja”. Nie jest to łatwe zadanie – zaznaczył Metropolita - w sytuacji zderzenia się ze współczesną sytuacją kulturową, którą znamionuje zamknięcie się ludzi w swoim własnym „ja” (egotyzm i egocentryzm, dzisiaj określane przez jeszcze jedno pojęcie: selfizm). Mówiąc o zanikaniu we współczesnych czasach świadomości i poczucia obiektywnej prawdy, arcybiskup Jędraszewski podkreślił, że „przedrzeć się z prawdą Ewangelii, ukazać tę prawdę, którą jest Chrystus w epoce post-prawdy – to niełatwe, wielkie, wręcz konieczne zadanie, jakie staje przez Kościołem tarnowskim w ramach V Synodu”. Metropolita życzył Kościołowi tarnowskiemu, aby „dzięki refleksji synodalnej odzyskał i pogłębił w sobie radość, że jest z Chrystusem, że głosi Go światu, że może nieustannie powstawać i do Niego się zbliżać, odkrywać, że Pan czeka. Życzmy Księdzu Biskupowi i o to się modlimy, by Pan błogosławił Twoim świętym zamierzeniom”.

O uroczystej inauguracji V Synodu Diecezji Tarnowskiej został poinformowany – specjalnym telegramem Biskupa Tarnowskiego – Ojciec Święty Franciszek. W imieniu papieża Franciszka arcybiskup Angelo Becciu z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej skierował okolicznościowy list na okoliczność inauguracji. W liście czytamy m.in.: „Trzydzieści lat, jakie minęły od poprzedniego Synodu diecezjalnego rodzą zapewne potrzebę oceny, refleksji, retrospektywnego spojrzenia na dotychczasowe kierunki pracy duszpasterskiej, na prowadzone dzieła i efektywność podejmowanych działań. Rodzą również potrzebę spojrzenia w przyszłość, by wskazać nowe drogi apostolskiej misji Kościoła lokalnego, w kontekście dynamicznie zmieniającej się współczesnej sytuacji społecznej, kulturowej i religijnej”.

Papież Franciszek udzielił apostolskiego błogosławieństwa biskupowi tarnowskiemu Andrzejowi Jeżowi, jego współpracownikom, członkom komisji synodalnych oraz uczestnikom inauguracji V Synodu. Ojciec Święty wyraził nadzieję, że „oczekiwana odnowa pogłębi więzy jedności między Pasterzem Diecezji a kapłanami i wiernymi, umocni rodziny, uaktywni życie parafii i upowszechni dzieło ewangelizacji. Niech utwierdzi wszystkich w duchu wiary, obudzi pragnienie dążenia do świętości i ożywi świadomość przynależności do Kościoła powszechnego oraz łączności z Następcą Świętego Piotra” – napisał w imieniu papieża Franciszka arcybiskup Angelo Becciu.

Przygotowania do V synodu trwały ponad rok. Zagadnienia do dyskusji i postulaty przesyłali m.in. diecezjanie. Dotyczyły one m.in. sytuacji i duszpasterstwa rodzin, młodzieży, a także funkcjonowania parafii i sprawowania liturgii oraz katechizacji w szkołach. Diecezjanie cały czas mogą przesyłać swoje postulaty, kontaktując się z Sekretariatem Synodu, który mieści się w Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.

Podczas uroczystości inauguracji członkowie Komisji Głównej V Synodu oraz wszyscy powołani na synod złożyli Wyznanie wiary i przysięgę przed Biskupem Diecezjalnym Andrzejem Jeżem. Harmonogram prac poszczególnych dwunastu komisji synodalnych będzie ustalony w przyszłym miesiącu. Cyklicznie będą się też spotykać powołane już Parafialne Zespoły Synodalne, aby wspólnie poszukiwać jak najlepszych rozwiązań dla tarnowskiego Kościoła, wspólnot parafialnych, których podstawą są rodziny. Właśnie rodzinie będzie poświęcony pierwszy rok obrad V Synodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bible-ing w Częstochowie

2018-04-22 17:58

Ks. Mariusz Frukacz

„Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, pod takim hasłem na zakończenie Tygodnia Biblijnego odbył się 22 kwietnia w archidiecezji częstochowskiej Bible-ing, czyli medytacja Słowa Bożego na ulicach miasta.

Ks. Mariusz Frukacz

Organizatorem tegorocznego Bible-ingu był m.in. Zespół ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

W Częstochowie w wydarzeniu wzięło udział ponad 50 osób, które najpierw o godz. 15. 00 spotkały się na modlitwie na placu przykościelny przy parafii św. Jakuba, by następnie udać się w różne miejsca w centrum miasta.

Zobacz zdjęcia: Bible-ing w Częstochowie

Bible-ing to piętnastominutowa medytacja Pisma Świętego w zupełnej ciszy. W rozmowie z „Niedzielą” Karol Jakubczyk, który uczestniczył w Bible - ngu po raz pierwszy zaznaczył, że to dla niego bardzo ciekawe doświadczenie. - Uważam, że Pismo Święty ma duży wpływ na nasze życie. Czasem odnajduję w nim coś, co naprawdę chwyta za serce – powiedział Karol Jakubczyk.

Natomiast siostra Ewelina Dudzik, zmartwychwstanka, dodała: „Obecność nasza z Pismem Świętym w centrum miasta jest jakimś znakiem dla tych, którzy przechodzą obok nas. Jest to niezwykła okazja do dania świadectwa o obecności Chrystusa w tej przestrzeni, w której żyjemy na co dzień. Ludzie przechodzący zatrzymują się i czasem pytają o naszą wiarę”.

- Każdego roku w Bible-ingu uczestniczą nowe osoby i jest ich coraz więcej. Ci, którzy wcześniej doświadczyli czegoś ważnego podczas Bible-ingu w poprzednich latach przyprowadzają tutaj swoich bliskich, znajomych i przyjaciół – podkreśliła Agnieszka Armacińska, rzeczniczka Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

Zdaniem Agnieszki Armacińskiej „to jest niezwykła atmosfera działania Słowa Bożego”. - Radością dla nas jest również to, że osoby, które przechodzą obok nas to czasem się zatrzymują, by wspólnie pomodlić się, albo też porozmawiać o wierze – dodała rzeczniczka Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w Archidiecezji Częstochowskiej.

Również ks. Michał Krawczyk z Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji powiedział, że „to, co rozważamy i czym chcemy żyć, to trzeba z tym słowem iść do innych i nim ich obdarować”.

Uczestnicy Bible-ingu w Częstochowie rozważali Ewangelię o Dobrym Pasterzu (J 10, 11-18).

Wydarzenie odbyło się również w Radomsku (Plac 3-go Maja), Wieluniu (Plac Legionów) i Zawierciu ( ul. Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego 2 - przy fontannach).

M. in. w Bible-ingu w Wieluniu wziął udział również bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Pierwszy raz Bible-ing odbył się na ulicach Częstochowy 20 kwietnia 2013 r. z inicjatywy nazaretanki, siostry Goretti Jach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem