Reklama

45 lat na to czekałem

2016-12-28 14:21

A.D.
Edycja kielecka 1/2017, str. 7

T.D.
Ks. kan. Stanisław Gil z patentem oficerskim

W latach 1971-1973 ks. kan. Stanisław Gil został przymusowo wcielony do wojska – do jednostki kleryckiej w Brzegu. Po 45 latach wraz z innymi kapłanami żołnierzami otrzymał od Prezydenta RP stopień oficerski

Proboszcz w Trzcińcu ks.kan. Stanisław Gil z dumą pokazuje Patent Oficerski z nominacją na stopień podporucznika, podpisany przez prezydenta RP i zwierzchnika sił zbrojnych Andrzeja Dudę. – 45 lat na to czekałem – mówi.

W okresie od 1959 do 1980 r. wbrew protokołowi wspólnej Komisji Rządu RP i Episkopatu Polski, sformułowanym w związku z porozumieniem Państwo – Kościół, a zawartym 14 kwietnia 1950 r., do wojska przymusowo wcielono ok. 3000 kleryków z seminariów duchownych. W wolnej Polsce doczekali się patentów, honoru, wspomnienia.

Na patencie ks. Gila napisano: „Stwierdzam, że ks. Stanisław Jan Gil wykazawszy zalety prawdziwe powołaniu oficera oraz zdolności do spełniania obowiązków nadanego stopnia oficerskiego i gotowość poświęcenia wszystkiego ku dobru i chwale Ojczyzny, w dniu 27 X 2016 roku uzyskał stopień podporucznika”. Wręczenia Patentów Oficerskich 3 grudnia w katedrze polowej WP dokonał Antoni Macierewicz – minister obrony narodowej. Postanowienia nadania I stopnia oficerskiego grupie (kolejnej już) 255 kapłanów, byłych alumnów – żołnierzy, podpisał prezydent Andrzej Duda. W tej grupie uhonorowanej wspomnianego 3 grudnia, znaleźli się księża diecezji kieleckiej: ks. Jan Śledzianowski, ks. Marian Czajka, ks. Ryszard Zaborek, ks. Stanisław Włosowicz, ks. Jan Robak, ks. Stefan Świderski, ks. Jan Seweryn, ks. Jan Wojcieszek, ks. Czesław Sikorski, ks. Zygmunt Dulewicz oraz ks. Stanisław Gil. Wszyscy otrzymali stosowne patenty, zestaw pamiątek oraz publikację „Oficer polski”.

Reklama

– 45 lat temu, tuż po maturze ubowiec czekał na mnie przed domem w Wolbromiu. Był 1 lipca 1971 r. Chciał mnie zwerbować, kusił studiami i pieniędzmi; grzecznie powiedziałem: dziękuję, jestem studentem I roku kieleckiego seminarium – wspomina ks. Gil. Nie było to ich ostatnie spotkanie, do kolejnego doszło podczas komisji wojskowej w Olkuszu. – Pomachał mi przed oczami książeczką wojskową i pyta: rezygnuje pan z seminarium? A ja wtedy zacytowałem to, co Ojciec Święty Jan XXIII napisał w „Dziejach duszy”: „Dziękuję Bogu, że byłem w wojsku”. Jakiż on był wtedy wściekły. Ale dzisiaj wybrałbym tak samo – mówi ks. kan. Stanisław Gil.

– Dla nas, parafian, to wielki zaszczyt i duma, że nasz Ksiądz Proboszcz ma tak chlubną przeszłość i znalazł się w zacnym gronie kapłanów docenionych przez Pana Prezydenta. Jesteśmy wdzięczni Bogu za to historyczne wydarzenie, które dla starszych i młodszych parafian jest lekcją historii – mówi Elżbieta Zaczkowska z parafii Trzciniec.

Wcześniej 13 października Prezydent podpisał analogiczne postanowienie odnoszące się do pierwszej grupy 132 kapłanów alumnów – żołnierzy. Byli wśród nich czterej księża diecezji kieleckiej: ks. Władysław Sowa, ks. Henryk Konofalski, ks. Jan Dudek, ks. Stanisław Kieczyński. – Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że te patenty porucznikowskie, które dzisiaj miałem zaszczyt wręczyć, są równe patentom generalskim, bo jesteście w duszy, w sercu i w zasłudze dla Polski generałami armii Rzeczpospolitej – mówił wówczas szef MON Antoni Macierewicz.

– Była to dla mnie podniosła, historyczna uroczystość, na którą czekałem 50 lat. Sprawę odwlekano, była niewygodna, wielu z księży już tej sprawiedliwości historycznej nie doczekało, dlatego jestem pełen uznania dla Pana Prezydenta i Pana Ministra Obrony Narodowej, że tak zdecydowanie zajęli się tą kwestią – mówi ks. Władysław Sowa, który służył w Bartoszycach razem z bł. ks. Jerzym Popiełuszką.

Powoływanie kleryków seminariów duchownych do odbywania zasadniczej służby wojskowej było w PRL jedną z metod represji stosowanych wobec Kościoła. W ten sposób próbowano również odciągnąć jak największą liczbę alumnów od kapłaństwa. W roku 1966, na początku drugiego roku studiów, do odbycia służby wojskowej w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach został powołany także bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Funkcjonowały trzy jednostki specjalizujące się w „wychowywaniu” kleryków: w Szczecinie-Podjuchach, Gdańsku, Opolu. W późniejszym czasie jednostka w Opolu została przeniesiona do Brzegu, a jednostka z Gdańska do Bartoszyc. Przez dwa lata przymusowej służby kandydatów do kapłaństwa zmuszano do wykonywania ciężkich, często bezsensownych prac fizycznych, uniemożliwiano praktyki religijne, były przypadki nękania fizycznego i psychicznego, a także zachęty do porzucenia kapłaństwa w zamian za mieszkanie, świecką uczelnię, dobrą pracę.

Przeważająca część kleryków nie została złamana. Wielu z nich niestety nie doczekało się uhonorowania i historycznej prawdy. Zbyt długo czekali.

Tagi:
kapłan kapłan oficer

Pamięć o śp. ks. prał. Janie Ubermanie

2018-02-14 11:10

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińska 7/2018, str. IV

ks. Robert Gołębiowski
Ksiądz Arcybiskup dokonuje poświęcenia pamiątkowej tablicy upamiętniającej śp. ks. prał. Jana Ubermana

Wolin w dziejach naszej prasłowiańskiej ziemi odgrywał zawsze niepoślednią rolę. Wiązało się to z dziedzictwem tutejszego biskupstwa oraz bogatej historii skandynawskich wypraw, które wpływały na rozwój ówczesnego Jomsborgu. Powojenna historia przyniosła odbudowę z ruin majestatycznego kościoła pw. św. Mikołaja. Postacią, która przyczyniła się do tego i na trwałe wrosła w krajobraz Wolina, był ks. prał. Jan Uberman – prepozyt Wolińskiej Kapituły Kolegiackiej, którego rocznica śmierci przypadła 26 stycznia i była uroczyście wspominana.

Przypomnijmy krótko biografię Księdza Prałata, który całe swe wrażliwe, kapłańskie serce poświęcił budowaniu trwałych wspólnot serc w modlitwie, ale i także w wymiarze materialnego wizerunku powierzonych sobie kościołów. Przez 80 lat życia i 56 lat posługi kapłańskiej przyszło mu pracować jako wikariusz w Świebodzinie, w Słupsku w parafii pw. Królowej Różańca św., w Lipianach i w Szczecinie u św. Józefa. Następnie jako administrator w Radęcinie i w końcu w Wolinie od 14 czerwca 1986 do 2 września 2011 r. jako proboszcz, a później przez dwa lata będąc administratorem i po przejściu w stan senioratu przez cztery lata mieszkając przy wybudowanym przez siebie kościele filialnym w Dargobądziu. Wielokrotnie na łamach „Niedzieli” relacjonowaliśmy przebieg odbudowy dawnej wolińskiej tzw. katedry, która z niezwykłą pieczołowitością, misternie, cegła po cegle, wznosiła się z powojennych ruin. Ksiądz Prałat z ogromnym poświęceniem i zapałem doprowadził do tego, że 15 października 2000 r. abp Zygmunt Kamiński konsekrował wnętrze świątyni i można było w pełni sprawować tutaj Najświętszą Ofiarę i przybliżać wiernych do Boga. Kolejnym dziełem ks. prał. Jana był wybudowany kościół w Dargobądziu. Tam służył do ostatnich dni swego życia. Zasługą Księdza Prałata jest także troska o powstanie w archidiecezji Kapituły Kanoników z siedzibą przy kolegiacie w Wolinie (14 września 2008 r.).

W rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana 26 stycznia 2018 r. w murach Wolińskiej Kolegiaty sprawowana była uroczysta Eucharystia połączona z odsłonięciem i poświęceniem tablicy upamiętniającej dzieło kapłańskiego życia Księdza Prałata. Pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, w asyście obecnego prepozyta Kapituły ks. kan. Leszka Koniecznego oraz delegacji kanoników wolińskich, sprawowana była Msza św., w czasie której dostojny celebrans, nawiązując do wspominanych w ten dzień biskupów Tymoteusza i Tytusa, przypomniał także najbardziej charakterystyczne rysy osobowości Księdza Prałata, akcentując jego rozmodlenie i niezwykły hart ducha związany z całokształtem prac przy odbudowie świątyni. Wskazywał na heroizm i konsekwencję w działaniu, które sprawiły, że z ogromną determinacją bardzo wiernie kościół powrócił do dawnej świetności. Po udzieleniu pasterskiego błogosławieństwa licznie zebrani wierni przeszli pod boczny filar tuż pod sklepieniem chórowym, by być uczestnikami wzruszającego momentu odsłonięcia, a następnie poświęcenia tablicy, na której umieszczono następującą inskrypcję: „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja. W pierwszą rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana wdzięczni za 27 lat posługi duszpasterskiej w parafii św. Stanisława Biskupa, w parafii św. Mikołaja Biskupa, podniesienie z ruin XIII-wiecznej kolegiaty pw. św. Mikołaja Biskupa oraz troskę o kościoły filialne – parafianie wolińscy”. Uroczystego odsłonięcia tablicy dokonali: ks. kan. Wojciech Helak, minister Artur Balazs i Eugeniusz Jasiewicz – burmistrz Wolina. Metropolita Szczecińsko-Kamieński poświęcił tablicę, raz jeszcze wspominając ogromne zasługi Księdza Prałata dla Kościoła na ziemi wolińskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Krzyż: nocna Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości

2018-02-17 11:57

dziar / Święty Krzyż (KAI)

Ponad 200 osób – trzeźwiejących alkoholików, doświadczonych nałogiem i ich rodzin - uczestniczyło wczoraj późnym wieczorem w terenowej Drodze Krzyżowej z Nowej Słupi na Święty Krzyż, która jest organizowana w pierwszy piątek Wielkiego Postu. Wydarzenie, któremu przewodniczył bp Jan Piotrowski, włączono w rozpoczęty 11 lutego Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Każdy z uczestników otrzymał drewniany krzyż z napisem: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”.

Organizatorzy podkreślają, że społeczność osób trzeźwiejących bardzo aktywnie włącza się w przygotowanie nabożeństwa. Ich obecność z całymi rodzinami, z przyjaciółmi, wspólna modlitwa i poruszające świadectwa o upadkach i zmaganiu z nałogiem, mają znaczenie nie tylko dla nich samych, ale też dla pozostałych uczestników wydarzenia.

Przy jednej ze stacji mały Staś zaśpiewał poruszającą piosenkę o cierpieniach dzieci wskutek nałogu rodziców; przy innej Ryszard opowiadał o swojej bardzo trudnej drodze do trzeźwości, gdy był kilka razy karany, kilkakrotnie przeszedł odwyk, zniszczył rodzinę, ale dzięki miłości Jezusa wyszedł ze zniewolenia i odbudowuje swoje życie.

W bazylice na św. Krzyżu Mszy św. przewodniczył bp Jan Piotrowski, który poświęcił krzyże niesione przez uczestników nabożeństwa. W homilii biskup podkreślił znaczenie związania swojego losu z Jezusem, który daje siłę i oparcie w sytuacji wychodzenia z nałogu.

W okresie Wielkiego Postu, w diecezji kieleckiej są podejmowane różne inicjatywy trzeźwościowe.

Grupa Lubrzanka organizuje na terenie trzech gmin: Masłowa, Bodzentyna i Górna nabożeństwa Drogi Krzyżowej z modlitwą o trzeźwość. Nabożeństwa odbywają się za każdym razem w innej parafii. Przygotowują je grupy trzeźwiejących alkoholików. Bardzo mocnym akcentem wydarzeń są osobiste świadectwa alkoholików trzeźwiejących.

W parafii Uniejów od trzech lat trzeźwiejący alkoholicy organizują w Wielki Piątek nabożeństwo Drogi Krzyżowej, w tym roku będzie o godzinie 14.00. Sami przygotowują rozważania poszczególnych stacji, przy każdej z nich głoszą dwa lub trzy świadectwa. Do Uniejowa na Drogę Krzyżową przyjeżdżają osoby z okolic Miechowa i Wolbromia.

Uczestnicy starają się rozpropagować inicjatywę, rozdając ulotki profilaktyczne i informacyjne z adresami grup AA, dotyczące duszpasterstwa trzeźwości, rozdają obrazki z modlitwą o trzeźwość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Katowice: Zaprezentowano nowy, ekologiczny podręcznik do nauki religii

2018-02-17 19:51

ks.sk / Katowice (KAI)

W auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano w sobotę nowy podręcznik do nauczania religii pt. „Dzieci, los Ziemi leży w Waszych rękach”. W treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”.

3dman_eu/pixabay.com

Powstałą w Peru książkę autorstwa o. Juana Goicochea zaprezentowano dzisiaj w Katowicach. Podejmuje ona problemy ekologii, sprawiedliwości i ochrony stworzenia. Nad polską wersją językową czuwał ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny w archidiecezji katowickiej wraz z pracownikami Uniwersytetu Śląskiego. – Podjęliśmy się tłumaczenia, ponieważ potrzeba takiej refleksji ekologicznej – mówi ks. Kaczmarek, który wraz ze swoimi uczniami przełożył książkę z języka niemieckiego.

- Przede wszystkim chciałem służyć dzieciom, które gromadziły się w mojej parafii, szukałem czy nie ma takiego podręcznika, a skoro nie spotkałem, to sam napisałem, żeby służył dzieciom, żeby je edukował – mówi o. Goicochea o napisanej przez siebie książce.

Na prezentacji podręcznika był także obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który podzielił się swoim doświadczeniem zdobytym w krajach, w których książka powstawała. – Bliska mi jest zarówno Austria, jak i Peru – mówił abp Skworc. – Cieszę się, że dzisiaj reprezentacji tych państw mogę się tutaj dzisiaj spotkać, w tej wspólnej sprawie, jaką jest ekologia. Jest to nasza wspólna sprawa, sprawa wszystkich narodów. Chciałbym podziękować wam za to, że tej sprawie dajecie swoje serce – dodał hierarcha.

O treści książki opowiada ks. Kaczmarek mówiąc, że są w niej rozdziały mówiące o człowieku, jako tym, który jest w centrum świata przyrody. Podkreśla, że książka podejmuje zagadnienia, które są dzisiaj bardzo istotne. Wśród nich wymienia: mobbing, rasizm czy prawa człowieka.

Podręcznik skierowany jest do uczniów klas szkół podstawowych. Podejmuje zagadnienia związane z człowiekiem i ekologią w świetle nauczania Kościoła. W sposób szczególny w treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”. Pierwsze egzemplarze podręcznika trafią do rąk dzieci i młodzieży już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego. Obecnie książka jest wydrukowana w 5 tys. egzemplarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem